Gość: Mim
IP: *.adsl.inetia.pl
06.07.09, 11:11
Powaznie zastanawiam się nad podjęciem studiów na SGh, ale jedna rzezc
mnie niepokoi - wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że
ekonomistów/finansistów jest przesyt, więc moje pytanie brzmi - czy po
skończeniu SGH z pracą tez jest krucho? (wiem, uczelnia to nie
wszystko, ale jakas role gra) Czy może lepiej wybrac matematykję na UW
(podobno matematyków brakuje)?