Dodaj do ulubionych

Licencjat vs magister

25.02.08, 13:56
Zastanawia mnie parę kwestii dotyczących tych dwóch stopni drogi
naukowej.

Czym tak naprawdę różni się licencjat od magistra?
Czy mając licencjat nie mam wyższego wykształcenia? (takie
informacje znalazłem w internecie, jednak sięgnąłem do źródeł i w
rozporządzeniu ministra nauki jest napisane, że to tytuł i to. W
moim rozumieniu jednak, licencjat jest jakby przedłużeniem liceum i
naszą specjalizacją zawodową, z kolei magister jest już tytułem
naukowym, najniższym ale naukowym, czy dobrze to rozumiem?)
Kwestia najważniejsza jaka jest wartości na rynku pracy licencjatu?

Jakie są wasze opinie na temat licencjatu i magistra? A także jak
oceniacie system boloński? Jest lepszy czy gorszy niż 5-letnie
studia?
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: Licencjat vs magister IP: *.chello.pl 25.02.08, 14:05
      Było już ileś wątków na ten temat, polecam lekturę.;)
      Licencjat (i inżynier) to wykształcenie wyższe zawodowe. Magister -
      po prostu wyższe. Oczko wyżej.
    • alex_koz Re: Licencjat vs magister 25.02.08, 14:24
      magister nie jest stopniem naukowym. z uwagi na to, że praca
      magisterska co do zasady jest praca odtworcza nie moze byc uznana za
      prace naukowa.
      majac licencjata masz wyzsze wyksztalcenie.

      ja akurat jestem zwolennikiem systemu bolonskiego, i dwuetapowych
      studiow wyzszych. takowy podzial przede wszystkim
      1) skraca czas studiow, co sprawia ze absolwenci szybciej wkraczaja
      na rynek pracy (poki co teoretycznie, bo praktycznie i tak 90%
      studentow studiuje 5 lat)

      2) umozliwia niejako "korekte" swojego wyksztalcenie przez osoby
      ktore w toku studiow watpliwosci co do wybory studiow: po uzyskaniu
      licejncjata moga podjac studia magisterskie na innej uczelni/nieco
      innym kierunku i uzyskac mgr z dziedziny ktora je bardziej interesuje

      3) umozliwia zakoczenie edukacji po 3 latach z tytulem magistra, co
      jest korzystne dla osob ktore w innym przypadku musialaby przerwac
      studia z powodow chociazby finansowych czy rodzinnych

      poza tym, mam wrazenie ze studia 5 letnie w Polsce sa fikcja, owszem
      zajecia trwaja 5 lat, ale znacza czesc studentow 4-5 roku pracuje
      zawodowo, a uczelnie i wyniakajace z niej obowiazki traktuje jako
      koniecznosc. jestem zwolennikiem studiow krotkich a intensywnych.

      blue fire, nieco sobie przeczysz piszac ze "licencjat jest jakby
      przedłużeniem liceum i naszą specjalizacją zawodową", liceum z
      zalozenia nie jest specjalizacja, zreszta licencjat moim zdaniem tez
      nie, raczej nabyciem pewnego zasobu wiedzy i umiejetnosci celem
      specjalizacji zawodowej, badz to poprzez mgr badz tez prace
      zawodowa.
      --
      Message of the day:
      Life is too short to waste your chance. Follow your soul and f***
      the rest.
      • blue_fire dziękuję za odpowiedź 25.02.08, 15:07
        Wielkie dzięki za odpowiedź.

        Zagłębiłem się nieco w ten temat. Tuż przed wprowadzeniem Systemu
        Bolońskiego, opozycjoniści tego modelu edukacji postawili tezę, że
        system ten wypuści na rynek pracy ludzi niedouczonych (po
        licencjacie), a także zniechęci studentów do kończenia studiów
        magisterskich. Jakbyś odniósł się do tej tezy?

        Poza tym piszesz, że praca magisterska to nie praca naukowa.
        Zastanawia mnie w takim razie czym różni się licencjat a magister z
        danej dziedziny?
        • alex_koz Re: dziękuję za odpowiedź 25.02.08, 15:20
          nie zeby to byl przekonujacy argument, ale w wiekoszosci krajow
          Europy Zachodniej studia sa dwustopniowe i jakos nie obserwujemy
          zapasci edukacyjnej. w Anglii, zdecydowana wiekszosc osob konczy
          edukacje wyzsza na studiach pierwszego stopnia, trzyletnich, a
          rozwoju tego kraju, zarowno jezeli chodzi o gospodarke jak i nauke
          nikt nie kwestionuje. ponadto, zadne studia - o czym czesto piszemy
          na forum - nie gwarantuje "bycia przygotowanym" chociazby do
          podjecia pracy, a czesto okazuje sie dopiero po zakonczeniu studiow
          ze nawet wiedza teoretyczna nie jest wystarczajaca, nie mowiac juz o
          umiejetnosciach praktycznych. wyzsze wyksztalcenie, niezeleznie od
          tego czy na poziomie licenjckim czy magisterskim i tak musi byc
          wsparte wiedza i umiejetnosciam nabywanymi w toku pracy
          zawodowej/szkolen organizowanych przez pracodawce etc.

          czym sie rozni praca licencjacka od pracy mgr, chyba tylko
          dlugoscia, a zatem stopnia "wglebienia sie" w temat.
          • Gość: bubu Re: dziękuję za odpowiedź IP: 212.106.166.* 25.02.08, 15:51
            Magister jest pierwszym stopniem naukowym! i tu Alex sie myli!
            Po licencjacie nie możesz np uczyć w szkole itp.
            większość pracodawców wymaga na jakiekolwiek stanowisko od kierowniczego wzwyż
            magistra.
            i możesz być niewiadomo jak zajebisty to bez mgr nie zostaniesz kierownikiem.
            • alex_koz Re: dziękuję za odpowiedź 25.02.08, 16:10
              mgr nie jest stopniem/tytułem naukowym
              polecam art. 1
              isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU20030650595&type=3&name=D20030595Lj.pdf
            • alex_koz Re: dziękuję za odpowiedź 25.02.08, 16:13
              Gość portalu: bubu napisał(a):

              > większość pracodawców wymaga na jakiekolwiek stanowisko od
              kierowniczego wzwyż
              > magistra.
              > i możesz być niewiadomo jak zajebisty to bez mgr nie zostaniesz
              kierownikiem.

              wiekszosc pracodawcow wymaga od kandydatow na stanowisko kierownicze
              przede wszystkim doswiadczenia, magister bez doswiadczenia bedzie w
              tej sytuacji gorszym kandydatem niz absolwent z licencjatem i
              kilkuletnim doswiadczeniem.
              • Gość: Iga Re: dziękuję za odpowiedź IP: *.limes.com.pl 25.02.08, 16:54
                Na moim kierunku niestety studia licencjackie są na dużo niższym poziomie niż magisterskie. Należę do pierwszego rocznika który idzie tym tokiem.
                Przede wszystkim w systemie bolońskim liczba zajęć została drastycznie zmniejszona (zostało to narzucone odgórnie).
                Po drugie, część przedmiotów, które do tej pory realizowano przez 5 lat, nagle trzeba "zrobić" w 3 lata. Już samo to oznacza, że trzeba te przedmioty potraktować trochę "po łebkach" no i jest duże nagromadzenie, np. w jednym semestrze omawia się aż 2 literatury.
                Po trzecie, jeśli jeden z tych istotnych przedmiotów jest przewidziany na 6 semestr, to studenci tracą szansę na pisanie pracy na temat związany z tym przedmiotem (bo jak tu pisać pracę, skoro przedmiot dopiero na 6 semestrze, a pracę trzeba zacząć pisać na początku 5 semestru? Studentom brak podstaw z różnych dziedzin).

                No a tak na koniec, to w systemie bolońskim nie ma szans na otrzymanie stypendium naukowego ani na wyjazd na stypendium Socrates/Erasmum po 3 roku studiów. Powód jest prosty, teoretycznie przestajemy być studentami. Co z tego że tylko teoretycznie...Nikogo to nie obchodzi.
                Cały system boloński to jedna wielka pomyłka. Student miał być bardziej "mobilny" i podobne bzdury. Nie wiem tylko dlaczego w związku z tym nie wolno obecnie przepisywać przedmiotów. Jeśli ktoś studiuje na dwóch kierunkach, to musi chodzić np. na w-f i na jednym, i na drugim.
                • gdabski Re: dziękuję za odpowiedź 25.02.08, 18:24
                  > No a tak na koniec, to w systemie bolońskim nie ma szans na otrzymanie stypendi
                  > um naukowego ani na wyjazd na stypendium Socrates/Erasmum po 3 roku studiów

                  Da się, a stypendium jest.

                  > Jeśli ktoś studiuje na dwóch kierunkach, to musi ch
                  > odzić np. na w-f i na jednym, i na drugim.

                  Gdzie tam.

                  /Gdabski
                  • Gość: Iga Re: dziękuję za odpowiedź IP: *.limes.com.pl 25.02.08, 23:40
                    No cóż, tak przynajmniej jest na UG. Wszyscy moi znajomi muszą odrabiać drugi
                    raz wf, czy chcą czy nie. W sprawie Erasmusa wydano specjalne zarządzenie -
                    studenci trzeciego roku nie mogą się o niego ubiegać. To jest dla nas dosyć duży
                    problem, bo jesteśmy na studiach filologicznych. Z kolei uczelnia musi "upchnąć"
                    ludzi z drugiego roku studiów licencjackich i magisterskich na Erasmusie, bo
                    jeśli nie wykorzysta wszystkich przyznanych jej miejsc, może je w przyszłości
                    stracić. Także sprawa jest trudna:/
            • starveling Re: dziękuję za odpowiedź 09.01.14, 18:21
              Po licencjacie nie możesz uczyć w szkole? Większych bredni na temat tytułów zawodowych dawno nie słyszałam. Owszem, nie możesz uczyć w szkole, jeśli na studiach nienauczycielskich/niepedagogicznych nie ukończysz bloku pedagogicznego, ale nie ma to żadnego związku z posiadaniem (lub nie) tytułu zawodowego licencjata lub magistra.
        • clas_sic Re: dziękuję za odpowiedź 25.02.08, 23:54
          a także zniechęci studentów do kończenia studiów
          > magisterskich.

          a kto powiedział, że każdy MUSI skończyć studia magisterskie?
          • Gość: zoxo Re: dziękuję za odpowiedź IP: *.tvkdiana.pl 08.01.14, 17:40
            clas_sic napisała:

            > a także zniechęci studentów do kończenia studiów
            > > magisterskich.
            >
            > a kto powiedział, że każdy MUSI skończyć studia magisterskie?

            Kto powiedział? Rynek pracy:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka