Dodaj do ulubionych

historia czy psychologia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 19:57
Co wybra?Historię kocham,a po psychologii jest lepsza praca...Jestem
w kropce.Oba kierunki sa dzienne
Obserwuj wątek
    • Gość: pani_am Re: historia czy psychologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.08, 20:03
      Z pasji do historii nie wyzyjesz. Ja bym poszla na psychologie a
      historia zajmowala sie po zajeciach. Z reszta zobacz jak jest na
      1roku psychologii i moze skus sie na 2dzienne kierunki?:) Mam kolege
      ktory studiuje psychologie i archeologie (troche jak historia;p)
      jednoczesnie,oba kier. dziennie i sobie swietnie daje rade;)
    • ksieni_radosnego_pierdofonu Re: historia czy psychologia 18.09.08, 20:14
      pragmatyzm niech tobą kieruje
    • Gość: iwa Re: historia czy psychologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.08, 20:15
      hmm z tego co wiem psychologia jest ciezka, a psychologów teraz nie brakuje wiec o prace może byc trudno, jeśli kochasz historie to ją wybierz poniewaz zawsze dobrze sie studiuje to co lubi, wiadomo jest dużo nauki i później uczyc sie tej psychologi, tych regułek które nic nie mają z historią:/ a o prace...prawda jest taka że liczą się ogólnie skończone studia (papierek) a pracuje się i tak w czym innym, idź za pasja wybierz histoie:)
    • Gość: marajka Re: historia czy psychologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 21:05
      Historia. Psychologów jest już sporo, często mają marne pensje. I
      tak mało kto, pracuje w zawodzie.
    • Gość: belial Re: historia czy psychologia IP: *.aster.pl 18.09.08, 21:26
      jeśli kochasz historię to sprawa jest prosta - idź na historię, nie słuchaj rad
      materialistów dla których głównym wyznacznikiem studiów jest to ile będą po nich
      zarabiać, żyje się tylko raz i warto studiowac i poświęcic się temu co się
      kocha, no chyba, że jesteś pragmatycznym, materialistycznym tchórzem...
    • Gość: xyz Zastnaów się człowieku IP: *.zamosc.mm.pl 18.09.08, 21:46
      Niestety w dzisiejszych czasach czasem trzeba zrezygnować z rzeczy
      które się koocha na korzyść rzeczy dzieki którym ma się na chleb...
      Uważam że Historia jest niezwykle ciekawa... ale niestety bo tym
      nie znajdziesz dobrej pracy... jako nauczyciel?? Ewentualnie w
      jakimś muzeum czy wystawach dzieł historycznych... hm.... wiecej
      opcji nie znajde.... Psychologów jest już od groma :/:/ Polski
      rynek jest przesycony absolwentami typowo humanistycznych
      kierunków!!

      Ja uwielbiam sport siatkówkę pływanie itp. Ale co mi po tym chleba
      z tego nie bede miała!
      Radze wybrać kierunki finansowe (rachunowość, bankowosć, obórt
      nieruchomosciami czy jakieś technologie informacyjne ekonometria
      itp), albo kierunki medyczne ( fizjoterapi, stomatologia,
      dietetyka)... po takich kierunkach jesteś specjalistą w jakieś
      dziedzinie. To moje zdanie, wybór nalezy do Ciebie.
      • Gość: kasiek Re: Zastnaów się człowieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 22:18
        Dziękuję za wszystkie rady i miłe podejście do mojego
        problemu,niestety dotknął mnie odwieczny problem czy isc na kierunek
        z pasji bez perspektyw,czy na kierunek,który mniej mnie
        interesuje,ale lepiej rokuje na pszyszłość.Baaardzo trudna to dla
        mnie decyzja...Wiem,że psychologia jest bardzo trudnym kierunkiem i
        wbrew pozorom ma dużo wspólnego z naukami ścisłymi
        biologią,matematyką,logiką.Patrzyłam na plan tych studiów i naprawdę
        mnóstwo jest biologii,logiki,metodologii,związków z
        neurologią.Psychologia jako taka interesuje mnie,ale moje
        wyobrażenia widać odbiegają od rzeczywistości.Natomiast historia
        bardzo mnie interesuje od podstawówki,lubie czytać książki
        historyczne,moim marzeniem jest należeć do jakiegoś bractwa
        rycerskiego.Historia niezwykle rozszerza horyzonty.Wiem jednak,że te
        studia dają mało mozliwości na rynku pracy.Najchętniej studiowałabym
        oba kierunki ale uważam że na 1 roku jest to zbyt ryzykowne.Nie wiem
        jeszcze na czym studia polegają no i są to kierunki na różnych
        uczelniach.Ech.....
        • Gość: jkjp Re: Zastnaów się człowieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 00:31
          niezależnie od tego co wybirzesz i tak nie będziesz pracować w zawodzie. Super praca, jakakolweik praca w zawodzie po psychologii to mit. Ważniejsze będą doświadczenia w pracy i znajomość języków niż to, który z tych kierunków skończysz. Więc idź na historię i się nie męcz. Po obu możesz robić praktycznie to samo (czyli na starcie nic konkretnego).
          • Gość: kasiek Re: Zastnaów się człowieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 14:52
            Jak się tak głebiej zastanowić to rzeczywiście po psychologii nie ma
            jakiejs konkretnej pracy,same studia nie dają uprawnień do bycia
            psychoterapeutą ,trzeba robić dodatkowy kurs i zdać egzamin żeby
            miec licencje.Po psychologii można mieć super prace ale i prace za
            małe pieniądze,czyli tak jak po każdym kierunku
            humanistycznym...Jeśli wybiorę historię to myślę,że nie będą to dla
            mnie trudne studia bo będę się uczyć tego co lubię,więc nic nie
            będzie stało na przeszkodzie żebym rozpoczeła drugi
            kierunek.Myślałam tu o administracji.
        • Gość: marajka Re: Zastnaów się człowieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 14:55
          popatrz na oferty pracy. Popatrz na forum praca. Prawie nigdzie nikt
          nie wymaga konkretnego wykształcenia. Wymaga się komunikatywności,
          znajomosci jezyków, a doświadczenie nabywa się w pracy. Nawet jakbyś
          skończyła prawo a zaczęła pracować gdzie indziej, to raczej nie masz
          szans na pracę zw. z wykształceniem za kilka lat. Idź na tą historię
          i przykładaj się do języków obcych. Mam sporo starszych kuzynów,
          którzy niedawno skończyli studia. Tylko informatyk pracuje w
          zawdozie. Reszta nie. Z moją kuzynką w Cap Gemini pracują socjolodzy
          i poloniści. Liczy się to, gdzie podejmiesz pierwszą pracę, bo tak
          naprawdę uczysz się w pracy. Pracodawcy organizują kursy, czy
          wysyłają na studia podyplomowe. Pewny chleb da Ci tylko zawów
          medyczny lub techniczny.
          A za 2, 3 lata, możesz spróbowac z psychologią. Nie olewaj pasji.
          Mówi C ito ktoś, kto olał i właśnie zmienia miasto, by naprawić swój
          błąd;)
          • Gość: kasiek Re: Zastnaów się człowieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 15:10
            Ja się najbardziej tego błedu i rozczarowania boję.Na psychologię
            sie już nie dostane bo od przyszłego roku zmieniaja zasady przyjęcia
            i na psychologię będą brać matme i biologie.Poza tym czytałam opinie
            w internecie na tej psychologii na którą się dostałam i powiem
            szczerze ,że nie są przychylne,co mnie też trochę przeraziło,ale nie
            jestem typem tchórza i nauki się nie boję jako takiej,tylko obawiam
            się ze to mnie może nie interesować i się będę męczyć.Niestety sama
            już nie wiem o co mi chodzi,kiedy dostałam się na tą psychologie to
            się bardzo cieszyłam i przez jakieś 3 tygodnie wszystko było ok.Parę
            dni temu dopadły mnie wątpliwości.No nic,dzięki za wsparcie i
            życzcie mi powodzenia....
            • Gość: marajka Re: Zastnaów się człowieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 19:08
              To jest normalne- radość, a potem strach. Tez tak miałam, jak się
              dostałam na FP. Czy rzucac prawo, czy kończyć, czy podołam.
              Normalne, że człowiek boi się zmian. Pamiętaj- studia to nie wyrok.
    • Gość: kasiek Re: historia czy psychologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 17:18
      Chyba jednak zdecyduję się na historię.Dla mnie to ciekawy kierunek
      no i ważne,że w Krakowie.Dzięki za pomoc.
      • verdana Re: historia czy psychologia 21.09.08, 19:52
        Weź pod uwagę, ze nie ma prywatnej historii, jesli jest - to
        szczątkowa. Czyli historię rocznie kończy wcale nie za duzo osób i
        moze się okazac, ze perspektywy pracy nie są takie złe.
        Moi znajomi to w 80% historycy. Trzeba się nastawić na troche
        chudych lat, szczegolnie gdy zaczyna się kariere naukową czy np.
        prace w dyplomacji (sporo historykow tam jest...). Ale po tych
        latach zasadnicza wiekszość tych ludzi zarabia sporo więcej, niz
        przeciętna.
        • Gość: marajka Re: historia czy psychologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 14:50
          O historykach w dyplomacji nie słyszałam, to ciekawe co piszesz.
          Niestety, tkwią w ludziach sterepotypt- historyk=sfrustrowany
          nauczyciel. Ja też się osłuchałam o filologii polskiej...Tylko
          najczęściej ostre osądy wydają ludzie, niemający zielonego pojęcia o
          temacie, na który się wypowiadają
          Widze Kasiek, że wybierasz między sercem a rozumem, to zawsze ciężka
          decyzja, ale jednak warto posłuchać serca.
          • Gość: ike Re: historia czy psychologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 16:04
            Historykiem był np. Geremek, ale u dyplomatów kierunek nie ma tak naprawdę znaczenia.
            ps. Moim zdaniem lepiej być dobrym historykiem niż kiepskim psychologiem, chociażby dla własnej satysfakcji.
    • Gość: kasiek Re: historia czy psychologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 18:04
      Gdybym została nauczycielką nie byłoby to dla mnie jakąś porażką.Mój
      tata jest nauczycielem,uczy przyrody w klasach 4-6 i lubiswoją
      pracę .Kilka missięcy temu otrzymał awans zawodowy i zarabia całkiem
      niezle,lepiej niż moja mama pracująca w urzędzie miejskim.Poza tym
      widzę po moim tacie,ze nauczyciele maja dużo wolnego czasu,zdaża
      się ,że ma 1 godzinę lekcyjną,albo wolne piątk.Zadna grupa zawodowa
      nie ma tyle płatnego wolnego co nauczyciele.Dla mnie kasa się aż tak
      bardzo nie liczy.Jestem humanistką i wiem,że nigdy nie będę dużo
      zarabiać.Moja siostra studiuje na politechnice i w tym roku będzie
      robić kurs pedagogiczny,bo nie wyklucza,że zostanie nauczycielką
      chemii,a wydawałoby się,że powinna uderzać w jakieś firmy i zarabiać
      krocie.Ludzie sa różni i mają różne priorytety.Poza tym nikt nie
      powiedział,że muszę zostać nauczycielką.Mam koleżankę,która
      skończyła polonistykę i pracuję w Agencji Restrukturyzacji i
      Modernizacji Rolnictwa,tak więc można pracować wszędzie.Bezrobotnym
      zostaje tylko ten kto chce nim być.Amen
      • sanjoseshark Re: historia czy psychologia 22.09.08, 20:33
        Dobrze zarabiać może każdy, nie tylko humanista, ale nawet człowiek
        bez studiów może mieć swój biznes itd. Wiele zależy od charakteru i
        priorytetów w życiu. Jak komuś nie zależy na pieniądzach i nie chce
        się przemęczać, pójdzie uczyć w szkole nawet po politechnice.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka