mary_an
11.07.08, 16:22
Z tego powodu jestem bardzo szczesliwa. I o dziwo wcale nie czuje sie jakos
wyjatkowo. I jakos wcale nie pali mi sie do pracy. I z jednej strony wcale mi
nie zal, ze mam to wreszcie za soba, ale z drugiej nie mam pomyslu, na co tak
naprawde naprawde mialabym teraz w zyciu ochote :( Bo na pewno nie na
siedzenie przed biurkiem i stukanie w klawiature 8h na dobe.
Skad wziac inspiracje na zycie? Na razie bede jeszcze przez rok studiowala
podymplopowo, ale potem mam troche obaw - bo wszyscy z moich znajomych
skonczyli raczej o wiele gorzej, niz sobie to zaplanowali - wykonuja nudne
rutynowe prace za beznadziejne pieniadze. Gdybym tylko wiedziala, co tak
naprawde naprawde chce robic ehhhh ciezka sprawa :( Nawet teraz moje piekne
marzenia sprzed 5 lat wydaja mi sie beznadziejne, moze tak jak wiekszosc moich
znajomych, co nie maja pomyslu na zycie powinnam zapisac sie na studia
doktoranckie? To jest jedyne, co na razie wydaje mi sie w miare ciekawym
zajeciem. Moze jeszcze praca w mediach wydaje mi sie byc w miare interesujaca,
chociaz juz sama nie wiem.
Zdaje sobie sprawe, ze podjete teraz decyzje sa super wazne. Gdzie znalezc
jakis pomysl na przyszlosc???