Gość: s
IP: *.ssp.dialog.net.pl
29.08.08, 00:05
moja sytuacja wygląda tak - jestem na 2 roku filologii angielskiej, niedługo
będę mieć poprawkę egzaminu praktycznego, który zadecyduje o tym czy będę na 3
roku. poza tym 2 tygodnie, żeby zdobyć zaliczenia z 9 przedmiotów(na 12) i
jednocześnie praktyki w szkole przez cały wrzesień. straszny syf, wiem. nie
musicie mi pisać, jak mogłam doporowadzić do takiej sytuacji. sprawa wygląda
tak, że ja po prostu nie lubię swoich studiów i ciągnę je na siłę. na 1 roku
było jeszcze w miarę ok, problemy zaczęły się na ostatnim semestrze 2 roku.
nie lubię swojego kierunku, a najbardziej specjalizacji - chciałam wybrać
specjalizację tłumaczeniową, ale z rozsądku wzięłam nauczycielską, choć nie
byłam do tego przekonana. kolejna kwestia to to, że mam objawy fobii
społecznej(stwierdzone przez lekarza) i jak ognia boję się tych praktyk w
szkole. jedyne powody, dla których chcę ciągnąć te studia to rodzice i
świadomość, że to tylko rok do końca licencjatu. nie wiem co mam teraz robić -
jak zrezygnuję będę się czuć jak nieudacznik(tym bardziej, że nie mam
możliwości pójścia na inne studia w tym roku), a z drugiej strony ciągnięcie
tego ostatniego roku(a najbardziej przerażają mnie praktyki) to męka. co
robić? jestem w beznadziejnej sytuacji...