Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Spółdzielcze pułapki

    IP: *.acn.pl 23.03.04, 11:48
    spoldzielnie to ja bym proponowal zlikwidowac.jedyna korzysc z ich istnienia maja prezesi ktorzy zarabiaja kupe kasy i regularnie biora w lape za kazdy przetarg. jesli ktos nnie wierzy to wystarczy pogadac z jakimkolwiek wykonawca, ktory robi dla spoldzielni.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Kaska Re: Spółdzielcze pułapki IP: *.ar.wroc.pl 26.03.04, 15:28
        Niestey znowu jest to pod publiczkę artykuł który na pewno nie zachęci do
        chodzenia na zebrania. Frekwencja w porywach sięga 10 % reszta właścicieli ma
        to gdzieś w ..... Sprawy finasowe które w tej chwili są najważniejsze to aby
        jak najmniej płacić i niestety często lokatorzy robią to świadomie kosztem
        sąsiada - to co pisze się o tym w internecie to horror . W tej chwili próbuje z
        tym walczyc spółdzielnia inaczej jest wspólnota.
        Nagminne są sytuacje gdy lokator zniszczy chodnik i trawnik a potem na zebraniu
        żąda aby to spółdzielnia naprawiła na koszt wszystkich. Takich przykładów w
        internecie - szczególnie wody jest ostatnio dużo.
        Prosze sprawdzić - zadzwonić domofonem i powiedzieć złodziej - połowa lokatorów
        otwiera a potem się dziwią i narzekają na spółdzielnię bo giną żarówki , klami
        aluminiowe a nawet drzwi (informacja i interentu).
        Idz na zebranie przygotowany i wiedz czego konkretnie chcesz się dowiewdzieć.
        Kaska
      • Gość: Gdańsk Morena Re: Spółdzielcze pułapki IP: *.multicon.pl / *.MultiCon.PL 27.03.04, 22:59
        Fajnie Wam pisać, ale co zrobić jeśli nie ma sie możliwości dojścia do
        orginałów dokumentów a rada nadzorcza korzysta z przywilejów i gra razem z
        Zarządem. Przecież badanie bilansu nie pokaże przekrętów, tak jest na osiedlu
        Morena, co widać po opublikowanych pismach sądowych w internecie. Jeśli ktoś
        się wychyli ma sprawę sądową zakładana przez prezesa, a my mieszkańcy nie
        możemy się nawet uwłaszczyć.
        • Gość: spółdzielca Re: Spółdzielcze pułapki IP: 195.117.104.* 29.03.04, 22:23
          W mojej Spółdzielni Mieszkaniowej im I.J.Paderewskiego w Katowicach prezes
          wysłała ekipę z piłą tarczową i łomem która wykroiła mi drzwi do mojego
          korytarza za to tylko ,że nie chciałam ,aby uskuteczniła swoje złodziejskie
          praktyki. Ale to nie wszystko ,przysłała do mnie karetkę ze szpitala
          psychiatrycznego ,aby zabrała mnie na badania .Zamknęła nam naszą osiedlową
          gazetkę ,a jej Redaktora pozwała do sądu .Za nasze pieniądze wynajmuje
          kancelarię adwokacką i gdy zgłosiłam to przestępstwo do prokuratury nie
          uczyniono nic pani prezes .Wydaje się narazie być bezkarna .
          Zaprosiliśmy telewizję i w programie "Zawsze po 21 " w kwietniu będzie
          przedstawiona działałalnośc Pani prezes .
      • Gość: lokator Re: Spółdzielcze pułapki IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 31.03.04, 16:20
        W nawiązaniu do artykułu w dodatku "DOM' z dnia 31.03.2004r. chcę aby każdy
        wypowiadał się za siebie. Pan Prezes SM "Żyrardów" może jest Prezesem z
        prawdziwego zdarzenia, który jest spółdzielcą demokratycznie wybranym , więc
        nie rozumie, że może byc inaczej. Przykładem jest spółdzielnia Mieszkaniowa
        "Metalowiec" w Gorzowie Wlkp., w którym grono ludzi w zarządzie wraz z gł.
        księgowym to nie mieszkańcy i nie członkowie tej spółdzielni. To co dzieje się
        w tej spółdzielni urąga kpinie.Pan Prezes w każdym kto krytycznie patrzy na
        poczynania zarządu widzi wroga spółdzielni. O zgrozo. To spółdzielnia członka a
        nie Pana Prezesa. Dzięki temu że gro lokatorów nie interesuje się spółdzielnią
        Pan Prezes ze swoją świtą przy pełnej akceptacji Rady Nadzorczej ma się dobrze.
        Nawet to, że wskazał na lustratora swojego kolege nie wzburzyło Radę. Kolega
        wprawdzie szybciutko zrezygnował z pełnienia funkcji lustratora zapewne w
        obawie przed jakimiś konsekwencjami ale chyba po czyjejś interwencji.
        Sprawy sądowe prowadzone przez spółdzielnię są już chyba trudne do policzenia.
        To nic głupi lokator za to zapłaci.Jest to spółdzielnia, która do 2001r.była
        wiarygodna i z ludzką twarzą. Ale to się skończyło.Ludzie w mieście mówią, że
        dogorywa. Ale Rada jest zadowolona bo wybrała wspaniałego "menadżera".
        Oby tak dalej.
        lokator
      • Gość: Ada Re: Spółdzielcze pułapki IP: 148.81.188.* 31.03.04, 22:40
        To wszystko prawda co pisze autor artykułu. Szkoda tylko że wszyscy wiedzą kto
        kradnie, gdzie i kiedy, to nikt nie reaguje bo takie jest prawo. Czyli prezesi-
        złodzieje kradą zgodnie z literą prawa??? Ludzie?!
        Doskonałym przykładem czasów PRL-owskich jest spółdzielnia Kabaty-Matecznik z
        Pasażu Ursynowskiego 9 (Warszawa).
        • Gość: Kaska Re: Spółdzielcze pułapki IP: *.ar.wroc.pl 23.04.04, 11:08
          Pisze powtórnie bo po 30 marca duzo się zmieniło. Spółdzielnia z mocy prawa
          musi zarzadzać nieruchomością . Zachęcam do iścia na zebrania i zadawania
          kłopotliwych pytań zarządowi. W moje spółdzielni nowy staut pozwala członkowi
          spółdzileni np wiedzieć który z członków i ile jest zadłużony. Juz protestują
          ci którzy np nie płacą czynszu przez rok (przed blokiem stoją jego dwa
          samochody prywatne).
          Kaska
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka