Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    do posrednikow i nie tylko - problem

    IP: *.kat.3s.pl 26.02.06, 18:56
    Bardzo prosze o doradzenie co moge robic w tej sytuacji:
    Otoz z agencja A widzialam pewne mieszkanie, ktorego cene probowalam
    negocjowac z wlascicielem za posrednictwem tejze agencji (nie mam nistety
    zadnego bezposredniego kontaktu z wlascicielem). Agencja poinformowala mnie,
    ze wlasciciel sie uparl i nie odpusci absolutnie nawet grosza z ceny.
    Po tygodniu to samo mieszkanie znalazlo sie w ofercie biura B za kwote nizsza
    o kilka tysiecy! Zadzwonilam wiec do agencji A, zeby im to powiedziec ....
    bez efektu. Odpowiedz ich brzmiala, ze u nich to mieszkanie ma cene wyzsza i
    ze przeciez wiem, ze wlasciciel nie zgodzil sie na zadne negocjacje.
    Co ja moge zrobic w tej sprawie? Uwazam, ze to oburzajace! Mam wielka ochote
    pojsc do agencji B i wypiac sie na A. Ale przeciez nie moge pojsc do biura B,
    skoro, jak to sie mowi, podpisalam ten nieszczesny adres agencji A. Ale z
    drugiej strony przeciez agencja A w ogole nie pomogla mi negocjowac i
    wykazuje jakis niezrozumialy dla mnie opor w tej sprawie, wiec z jakiej racji
    mam placic za mieszkanie wiecej skoro w innym biurze jest ono tansze! To nie
    fair po prostu! Czy jest jakis sposob, aby poradzic sobie z tym problemem? W
    koncu agencja A nie wywiazuje sie ze swoich obowiazkow do jakich niewatpliwie
    nalezy pomoc w negocjowaniu ceny! Na dodatek sa beznadziejni, skoro sami,
    wiedzac ze to samo mieszkanie w innej agencji jest tansze, nie probuja
    wynegocjowac nizszej ceny u wlasciciela - sami sobie bowiem utrudniaja jego
    sprzedaz.
    Prosze o rade, co ja moge zrobic.
    Obserwuj wątek
      • Gość: kasia Re: do posrednikow i nie tylko - problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 19:20
        podpisuj umowe z agencja B- jesli nie podpisalas umowy na wylacznosc z agencja
        A; wiadomo, ze mieszkania sa w systemie roznych agencji, nie zaplacisz prowizji
        ag. A, jesli kupisz je za posrednictwem ag B
        a kwestia roznych cen- ja tez tak mialam, za moje mieszkanie chcialam 200 tys
        na reke, a rozne agencje je oferowaly za 203-210 :)
        • Gość: mira_belka Re: do posrednikow i nie tylko - problem IP: *.kat.3s.pl 26.02.06, 19:24
          Ale przeciez potwierdzilam swoim podpisem obejrzenie tego mieszkania agencji A!
          O ile sie orientuje zobowiazuje mnie to do kupienia tego mieszkania tylko przez
          agencje A, no chyba ze czegos nie rozumiem do konca. Ale wlasnie dlatego
          zwrocilam sie z prosba o pomoc .... co ja moge zrobic w tej sytuacji, bo nie
          chce dzialac nielegalnie.
      • Gość: AGA Re: do posrednikow i nie tylko - problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 19:23
        Nie jestem prawnikiem, ani też nie pracuję w obrocie nieruchomościami, ale ja
        bym zrobiła tak. Rozwiąż umowę z agencją A i zawrzyj z agencją B za
        pośrednictwem której kupisz to mieszkanie. Z resztą jak nie masz wyłączności na
        umowie z agencją A to zawrzyj jednocześnie umowę z agencją B i to z nią kup
        wypatrzone lokum

        AGA
        • Gość: mira_belka Re: do posrednikow i nie tylko - problem IP: *.kat.3s.pl 26.02.06, 19:26
          Ale ja to mieszkanie juz OBEJRZALAM (i podpisalam poswiadczenie obejrzenia) z
          agencja A, czyli ta ktora ma wyzsza cene.
        • Gość: kasia Re: do posrednikow i nie tylko - problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 19:28
          zgodnie z prawem prowizje placisz tej agencji za posrednictwem ktorej kupilas
          lokum- no chyba, ze jest klauzula, ze rowniez, gdy kupisz Ty lub znajoma osoba
          wskazane przez agencje lokum albo gdy kupisz to mieszkanie bezposrednio
          jesli w umowie nie ma takiej klauzuli- kupuj u agB, jesli jest- wypowiedz
          umowe / zazwyczaj miesiac wypowiedzenia, wiec wykombinuj z terminami, zeby sie
          zgadzala data umowy notarialnej/ i kupuj z agB
          • Gość: mira_belka Re: do posrednikow i nie tylko - problem IP: *.kat.3s.pl 26.02.06, 19:37
            Oczywiscie, ze jest taka klauzula - wszystkie agencje ja stosuja aby sie
            zabezpieczyc!
            Wlasnie nie jestem do konca pewna czy miesiac (i czy w ogole) od wypowiedzenia
            umowy z agencja o kupno, wszelkie takie uprzednio podpisane klauzule wygasaja i
            moge kupic mieszkanie wczesniej obejrzane z taka agencja w innej ..... W koncu
            to oni mi udostepnili adres. Stad moje zapytanie i watpliwosci.
            • Gość: kasia Re: do posrednikow i nie tylko - problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 19:44
              jejus, ale mieszasz :)
              skoro nie jedna agencja ma to mieszkanie w swojej ofercie to znaczy, ze mozesz
              kupic u tej, gdzie jest taniej

              i nie wszystkie agencje stosuja takie klauzule, zreszta jak wypowiesz umowe to
              klauzula tez wygasa

              a jesli Cie nadal nie przekonuje to wiedz, ze agA nie musi wiedziec, ze kupilas
              to mieszkanie u agB - jak zadzwonia to mowisz, ze juz kupilas za posrednictwem
              innej agencji i koniec, sprzedajacy to samo- sprzedane, nieaktualne i koniec,
              a jesli sie nawet przyczepia to pokazujesz im umowe z asB i mowisz 'kupilam
              mieszkanie za posrednictwem agB, legalnie, na podstawie umowy, mamy kapitalizm
              i nie funkcjonuje tu zasada kto pierwszy /pokazal/ ten lepszy /ma
              zagwarantowana prowizje/'
              moja rada: kupuj u agB, nic nikomu nie mow i po sprawie :)
              powodzenia
            • Gość: bu Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 15:02
              wiesz co idź do ag A poproś o spotkanie z właścicielem i przy właścicielu
              powiedz że chcesz kupić i oferujesz tyle i tyle cena jest zawsze jedna nie może
              być takich sytuacji żeby przy jednej nieruchomości było kilka cen...trzeba to
              wyjaśnić najlepiej w obecności właściciela...reszta opcji jest niewłaściwa
              • Gość: mira_belka Re: IP: *.kat.3s.pl 27.02.06, 16:52
                Mysle bu, ze tak wlasnie zrobie :)
      • Gość: mira_belka Re: do posrednikow i nie tylko - problem IP: *.kat.3s.pl 26.02.06, 19:41
        Aaaaaaaaaaaal9!!! Gdzie jestes?
        • Gość: monika Re: do posrednikow i nie tylko - problem IP: *.centertel.pl 27.02.06, 00:52
          powiedz w ag.B co jest grane i podpisz ze wsteczną datą umowę oni sie zgodzą na
          bank! Pozdrawiam;widziałam domy z różnicą 110,000 więc jak ktoś taki pazerny to
          traci.
        • Gość: MaTaMs Re: do posrednikow i nie tylko - problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 09:35
          Nie sluchaj tych ludzi. Gadaja glupoty i probuja wplatac cie w tarapaty
          finansowe. Jesli obejrzalas mieszkanie z firma X to kupujesz z nia mieszkanie.
          Zadne rozwiazania umowy, przekrery, podpisania umow wstecz nie pozwoli ci na
          kupno bez prowizji i kar umownych. Sa ksiegi wieczyste i tam czarno na bialym
          wszystko widac.

          Propozycja moja jest taka. Napisz oswiadczenie woli nabycia nieruchomosci, i
          podaj w niej cene, za jaka chcesz kupic nieruchomosc. Zrob to na pismie.
          Oswiadczenie takie jest dostepne w biurze. Podaj w nim cene i zablokuj oferte.
          Najprostsze wyjscie.
          • ciarna Re: do posrednikow i nie tylko - problem 27.02.06, 11:48
            Popieram w całości 2 ostatnie posty, wszystkie wczesniejse naraziłyby Cię na wielkie kłopoty. Nie dosc ze zapłaciłabys prowizje agencji B to jeszcze mogłabyś płacic karę w wysokości podwójniej prowizji agencji A i tyle byłoby z twoich piniędzy. Także przeczytaj uwaznie te 2 ostatnie i najlepiej zasosuj się do nich, To bedzie bezpieczne i zarazem uczciwe.
      • Gość: safi Re: do posrednikow i nie tylko - problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 10:36
        umów się jeszcze raz na ogladanie mieszkania. Zażycz sobie obecnosci
        włascicieli, jezeli mieszakanie jest puste. To logiczne, ze nie nie chcesz
        wydac x tysiecy PLN na mieszkanie, które raz widziałaś i wiesz o nim tyle, co
        powiedział ci pośrednik, a nie mieszakajacy tam ludzie.

        NIe wiem co masz wpisane w umowie posrednictwa, ale watpie aby było tam
        napisane, ze agencja ma wyłaczność na negocjowanie ceny mieszkania.
        W obecności agenta zaproponuj włascicielowi kwotę jaką chcesz zapłacic.
        Pamietaj, ze jedna agencja moze brac od kupującego i sprzedającego prowizję.
        Standardowo- jeżeli nic nie negocjowaliscie to jest po 2,9 % + VAT. Razem od
        obu stron z VAt to moze być 7% wartości mieszkania. Kto płaci? w ostatecznym
        rachunku Ty. Własciciel chce dostać konkretną kasę, więc koszt swojej prowizji
        przerzuca na ciebie. Wez tez pod uwage, ze agencja umieszczajac ogłoszenie w
        swoim serwisie b. czesto do ceny wzietej z ofety konkurencji od razu dopisuje
        taka prowizję nie sprawdzając, czy jest to juz cena z prowizja.

        W sytuacji w której agent reprezentuje obie strony, nie wierze, ze reprezentuje
        interesy którejkolwiek.Są one przeciwstawne przeciez. Dlatego w rozmowie z
        wlascicielem jasno poinformuj ile jest dla niego, a ile z pieniedzy wpisanych w
        ofercie jest dla agenta. Pamietaj, że to własciciel mieszkania podejmuje
        decyzje o transakcji, a nie agent. Jezeli cena, która zaproponujesz jest tą,
        której on oczekuje, macie szanse na dogadanie sie. Zgodnie z moim rozeznaniem
        cena zgłoszona przez sprzedającego to ta z najtanszego ogłoszenia minus
        prowizja.
        Jezeli wlasciciel zgadza sie na sprzedaz proponujecie posrednikowi prowizje.
        Jezeli wczesniej nie zaznaczyłaś w umowie pośrednictwa, ze prowizja jest
        negocjowalna, to moze byc trudno, ale w efekcie zaplacisz za posrednictwo od
        rzeczywiscie wydanej na mieszkanie kasy.
        powodzenia
      • Gość: al9 matamas ma rację IP: *.com / *.teleton.pl 27.02.06, 12:41
        moim zdaniem Matamas radzi najlepiej. Powiem więcej - muisz poinformawać
        agencję A, ze oferta jest u nich droższa niz w agencji B i jesli cena nie
        osiągnie poziomu Cie satysfakcjonującego - uznasz, ze umowa Cię nie obowiązuje.
        Zzy wygrasz w sądzie (bo na pewno Cie pozwą - maja umowę i pobranie adresu) -
        jesli poazesz fakturę z agencji B i udowodnisz ze próbowałaś sfinalizowac na
        pozimie nizszym traksakcję z agencja A - moim zdaniem - tak. Złóz więc
        propozycję a agencji A mna poziomie ceny z agencji B. Pisemnie.
        Pozdrawiam
        al
        • Gość: mira_belka Re: matamas ma rację IP: 193.178.243.* 27.02.06, 14:32
          Przepraszam Cie Al, dziekuje za szybka reakcje, ale nie rozumiem Twojej
          wypowiedzi. Czy moglbys jeszcze raz, jasniej i szczegolowo po kolei wytlumaczyc
          co mam zrobic w zaistnialej sytuacji?
          Tak jak napisalam w pierwszym poscie, agencja A WIE, ze w agencji B to
          mieszkanie jest tansze - poinformowalam ich o tym od razu jak sie dowiedzialam.
          Na agencji A nie zrobilo to zadnego wrazenia. Agencja A twierdzi, ze rozmawiali
          z wlascicielem i wlasciciel nie zejdzie z cena absolutnie ani o grosz. Nie mam
          mozliwosci, aby to sprawdzic osobiscie - nie mam bezposredniego kontaktu z
          wlascicielem. Nie mam tez gwarancji, ze agencja A naparwde przekazuje moje
          propozycje wlascicielowi. W jakim wiec celu mam skladac pisemna oferte w
          agencji A? Co to mi da? Jak bede mogla praktycznie to wykorzystac do obnizenia
          ceny mieszkanaia do poziomu ceny agencji B? Czy oni rzeczywiscie przekaza ja
          wlascicielowi i jak to sprawdze? Prosze o wytlumaczenie.
          O jakiej fakturze od agencji B wspominasz? Fakturze czego?
          I co mi to da jesli oswiadcze agencji A, ze rezygnuje z umowy o posrednictwo w
          zakupie jesli cena nie osiagnie poziomu mnie satysfakcjonujacego? Oni na to
          powiedza: sorry, ale to nie my ja ustalamy tylko wlasciciel, a on sie nie
          zgodzil na obnizenie. I co z tego, ze w innej agencji zglosil cene nizsza? U
          nas zglosil taka jaka pani widzi i nie chce jej obnizyc. Nie mamy na niego
          wplywu. Kropka. Koniec rozmowy.
          Wyjasnie tylko na koniec, ze moim celem nie jest oszukiwanie kogokolwiek, ani
          dzialanie niezgodne z prawem. Nie mam tez ochoty narazac sie na jakies
          oskarzenia, czy sadzic sie z kimkolwiek - nie mam na to nerwow, czasu, ani
          funduszy a kombinatorstwo nie lezy w mojej naturze. Chce to zalatwic prosto i
          uczciwie. I bez udzialu sadow. Chce kupic mieszkanie po cenie nizszej, takiej
          jak w agencji B. Mialam tylko pecha widziec je z agencja A, ktora niezbyt
          chetnie widzi obnizenie ceny (bo tak rozumiem ich dziwne zachowanie i
          twierdzenie, ze to wlasciciel sie nie zgadza - mysle ze chronia swoja wyzsza
          prowizje). Co moge robic, po kolei, na co zezwala prawo w takiej sytuacji?
          • Gość: al9 pisemnie tylko IP: *.com / *.teleton.pl 27.02.06, 15:15
            Cena sprzedazy jest sumą oczekiwanej przez sprzedawcę kwoty i prowizji biura. I
            tu moze byc przyczyna różnicy cen w dwóch biurach. Mój wywód ma spowodować,
            abys kupiła w biurze B, tam zapłaciła prowizje i NIE musiał płacic a agencji A
            drugi raz. Dlatego sugeruje PISEMNE informowanie stron o Twoich zamiarach i
            zbieranie argumentów z mysla o sporze (nieuchronnym) a agencją A.
            Pozdrawiam
            al
            • Gość: safi Re: pisemnie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 18:33
              Podobają mi się rady Al9. Na twoim miejscuu mirabelko zaniepokoilabym sie
              jednak tym "zakazem" kontaktu ze sprzedającym. Podpisując umowe posrednictwa z
              agencja deklarujesz, ze "nie obejdziesz" ich przy dokonywaniu transakcji.
              Oczywiscie, ze wzgledu na uczciwosc niektorych naszych wspolobywateli, agencje
              nie zgadzaja sie na bezposredni kontakt zainteresowanych nawet po podpisaniu
              umowy posrednictwa. Jednak sytuacja, w ktorej agent byc moze przekazuje, byc
              moze nie przekazuje twoje propozycje zainteresowanemu uwazam za skandaliczna.
              W jaki sposob zamierzacie ustalic szczegoly umowy przedwstepnej i wlasciwej.
              Jak bez kolejnej wizyty zamierzacie porozumiec sie ze sprzedającym, co zostaje
              w mieszkaniu? itd. Co to ma byc? zabawa w gluchy telefon.
              Na tym forum kilkakrotnie były juz poruszane kwestie profesjonalizmu i
              wymaganych od posredników licencji. Sprawdz swoją agencje ( a własciwie agenta)
              czy ma taka licencje, ubezpieczenie itd. Jezeli nalezy do stowarzyszenia
              posredników - złoz skargę.
              Nie chce cie martwic ale agencja lub agent A wygladaja na hohsztaplerów.
              powodzenia
              • al9 no właśnie 27.02.06, 19:54
                safi ma rację. Właśnie dlatego uważam, że ofertę powinnaś złożyc pisemnie. A
                zakaz kontaktu jest po prostu śmieszny. Jeśli podpisałaś umowę i wskazanie
                lokalizacyjne - agencja NIE może tak działać. Uwagi o ewentualnej skardze są
                jak najbardziej zasadne...
                Dużo usmiechów, mam nadzieję, że kupisz to mieszkanie :-)

                al9 pośrednik w obrocie nieruchomościami
                • Gość: al9 do mirabelki IP: 87.207.255.* 27.02.06, 22:06
                  poczytałem Twoje inne posty. Twoje opinie o posrednikach. Przewadze kupowania
                  bezpośrednio. Windowaniu cen przez agentów. Nie sprowadzania "na ziemię"
                  sprzedających. Sztucznym podbijaniu gorączki zakupów. Paranoji na rynku. I tak
                  sobie myślę, że w tym wątku o niedobrej agencji A i nieco lepszej B nie jesteś
                  do końca szczera. Jak dowiedziałem się z Twoich wypowiedzi jacy to niedobrzy
                  jesteśmy my agenci - nie wierzę w Twoje dobre intencje. Nie rozumiesz praw
                  rynku. Nie wiesz skąd wziął się trend wzrostowy i dlaczego rosną i będą rosły
                  ceny. Nie wiesz - jaka jest rola profesjonalistów rynku nieruchomości i nie
                  wiesz za co płaci się pośrednikowi. I że można go nie zatrudniać. Żyjemy w
                  wolnym kraju i korzystanie z usług pośredników nie jest konieczne.
                  Zasmuciły mnie Twoje wcześniejsze wypowiedzi. I podtrzymując moje małe rady dla
                  Ciebie - żałuję, że wziąłem udział w tej dyskusji.
                  al pośrednikw obrocie nieruchomościami
                  • Gość: mira_belka do al9 IP: 193.178.243.* 28.02.06, 09:38
                    A na jakiej podstawie uwazasz, ze nie jestem szczera opisujac ta sytuacje? Czy
                    moglbys to uzasadnic, uzywajac konretnych argumentow i faktow? Przeciez ty mnie
                    kompletnie nie znasz, nie ma cie tutaj, nie uczestniczysz w tych wydarzeniach,
                    wiec skad mozesz wiedziec takie rzeczy?
                    Rozumiem, ze przemawia przez ciebie urazona godnosc posrednika, ale ja cie nie
                    obrazalam. Ani ciebie ani twoich kolegow, wiec skad ta reakcja?
                    Wydaje mi sie, ze troche przesadziles zarowno w ocenie moich wypowiedzi, a
                    przede wszystkim ich interpretacji, jak i w swoich na nie reakcjach.
                    A teraz wyjasnijmy sobie pare rzeczy:
                    1. jaka to jest ta moja opinia o posrednikach? Mam blizszy kontakt z ta grupa
                    zawodowa od 4 miesiecy i widze pare rzeczy, ktore mi sie nie podobaja. I o tych
                    rzeczach napisalam. Mam nadzieje, ze wolno mi wyrazic swoje niezadowolenie z
                    czyjejs pracy, jesli sa ku temu powody? Przytaczalam zawsze fakty wziete z
                    zycia, a nie moje fantazje, wiec moze jednak cos w tym jest, nie sadzisz?
                    2. o ile pamietam nie mowilam, ze kupowanie bezposrednie ma przewage (choc ma
                    bardzo prosta - nie ma koniecznosci placenia posrednikowi, ale to chyba nie
                    przestepstwo, ze tak uwazam, tylko przejaw zdrowia psychicznego). Zreszta nawet
                    gdybym tak napisala, to jaki to ma zwiazek ze szczeroscia moich intencji,
                    moglbys mi wyjasnic? Czy ja gdzies napisalam, ze chce kogos oszukac, okrasc,
                    wykiwac???? Nie zapominasz ty sie czasem?
                    3. moze nie rozumiem praw rynku, i skad sie bierze tendencja wzrostowa, moze
                    jestem tak tepa, ze rzeczywiscie nie widze uzasadnienia dlaczego to samo
                    mieszkanie w dwoch roznych agencjach kosztuje inaczej i dlaczego ceny
                    niektorych mieszkan sa nieadekwatne do ich wartosci, ale co to ma do mojej
                    szczerosci? Po prostu jestem glupia, a to nie znaczy ze nieuczciwa. A skoro
                    jestm taka durna, to moze wyjasnij mi to powoli i jasno, zamiast zarzucac mi
                    niczym nieuzasadniona nieuczciwosc intencji i obrazac w ten sposob.
                    4. badz konsekwentny. Najpierw zarzucasz mi, ze podobno preferuje tranzakcje
                    bezposrednie (rozumiem, ze to grzech?), a potem oswiadczasz, ze jak mi sie nie
                    podoba to moge posrednika nie zatrudniac i ze nie ma takiego obowiazku. Wiem,
                    ze nie ma. Ale moze ja chce zatrudniac posrednika i otrzymac w zamian usluge
                    wysokiej jakosci po prostu? Na przyklad chce aby agencja ulatwila mi tranzakcje
                    i zrobila wszystko co w jej mocy - przeciez jestem ich klientka, moje interesy
                    reprezentuja, place za to spora kwote.
                    5. nie mowilam, ze agencja A jest niedobra a agencja B jest nieco lepsza. Obie
                    sa takie same (i obie licencjonowane :). Mowilam, ze w jednej mieszkanie jest
                    drozsze, w innej tansze, a ta pierwsza utrzymuje, ze wlasciciel absolutnie nie
                    zgadza sie na obnizke ceny, co moim zdaniem jest dziwne, skoro zglosil to
                    mieszkanie gdzie indziej za nizsza kwote. Dla mnie to dowod, ze to nieprawda.
                    Nie reaguje tez na moja informacje o tej roznicy ceny, jakby im w ogole nie
                    zalezalo. Wyjasnie tylko na marginesie, ze obie agencje uwazaja, ze to
                    mieszkanie jest bardzo drogie i postoi jeszcze dlugo (to z wypowiedzi agentow A
                    i B).
                    6. nie powiedzialam, ze ceny sa windowane przez agentow, tylko przez niektorych
                    wlascicieli - nieuwaznie czytales. Wyrazilam tylko moje zdziwienie, ze agencje
                    przyjmuja do swojej oferty mieszkania, o ktorych same uwazaja (bo mi to czesto
                    gesto mowia), ze sa zbyt drogie i duzo czasu im zajmie zanim je sprzedadza.
                    Jestem ciekawa dlaczego tak sie dzieje.

                    Zapewniam cie, ze mnie rowniez bardzo zasmucila (i rozczarowala) twoja reakcja.
                    Zwrocilam sie z prosba o pomoc w rozwiazaniu konkretnego problemu w sposb
                    uczciwy i prosty, a jednoczesnie korzystny dla mnie. Zapytalam co MOGE zrobic,
                    co jest DOPUSZCZALNE w takiej sytuacji jak moja.
                    Dziekuje za rady.
                    • Gość: al9 bez wycieczek osobistych IP: *.com / *.teleton.pl 28.02.06, 12:38
                      Czy ja gdzies napisalam, ze chce kogos oszukac, okrasc,
                      wykiwac???? Nie zapominasz ty sie czasem?
                      ---------------
                      zarzucałem Ci cos takiego?
                      nie. nie zapominam się czasem. Najpierw jak mogłem - tak Ci podpowiedziałem - w
                      dobrej intencji. Potem - na innym watku poczytałem Twoje wypowiedzi...
                      Różnimy się opiniami na temat rynku i na temat pośrednictwa w szczególności...
                      Moja urażona godność? Nie znam Cie i Ty tez mnie nie znasz.. więc bez wycieczek
                      osobistych.
                      al
                      • Gość: Przyszły niedoszły Klauzule w umowach IP: 194.158.194.* 28.02.06, 12:56
                        Ja mam podobnie - byłem w agencji Y oglądać różne działki - ale zanim wyszliśmy
                        w miasto podpisałem umowę - bezterminową - że jak nawet kupię działkę w innej
                        agencji (powiedzmy X) to agencji Y i tak muszę wypłacić prowizję.

                        I rozumiem tu działanie agencji - przy zdolnościach naszych rodaków do
                        kombinowania muszą się jakoś zabezpieczyć. A z drugiej strony nie ma przepisu
                        że z każdej umowy można wycofać się w ciągu iluś tam dni (na pewno jest przepis
                        o możliwości wycofania się z umowy kiedy umowa podpisywana jest u nas w domu -
                        sprzedaż bezpośrednia) ???.

                        W sumie sprawa delikatna - jak to zrobić żeby pokazać komuś działkę a on nie
                        poszedł do właściciela i z nim się nie dogadał.

                        Ale czemu taki zapis jest w umowie dla potencjalnego klienta, czy sprzedający -
                        właściciel - nie ma takiej klauzuli w swojej umowie z agencją - chyba nie skoro
                        te same działki są w różnych agencjach.

                        Nie widzę jakiegokolwiek logicznego rozwiązania żeby agenci (cokolwiek o nich
                        myślimy) mogli działać normalnie bez obawy "wydupcenia" przez potencjalnych
                        zainteresowanych kupnem, a kupujący nie byli traktowani z automatu jak
                        potencjalni oszuści (z tąd ta klauzula).

                        No i na koniec

                        Jeśli ja podpisuje umowę - działkę kupi moja mama w innej agencji (tam gdzie
                        jest taniej - jak w wątku tytułowym, lub bezpośrednio od właściciela skoro
                        działka jest w kilku agencjach) a potem mi tę działkę daruje to wtedy można
                        obejść ten zapis w umowie :)(czy tyczy on też rodziny kupującego do 3 pokolenia
                        wstecz i do przodu) bo działki nie kupiłem a ją dostałem - i to właśnie miałem
                        na myśli mówiąc o kombinowaniu.
                      • Gość: mira_belka wlasnie - bez wycieczek i bezpodstawnych podejrzen IP: 193.178.243.* 28.02.06, 14:28
                        A kto to napisal? :

                        "I tak sobie myślę, że w tym wątku o niedobrej agencji A i nieco lepszej B nie
                        jesteś do końca szczera. Jak dowiedziałem się z Twoich wypowiedzi jacy to
                        niedobrzy jesteśmy my agenci - nie wierzę w Twoje dobre intencje."

                        Czy to czasem nie wycieczka osobista? I na dodatek powazne naduzycie
                        interpretacyjne moich slow?
                        Co to znaczy, ze ty MYSLISZ, ze nie jestem szczera i nie WIERZYSZ w moje dobre
                        intencje? Czy to czasem nie sugestia, ze szczera nie jestem, mam zle (no bo nie
                        dobre) intencje, ergo probuje cos kombinowac, bo tobie sie tak WYDAJE? A na
                        jakiej podstawie ci sie tak WYDAJE?
                        Moze opatrznie rozumiem co sie do mnie mowi, ale tak wlasnie wyglada twoja
                        wypowiedz i jestem przekonana, ze poniewaz wkurzyly cie moje gdzie indziej
                        wyrazone poglady na temat niektorych nieprofesjonalnych postaw twoich kolegow,
                        uznales ze mozesz mnie besztac i awansem podejrzewac niczym potencjalnie
                        nieuczciwego klienta. Jestem pewna, ze twoja wypowiedz miala na celu nie
                        dyskusje, wytlumaczenie zjawisk, ktore obserwuje, czy wymiane sila rzeczy
                        odmiennych opinii, ale zasugerowanie, ze cos tu jest z mojej strony nie tak ...
                        A na jakiej podstawie, ponownie pytam?
                        Czy tylko takiej, ze mam czasem zastrzezenia do sposobu pracy co poniektorych
                        agencji i tu cie boli? Zapewniam cie, ze sa agencje, do ktorych pracy nie mam
                        zadnych zastrzezen i o tym tez pisalam w osobnym watku. Dlaczego o tym nie
                        wspominasz?
                        I co maja do tego moje poglady na temat rynku? Jesli ich nie rozumiem -
                        wytlumacz.
                        Na przyszlosc radze ci powstrzymac sie nieco przez pochopnymi ocenami innych
                        ludzi i zalozyc, ze nawet nie calkiem zadowolony klient moze byc uczciwym
                        klientem (to ci sie przyda w pracy). Oraz wziac pod uwage, ze inni ludzie moga
                        miec poglady odmienne od twoich, co nie jest rownoznaczne, ze sa one bledne i
                        nalezy tych ludzi traktowac jak nieszczerych i o nieczystych intencjach. Radze
                        ci tez, abys, jesli sie z kims nie zgadzasz, przytaczal konkretne argumenty i
                        przyklady wypowiedzi na dany temat zamiast szafowac ogolnikami, oskarzeniami i
                        tym co ci sie aktualnie WYDAJE.
                        A wydaje ci sie nie to co ma rzeczywiscie miejsce, bo jestes wkurzony i
                        postanowiles sobie upuscic troche pary przy okazji. Gratulacje.

                        • Gość: al9 może juz koniec? IP: *.com / *.teleton.pl 28.02.06, 15:30
                          próbuję zakończyć ten watek i ostudzic Twoja złość. pomimo agresywnego tonu
                          powstrzymałem się od ostrej polemiki. Na nic to. pouczasz mnie, radzisz mi,
                          oceniasz.... Wczesniej w istotny sposób starałem Ci pomóc. Może małe dziękuję?

                          Staram sie na tym forum byc pomocny wszystkim. I tak dalej bedzie. A ostre
                          spojrzenie na kolegów pseudoprofesjonalistów wyrażałem dziesiatki razy (w tym
                          wątku również) Więc Twoje wypowiedzi o posrednikach mnie nie bolą. Twoja ocena
                          mojej wypowiedzi jest niezasadnie ostra. Nigdzie nie twierdziłem ze jestes
                          oszustką. I nie beształem Cię. Nie jestem wkurzony i nie opuszczam pary.
                          Wyraziłem zastrzeżenie - że Twoja ocena sytuacji nie musi byc obiektywna. Moze
                          przedwczesne? Moze. Właściwie gdyby nie ten ton, którym piszesz - mógłbym
                          uznać, ze przesadziłem. Ale szczerze mówiąc - utwierdzam sie w swoim
                          wczesniejszym przypuszczeniu.... Wylałaś na mnie sporo żółci. Ok. Ale proszę -
                          zakończmy tę wymiane zdań i opini.
                          al
                          • Gość: mira_belka koniec IP: *.kat.3s.pl 28.02.06, 17:59
                            Duza pomylka - nie jestem zla. Skad w ogole ten pomysl? Nie wylewam tez zadnej
                            zolci, bo niby z jakiej racji - brak powodow. Szkoda, ze nie potrafisz
                            rozpoznac ludzkich emocji, natomiast zdecydowanie zbyt pochopnie szafujesz
                            opiniami. Wyjasnie ci wiec. Ja jestem zbulwersowana i oburzona. Usiluje jendak
                            panowac nad soba.
                            Zbulwersowaly mnie twoje nieladne wobec mnie sugestie i poprosilam wobec tego w
                            kulturalny sposob o wyjasnienia dlaczego tak sadzisz, zadalam kilka pytan o
                            powody jakimi sie kierujesz i podstawy twoich krzywdzacych opinii. Wyjasnien
                            sie nie doczekalam. Teraz natomiast zarzucasz mi agresje oraz nie taki ton. O
                            ile pamietam, na poczatku ni z gruchy ni z pietruchy zarzuciles mi niezbyt
                            czyste intencje, na domiar zlego ciagle podtrzymujesz swoje podejrzenia
                            (cytuje: "Ale szczerze mówiąc - utwierdzam sie w swoim > wczesniejszym
                            przypuszczeniu.... "), kierujac sie nadal blizej nieokreslonymi przeslankami. I
                            to jest oburzajace. Nie odwracaj wiec prosze kota ogonem.

                            A propos podziekowan - polecam moja przydluga wypowiedz z dzisiaj 9:30 rano.
                            Ostatnie zdanie. Znalazles? Znow nie przeczytales uwaznie, albo zobaczyles
                            tylko to, co chciales zobaczyc.
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=37541232&a=37615020
                            Oczywiscie, rowniez uwazam ze to koniec, szczegolnie, ze kompletnie
                            przeinaczasz juz fakty. Zreszta znudzila mnie ta jalowa wymiana postow i
                            jeszcze gotowam sie naprawde rozzloscic i bede miec zepsuty wieczor.
                            Wiesz, zaskoczyles mnie. Sadzilam, ze rozsadny z ciebie facet i m.in. dlatego
                            poprosilam cie o pomoc.
                            • al9 piękna i bestia 28.02.06, 21:01
                              nie rozpoznaję ludzkich emocji..
                              zbyt pochopnie szafuje opiniami..
                              rzucam nieładne sugestie i krzywdzące opinie..
                              nie składam wyjaśnień..
                              zarzucam innym agresję..
                              ...
                              ...
                              itd - istny potwór ze mnie
                              a Ty...
                              gratuluję dobrego samopoczucia!
                              al
                              ps. to był ostatni mój post w tej wymianie zdań.
                    • zegmarek Re: do al9 02.03.06, 19:33
                      Dużo , dużo żalów mało konkretów. Mam wrażenie ,że ta dyskusja jest dla samej
                      dyskusji.
                      A sprawa jest prosta.
                      1 Masz prawo do kontaktów ze sprzedającym po podpisaniu umowy i potwierdzeniu
                      adresu nieruchomości.
                      2.Jeżeli mieszkanie u innego pośrednika jest tańsze masz prawo ,żądać od
                      swojego agenta wyjaśnienia kwestii ceny a w przypadku braku reakcji rozwiązać
                      umowę z pośrednikiem z powodu rażącego naruszeni starannego działania.
                      W wypowiedzeniu podajesz powód.
                      3.Po okresie wypowiedzenia zawierasz umowę z pośrednikiem u którego mieszkanie
                      ma niższą cenę.
                      A tak na marginesie , gdybym ja kupował mieszkanie korzystając z usługi
                      pośrednika to przede wszystkim zadbałbym o zapis ,że mój pośrednik nie może w
                      tej transakcji reprezentować również drugiej strony
                      I chociaż zasady etyki tego nie zabraniają , to przecież strony mają prawo do
                      swobody zawierania umów w granicach obowiązującego prawa.


                      www.doradca.gratka,pl
                      <a href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057"
                      • Gość: al9 Re: do al9 IP: *.chello.pl 02.03.06, 20:16
                        co do pkt 1,2,3 pełna zgoda - sam tak radziłęm powyżej.
                        co do reprezentowania tylko jednej strony - szanuje Twoje zdanie w tej materii -
                        sam mam inne.
                        Pozdrawiam
                        al
                      • Gość: mira_belka Re: do al9 IP: *.kat.3s.pl 05.03.06, 19:05
                        Hej Zagmarku,
                        jutro mam zamiar bardziej zasadniczo rozmowic sie z agencja A i poprosic
                        jeszcze raz o wyjasnienie kwestii ceny. Tzn. chce ich znow zapytac dlaczego ta
                        sama nieruchomosc jest u nich drozsza niz w agencji B i czy zamierzaja cos z
                        tym zrobic. W koncu przeciez sami zmniejszaja swoje wlasne szanse na sprzedaz
                        tego mieszkania (bo kazdy "nowy" chetny na to lokum poleci do agencji tanszej
                        B). Powinni cos z tym zrobic chociazby w swoim wlasnym interesie, czyz nie? No
                        chyba, ze tak bardzo zalezy im na ewentualnej wyzszej prowizji - sama juz nie
                        wiem co o tym myslec (tylko prosze nie naskakuj na mnie jako agent - po prostu
                        gubie sie juz w domyslach). Mieszkanie jest juz dlugo na rynku, bo drogie a
                        wszystko w srodku do generalnego remontu.
                        Nie wiem czy takie jak wyzej postawienie sprawy przeze mnie bedzie OK i
                        wlasciwe. Tak w glebi duszy wydaje mi sie ono strasznie naiwne i obawiam sie,
                        ze wzbudzi w agencji A jedynie salwe smiechu, no i ze nic kompletnie nie zrobia
                        w tej sprawie. Nie wiem jak jeszcze moge z nimi rozmawiac i jak ich przekonac
                        oraz zmobilizowac. No bo co w (tej drozszej) agencji A moga mi powiedziec o tej
                        nieszczesnej cenie? Ze wlasciciel tak zglosil i koniec. Kurcze. Czuje sie
                        wlasciwie bezradna i nieco bez szans, chocby z braku pelnej znajomosci moich
                        praw jako klienta agencji i sposobow ich egzekwowania.
                        Wytlumacz mi prosze dokladnie co to jest to "staranne dzialanie", o ktorym
                        piszesz. Rozumiem, ze ma to zwiazek z ustalonymi zasadami pracy agencji i
                        postepowania wobec klienta. Czy moge tego uzyc w rozmowie "przekonujacej" z
                        nimi (tzn. zanim jeszcze postawie na ostrzu noza i zdecyduje sie na rozwiazanie
                        umowy z ag. A)?
                        Acha - czy wiesz moze ile wynosi czas wypowiedzenia? No i czy nie bede miec
                        zadnych klopotow z agencja A - przeciez to oni udostepnili mi adres tego
                        mieszkania. Nie chce miec problemow, ani tym bardziej byc oskarzona o
                        nielegalne dzialania.
                        Dziekuje z gory za pomoc. MOJE INTENCJE SA CZYSTE.
                        • zegmarek Re: do al9 06.03.06, 19:50
                          Na wiele pytań nie jestem wstanie odpowiedzieć ponieważ nie znam treści umowy.
                          Staranne działanie to określenie bardzo pojemne. Osobiście uważam , że mieści
                          się w nim również cena zakupu. Utrudnienie negocjacji bezpośrednio z
                          właścicielem jest naruszeniem prawa stron do swobodnego kształtowania warunków
                          umowy.
                          Myślę , że nie należy na nikogo naskakiwać a po prostu należy przypomnieć
                          agentowi ,że to on jest dla Ciebie.
                          Postaw ich przed wyborem składając pisemną ofertę z cena taką jak w biurze B
                          oraz żądając pisemnej odpowiedzi na ofertę.
                          Myślę też ,że ustalenie adresu właściciela nie powinno być trudne. Wówczas
                          możesz swoją ofertę cenową złożyć właścicielowi.




                          www.doradca.gratka,pl
                          <a href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057"
                          • Gość: krecik do mira_belki IP: *.icpnet.pl 17.03.06, 23:27
                            tak sie przygladam tej calej dyskujsi i mam pytanko zy sprawa sie już wyjasniła
                            i zostalas szczęśliwym wlascicielem mieszkania?
                            • Gość: agentura-kreatura Re: do mira_belki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.03.06, 23:55
                              miro-belko, zamiast tu bić pianę zadzwoń po prostu do agencji B i spytaj czy ta
                              cena u nich jest aktualna. bardzo możliwe, że właściciel podniósł cenę, ale
                              zapomniał powiadomnić o tym fakcie agecję B, a ta nadal oferuje w niższej
                              cenie, na którą właściciel już by się nie zgodził.

                              Przy dzisiejszym rynku podnoszenie cen na mieszkania zgłoszone kilka miesięcy
                              temu do sprzedaży staje się normą.

                              Jeśli się okaże, że cena jest niższa w ag. B, to zadzwoń do A i powiedz, że
                              chcesz obejrzeć mieszkanie w obecności właściciela (byle pretekst, np. jacy tam
                              są sąsiedzi - agent nie może przecież tego wiedzieć). A z właścicielem ustalisz
                              skąd różnica cen.

                              I jeszcze jedna rada, spiesz się bo jak nadal będziesz się tu rozpisywać to
                              może się okazać, że agencja A lub B lub C lub D lub .... Z sprzeda to
                              mieszkanie za cenę wyższą niż A.
                              • Gość: agentura-kreatura Re: do mira_belki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.03.06, 23:58
                                jeszcze jedno, sprawdziłem datę twojego pierwszego wpisu i moja rada:
                                odpuść sobie to mieszkanie, bo skoro one do tej pory nie zostało sprzedane to
                                po prostu nie jest warte tych pieniędzy.
                                Dobre oferty sprzedają się w max. 2 tygodnie (Warszawa)
                                • Gość: al9 dobre oferty sprzedają sie w dwa tygodnie.. IP: *.com / *.teleton.pl 18.03.06, 10:49
                                  nie tylko w Warszawie... Ale absolutnie masz rację! Pozdrawiam
                                  :-)
                                  al
      • adasha5 Re: do posrednikow i nie tylko - problem 20.03.06, 09:09
        nie mogę znależść tanich ofert działek 50 km od Warszawy. W agencjach takich
        nie ma. Planów także nie ma . Gdzie to szukać.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka