Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Do Vamipr_a

    IP: *.w3cache.pl / *.pl 23.01.04, 09:03
    napisz mi proszę czy ty zawierałeś umowę cywilno-prawną czy aktem notarialnym
    z firmą Invest DSL (chyba nie pomyliłam tym razem końcóki nazwy). Ze mną
    zawarli cyw.-praw.
    Obserwuj wątek
      • vampi_r Re: Do Vamipr_a 23.01.04, 12:02
        Zawarłem najpierw umowę cywilno-prawną, a po miesiącu umowe notarialną.
        Umowa notarialna daje ci większe poczucie bezpieczeństwa i masz większe prawa,
        gdyby developer upadł, ale np. mnie to kosztowało 600 zł z hakiem.
        Tym niemniej ja wolałem spać spokojnie, a te 600 zł przy całosci inwestycji,
        to i tak ułamek kosztów.

        Jak widzę, to przejełas sie moimi wcześniejszymi informacjami.
        Nie dziwie się, bo robisz inwestycję swojego życia.

        Ale, jak juz pisałem, Pan Sychowicz raczej nie jest człowiekiem, który chce
        oszukac.
        Invest DLS miał problemy i z wielu rzeczy nie wywiazał się, jednak nikt na
        razie u niego nie umoczył swoich oszczędności. Przynajmniej ja o czyms takim
        nie słyszałem.
        Co prawda, jakby pojawił się na Mrocznej, to raczej spokojnie i w całości by
        nie przeszedł, bo jednak zaniedbania z drogą dojazdową robi nam wiele
        problemów.
        Jak pisałem, to dwa bloki z trzech przy Mrocznej do tej pory nie uzyskały
        zgody Urzędu Dzielnicy Wola na zasiedlenie. Problem jakis jest, bo ludzie
        nawet zameldować się nie mogą.
        Mój blok uzyskał zgodę po półtora roku i interwencji u wojewody.
        Co gorsza, to z Mroczną sprawa wyglada tak, ze chyba nigdy 2 bloki nie
        uzyskaja zgody na zasiedlenie.
        Pan Sychowicz po prostu bezprawnie przesunął jeden blok o metr, bo drugi mu
        sie nie mieścił między istniejącymi blokami, potem zbudował szeroki chodnik i
        tym samym zajał w całości tereny gminne zwanę ulica Mroczną. Natomiast sama
        ulice dojazdową przesunął bezprawnie na tereny prywatne. Do naszych bloków
        przejeżdżamy obecnie po czyimś terenie. Jak właściciel działki się zorientuje,
        to postawi nam szlaban. A co gorsza, to tych właścicieli jest kilku (kilka
        działek).
        Na koniec inwestycji obiecał wszystkim, że jego firma na swój koszt zbuduje
        drogę. To w ramach przeprosin za półroczne opóźnienie. Mamy to nawet w akcie
        notarialnym.
        Najgorsze jest to, że obiecując zbudowanie drogi wiedział, jak wyglada sprawa
        z własnościa gruntów i po prostu kłamał.
        Zresztą z moich informacji wiem, że Sychowicz miał kilka pozwów do sądu z
        inwestycji przy Ostrobramskiej. Moja wspólnota też myslała, czy nie złozyc
        takiego pozwu, ale chyba raczej nie złozyła.

        Przy Mrocznej Invest DLS poza nie zbudowaniem drogi dojazdowej, miał jeszcze
        robić parkingi, śmietniki i jakąs tam mała architekturę. Nic z tych rzeczy nie
        wykonał, ale zostawił za to niezły smietnik - do tej pory stoją jego budy i
        płoty i to w miejscu, w którym mial byc parking.
        No a ludzie parkuja samochody w błocie.

        No i jak Sychowicz zbuduje ci mieszkanie, to raczej nie licz na to, że będzie
        ci świadczył wielkie uslugi odnośnie gwarancji, czy rękojmii.
        Tak więc, nim odbierzesz mieszkanie, to wszystko dokładnie sprawdź.
        Ja przeoczyłem kilka rzeczy, ale drobnych - brak jednego bezpiecznika na
        pokój, ułamana wajha w zaworze do ciepłej wody, źle pomalowana balustrada na
        balkonie i jakies tam drobiazgi.
        Po odbiorze mieszkania uzyskałem odpowiedź, że to ja to wszystko pouszkadzałem.

        Teraz,jak spojrzysz na wszystkie balustrady w balkonach bloku przy Mrocznej 5,
        to zauwazysz, że wszystkie mocno rdzewieją. A blok ma dopiero 3 lata.
        Oczywiście Sychowicz nie raczy tej wady usunać w ramach rękojmii.

        Ale tez trzeba przyznac, ze Invest DLS kilka razy na swój koszt naprawiał dach
        w ramach gwarancji, mimo ze uszkodzenia wynikły z winy lokatora, który właził
        na dach z anteną.

        Co więc ja moge ci poradzić?
        W miarę opisałem ci wszystko, co wiem na temat Sychowicza.
        Myślę, ze jakies niedoróbki, to jest norma wśród spóldzielni, czy developerów.
        Spytaj się człowieka o to, czemu BEMOVO INVEST przypisuje sobie budowe bloków
        przy Mrocznej, skoro inwestorem był INVEST DLS. Nazwisko członka zarządu
        raczej nie powinno tu grac roli. Budowała to jednak inna firma.
        To tak, jakby nagle Bill Gates załozył nowa firmę (np. o nazwie Gigasoft) i
        przypisywał tej nowej firmie wszystkie sukcesy i osiągnięcia Microsoftu.
        To lekkie nadurzycie i mimo wszystko źle świadczy o Sychowiczu.

        Podpisz więc może umowę przedwstępna w formie aktu notarialnego i módl się,
        zeby wszystko poszło w miarę dobrze.

        Pozdrawiam.
        Oj , rozpisałem się....
        • vampi_r Re: Do Vamipr_a 23.01.04, 12:32
          Aha, tak aby dolać może nieco miodu do całosci, to napiszę jeszcze, że w
          trakcie trwania budowy, nikt nie miał problemów z Invest DLS. Odpowiadali na
          wszelkie pisma, raczej budowali szybko i w terminie.
          Mieli poslizg pół roku, ale wynikało to z problemów urzędowych - firma nie
          mogła zrobic przyłączy, bo Gmina Wola sprzedała Francuzom teren pod Wola Park
          i okazało się, że wodociąg miejski biegnie przez tereny francuzów.
          Invest DLS musiał więc prosić się właścicieli Auchan, żeby pozwolili zrobić
          przyłącze do wodociągu. A francuzi nie bardzo wiedzieli o co chodzi.
          Tak przynajmniej tłumaczył to nam Sychowicz.

          Po zakonczniu inwestycji wszystko ładnie mi wyliczyli - płaciłem za mieszkanie
          57,5 m2, a okazało się po pomiarach, że ma równo 57 m2. Za te pół metra
          zwrócili 1500 zł. Nie chciałem tez drzwi wewnętrznych, parapetów i grzejnika w
          łazience. Z tego wyszło jakieś 600 zł. I ostatnia ratę zapłaciłem o 2100 zł
          mniejszą.
          Po pół roku Invest dokonał ostatecznego rozliczenia inwestycji i wyszło im, ze
          powinni mi zwrócić jeszcze 2 tys. To mnie zdziwiło, bo takiego prezentu nie
          spodziewałem się.
          Z tym, że na zwrot tych 2 tys. musiałem nieco poczekać. Dopiero po mojej
          ostrej interwencji rzeczywiście przelali mi te pieniądze.
          Ale trzeba przyznać, że to był zupełny prezent i sam nie wiem jak im wyszło
          jeszcze 2 tys. do zwrotu.

          Stąd moje przeświadczenie, że Sychowicz raczej nie prowadzi działalności
          oszukańczej.
          Choć ten artykuł w GW sprzed pół roku o Invest DLS i napisanie o Sychwiczu per
          S. (nie pamietam imienia), to mie trochę zmroziło. Ale dziennikarze nieraz
          przesadzają.
          Szukałem tego artykuło w archiwach internetowych GW, ale nie mogę znaleźć.
          • Gość: irena Re: Do Vamipr_a IP: *.w3cache.pl / *.pl 23.01.04, 14:37
            kiedy podpisywałam tę umowę nie przyszło mi do głowy zeby była w formie aktu.
            Dopiero po przeczytaniu kilku postów o tym pomyślałam. Ale czy oni bedą chcieli
            mniej wiecej po 2 tygodniach podpisać tę umowę w formie aktu? pytanie czy
            robią to na prośbę klienta czy też stosują zasadę jedną dla wszystkich (myslę
            że tak , podobnie jak z trescia umowy). U mnie dodatkowo jest tak, ze rzekoma
            cena mieszkania jest ostateczna, ale za rzeczy, z których zrezygnuję, a które
            są w zakresie umowy oni mi pieniędy nie zwracają. i oczywisćie za wszystkie
            poza zakresem muszę dopłacić. weszłąm na stronę (bo jeszcze istniej) firmy
            Invest DLS i siedziba/ biuro handlowe było przy ul. Fosa, Bemowo Inv. też ma
            tam siedzibę, a zatem to przetworzona forma tamtej firmy, powstała - jak
            podają - dal zbudowania inwestycji, w którą ja weszłam.
            No cóż, musze wierzyć, że bedzie dobrze, oprócz wszystkiego. Nie jestem
            człowiekiem interesu i na tym polega mój problem..
            Dziekuję Ci za twoje wypowiedzi, tak czy inaczej b. mi pomogły
            pozdrawiam ciepło
            • vampi_r Re: Do Vamipr_a 23.01.04, 15:12
              U mnie było tak, że przy podpisywaniu umowy cywilnej poinformowali mnie, ze
              jest tez mozliwośc podpisania umowy notarialnej - jeśli ktoś chce.
              Umowę notarialna podpisało chyba 40% lokatorów.
              Umowę tą podpisuje się oczywiście u notariusza. Sychowicz wspólpracuję z panią
              notariusz Cubałą, która ma swoja kancelarię na Ursynowie.

              Myślę, że jesli chcesz taka umowę podpisac, to możesz powiedzieć to
              Sychowiczowi. On umówi się z notariuszem, ustala jakis termin i ciebie
              poinformują.
              Tylko, ze teraz przypomniałem sobie, że za umowe notarialną kupna mieszkania
              to zapłaciłem 600 zł.
              Umowa notarialna przedwstępna kosztowała 1200 zł (z ogonkiem). Czyli jest to
              wydatek już znaczny. Niestety, notariusz stosuje zawsze maksymalne stawki.

              Nie wiem jak to teraz jest, ale w 2000 roku VAT za umowe notarialną był 7%,
              jesli ktoś kupował pierwsze mieszkanie, a tak to 22%.
              Ale za umowę not. przedwstępną tak i tak płaciło się 22% VAT.

              Ja też własnie wlazłem na stronę Bemowo Invest i Invest DLS.
              "Bemowo" załozyło założone przez Invest DLS.
              Ciekawe czemu. Byc może sam Invest DLS ma juz takie tyły we wszelkich
              instytucjach, że łatwiej było załozyć spółke o innej nazwie.

              To, że u ciebie w umowie jest, że cena mieszkania jest ostateczna, to moze być
              spory plus. W dobie wzrostu VAT na budownictwo.
              Ale sprawdż jeszcze w umowie, czy aby na pewno nie ma nic, że jeśli wzrośnie
              VAT, to... lub jeśli cena materiałów drastycznie sie zmieni, to....
              Wiesz, w takiej umowie wszystko jest ważne.

              U mnie było, ze cena moze wzrosnoć jeśli wzrośnie VAT (za moich czasów był 0%
              na sprzeaz mieszkań) oraz cokwartalna indeksacja ceny lokalu wskaźnikiem GUS.

              Raczej nie podejrzewam Sychowicza o wtrynianie jakichs pułapek w umowę.
              Przed wejściem w inwestycję z DLS, przerobiłem kilka spółdzielni i developerów
              i umowa z DLS była najlepsza, najczytelniejsza. Najlepiej tez były rozłożone
              płatności - po zakończeniu jakiegos etapu prac. Co jest ważne - nie płacisz,
              jeśli budowa nagle została wstrzymana.
              Mój znajomy umoczył 80 tys $ , bo musiał płacic kwartalnie, a developer jedyne
              co zrobił, to wylał fundamenty.

              Jakieś pół roku przed wejscie do DLS o mało nie podpisałem umowy ze
              spółdzielnia wojskowa ATENA.
              Ale to co tam stało w umowie, to mi teraz włos jeży na głowie. Był taki mało
              znaczący punkt, że "Strony mogą w każdej chwili zrezygnowac z umowy bez
              podania przyczyny i bez żadnych konsekwencji ani opłat karnych".
              W pierwszej chwili czytasz i się cieszysz, że jak sie rozmyślisz, to
              spółdzielnia zaraz zwróci ci kasę i nic nie potrąci.
              Ale strona jest tez spółdzielnia i co będzie, jak ona nagle ci wymów, jak
              wpłaciłaś już np. 90%? Według umowy, ma do tego prawo i to bez podania
              przyczyn i bez konsekwencji.

              Tak więc pod tym względem umowy z INVESTAMI są OK.
              • Gość: irena Re: Do Vamipr_a IP: *.w3cache.pl / *.pl 26.01.04, 09:59
                potwierdzam: kancelaria p. Cubała. Nie wiem czy podpiszę tę umowę w formie
                aktu...to żerowanie na ludziach, tyle pieniedzy i zakładać z góry , ze będę sie
                włóczyc po sądach. Nie dziękuje. Nie stać mnie na to w tej chwili, zważywszy,
                że na koniec (miejmy nadzieję szczęśliwy) będę miałą do zapłacenia ok. 7000 jak
                nie więcej. To wszystko woła o pomstę do nieba!
                Oczywiscie w umowie stoi, ze cena całkowita brutto to tyle i tyle... ale moze
                ulec zmianie jezeli zmieni się którykolwiek VAT. (to oczywiscie jeden z punktów
                ew. zmiany ceny). Natomiast jeżeli chodzi o płatnosci to nie do końca mogę
                wpłacać zgodnie z postępem robót czyli jakby na moje widzimisię, bo zobowiązuje
                mnie złącznik do umowy, w którym są ustalone płatnosci poszczagólnych rat.

                Wiem ,że zachowuję się jak ktoś kto oczekuje że inni mu powiedzą jak postąpić,
                ale to bywają trudne decyzje zwłaszczaa, ze nie kupuje się gotowego produktu
                tylko bez mała wirtualny. POz tym chcę ci donieść, ze już to zrobiłąm i
                wpłaciłąm im pierwszą ratę. Nichech Bóg ma mnie i moje poczynania w opiece!
                • vampi_r Re: Do Vamipr_a 26.01.04, 11:34
                  Gość portalu: irena napisał(a):

                  > Natomiast jeżeli chodzi o płatnosci to nie do końca mogę
                  > wpłacać zgodnie z postępem robót czyli jakby na moje widzimisię, bo
                  zobowiązuje
                  >
                  > mnie złącznik do umowy, w którym są ustalone płatnosci poszczagólnych rat.

                  I o to mi chodzi - te płatności zapewne są ustalone w ramach postępów prac -
                  po zrobieniu fundamentów 10%, po zbudowaniu pietra 10%,..., po zbudowaniu
                  stanu surowego zamknietego 10% itd.
                  To nie jest płacenie wg twojego widzimisię. Taki sposób płacenia jest
                  korzystny dla ciebie, bo jeśli np. firma wstrzyma prace na pół roku, czy rok
                  (z przyczyn urzędowych na przykład), to nie płacisz rat.
                  Spółdzielnie mieszkaniowe niestety narzucaja płacenie rat w odstępach
                  czasowych, czy się buduje, czy nie.

                  >
                  > Wiem ,że zachowuję się jak ktoś kto oczekuje że inni mu powiedzą jak
                  postąpić,
                  > ale to bywają trudne decyzje zwłaszczaa, ze nie kupuje się gotowego produktu
                  > tylko bez mała wirtualny.

                  To własnie jest najtrudniejsze przy takiej inwestycji.

                  > POz tym chcę ci donieść, ze już to zrobiłąm i
                  > wpłaciłąm im pierwszą ratę. Nichech Bóg ma mnie i moje poczynania w opiece!

                  Bóg, Bogiem, ale ty też trzymaj rekę na pulsie. Przynajmniej raz w miesiącu
                  pojedź na plac budowy i zobacz co się dzieje, jaki jest postęp prac.
                  Jeśli coś ci się nie spodoba, to nie krepuj się napisania pisma do firmy.
                  Jakby co, to pamietaj tez o mnie. Zawsze postaram się coś ci doradzić.

                  Aby natchnąc cię czyms pozytywnym, to jeszcze ci napiszę, że są duże szanse,
                  że wszystko będzie w porzadku.

                  pa
                  • Gość: irena Re: Do Vamipr_a IP: *.w3cache.pl / *.pl 26.01.04, 12:49
                    dzięki za wsparcie, jesteś Wielki! będę Ci donosić co sie dzieje na bieżąco,pa
                    • Gość: Mariusz Re: Do Vamipr_a IP: 195.205.44.* 27.01.04, 12:14
                      mam takie pytanko
                      w 2003 roku chcialbym sie rozliczyc razem z zona, oplaca nam sie to bo jestesmy
                      w roznych stawkach podatkowych, po raz 1 wspolnie
                      wczesniej ja sam odliczalem podatek z tytulu duzej ulgi mieszkaniowej - zakup
                      mieszkania w 2001 roku
                      czy moge sie wspolnie rozliczac z zona i skorzystac z roznicy na przedzialach a
                      przy okazji z ulgi budowlanej, moje watpliwosci budzi to ze na umowie z
                      developerem strona jestem tylko ja bo wtedy nie bylismy malzenstwem, akt
                      notarialny jest wydany na nas dwoje ale z data pozniejsza niz te ktore widnieja
                      na fakturach
                      nie wiem czy sie jasno wyrazilem, prosze o odpowiedz jesli ktos wie!
                      pozdrawiam
                      • vampi_r Re: Do Vamipr_a 27.01.04, 12:30
                        Możesz rozliczać się wspólnie z żoną. Nie ma tu znaczenia, na kogo jest ulga
                        budowlana.
                        Z tego, co pamiętam, to możesz rozliczac się wspólnie z żoną, jesli cały rok
                        podatkowy trwało małżeństwo. Czyli jesli braliscie ślub najpóźniej 31.12.2002
                        • Gość: Mariusz Re: Do Vamipr_a IP: 195.205.44.* 27.01.04, 14:55
                          Termin jest dotrzymany. Tak myslalem ale chcialem sie upewnic.
                          dzieki
                          pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka