Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    oświęcim za oknem

    IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.02.02, 18:22
    Mam śliczną działke rekreacyjną na wsi nieopodal lasu. Obok mnie pewien
    człowiek wykupił ziemię. Bardzo sie ucieszyłam, kiedy się dowiedziałam, że
    postanowił tam posadzić sad. Sąsiad sad posadził, ale dodatkowo wkopał betonowe
    słupy, ogrodził siatką na wysokość 2,5 m i drutami kolczastymi dodatkowo na
    wysokości ok. 1 m powyżej siatki. W tej chwili będąc na mojej działce (która z
    resztą jest/była dla mnie oazą wolności) czuję sie jak w obozie
    koncentracyjnym. Zaznaczam, że nie oczekiwałam, iż mój nowy sąsiad zrobi piękny
    drewniany płot, ale to wygląda naprawdę strasznie. Czy mogę wpłynąć na sąsiada,
    aby chociaż od mojej strony zdjął druty kolczaste? Czy jest szansa by
    zmniejszył wysokość siatki? Może ktoś zna jakieś przepisy, które to reguluja?
    Błagam o pomoc i czekam na każda odpowiedź. Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: hawkmoon Re: oświęcim za oknem IP: 192.168.253.* 14.02.02, 18:36
        Piszesz, że ogrodzenie ma 2,5 metra wysokości siatki i jeszcze drut kolczasty
        metr powyżej?
        Jeśli tak jest w rzeczywistości to sąsiad ma kłopot. Bo teraz ty zawiadomisz
        nadzór budowlany, że powstał taki płot, na 95 proc, bez zgłoszenia w Urzędzie
        Gminy.
        Zgodnie z prawem budowlanym zgłoszeniu podlegają ogrodzenia pow. 2,20.
        Najprawdopodobniej sąsiad popełnił samowolę budowlaną.
        • Gość: Mar tak, tak - zrób sobie wroga na całe życie IP: 213.25.197.* 15.02.02, 01:35
          Gość portalu: hawkmoon napisał(a):

          > Piszesz, że ogrodzenie ma 2,5 metra wysokości siatki i jeszcze drut kolczasty
          > metr powyżej?
          > Jeśli tak jest w rzeczywistości to sąsiad ma kłopot. Bo teraz ty zawiadomisz
          > nadzór budowlany, że powstał taki płot, na 95 proc, bez zgłoszenia w Urzędzie
          > Gminy.
          > Zgodnie z prawem budowlanym zgłoszeniu podlegają ogrodzenia pow. 2,20.
          > Najprawdopodobniej sąsiad popełnił samowolę budowlaną.

          Najlepiej donieść na człowieka do nadzoru budowlanego, przy okazji i do urżedu
          skarbowego i oskarżyć o moolestowanie dziecka i znęcanie się nad zwierzętami.
          Doskonały sposób na zrobienie sobie wroga na całe życie.

          Sąsiad ma prawo się odgrodzić od innych sąsiadów i reszty świata. Niestety albo
          się chce mieszkać wśród ludzi albo na odludziu. Wtwedy nie ma sąsiadów i kłopotów
          z ich płotami, wrzeszczącymi bahorami, suszącynm się praniem... Przecież można
          osłonić sobie to ogrodzenie stawiając od swojej strony własne - inne (np. pełne
          drewniane) albo po prostu sadząć wysoki żywopłot. Oczywiście, że nie od razu
          będzie wyoki, ale skoro ktos chce mieć OD RAZU ładne rośliny, to powinien kupić
          wypielęgnowany ogród za 10x więcej, najlepiej z odrestaurowanym dworkiem.
          • Gość: hawkmoon Re: tak, tak - zrób sobie wroga na całe życie IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 15.02.02, 10:56
            Gość portalu: Mar napisał(a):
            > Sąsiad ma prawo się odgrodzić od innych sąsiadów i reszty świata.

            OK, pod warunkiem, że zrobi to zgodnie z prawem. Kiedy ja stawiałem płot, to
            najpierw poszedłem do sąsiada z rysunkiem i zapytałem, czy tak może być, czy ma
            jakieś zastrzeżenia, albo pomysł, żeby zrobić lepiej. Zaproponował pomoc przy
            robocie.

            Sąsiad od drutu kolczastego postąpił tak jaby cały świat należął do niego, to on
            zrobił sobie wroga.
      • Gość: An Re: oświęcim za oknem IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.02.02, 18:56
        A czy próbowałaś porozmawiać z sąsiadem? Dogadać się polubownie? Jestem
        zwolenniczką kompromisów. Może on nie musi patrzeć na taki płot i druty albo
        mu to nie przeszkadza. Wtedy trzeba by było spróbować mu uzmysłowić jak Ty
        odbierasz taki widok i że Ci to przeszkadza. Co on na to? Czy to będzie dla
        niego taki wielki kłopot, aby usunąć z kawałka ogrodzenia te druty? Przecież
        nie będzie chodował złotych jabłek!?
        Dopiero potem posunęłabym się do środków, które proponuje przedmówca.
        Poza tym zawsze można posadzić przy tym płocie jakieś pnącza, tuje, albo inne
        ozdobne rośliny czy krzewy - ale na to potrzeba lat.
        Myślę też, że nie ma sensu robić mu na złość, np. sadząc różnego rodzaju
        drzewa, krzewy bodajże w postaci leszczyny,itp. które się bardzo rozrastają i
        wyciągając wszelkie soki sieją spustoszenie - mała cześć sadu mogłaby
        ucierpieć... ale i dla Ciebie nie byłoby to dobre rozwiązanie. Spróbuj ugody,
        bo warto żyć z sąsiadami po przyjacielsku.
        Pozdrawiam Cię i życzę powodzenia, no i napisz koniecznie jak Ci się udało.
          • Gość: soowka Re: oświęcim za oknem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 19:53
            Dziękuję Wam za wszystkie opinie i rady. Najchętniej dogadałabym się z
            sąsiadem, tylko jest jeden szkopuł. Moja działka leży na przepięknej polanie w
            niewielkiej odległości od osady. Sąsiad jest b. zamożnym człowiekiem. Nie wiem
            czy ma taki sposób bycia, czy ludzie go rozpieścili. W tamtym roku zjawił się i
            przez pośredników (sołysa) zaproponował mi wykupienie mojej działki na której
            pozostał parkowy starodrzew. Powiedział sołtysowi, że chce sie tam osiedlić, a
            miejsce gdzie jest moja działka postawi dom (moja część działki jest działką
            rekreacyjno-budowlaną, a jego w całości rolniczą, chociaż nie widzę różnicy,
            ponieważ on zakupił ponad 12ha). Kocham moją działkę, więc jego propozycja
            wydała mi się nie poważna. Spotkałam go przypatkowo w wiosce i odmówiłam
            sprzedaży. Odniosłam wrażenie, że mnie zrozumiał. Szybo dowiedziałam się, że na
            jego ziemi (w rozsądnej odległości od drogi)nie ma wody i wtedy ataki znowu się
            zaczęły. Potem ucichło...i nagle ten płot. To tak w skrócie. Dodam jeszcze dla
            wyjaśnienia, że nie zamierzam nikomu utrudniać życia, ponieważ nie jest to w
            mojej naturze. A szukam ratunku i się skarżę ponieważ właśnie DLATEGO uciekłam
            z wielkiego miasta na wieś, by mieć ciszę, spokój i prawdziwą naturę za oknem i
            drzwiami domu, a nie samochody, krzyki i zapach spalin i drut kolczasty. Gdzie
            mam się w takim razie wyniść jeżeli już raż wyniosłam się do wsi gdzie mie
            dochodzi autobus, pociąg, nie ma asfaltowej drogi, a żeby tam dojechać
            kilometrami trzeba jechać przez lasy. Chyba miałam podstawy oczekiwać, że tam
            uda mi sie uciec od "męczącej" cywilizacji. Szykuję sie do poważnej rozmowy z
            sąsiadem, dlatego potrzebuję "mocniejszych" argumentów w postaci przepisów.
            Zamierzam walczyć o mój komfort.
            • Gość: hawkmoon Re: oświęcim za oknem IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 15.02.02, 20:56
              Skoro tak to musisz mieć cały przepis. Art 30 Prawo Budowlane

              Zgłoszenia właściwemu organowi wymaga budowa ogrodzeń od strony dróg, ulic,
              placów i innych miejsc publicznych oraz o wysokości powyżej 2,20 m (!!!!!!!)i
              wykonanie robót budowlanych polegających na instalowaniu:
              krat na budynkach mieszkalnych wielorodzinnych, użyteczności publicznej i
              zamieszkania zbiorowego oraz obiektach zabytkowych,
              urządzeń na obiektach budowlanych, o wysokości powyżej 3 m.
              a) W zgłoszeniu należy określić rodzaj, zakres i sposób wykonywania robót oraz
              termin ich rozpoczęcia. Do zgłoszenia należy dołączyć dowód stwierdzający
              prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane oraz, w zależności od
              potrzeb, odpowiednie szkice lub rysunki, a także pozwolenia wymagane odrębnymi
              przepisami. W razie konieczności uzupełnienia zgłoszenia, właściwy organ
              nakłada, w drodze postanowienia, na zgłaszającego obowiązek uzupełnienia, w
              określonym terminie, brakujących dokumentów, a w przypadku ich
              nieuzupełnienia - wnosi sprzeciw, w drodze decyzji.
              Zgłoszenia, o którym mowa w ust. 1, należy dokonać przed zamierzonym terminem
              rozpoczęcia robót budowlanych. Do wykonania robót budowlanych można
              przystąpić, jeżeli w terminie 30 dni od dnia doręczenia zgłoszenia właściwy
              organ nie wniesie sprzeciwu.
      • Gość: TOYA Re: oświęcim za oknem IP: 192.168.6.* 15.02.02, 21:36
        Nie tędy droga. Z TAAKIM sąsiadem nie próbuj rozmawiać, to nic nie da. Sprawa
        jest kłopotliwa i trochę kosztowna ale jak się chce uratować swoją macierz to:
        nie załatwiaj z takimi ludźmi NIC OSOBIŚCIE, jedyna droga to niestety bierzesz
        rozgarniętego prawnika obytego w walce z takimi przypadkami i wtedy jest INNA
        ROZMOWA. Wierz mi że na 100% sąsiad: z własnej nieprzymuszonej woli nagle
        zechce natychmiast z Tobą rozmawiać, z całą pewnością będzie się z Tobą liczył
        gdyż zacznie Cię uważać za poważnego partnera.Jeżeli przychodzi do tego sąsiada
        człowiek , przedstawia się: dzień dobry jestem IKSIŃSKI z kancelarii XY i
        reprezentuję interesy Pani Zet- to wierz mi że każde wypowiedziane słowo
        nabiera sensu i te słowa są ważone. Najważniejsze jest to że ewidentnie
        naruszył prawo w kilku punktach i każdy adwokat to natychmiast będzie chciał
        wykorzystać. Ponadto myślę że on też będzie się z Tobą kontaktował poprzez
        adwokata. A to juz rozmowa z innej bajki. I z całą pewnością "gość" przysiądzie
        na zadzie. Z tego typu ludźmi nie mozesz postępować inaczej gdyż: są w stanie
        przekupić wiele osób ale zawsze kalkulują do pewnych granic. Ponieważ prawo
        jest po Twojej stronie nie masz innego wyjścia jak wbić to człowiekowi do
        głowy.Wiem że parę zł. to kosztuje ale moim zdaniem nie masz innego wyjścia.
        Pzdr.
      • Gość: Robert Re: oświęcim za oknem IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 15.02.02, 21:52
        Toya ma w pewnym stopniu rację ,przynajmniej w tym że sąsiad zobaczy ze z byle
        kim nie ma do czynienia.Ale musisz się liczyć z tym że zrobisz sobie wroga do
        końca życia ,on Ci tego nie wybaczy,znam takie sprawy z autopsji.
        To naprawdę trudna sprawa ,zwłaszcza jeśli chcesz żyć spokojnie anie wojować.
      • Gość: Jola Re: oświęcim za oknem IP: 158.66.46.* 18.02.02, 09:45
        Soowko! Wszystkie te rady są b.dobre, ale pamiętaj, że będziesz musiała tam
        mieszkać. Tacy ludzie, jak Twój sąsiad, są zdolni do wielu obrzydliwych rzeczy.
        Szkoda Twojego czasu i zdrowia. Wczoraj wieczorem przeglądałam MURATORY
        szukając materiałów budowlanych. Mój zmęczony wzrok padł na stronę z ogrodami i
        natychmiast się rozbudziłam. W MURATORZE nr 1(201)z 2001 r. na stronach 113-115
        jest pokazane jak urozmaicić płaski teren ogrodu i zasłonić obrzydliwy płot
        sąsiada. Polecam, tym bardziej, że będzie to miniej kosztowne niż procesy z
        prostakiem i większa przyjemność dla Ciebie i Rodziny.
        Bardzo mi się podobał pomysł i ogród, być może i Tobie się spodoba. Ja, jeszcze
        nie teraz - to nie ten etap - ale skorzystam z tego rozwiązania.
        Powodzenia

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka