Dodaj do ulubionych

Mobbing na uczelniach

IP: *.autocom.pl 22.03.09, 17:35
Mobbing na uczelniach jest powszechny. Mobbingują studentów,
asystentów, ba nawet profesorów. Czasem nawzajem się mobbingują
Może warto określić kto jest najczęściej mobberem ?
nfamob.wordpress.com/2009/03/22/kto-cie-mobbinguje/
Obserwuj wątek
    • natalia327 Re: Mobbing na uczelniach 22.03.09, 22:43
      Studiuję na jednej z krakowskich uczelni na WPiA i byłam świadkiem jak pan mgr
      znęcał się psychicznie nad jedną z moich koleżanek na ćwiczeniach z Nauki
      administracji. Mówił tej studentce że ma śmiech jak bomba atomowa i wysadzi salę
      w powietrze, kiedy się udzielała to owszem powiedział jej cytuję „ma pani wiedzę
      ale niech się pani zamknie!”, dogryzał koleżance w okropny sposób, że podoba jej
      się wywiezienie Jagny na gnoju i powiedział przy całej grupie, że zostanie tak
      samo potraktowana. Na zaliczeniu kazał studentowi wskazać tą dziewczynę a potem
      powiedział mu żeby wchodził do sali kiedy wszyscy pisali zaliczenie i żeby
      krzyczał „niech ją pan pilnuje” ,koleżankę natomiast usadził jak trędowatą w
      kącie pod tablicą. Szkoda, że na tej uczelni nie ma ankiety na wykładowców,
      którzy prowadzą ćwiczenia bo pewnie ten pan poniósł by jakieś konsekwencje
      swojego zachowania.
      • Gość: Gość Re: Mobbing na uczelniach IP: *.kei.sggw.waw.pl 25.03.09, 15:10
        To już nie jest mobbing, ale przestępstwo - publiczna zniewaga
    • Gość: szalka Re: Mobbing na uczelniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 15:10
      mobbing w sensie prawnym dotycy pracowników. Studenci są gnebieni, najczęściej
      pzez asystentów. Jak się ma pecha to można się nabawić nerwicy, a nawet
      repetować rok. Ja mam zajęcia z psychopatycznym, sadystycznym typem, który
      magluje "swoich" nieszczęśników po 5 godzin, by z sarkastycznym usmiechem
      stwierdzić, że nic nie umiemy. Tracimy czas, nie wykonujemy ćwiczeń praktycznych
      i nie zostaniemy pewnie dopuszczeni do egzaminu. Inni asystenci udają że tego
      nie widzą, choć jest powszechnie z tego znany i ponoc kilka lat temu nawet go
      zawieszono w prowadzeniu zajęć. Uważam, ze póki ni będzie obiektywnego systemu
      oceniiani tacy frustraci będą zaludnoac polskie uczelnie. Na porządnym zachodnim
      uniwerku nie przedłużono by z nim kontaktu, bo po prostu NIKT by się do niego na
      zajęcia nie zapisał
      • Gość: Gość Re: Mobbing na uczelniach IP: *.kei.sggw.waw.pl 25.03.09, 15:12
        mobbing dotyczy jednej osoby, a nie "znęcania" się nad całą grupą -
        wręcz przeciwnie , w mobbingu chodzi o upatrzenie sobie ofiary i jej
        dyskredytowanie w oczach otoczenia
        • Gość: Gość 2 Re: Mobbing na uczelniach IP: *.centertel.pl 21.04.22, 20:30
          Miałam ostatnio taką sytuację że mój wykładowca od języka angielskiego po przeczytaniu przeze mnie tekstu wyśmiał mnie przy całej grupie bo popełniłam błąd przy czytaniu ( źle przeczytałam pewien wyraz). Zaczął mnie ośmieszać przy całej grupie i podsumował wszytko słowami " ale mamy niezły kabaret". Podczas gdy inni czytali i popełniali jakiś błąd wykładowca ich tylko poprawiał. Do tego mam wrażenie że od początku mnie nie polubił i jestem gorzej traktowana na zajęciach, częściej jestem pytana niż inni uczestnicy i surowiej oceniana. Z zajęć na zajęcia coraz gorzej mi znieść atmosferę na zajęciach.Czy takie zachowanie zalicza się do mobbingu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka