Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Parkiet dębowy - problem, dlugie

    06.09.10, 22:54
    Witam
    Tylko nie krzyczcie na mnie, że kupilam parkiet w castoramie (na dodatek razem z polozeniem). Wiem, wiem, takich rzeczy się nie robi, ale jako że czas nas naglił, a małe dzieci w domu, dostalismy jakiejś pomroczności i kupilismy. Gotowy, polakierowany, tylko do przyklejenia, zeby mozna sie bylo szybko wprowadzic.
    Problem w tym, że podloga położona 3 m-ce temu nadal śmierdzi! Prawdopodobnie parkieciarz dal za duzo gruntowki i stad ten smrod (a fachowiec oczywiscie "nie wie" ile tego gruntu dał...). Mieszkanie bylo wietrzone cale lato, ale jak tylko zamkniemy okna ( a juz zimno, wiec nie ma wyjscia) nadal cos czuc... Nie pomoglo ani jonizowanie mieszkania (w sumie ok. 60 godzin), ani zaklejenie klejem naprawczym dziur miedzy podloga a scianami (stamtad ten zapach sie wydobywal najintensywniej). Zapach na pewno staje sie mniej ostry, ale nadal jest drazniacy (a w domu male dzieci!)
    Nie wiem juz co robic... Maz chce to wszystko cyklinowac (deski są z faza i nie przylegaja idealnie do siebie, wiec wymyslil, ze jesli polozymy na to jednolita warstwe nowego lakieru, to ten smrod nie bedzie mial sie ktoredy wydobywac...), a nawet zrywac podlogi.
    Inny parkieciarz "obwąchał" mieszkanie i stwierdzil, ze nie ma pewnosci, co to za zapach. Stawia na gruntowke, ale głowy za to nie da (niestety, na badanie powietrza za 6 tys. pln chyba sie nie zdecydujemy, boz to polowa ceny naszej podlogi!). Radzi czekac i nadal wietrzyc... Mowi, ze wkrotce powinno przestac smierdziec. Tyle ze ja naprawde odchodze juz od zmyslow.
    Moze ktos ma jakis sensowny pomysl, co z tym fantem zrobic...

    Obserwuj wątek
      • Gość: lajlah Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.10, 09:41
        Wiesz, oprócz wietrzenia, to tu chyba już nic nie pomoże. Tylko cyklinowanie do żywego drewna i lakierowanie jeszcze raz DOBRYM lakierem, bo ten użyty był pewnie kiepski, albo drewno było mokrawe. Zrobiliście duży błąd, kupując gotowy parkiet, ale to już wiesz.
        Parkiet powinien leżakować w pomieszczeniu, w którym ma być położony, przez kilka tygodni nawet. Potem po położeniu, znowu ze dwa tygodnie odpoczynku przed lakierowaniem, dopiero potem lakier z utwardzaczem i kilka dni wietrzenia i nie powinno być śladu żadnego zapachu.
        • janka39 Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie 07.09.10, 10:02
          No dobrze, ale gdyby chciec cyklinowac, to po zdarciu tego felernego lakieru i przed polozeniem nowego trzeba by znowu czekac? jak dlugo? Jestem kompletynym laikiem, czasu na googlanie nie mam, bo dziec przy piersi domaga sie swego ;)
          I jakiego lakieru uzyc, zeby znowu nie smierdzialo miesiacami??? Przynam szczerze, ze na wygladzie tej podlogi zalezy mi juz jak najmniej. Chce po prostu, by wreszcie przestalo smierdziec

          a - zlozylismy reklamcje w castoramie - oczywiscie jest "bezzasadna, bo lakier jest w porzadku". Chce z tym iść do sądu, ale chyba musialabym najpierw zamowic badanie powietrza...
        • janka39 Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie 07.09.10, 10:06
          I jeszcze jedno, nie wiem, na ile wazne. Ten smrod najbardziej wyczuwalny jest w jednym pokoiku (11 mkw). W innych pomieszczeniach duzo slabiej. Tak bylo od samego poczatku... Nie wiem, o co tu chodzi, bo wszystkie deski byly kupowane w jednym rzucie.
          Dlatego chyba zdecydujemy sie na cyklinowanie tego jednego pokoju. Ale sama nie wiem, czy nie lepiej jednak po prostu czekac i wietrzyc...

          Zaczynam czuc sie jak świr, bo kazdy dzien zaczynam od obwąchiwania mieszkania :/
          • Gość: ewa Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie IP: *.aster.pl 07.09.10, 20:02
            a co za naciagacz podal te astronomiczna cene za badanie powietrza? To bardzo prosta chemiczna (chromatografia gazowa), jak zadzwonisz na najblizszy wydzial chemii Uniwerystetu lub Politechniki (pracownia analizy chemicznej) lub jakies firmy monitorujacej srodowisko to zrobia to prawie od reki za drobne pieniadza. Moze tez zapach chociaz nieprzyjemny wcale nie jest szkodliwy, nie zawsze to co brzydko pachnie jest szkodliwe. Wtedy wystarczy dluzsze wietrzenie?
            • janka39 Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie 07.09.10, 22:50
              cene podal mi pan z sanepidu - ponoc tyle placi sie za badanie przez fachowcow z Instytutu Techniki Budowlanej w Wwie.
              Rozmawialam tez na ten temat z kolezanka - pracownikiem politechniki - takie badania beda wkrotce robic, ale cena nie bedzie nizsza niz kilka tys zl. Ponoc odczynniki do tych badan sa potwornie drogie.
              Wietrzymy non stop juz 3 m-ce. Zapach staje sie mniej wyczuwalny, ale w jednym pokoju niestety ciagle jest ostry (przy zamknietych drzwiach i oknie), taki rozpuszczalnikowy jakby... Maluchy spia z nami w drugim, ale przez to cholerstwo ciagle nie mozemy tak naprawde sie rozpakowac po przeprowadzce i zaczac zyc jak ludzie :/
              • Gość: ewa Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie IP: *.aster.pl 07.09.10, 23:26
                Aparat GC-MS, bo takim robi sie analize gazowych zanieczyszczen, troche kosztuje ale ma go kazde szanujace sie laboratorium analityczne, sama analiza nie jest ani droga ani specjalnie skomplikowana, wiec te ceny ktore ci podano wynikaja tylko z pazernosci. Bez problemu przynajmniej w Warszawie mozna takie badanie zrobic taniej.
                • janka39 Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie 08.09.10, 22:45
                  niestety, dzwonilam dzis na politechnike - odsylali mnie od instytutu do instytutu i nic nie zalatwilam :(

                  jakies inne pomysly? plissss....
                  • Gość: lajlah Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.10, 09:36
                    Ja wywaliłabym parkiet z tego małego 11-metrowego pokoiku i potraktowałabym to jako poletko doświadczalne;) Czy po usunięciu parkietu nadal śmierdzi? Czy to zapach z tego parkietu? Zostawiłabym ten pokój przez jakiś czas bez parkietu i czekała czy zapach zniknie. To strata, ale 11metrów to stosunkowo niedużo, a poza tym jeśli to pokój dziecka to i tak nie możecie w nieskończoność czekać i wietrzyć, tylko trzeba pozbyć się tego smrodu. Prawidłowo "zrobiony" parkiet nie może tyle czasu wydzielać zapachu, coś jest nie tak.
                    • Gość: Adam Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie IP: *.hsd1.il.comcast.net 10.09.10, 03:53
                      Dziwna sprawa z tym smrodem.Jestem parkieciarzem i nie spotkałem sie z czymś takim.Czy przed położeniem parkietu,też śmierdziało?Jak nie to może klej tak śmierdzi,ale co tao za klej.Może zadzwonić do firmy,która produkuję ten parkiet,może oni coś podpowiedzą.
                      • janka39 Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie 10.09.10, 14:24
                        do producenta parkietu dzwonilismy - oczywiscie twierdzi, ze z deskami wszystko ok, bo on lakieruje je w tej samej firmie, w ktorej ikea lakieruje swoje meble
                  • Gość: ewa Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie IP: *.chem.uw.edu.pl 10.09.10, 09:06
                    Troche ci sprawdzialam....np Centralny Instutut Ochrony Pracy 1500zl za punk analityczny, zwykle trzeba zrobic dwa pobrania. Nie wiem czy to ci sie oplaca, bo 3000zl to wprawdzie mniej niz 6000zl ale porownaywalna cena do ceny parkietu w malym pokoju? Poza tym co zrobic z ta wiedza, ze jakis zwiazek sie wydziela i ze jest szkodliwy?
                    • janka39 Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie 10.09.10, 14:22
                      dzieki :)
                      a sprawa faktycznie dziwna. Przed polozeniem desek nie śmierdzialo... Przedstawiciel firmy produkujacej kleje i grunt byl u nas i to on sprowadzil nam maszyne do jonizacji (choc najpierw twierdzil, ze on nic nie czuje, a to co czuc, to "zapach nowego mieszkania".... Potem jednak zmienil front, w przeciwienstwie do parkieciarza, ktory absolutnie nie poczuwa sie do winy).
                      Nie wiem, moze faktycznie zerwiemy te podlogi i ewentualne badania przydadza się w sądzie, gdy będziemy chcieli odzyskac kase (trzeba bedzie jeszcze rozebrac dwie ogromne szafy na wymiar za ponad 12 tys. zl; nie wiem tylko gdzie bedziemy mieszkac :/)
                      Boje sie jednak, ze i to moze nic nie dac, bo mozliwe, ze ten smrod ugrzęzł dgzies pod kolejnymi warstwami podlogi albo wszedl w sciany i bedzie sie tak sączył i sączył....

                      a ten inny parkieciarz powiedzial, ze chyba ze dwa razy zdarzyla mu sie taka sytuacja - gdy uzyl dawno otwartego gruntu (i podlogi smierdzialy potem ok. pol roku). Ale to byl grunt wodny... Nasz byl inny i gdyby byl wczesniej otwarty, to po prostu by skrystalizowal
                      • Gość: Adam Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie IP: *.hsd1.il.comcast.net 14.09.10, 04:10
                        Jak z Twoją podłogą ,dalej tak śmierdzi,czy coś się zmieniło?
                        • janka39 Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie 15.09.10, 11:22
                          Niestety, bez zmian :(
                          Zdecydowalismy, ze wycyklinujemy ten jeden pokoj - na probe, ale na razie czekamy, az parkieciarz wroci z wakacji. Co prawda on nam to odradzal, ale wietrzenie chyba nic nie daje, a ja juz nie mam sily zyc tak w nowym mieszkaniu na pol gwizdka. Jesli to nie pomoze chyba trzeba bedzie wszystko zrywac :/
                  • janka39 Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie 31.10.10, 19:25
                    wyciagam...

                    czekamy nadal na cyklinowanie, ale nie mam przekonania, czy to cos pomoze

                    zapach jest juz znacznie mniej wyczuwalny, ale nadal sie utrzymuje
                    • tig90 Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie 01.11.10, 17:49
                      serdecznie współczuję :(
      • Gość: maciek_51 Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.11.10, 12:30
        To w takim razie naprawdę musielicie mieć Państwo pomroczność jasną, aby wydać 12 000 zł na podłogę drewnianą z montażem z castoramie. Masakra !!!!
        • janka39 Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie 25.11.10, 12:09
          Gość portalu: maciek_51 napisał(a):

          > To w takim razie naprawdę musielicie mieć Państwo pomroczność jasną, aby wydać
          > 12 000 zł na podłogę drewnianą z montażem z castoramie. Masakra !!!!

          Drogi Macku, o tym, ze nie byla to nasza najlepsza decyzja wiem az za dobrze i od pol roku nie ma dnia, bym o tym nie myslala... Napisalam te posty, by ktos doradzil cos konstruktywnego, a nie wbijal mi dodatkowe szpile. I bez tego czuje sie dosc kiepsko patrzac dzien w dzien na te podloge (teraz juz sie wywietrzylo, ale niesmak i poczucie zmarnowanego czasu zostalo...)

          ps. Nie to, zebym sie tlumaczyla, ale tej podlogi troche bylo, a i ceny ukladania parkietu/desek w duzym miescie do najniszych nie naleza (nawet jesli parkieciarza poleca ten duzy sklep na C...)
          • cyklina-klimkiewicz Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie 30.11.10, 07:20
            Nie pytam czy cyklinowanie tego parkietu pomogło, bo to nie wydaje mi się to możliwe, ale czy nie dało się zastosować kilku domowych sposobów na usuwanie nieprzyjemnych zapachów jak np proszek do pieczenia czy świeże jabłka?. Siki czy zapach nieboszczyka tym da się usunąć, a jonizacja czy parowanie tego nie załatwiły. B.Klimkiewicz.
            • janka39 Do Pana Klimkiewicza 30.11.10, 17:28
              Nie wiem, czy to cyklinowanie, czy po prostu mieszkanie juz sie wywietrzylo, ale tak na wszelki wypadek - w jaki sposob stosowac ten proszek do pieczenia czy swieze jablka? (czasem jeszcze cos mi smierdzi, wiec moze ostatecznie sie z tym rozprawie dzieki Pana pomocy)


              • cyklina-klimkiewicz Re: Do Pana Klimkiewicza 02.12.10, 20:55
                W najprostszy z możliwych. Proszek do pieczenia czy świeże zielone jabłka należy rozłożyć na podłodze. Poleży trochę ze dwa czy trzy dni, jabłka zebrać, a proszek zmieść i wyrzucić. Są to dwa produkty, które znakomicie wciągają wszelkie smrody (takie jak mocz czy zapachy nieboszczyka i kilka innych uciążliwych,też ). Ogólnie to kilka nieszczęść na ciebie spadło,ale to nie twoja zasługa i twojej winy w tym żadnej nie widać. Co do opinii, że tylko to co nadmiernie drogie jest dobre, to trudno się zgodzić. Tak samo jak z opinią,że to co kupione w markecie takim czy innym jest złe. Tak wcale nie jest, a jedynym mankamentem związanym z zakupami w marketach jest brak dobrej profesjonalnej informacji o produktach ich konserwacji czy renowacji. Nie jest to wina marketów tylko producentów, a ci dostarczają swoje wyroby wszędzie, do najróżniejszych hurtowni. To jest związane z tym jak ogólnie traktują klienta. Dlaczego jak z dobrej wytwórni kupisz pakiet w C to ma być źle, a jak go kupisz w internetowym sklepie czy w małym sklepiku lub u instalatora parkietu, to on się zmienia w zależności od miejsca zakupu i jest bardzo dobrze. Zawsze można dobrać lepszą lub gorszą chemię, ale ta sprzedawana,zawsze do tego co kujesz się nadaje.Po prostu nie sprzedają czegoś czego zdecydowanie nie należy stosować, ze względów technicznych. Ale z chemia różnie bywa, nieszczęścia z zapachami niestety się trafiają, chociaż sporadycznie, są pogonią za oszczędnościami i konkurencyjną ceną jako głównym priorytetem. Ważne, że Święta i Nowy Rok będą we własnym nowym mieszkaniu, bez uciążliwych zapachów. B.Klimkiewicz.
                • janka39 Re: Do Pana Klimkiewicza 02.12.10, 21:05
                  Serdecznie dziekuje :)
                  Tylko dlaczego nie znalam tego sposobu 5 miesiecy wczesniej? ech... ;)
                  • janka39 Re: Do Pana Klimkiewicza 02.12.10, 21:06
                    Dziekuje tez za dobre slowo...
          • Gość: maciek_51 Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.11.10, 09:48
            Nie mam zamiaru wibijać Pani szpilki :) Broń Borze. Ale sama udzieliła sobie Pani odpowiedzi, czemu jest tak, a nie inaczej: "że ceny w dużym mieście do najtanszych nie należą". I tu jest problem :). Ponieważ jakość musi kosztować. Jeżeli nie stać mnie dziś na mercedesa, to go nie kupie. Wówczas ma dwa wyjścia. Jeśli mam taką "jazdę" że muszę go mieć to biorę kredyt i kupuje porządne auto albo czekam i zbieram jakiś czas i jak zgromadzę odpowiednie środki to spokojnie kupuje. U Pani podejrzewam był ten sam problem. Chciała mieć Pani super podłogę - nie mając wystarczających środków aby zrobić tą podłogę u rzemieślnika od A do Z, dlatego skusiła się Pani na Castoramę.... i teraz odbija się Pani czkawką ta podłoga. W życiu trzeba zadać sobie pytanie. Jeśli jest dany produkt w sklepie (nie ważne co by to było) i w jednym jest on tańszy, a w drugim droższy, to warto się dowiedzieć, czym jest spowodowana taka różnica w cenie. W przypadku desek np: jak one są przechowywane, czy nie jest to jakiś towar "niepełnowartościowy" itd. To ma zasadnicze znaczenie. To samo dotyczy stosowanych klejów, jakości Pani posadzki itd. Jak przyjdzie klient z castoramy, to nie oszukujmy się ale nie są to ludzie którzy mają gruntowną wiedzę w danej dziedzinie. Są to z reguły bardzo młodzi ludzie którzy z danych fachem nie jednokrotnie zapoznają się dopiero po zatrudnieniu w castoramie (osobiście nic do tego sklepu nie mam, ale takie są fakty). Natomiast jak pójdzie Pani do rzemieślnika, to on pomoże Pani dobrać podłogę, dobierze odpowiednią chemię do tego sprawdzi stan Pani posadzki, sprawdzi wilgotność i itd, ale wiedza kosztuje niestety pare złotych więcej. I piszę to proszę mi wieżyć nie po to aby wbić Pani szpile, tylko jako przestroga na przyszłość - jeśli coś jest tańsze, to w rzeczywistość nie zawsze to tańsze w sklepie jest tańsze w calości (w naszym przypadku całości wykonania podłogi, kłopotów z nią związanych itd). Pozdrawiam Panią :)
            • janka39 Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie 30.11.10, 17:44
              Szanowny Macku, jeszcze slowo zatem.
              Myslac o wykanczaniu mieszkania, nie stawialam na to, by moja podloga byla "mercedesem". Chcialam po prostu by byla przyzwoita, i najwazniejsze: drewniana. Akurat urodzilo sie nam dziecko. Nie bylo czasu na bieganie po sklepach, sprawdzanie wszystkiego w internecie. Przy okazji wizyty w C maz zobaczyl te deski. Spodobaly mu sie. Cena - ponad 220 zl za metr razem z chemia i klejeniem (u parkieciarza z 17-letnia prakytyka) nie wydawala sie podejrzanie niska, wiec niewiele myslac, kupilismy...
              W poprzednim mieszkaniu mielismy gotowy parkiet. Absolutny no name, kupiony samodzielnie w jakims nadlesnictwie, kladziony przez pana "zlota raczke". Nie bylo z nim najmniejszych problemow. Pewnie dlatego nie wpadlo mi do glowy, ze kupowanie w supermarkecie w dodatku nie w zadnej super promocji to najglupszy w swiecie pomysl. Teraz - juz do konca zycia - bede wiedziala.
              Zreszta chyba juz nigdy nie poloze parkietu, tylko jakas deske bezklejowa ;)
              • cyklina-klimkiewicz Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie 03.12.10, 22:56
                Najzwyczajniej miałaś pecha, to tak jak wiele samochodów marki mercedes jest bardzo dobrych, ale to nie oznacza, ze nie można trafić na jeden wyjątkowo kiepski, w którym zbiorą się wszystkie możliwe wady i to niezależnie od zapłaconej za niego ceny. Ja wierzę,że wszystko jest dobre i każdy wykonuje swoją pracę najlepiej jak potrafi i jakie ma możliwości. Niestety nie jest tak, że płacąc za coś więcej dostajesz rzecz o wyższej jakości o lepszych właściwościach, wyselekcjonowaną , pozbawioną wszelkich wad. Nie jest tak dlatego, że na przedmioty najwyższej klasy jest mały rynek ze względu na nadmiernie wysoką cenę, która często przekracza uzasadnione koszty,a te nie są związane z żadnymi standardami. Nie ma też związku ,że w małym mieście są niższe ceny niż w dużym, bo mniejszy obrót na to nie pozwala. B.Klimkiewicz.
              • Gość: uwijak Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.10, 20:19

                Dobra rada na przyszłość, korzystać tylko ze sprawdzonych montażystów (najlepiej mających certyfikat od producenta) – zawsze w przypadku reklamacji można łatwiej sprawę rozwiązać. Jak jest to autoryzowany montażysta, to można takiego postraszyć rozdmuchaniem sprawy w necie; a dla takiego montażysty negatywy na pewno zadziałają motywująco.
                • Gość: bum Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.12.10, 16:31
                  Witam !
                  Miala Pani poprostu malego pecha, na szczescie juz po wszystkim (mam nadzieje) ?
                  i prosze sie nie przejmowac "szpilami" bywaja tacy ludzie ktorzy lubia dolowac innych
                  moze sie wtedy lepiej czuja :-) moim zdaniem bez wzgledu na cene tez w castoramie
                  powinno sie dostac produkt ktory nie smierdzi pol roku sam wychodzilbym z takiego
                  zalozenia przy zakupie ..... a moze parkieciarz zrobil sobie eksperyment z jakims chinskim
                  produktem ? do tego juz Pani nie dojdzie. niech Pani napisze czy juz po wszystkim ....
                  ciekawi mnie to bardzo a i informacja o proszku do pieczenia moze sie kiedys przydac
                  dla mnie z Pani tematu wyniknely pozytywne doswiadczenia , pozdrawiam i zycze
                  wesolych zdrowych swiat
                  • janka39 Re: Parkiet dębowy - problem, dlugie 23.12.10, 11:03
                    Dziekuje za zyczenia i wszystkim zycze swiat pachncąych tylko choinka, grzybami, makowcem... ;)
                    My poooowoli wychodzimy na prosta. Smierdzi juz tylko w przedpokoju (dlugi korytarz bez okna). Niestety, nie mam jak wysypac tego proszku, bo w domu raczkujacy maluch, a na swieta nigdzie nie wyjezdzamy

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka