Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dom czy mieszkanie?

    IP: *.robbo.pl / *.robbo.pl 06.01.05, 12:11
    Witam,
    Co wolicie drodzy forumowicze, dom czy mieszkanie? Jakie macie ogólne za i
    przeciw. Czy mógłbym też prosić o jakąś informację na temat kosztów życia
    jakie ponosicie? Jakie są w przypadku domu pod Warszawą a mieszkania w Warszawie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: w Re: Dom czy mieszkanie? IP: 193.201.167.* 06.01.05, 16:46
        mając mieszkanie w sm muszę partycypować w opłatach, które często w ogóle mnie
        nie dotyczą; muszę żyć wśród uciążliwych sąsiadów. myślę o domu pod warszawą-
        wprawdzie reperacja przeciekającego dachu będzie na mojej głowie, ale ktoś tu
        kiedyś obliczał, że mimo wszystko i tak koszty exploatacji własnego domu są
        tańsze niż mieszkania w mieście o podobnym metrażu...i wolę szczekające na wsi
        psy od warczącej po północy sąsiadki alkoholiczki :)
        • Gość: Matt Re: Dom czy mieszkanie? IP: 194.106.193.* 06.01.05, 22:35
          No ja właśnie mam dom pod Warszawą, ale ma to też wady i zastanawiam się nad tym.
          Co do opłat masz rację, ja mam 150m2 dom i kosztuje mnie on mniej jeśli chodzi o
          opłaty niż 60m2 mieszkanie.
          Ale właśnie wadą jest to że musisz sam się o różne rzeczy troszczyć - trawniczki
          itp. A ja najbardziej lubię siedzieć na internecie i ogródek zarasta mi
          chwastem. Nie wiem czy jest to sens i zastanawiam się nad sprzedażą domu...
          Ale nie mogę się zdecydować, szkoda mi mojego domku który był budowany przez
          mojego ojca dla mnie i jest bardzo porządnie zrobiony, nigdzie nie mam gwarancji
          takiej jakości jak kiedyś będę chciał się znów z mieszkania do domu przeprowadzać...
          • Gość: mif Re: Do Matt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 23:36
            Miłość do trawnika przychodzi z wiekiem. Wejź na forum Ogród. Może doradzą, czym
            pokryć powierzchnię, żeby nie szpeciła. Może iglaki płożące. A wyobrażasz sobie
            kawę w M- ileś bez świergotu ptaków i świeżego powietrza?
          • Gość: w Re: Dom czy mieszkanie? IP: 193.201.167.* 07.01.05, 11:16
            Zrobisz oczywiście to co uznasz za stosowne.
            Ja na twoim miejscu wstrzymałabym się ze sprzedażą przynajmniej w tej chwili.
            Po pierwsze, rozpoczyna się agresywny pęd ludzi na suburbia. Jeśli twój domek
            jest w niedalekiej okolicy warszawy, w dobrym punkcie komunikacyjnym, z
            atrakcyjną infrastrukturą, to wg mnie za 2-5 lat możesz otrzymać
            atrakcyjniejszą cenę niż w tej chwili.
            Poza tym jeśli nigdy nie mieszkałeś w bloku, w mieście, to może najpierw należy
            przetestować te uroki. Fakt, blisko do ośrodków kulturalnych, pubów, można
            wrócić nad ranem nawet i na piechotę (na upartego), ale życie rozrywkowe też z
            biegiem lat się może znudzić.
            Kolejna sprawa, to potomstwo- jeśli dojeżdżasz do wawy do pracy, to przy okazji
            możesz podwozić i dzieci, a czas pozalekcyjny (i w oczekiwaniu na powrót do
            domu) można im zorganizować w sportowym klubie, czy też w szkole języków
            obcych. Zdaję sobie sprawę, że dla dzieciaków może to być męczące na początku,
            ale może to procentować w przyszłości. Osobiście wolałabym żeby moje dzieci
            wychowywały się gdzieś na wsi, niż w blokowiskach, co wcale nie musi oznaczać
            izolacji od rówieśników.
            Zakup mieszkania w mieście u np. developera jest obecnie nieco ryzykowną
            inwestycją: niska jakość materiałów, problemy z aktem własności, płaci się masę
            pieniędzy za nic nie warte detale z dykty, po 2latach istnieje groźba zawalenia
            sufitu i itp. nowe osiedla są często oddalone od centrum i dojazd do nich jest
            porównywalny czasowo z dojazdem do jakiegoś satelickiego miasteczka. Z kolei
            zakup w starym budownictwie musi być poprzedzony sondażem okolicy, spółdzielni,
            opłat związanych z exploatacją; później czeka cię koszmar związany z
            pilnowaniem czy stoen dobrze obliczył opłatę za gaz, czy nie za dużo od ciebie
            żąda się za wodę, czy z nowym rokiem nie ma podwyżki czynszu o jakieś nowe,
            absurdalne części składowe administrowania, czy pies sąsiada nie upatrzył sobie
            twojej wycieraczki na toaletę, czy wreszcie cieć wywiązuje się ze swoich
            obowiązków...aaaaa, i jeszcze jedno, istnieje groźba, że ktoś okradnie ci
            mieszkanie i mimo, iż sąsiadka emerytka wszystko będzie widziała przez judasza
            i z którą będziesz dobrze żył, nie zadzwoni po policję gdy ktoś będzie ci
            wynosił lodówkę. no, plusem jest to, że nie ty zajmujesz się trawniczkami (o
            ile w ogóle są)
            Przedstawiłam mój punkt widzenia; jeśli jednak będziesz chciał sprzedać swój
            domek, to daj mi znać, może będę zainteresowana. pozdrawiam i życzę podjęcia
            jedynie słusznej decyzji :)
            grunt_rolny@o2.pl
            • Gość: Matt Re: Dom czy mieszkanie? IP: *.robbo.pl / *.robbo.pl 07.01.05, 19:45
              Dzięki za odpowiedź, dyskusja jest dość ciekawa.
              Co do pędu ludzi na suburbia to rzeczywiście coś może być na rzeczy bo widzę
              domy rosnące dokoła mojego, a jak kupowałem działkę kilka lat temu to było tu
              czyste pole, teraz tych domów są dziesiątki. Nie wiem czy za kilka lat będzie
              mój dom więcej wart, nie chodzi mi o to ale o to aby mieszkać w warunkach dla
              mnie optymalnych.
              Obawiam się właśnie tego że jak założę rodzinę to życie rozrywkowe przejdzie w
              życie rodzinne i z powrotem będę chciał dom. I wtedy już nie dostanę takiego jak
              mam teraz o czym pisałem wyżej.
              W bloku mieszkałem także się tego nie boję. Blok kojarzy mi się właśnie z tym że
              mniej jest z nim zawracania głowy, choć owszem płaci się dwa razy tyle ile
              powinno, bo na wspólnotach mieszkaniowych i spółdzielniach umocowane są pijawki
              - kliki które ciągną pieniądze z biednych lokatorów. Dodatkowo, często trzeba
              płacić za tych którym płacenie czynszów się znudziło i tego nie robią. Co do
              powracania nocą na piechotę to jednak nie dostrzegam tu wielkiej zalety
              mieszkania w Warszawie, jako że podczas takiego powrotu można dostać w mordę i
              stracić co nieco, portfel na przykład. W mojej wiosce mogę spacerować sobie o 2
              w nocy i nie ma strachu.
              Co do kosztów utrzymania, to owszem w domu są niższe na m2, ale cieszyłoby mnie
              to gdyby można było mieć dom o powierzchni 50m2. Tak jednak nie jest i ja
              mieszkam w domu którego powierzchnia jest trzy razy większa niż taka której
              potrzebuję (mieszkam sam nie mam rodziny).
              Także widzicie, że w tej złożonej sytuacji mam rozterki i z czego się one biorą.
            • Gość: Matt Re: Dom czy mieszkanie? IP: *.robbo.pl / *.robbo.pl 07.01.05, 19:58
              I jeszcze jedno: zainteresowało mnie to co piszesz o jakości nowych mieszkań.
              To jest ważne, gdyż tak jak pisałem wcześniej, szkoda mi wymieniać dom nad
              którym mój ojciec się napracował i go zrobił na tyle porządnie i z takich
              materiałów że przez wiele lat nie będę miał z nim żadnych problemów.
              Mnie się wydaje że nowe osiedla są dobrej jakości, tak przynajmniej to wygląda z
              zewnątrz - oglądałem osiedla apartamentów na przykład. Czy może ktoś z Was zna
              jakieś przykłady problemów z jakością - albo gdzieś tu na forum ktoś się
              wypowiadał. Wiem że jak developerzy budują osiedla domów (obok mnie jest takie
              wybudowane przez developera) to faktycznie jakość jest niska, ale chyba nie ma
              czegoś takiego że po dwóch latach sufit się sypie w nowym mieszkaniu????
              Developer może zbudować domek nie najlepszej jakości, ale bloku nie, zwłaszcza
              apartamentowca, co sądzicie?
              • Gość: Michał Re: Dom czy mieszkanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 15:05
                Niestety wydaje Ci się tylko, że nowe osiedla są zbudowane z materiałów dobrej
                jakości. Faktycznie z zwenątrz wygląda to nieźle, ale po wprowadzeniu się
                okazało się, że jest sporo problemów. Niby mieszkania mają ustawową gwarancję 3
                lata, ale żadne przepisy nie regulują w jakim czasie ta reklamacja ma być
                rozpatrzona. Deweloperzy korzystają z tego braku i ociągają się od wykonywania
                napraw gwarancyjnych jak tylko mogą, przekraczają wszelkie granice
                przyzwoitości (pewnie dlatego, że tej przyzwoitości im po prostu brakuje). U
                mnie podstawowym problemem jest hałas: słychać sąsiadów tak, jakby ścian nie
                było w ogóle - oni naprawdę nie zachowują się głośno, ale u mnie i tak słychać -
                ciężko jest odpocząć w takich warunkach. Po około roku używania drzwi
                wejściowe do mieszkania przechyliły się i przestały zamykać (i nie myśl sobie,
                że się na nich wyrzywałem jakiś sposób - to mieszkanie tyle mnie kosztowało i
                nikt nie dał mi tych pieniędzy, więc wszystko szanuje). A deweloper nie raczył
                nawet przyjść obejrzeć usterki, mimo, że jego biuro znajduje się na tym samym
                osiedlu i jest oddalone od mojego bloku o niecałe 100m. Usterkę usunąłem na
                własny koszt (w końcu to drzwi wejściowe) i prawdopodobnie skończy się sprawą
                sądową o zwrotu kosztów usunięcia tej usterki.
                Nigdy nie mieszkałem w domu, ale ostatnio coraz więcej o tym myślę. W każdym
                razie nowego mieszkania nie polecam - w wielkiej płycie było mi lepiej.
                • Gość: Matt Re: Dom czy mieszkanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 09:12
                  Hm, a co to za developer? To mieszkanie jest czy tzw. "apartament"?
                • Gość: weronique Re: DO MICHAŁA IP: *.aster.pl 15.01.05, 16:37
                  Jak tak czytam co napisałeś to dochodzę do wniosku, że chyba mieszkamy na tym
                  samym osiedlu. Czy ten developer to przypadkiem SERWBUD???
                • Gość: vinca Re: Dom czy mieszkanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 20:46
                  Niestety wydaje Ci się tylko, że nowe osiedla są zbudowane z materiałów dobrej
                  > jakości. Faktycznie z zwenątrz wygląda to nieźle, ale po wprowadzeniu się
                  > okazało się, że jest sporo problemów.

                  Myślę ze uogólniasz bardzo. Jestem co tydzień na budowie bloku w którym
                  kupiliśmy mieszkanie i widzę z czego sie go buduje - to z jakich materiałów
                  jest budowany blok mam zagwarantowane w umowie, i widzę że zgadza sie to ze
                  stanem faktycznym. Okna mamy drewniane a nie jakieś plastikowe, blok jest
                  zbudowany z cegły a nie z żadnych płyt, a ponieważ jestem tam często widzę, że
                  nie odwalają fuszerki.
                  Oczywiście wolałabym mieszkać w domu, ale na dom nas na razie nie stać. Na
                  pewno nie wyobrażam sobie mieszkać w bloku do końca życia- choćby nei wiem jak
                  bardzo był luksusowy.
                  • Gość: weronique Re: Dom czy mieszkanie? IP: *.aster.pl 28.01.05, 14:32
                    Okna mamy drewniane a nie jakieś plastikowe, blok jest
                    zbudowany z cegły a nie z żadnych płyt, a ponieważ jestem tam często widzę, że
                    nie odwalają fuszerki.

                    A jakie dokładnie PŁYTY masz na myśli?
                    Co do cegły to dopilnuj, żeby budynek był ocieplony, bo sama cegła jest zimna...
                    A tak w ogóle to skoro tak dobrze znasz się na budowlance to czemu sam nie
                    postawisz tego budynku???
                    A tak serio: zobaczysz, że w praniu (czyt. w trakcie użytkowania) wyjdzie na
                    jaw wiele rzeczy... ale to już zupełnie inna historia...
                    Nie odwalają fuszerki - tak Ci się tylko wydaje - sam zobaczysz...
                    Życzę Ci, aby tych fuszerek było jak najmniej.
                    • vinca Re: Dom czy mieszkanie? 30.01.05, 14:31
                      > Co do cegły to dopilnuj, żeby budynek był ocieplony, bo sama cegła jest
                      zimna..

                      Oczywiście, że budynek jest docieplany.

                      > A tak w ogóle to skoro tak dobrze znasz się na budowlance to czemu sam nie
                      > postawisz tego budynku???

                      Blok?????

                      > A tak serio: zobaczysz, że w praniu (czyt. w trakcie użytkowania) wyjdzie na
                      > jaw wiele rzeczy... ale to już zupełnie inna historia...

                      Oczywiście zdaje sobie sprawe, że wiele rzeczy moze wyjść później czego teraz
                      nie dam rady przewidzieć, ale póki co żadnych błędów nie widzę i nie zamierzam
                      szukać spisku.

                      Nie odwalają fuszerki - tak Ci się tylko wydaje - sam zobaczysz...

                      Szkoda, że Tobie trafił się bubel, ale to jeszcze wcale nie oznacza że
                      wszystkie bloki stawiaja tacy "specjaliści" jak u Ciebie. Wiem jak sprawują sie
                      budynki przez tego dewelopera wybudowane, ponieważ byłam w mieszkaniach
                      wybudowanych 2-3 lata temu i nie mam im absolutnie nic do zarzucenia.

                      Ps. Widziałam też jak do swojej pracy podchodzą sami robotnicy - w tym tygodniu
                      stawiali u nas ścianki działowe, postawili je dokładnie tak jak to sobie
                      wymyśliliśmy, wszystko na czas, bez żadnych problemów. Oby tak dalej.
              • Gość: w Re: Dom czy mieszkanie? IP: 193.201.167.* 10.01.05, 11:22
                2 lata, dokładnie tyle kolega pomieszkał w nowiutkim mieszkanku zanim sufit
                spadł mu na podłogę...ciekawe, akurat skończyła się wtedy gwarancja
                dewelopera...w tym samym budynku inni mieszkańcy mieli problemy z kanalizacją i
                innymi rurami....brałam udział w kilku odbiorach technicznych nowych mieszkań
                wykończonych "pod klucz": krzywizna ścianek działowych odbiegała rażąco od
                przyjętych standartów; kafelki w łazienkach położone na kapkę atlasu(o ile to w
                ogóle był atlas), zardzewiałe balkony i parapety zewnętrzne, fatalnie
                pomalowane ściany, zwłaszcza w kątach, gdzie prawdopodobnie nikt nie zagląda,
                często wszystkie główne zawory są na korytarzu...to były mieszkania w masowym
                bodownictwie; być może jest zupełnie inaczej w kameralnych apartamentowcach
            • kixx Re: Dom czy mieszkanie? 07.01.05, 23:28
              Gość portalu: w napisał(a): .....


              zapomniales napisac,ze zagrozenie atakiem terrorystycznym w domku jest duzo
              mniejsza i ze na pewno nie zepsuje ci sie winda

              chcialbym sie tylko zapytac czy chociaz inne dzieci twojej matki sa zdrowe?
      • Gość: M Re: Dom czy mieszkanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 15:31
        Mieszkanie blisko pracy i różnych instytucji + domek letniskowy.
        Proste i sensowne. Mieszkanie już kupiłem, teraz szukam działki nad wodą i
        postawię domek.
        • Gość: mif Re: Dom czy mieszkanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 20:39
          Następnym etapem będzie, z uwagi na uciążliwość prowadzenia 2 gospodarstw, kupno
          działki budowlanej poza miastem, budowa domu mieszkalnego, sprzedaż działki
          rekreacyjnej i wynajęcie lub sprzedaż mieszkania.
          Przerabiałem i właśnie tak się to skończyło.
        • Gość: Matt Re: Dom czy mieszkanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 09:14
          To zanim to zrobisz polecam przeczytać:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=19061664
      • 27kasia Re: Dom czy mieszkanie? 10.01.05, 10:38
        Dom może byc, jeśli jest odpowiednio zaprojektowany, bardzo ekonomiczny. Biuro
        architektoniczne zaprojektowało ogromna rezydencje (Dąbrowa na www.es-pro.pl) w
        której zastosowali np energię słoneczną. I tym sposobem właściciel tego domu
        (600 m2) przez ok 9 mieisęcy w roku korzysta z własnej energii (receptory
        energii działaja nawet w pochmurne dni).
      • Gość: adanio Re: Dom czy mieszkanie? IP: *.mofnet.gov.pl 11.01.05, 15:13
        Nosilismy sie z myślą o kupnie domku...najlepiej ok.200m. blisko metra,
        chronionego, nowego,w ladnym otoczeniu... Niestety to jest niemożliwe, ponieważ
        jeżeli oferte zbliżoną do naszych wymagań znaleźliśmy to ceny były zawrotne i
        według nas oraz specjalistów nie odpowiadały rzeczywistej wartosci domu.
        poszukiwania poza Warszawa nas zraziły ze względu na korki,bezpieczeństwo,
        ciągłe podróże samochodem, brak usług, sklepów,itp. na wyciągniecie ręki...no
        cóż jesteśmy wymagający. Zaczeliśmy więc poszukiwanie dużego mieszkania
        (obecnie mamy ok. 70 m i jest za małe na potrzeby naszej rodziny). Szukaliśmy
        na rynku wtornym, pierwotnym i naprawde nie było łatwo. W koncu poszlismy na
        jakis kompromis: mieszkanie w budowie,blisko metra, 140 m, ladny rozklad (2
        poziomy, 3 tarasy),ochrona, cena niezła...ale niestety gęsta zabudowa, wyższe
        piętro,nie idealnie ciche. Ale trzeba wybrac mniejsze zło. Mam nadzieję, że
        mimo wszystko będziemy zadowoleni, jeszcze kilka miesięcy oczekiwania...
        • uasiczka Re: Dom czy mieszkanie? 19.01.05, 12:44
          tego mieszkania poza warszawą bez sklepow i uslug to szukaliście na saharze???
      • Gość: kama Re: Dom czy mieszkanie? IP: 83.136.224.* 28.01.05, 13:04
        Witam,
        mieszkam na południu Polski i nie wiem, jak to, o czym napiszę wygląda w
        Warszawie, więc weź sobie poprawkę:-)
        Zmieniałam mieszkanie ze względu na dzieci - zrobiło się ciasno.
        Zastanawialiśmy się też, czy nie zbudować domu. Argumenty, które przeważyły:
        dzieci są w wieku, kiedy wszędzie trzeba je odprowadzać. Jedno chodzi do
        przedszkola drugie do szkoły. Mamy jeden samochód. Zajęcia pozalekcyjne
        zaczynają się o 18. Ja kończę pracę ok. 16, mąż przeważnie ok. 18-19, jedno
        dziecko zaczyna lub kończy lekcje o 11.30, przedszkole maksymalnie do 17. Można
        oczywiście jakoś "przebalować" ten czas w mieście, ale przecież dzieciaki nie
        mogą całego dnia spędzać poza domem, muszą mieć czas, żeby w spokoju odrobić
        lekcje, pobawić się, wyciszyć. A co z kumplami? Jak wyglądałoby życie
        towarzyskie - tylko sale zabaw? Poza tym nie widzę siebie w roli pędzącej z
        prędkością światła kobiety z dwójką dzieci pod pachami. Mieszkając w samym
        centrum, gdzie też muszę ich poodprowadzać do kolegów, czy na zajęcia mam mało
        czasu. Doliczając do tego dojazd.....
        No i tak... Nie wykluczam domu po usamodzielnieniu się pewnym pociech - zaczną
        jeździć autobusami, organizować sobie czas itp. ale na razie to wyjście było
        bardziej optymalne.
        Pozdrawiam
        kama

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka