Dodaj do ulubionych

Pojechałybyscie?

16.01.25, 19:25
Pojechalybyscie na wyjazd gdyby w ekipie było kilkumiesieczne dziecko? Wyjazd typowo babski.
Znajoma namawia mnie na wyjazd do miejscowosci wypoczynkowej w Sudetach. W planach spacery, korzystanie z basenu, zwiedzanie zabytkow i okolicy, wieczorem obiad i drinki w restauracji. Relaks i plotki. Bylysmy razem dwa lata temu i bylo fajnie wiec chetnie bym powtorzyla, ale..
W tym roku zapowiada sie zestaw:
w jednym pokoju ona (mezatka, jej maz nie ma urlopu wtedy) + jej córka z kilkumiesieczym dzieckiem. W drugim ich kolezanka(singielka ponad 10 lat ode mnie mlodsza) i ja -aktualnie sama.
I jakoś nie wiem... Czy tu nie za duzo sprzecznych intetesow i potrzeb. Obawiam sie, ze caly wyjazd bedzie musial byc podporzadkowany potrzebom dzidziusia i ani nie pozwiedzamy, ani nie posiedzimy w restauracji bo bedzie karmienie, przewijanie, usypianie i kolezanka bedzie skupiona na wnuczce.
Co myslicie?
Pojechalybyscie w takim składzie na swoj urlop?

Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 19:31
      We czwórkę będziecie to dziecko karmić i przewijać?
      Pojechałabym, nie ma obowiązku zajmować się cudzymi dziećmi, przyspawane też do siebie nie jesteście.
    • przepio Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 19:31
      Najpierw bym pewne kwestie omówiła, np kwestie zwiedzania. A potem bym zdecydowała czy mi to odpowiada
    • montechristo4 Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 19:38
      Absolutnie nie. Singielka jest ich koleżanką, jeśli nie złapiesz z nią wspólnego języka, to będą one 3 i Ty.
      Poza tym, córka może od matki oczekiwać pomocy przy dziecku, żeby też trochę odetchnąć.
      Tak, wiem, ematki są asertywne i pomagać nie muszą.
      Jeżeli jednak jesteś gotowa na często samotne zwiedzanie lub samotne siedzenie w knajpie, to czemu nie. Ja wolałabym po prostu jechać sama na urlop i do nikogo się nie dostosowywać.
    • pani.asma Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 19:38
      po moim trupie, po co ta corke wlecze, gdzie ojciec dziecka?
      • angazetka Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 19:45
        Ojciec dziecka zapewne nie karmi piersią.
        • pani.asma Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 19:47
          jest napisane ze corka bedzie drinkowac jak moze karmic jednoczesnie piersia?
          • angazetka Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 19:49
            Po pierwsze, nie jest napisane.
            Po drugie, jeśli karmi co te cztery-pięć godzin, to nawet może.
            • pani.asma Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 19:51
              coooo????
              od kiedy mozna sie alkoholizowac i karmic piersia???

              zdrowie dziecka ci niemile
              • angazetka Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 19:56
                Są ponoć nawet strony, gdzie możesz policzyć, po jakim czasie od wypicia drinka mleko jest bezpieczne.
                Poza tym, kotek, nigdzie nie jest napisane, że ta młoda matka zamierza pić, więc wyluzuj.
                • aandzia43 Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:41
                  A nie lepszy alkomat? Przeliczniki są niemiarodajne bo każdy metabolizuje alko w swoim tempie, można też mieć gorszy dzień i metabolizować jeszcze wolniej.
                  • angazetka Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:44
                    Nie wiem, nie sprawdzałam tego czynem.
                • pani.asma Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 09:24
                  nie jest napisane ze nie bedzie wiec nie dopowiadaj sobie historyjek nie z tej ziemi
                  • marta.graca Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 09:41
                    To ty sobie dopowiadasz. Nie ma obowiązku picia alkoholu.
      • 3-mamuska Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:00
        pani.asma napisała:

        > po moim trupie, po co ta corke wlecze, gdzie ojciec dziecka?
        >

        Pewnie ojciec nie ma urlopu albo nie chce go tracić na samotne wypady zony. Matka chce jechać nich jedzie ,ale z dzieckiem, zapewne nie pracuje.
    • galaxyhitchhiker Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 19:41
      Nie. Nie pojechałabym nawet bez tego dziecka, ale już z obcym kilkumiesięczniakiem to jest gigantyczne noł-effing-łej.
    • pepsi.only Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 19:44
      Raczej nie, raczej na na pewno nie....
      Odwykłam już od malutkich dzieci. Owszem- są słodkie, ale niekoniecznie podczas wyjazdu.

      <Obawiam sie, ze caly wyjazd bedzie musial byc podporzadkowany potrzebom dzidziusia i ani nie pozwiedzamy, ani nie posiedzimy w restauracji bo bedzie karmienie, przewijanie, usypianie i kolezanka bedzie skupiona na wnuczce.

      Też miałabym takie obawy, graniczące z pewnością, że tak właśnie będzie.
      Wyjazd będzie podporządkowany dzieciątku. Bo że ono nie podporządkuje się wam/do was - to oczywiste.
    • daniela34 Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 19:46
      Nie pojechałabym.
    • alina460 Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 19:47
      Nie
    • borsuczyca.klusek Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 19:49
      Nie, brzmi jak zmarnowany urlop
    • 3-mamuska Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 19:51
      Napewno nie w pokoju obok.
      Tylko calkiem odzielny pokoj.
      Jeśli z reszty atrakcji mozesz korzystać sama bez ogladania sie na koleznki to czemu nie.
      Zalezy jeszcze czy ta druga kolezanka bedzie skakac nad mamusia z dziekciem. Czy bedzie jak ty korzystac z wyjazdu.

      Jesli bedziesz musiała byc blisko dziecka, jesli nie bedziesz sie dobrze bawic sama. Jesli ta druga kolezanka tez bedzie skupiać sie na dziecku to nie.
    • tt-tka Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:04
      Nie. Ani z kilkumiesieczniakiem, ani z kilkulatkiem.
      • daniela34 Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:09
        Z kilkulatkiem to jeszcze gorzej
        • daniela34 Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:13
          Byłam niedawno na imprezie - kilkumiesięczniak spał, jadł albo był przewijany. Kilkulatki biegały (mimo próśb obsługi), krzyczały, oczekiwały animowania od obcych oraz dokonały demontażu wyposażenia sali. Gdybym musiała wybierać to juz biorę tego kilkumiesięczniaka.
        • chatgris01 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 08:41
          daniela34 napisała:

          > Z kilkulatkiem to jeszcze gorzej


          To samo pomyślałam.
          • mikams75 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 18:42
            dokladnie tak z kilkulatkiem jest gorzej. Malucha wsadza sie w wozek/nosidlo, karmienie i przewijanie jakos sie da zorganizowac, drzemki wg zyczen malucha tez. A taki kilkulatek potrafi marudzic, absorbowac, bywa zmeczony, przebodzcowany, trzeba brac pod uwage mozliwosci przy zwiedzaniu, godziny spania itp.
    • alex_vause35 Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:05
      Nie.
      Za dużo sprzecznych interesów i dzielenie pokoju z osobą, z którą nie jesteś zaprzyjaźniona.
      To może być bardzo męczący i pełen zgrzytów wyjazd.
    • furiatka_wariatka Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:05
      Ja bym nie pojechała, bo to wygląda bardziej na wyjazd rodzinny, babcia-córka-wnuczka. Jest spora szansa, że będziesz zdana na siebie, ewentualnie na tą koleżankę drugą. Juz bym pewnie wolała sama gdzieś pojechać, i miejsce i wycieczki sobie wybrać wg uznania. Może innym razem się wybierz z tą znajoma, jak będzie jechała bez córki i wnuczki?
    • is-laura Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:06
      Plan mają taki, że ty i babcia dziecka macie się opiekować dzieckiem, a jego matka i ta druga pani będą się bawić. Ja bym nie pojechała
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:07
      Nie pojechałabym
    • imponderabilia20 Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:11
      Pojechałabym w fajne miejsce. i nie musisz nikomu się podporządkowywać i robić wszystkiego z resztą. Ograniczenie jest tylko w Twojej głowie.
    • kamin Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:11
      Pojechałabym bez cienia wahania. Dziecko przecież jest w innym pokoju, będzie ogarniane przez mamę i babcię. W czym problem?
      • kamin Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:13
        Tylko wolałabym wziąć pokój jednoosobowy. Dzielenie pokoju z inną osobą to najsłabszy punkt tego wyjazdu.
    • kaki11 Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:13
      A córkę koleżanki i tę drugą młodszą dziewczynę znasz i lubisz? To one były na tym wypadzie sprzed 2 lat? jeśli tak, ja bym pojechała, jeśli nie, to raczej bym zrezygnowała. W spokojnych wakacjach opartych na spacerach i lekkim zwiedzaniu dziecko nie przeszkadza jakoś szczególnie, plus można się przecież rozłączyć i np. tylko połową ekipy pójść zwiedzić coś konkretnego, albo z samą własną koleżanką wyjść do kanapki na spokojne winko. Szczerze i przed zastaniem matką zdarzało mi się jeździć z dziećmi, i po zastaniu nią bywałam na wyjazdach gdzie oprócz nas był ktoś bezdzietny. Wiadomo, pewne rzeczy były robione tak, by dziecku było okej, ale wyjazdy i tak wspominam bardzo dobrze smile
    • intuicja77 Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:13
      W życiu. Brzmi jak przepis na udrękę plus w pakiecie ciągle rozmowy o dziecku .
    • alpepe Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:17
      Nie.
    • turkusowozlota Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:17
      Nie pojechałabym, zmarnowany urlop.

      Tylko nie rozumiem po co ta corka z tym niemowlakiem jedzie?

      Jak babski wypqd to powinnaś być ty, babcią niemowlęcia i jeszcze jakaś koleżanka, a nie corka i wnuczka, to raczej nie wasz przedział wiekowy.
      Po co ta twoja koleżanka ciągnie za sobą ogon w postaci córki i wnuczki?

    • princesswhitewolf Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:17
      No wiec ja uwielbiam dzidziusie i dla mnie to wielka atrakcja. Chetnie pozmieniam pieluchy jak mama zapragnie atrakcji bez dzieciaka. Z wozkiem tez pochodze. Jestem za tym.
    • aankaa Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:21
      jeśli miałabym osobny pokój w drugim końcu korytarza wink lubiła samotne wędrówki i spędzanie czasu (to akurat mam) to jak najbardziej. Dzielenie pokoju z obcą osobą to opcja po moim trupie. Jest szansa, że w którymś momencie będą, z doskoku, towarzyszyły Ci 1 albo 2 z tych 3 pań
    • default Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:30
      Absolutnie, dla mnie brzmi jak koszmar, po pierwsze - dzieciak, po drugie - dzielenie pokoju z obcą osobą. To drugie może nawet gorsze, bo przed towarzystwem dzieciaka można uciec, przed współlokatorką - nie.
      W jednym pokoju to ja mogę być z mężem albo z córką, inna opcja nie wchodzi w grę. W zeszłym roku odmówiłam udziału w wyjeździe integracyjnym, bo przewidziane były pokoje dwuosobowe.
      (w końcu pojechałam, bo szefowej tak zależało, żeby był cały zespół, że załatwiła mi tę jedynkę 🙂).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka