Dodaj do ulubionych

casting na współlokatora?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 01:19
witam, spotkaliście się z czymś takim?czytałam o tym zjawisku, heh, ale żeby w
moim mieście?..zdziwionam bardzo. i to przez przeprowadzany przez
"pierwszaków", którym nie spodobał się fakt, że mam faceta..bosh..
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: casting na współlokatora? IP: *.cnb.com.pl 30.08.08, 10:22
      Owszem, uczestniczyłam w tym procederze parę lat temu, po obu
      stronach. Nie widzę w tym nic dziwnego, nikt nie chce mieszkać z
      przypadkowymi ludźmi.
      • Gość: Ola Re: casting na współlokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 11:20

        To dość popularne zjawisko. Wiadomo nikt nie chce mieszkać z przypadkową osobą,
        ale niektórzy przesadzają. Osobiście nie chciałabym brać w czymś takim udziału
        wolałabym wynająć coś sama.
      • Gość: ja Re: casting na współlokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 11:21
        Ja również spotkałam się z czymś takim w tym roku. No cóż każdy ma prawo
        zdecydować z kim chce mieszkać.
      • Gość: marajka Re: casting na współlokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 11:46
        Chore.
        nikt nie chce mieszkać z
        > przypadkowymi ludźmi.
        Skoro robi casting, to znaczy, że chce. Przeciez nie poznasz
        człowieka w kilkanaście minut, czy nawet kilka godzin. Ja musiałabym
        być bardzo zdesperwowana, żeby robić z siebie cyrkowe zwierzę.
        • Gość: steal Re: casting na współlokatora? IP: *.elpos.net 30.08.08, 12:12
          Nie da się poznać człowieka, ale da się za to odrzucić ludzi którzy już na
          wstępie nam nie odpowiadają.
          • Gość: xc Re: casting na współlokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 12:26
            a mowilaś że sypiacie razem?
        • Gość: Aga Re: casting na współlokatora? IP: *.cnb.com.pl 30.08.08, 12:32
          Nie da się poznać, ale da się wykluczyć osoby, które palą, kochają
          imprezy, zamierzają regularnie sprowadzać facetów/dziewczyny na
          noce, nie myją się itd. W ciągu paru minut można naprawdę sporo się
          dowiedzieć o człowieku.
          Czy uważasz, że rozmowy rekrutacyjne do pracy to też robienie z
          siebie cyrkowego zwierzęcia?
          • marajka Re: casting na współlokatora? 30.08.08, 12:59
            Jasne, że nie. To zupełnie co innego. Nikt nie ocenia cię jak
            towaru, ocenia się twoje kompetencje.
            Skąd wiesz, czy ktoś kto mówi, że nie imprezuje, nie pali mówi
            prawdę? Wystarczy wpisać w ogłoszeniu, że lokator ma być spokojny i
            niepalący. Po co spraszać tabuny ludzi i pytać dopiero wtedy? Dla
            mnie wzięcie udziału w czymś takim byłoby ostatecznością. Takie jest
            moje zdanie. Inni niech sobie robią jak chcą.
            • Gość: go Re: casting na współlokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 13:23
              dokładnie, wystarczy napisać w ogloszeniu czego sie oczekuje i tyle. uwazam ze
              przesada sa trakie pytania, ci chlopcy prosili mnie o linka na nasza klase a ja
              juz mam dosc tego oceniania! poza tym chyba sobie nie zdaja sprawy jak wyglada
              zycie stidenckie, ze w domu sie praktycznie tylko spi, szczegolnie na
              apierwszych latach studiow gdy ma sie duzo zajec na uczelni.bardzo trudno teraz
              cos znalezc we rozsadnej cenie, od 3 laytt zauwazam ogromny skok cenowy
              mieszkan/pokoi. i mam wrazenie ze wszytscy ostatnbio szukaja "spkojnych osob".
              tzn nie mowie ze codziennie imprezuje, ale bez przesady..to praktycznie osttani
              taki czas w zyciu by sie bawic jeszcze beztrosko..wiadomo wszytsko w granicach
              rozsadku ale dlaczego ostatnio tyle osob widzi studia jako tyylko bieg za
              kariera i sledzenie nad ksiazkami?
              • tamta_z_lewej Re: casting na współlokatora? 30.08.08, 13:30
                Być może przeszkadzało im że masz chłopaka bo szukali takiej współlokatorki, jaka któremuś z tych panów mogłaby ewentualnie wpaść w oko? ;) W takim wypadku zajęta odpada w przedbiegach.

                A co do imprezowania, to ja właśnie w tym roku rozpocznę studia i nie wypowiem się chyba zbyt wiarygodnie, ale na pewno nie wszyscy stają teraz z miejsca do wyścigu szczurów. Po prostu nie najlepiej trafiłaś, moi znajomi też szukali współlokatorów z "castingu" i odrzucali po prostu osoby, które z pierwszego wrażenia wydawały im się nieodpowiednie, takie prawo tych którzy mają mieszkanie...
                • Gość: gość Re: casting na współlokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 13:34
                  to moze jeszcze powiecie na jakie absurdy trafiliscie na tych castingach?
              • Gość: maruda a to ciekawe IP: *.ists.pl 31.08.08, 11:12
                > dokładnie, wystarczy napisać w ogloszeniu czego sie oczekuje i tyle.

                nawet nie wiesz jak grubo sie mylisz... ja spotkalam sie ze zjawiskiem ze 3/4
                osob nie czytalo oferty tylko rzucili okiem na naglowek a potem zadawali dziwne
                pytania, lub pytali o to co bylo dokladnie opisane w ogloszeniu

                > mieszkan/pokoi. i mam wrazenie ze wszytscy ostatnbio szukaja "spkojnych osob".
                > tzn nie mowie ze codziennie imprezuje, ale bez przesady..to praktycznie osttani
                > taki czas w zyciu by sie bawic jeszcze beztrosko..wiadomo wszytsko w granicach
                > rozsadku ale dlaczego ostatnio tyle osob widzi studia jako tyylko bieg za
                > kariera i sledzenie nad ksiazkami?

                to nie lepiej wynajac mieszkanie ze znajomymi z takim samym podejsciem do
                imprez? Czy ktos chcacy miec troche spokoju musi od razu caly dzien siedziec nad
                ksiazkami? Wszystko moze sie znudzic ... nawet imprezy - starosc nie radosc taka
                prawda
    • Gość: Tawananna* Re: casting na współlokatora? IP: *.4.90.85.cust.static.gepowernet.ch 30.08.08, 13:56
      A ja się "castingom" nie dziwię - w końcu jeśli jest masa chętnych na dany
      pokój, to dlaczego ma ktoś wybierać przypadkowego współlokatora? Jestem
      przeciwna zapraszaniu np. kilku osób naraz, głupim pytaniom itd., ale w samym
      poznaniu kilku osób i wybraniu tej, która wydaje się najodpowiedniejsza, nie
      widzę nic dziwnego. Ostatnio moja koleżanka była zmuszona zrobić taki "casting"
      - umieściła w Internecie ogłoszenie o mieszkaniu i w ciągu jednego dnia dostała
      ok. 100 odpowiedzi od zainteresowanych osób, niekiedy zdesperowanych i wręcz
      błagających o wybranie ich. W tej sytuacji chyba nie da się podjąć decyzji
      inaczej jak poprzez spotkanie się z częścią osób...
    • madalenna20 Re: casting na współlokatora? 30.08.08, 15:06
      Moim zdaniem to zupełnie normalne, że chce się wcześniej choć
      częściowo poznać ewentualnego współlokatora. Ostatnio z siostrą (na
      polecenie właściciela mieszkania, w którym moja siostra mieszkała w
      tamtym roku)musiałyśmy znaleźć trzy współlokatorki. I to normalne,
      że zaprosiłyśmy kandydatki do mieszkania, one je oglądały, a my
      przeprowadzałyśmy mały wywiad :-) Ale zarezerwowałyśmy na tę zabawę
      cały dzień, osoby przychodziły tak co pół godziy i nie widziały się
      nawzajem. Rzeczywiście, gdybyśmy zaprosiły ich wszystkich na raz i
      kazały się publicznie licytować, który lepszy, to byłby cyrk :-)
      • Gość: nb Re: casting na współlokatora? IP: *.eimg.pl 30.08.08, 16:26
        To nie byłby cyrk. To byłoby posunięcie w stylu gazeta.pl -> forum studia.
    • Gość: kasia.c Re: casting na współlokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 22:57
      ale to działa również w drugą stronę, osobie wynajmującej też nie
      jest łatwo bo tak samo nie wie na kogo trafi i czego moze się
      spodziewać, wiem cos o tym bo kilka lat studiów mieszkałam wynajmując
      pokój.trzeba miec trochę szczęscia.
      citylajf.pl/casting/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka