Gość: sad
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
23.06.06, 07:51
Kupiłem dom - wszystko jest ok.
Kupując dom opierałem się na dokumentacji technicznej jaka była załączona wraz
z projektem. Wszystko gralo był tam też dokument - odbiór przyłacza wody do
domu. Podpisany i podstemplowany przez wodociagi. I teraz okazalo się, ze ktos
chyba wzial lapowe albo zostal wprowadzony w blad mnie wszystko jedno. Chodzi
o to, ze gdy sciagnalem geodete do przygotowania dokumentacji do odbioru domu
okazalo sie, ze woda idzie niezgodnie z projektem!!!
Dom kupiony byl od inwestora w stanie surowym otwartym. Gdy pojechalem do
wodociagow z moim dokumentem wyjasnic sprawe uslyszalem cos takiego.
"Prosze Pana tu jest blad, tak woda nie moze isc. Ja mowie - wiem, ale wy
odebraliscie te wode! Tak ale pracownik popelnil blad. Ja mowie ja juz wode
naprawilem nie czekajac na wasze decyzje. To bardzo dobrze wiec nie bedzie
problemu z odbiorem. Ja mowie nie nie jest dobrze bo ja ponioslem koszty
wynikajace z WASZEGO bledu!. Prosze Pana osoba, ktora to odbierala ma duze
znajomosi prosze nie robic zamieszania bo moze wam narobi problemow."
Co wy na to. Oczywiscie zrobie zamieszanie ale juz pod odbiorze calosci. Sad
bedzie mial bardzo latwe zadanie, koszt naprawy bledu wodociagow to z mojej
strony dodatkowe 2000 zl. Chce tez odszkodowania za niepotrzebne wstrzymanie
prac z mojej strony ze wzgledu na przerabianie dojscia wody do domu. Ile żadać??