Dodaj do ulubionych

Relacja z dziewczyną BPD

05.01.25, 13:50
Hej, piszę ten post gdyż jestem totalnie rozbity i potrzebuję chyba poczytać osób z zewnątrz, poradzić się lub po prostu uzyskać jakieś słowa wsparcia. Kilka miesięcy temu poznałem dziewczynę przez portal randkowy. Znacząco wyróżniała się od innych dziewczyn, nie tylko była ładna ale także bardzo inteligentna, a jednocześnie taka trochę tajemnicza. Okazało się, że jest studentką psychologii. Dużo pisaliśmy, ale nie wydawała się jakoś bardzo chętna na spotkanie, chyba była widać, że nie nieufna. Do spotkania doszło jakoś po miesiącu pisania. Ona zachowywała się tam troszkę dziwnie. Na początku było w zupełności normalnie, ale zmieniło się po tym jak wypiła kilka piw (ja byłem samochodem i nie piłem nic, ona wcześniej też deklarowała, że przyjedzie autem, a dopiero na spotkaniu oznajmiła, że jednak komunikacją przyjechała). Zaczęła się sama do mnie przytulać, łapać za ręce, ale też gadała straszne pierdoły, nie będę wchodził w szczegóły, po alkoholu nikt mądrze nie gada, natomiast u niej było to jakieś inne, jej wypowiedzi były chaotyczne. Potem oznajmiła, że mam ją odwieźć do domu, po chwili zmieniła zdanie, że jednak ubera weźmie, a potem że znów mam ją odwieźć (ostatecznie odwiozłem). Generalnie byłem w lekkim zdumieniu, że taka bystra dziewczyna doprowadziła się do takiego stanu na pierwszym spotkaniu. Już wtedy zacząłem myśleć, że ona może mieć jakiś problem z tym, bo podczas pisania w pierwszym miesiącu kilka razy zdarzyło się, że zmienił się jej totalnie styl zachowania z ułożonego i takich fajnych złożonych zdań, no totalnie chaotyczny i wulgarny wręcz (nie wobec mnie). Wtedy też wyglądało mi to jakby była pod wpływem alkoholu, ale nie miałem pewności. Po jakimś czasie spotkaliśmy się drugi raz, ale te spotkanie było inne, też na nim piła, ale mniej i było zupełnie mniej czułości i tak jakby unikała kontaktu fizycznego. Po spotkaniu zapytałem ją jak widzi przyszłość naszej relacji. Ona odparła, że nie zna przyszłości i nie może ze mną ustalić, że to zakończy się związkiem, bo to za wcześnie i takich rzeczy się nie planuje. Po kilku dniach zdarzyła się dziwna rzecz, normalnie pisaliśmy ona o coś zapytała, ja jej odpisałem po jakimś czasie a ona wpadła w jakiś dziki szał. Zaczęła wypisywać, że się mnie boi, żebym spadał do swojej kochanki, że jestem kłamcą i wgl jakby wpadła w jakąś paranoję. Od razu było widać, że jest solidnie odurzona. Po tym zablokowała mnie na komunikatorze. Myślałem, że to koniec relacji i po tej akcji nawet jakoś nie żałowałem tego, bo od razu skojarzyłem, że ona może mieć BPD. Postanowiłem sobie, że ja na pewno nie podejmę próby kontaktu z nią. Po kilku dniach odezwała się sama, że przeprasza i że ma taki problem, że przesadza z alkoholem. Ale po stylu pisania było widać, że wtedy też była pod wpływem. Odnowiliśmy kontakt i potem dużo pisaliśmy, były też spotkania z ciekawymi atrakcjami (wszystkie zorganizowane przeze mnie, ona nie miała inicjatywy w tym praktycznie). Pojawiły się czułości, ona też dawała delikatne sygnały, że jest mną zainteresowana w kategorii relacji romantycznej. Po przedświątecznym wyjeździe w góry po raz pierwszy mnie pocałowała no i tak to się rozkręcało, wcześniej były jakieś prezenty mikołajkowe i świąteczne. Kulminacja to wspólny sylwester, wzięliśmy hotel, było mega romantycznie, spacer po rynku, wspólna kolacja, pocałunki pod jemiołą no i ogólnie dużo czułości. Właściwie już wtedy zapadła nieformalna decyzja, że będziemy w związku. W hotelu jednak było zdecydowanie za dużo alkoholu, jej zachowanie się zmieniło. Po tym jak zażartowałem z pierdoły (nie będę wchodzić w szczegóły, ale uwierzcie, że to naprawdę była pierdoła, na którą nikt zdrowy nie zwrócił by uwagi), ona wpadła wtedy w jakiś dziki szał, zaczęła mnie wyzywać i wypytywać, że co ja sobie niby myślę i wgl jakieś chaotyczne teksty, dodatkowo zaczęła sobie dopowiadać coś czego nie powiedziałem i zaczęła płakać po tym. Później znów nastrój jej się poprawił ale na krótko i kolejny raz zaczęła robić takie sceny, np. chciała bym pierwszy spróbował jej drinka, bo ona się boi, że chcę ją otruć. Postanowiłem, że to nie ma sensu i poszedłem spać. Na drugi dzień ona przepraszała, widać było, że jest jej wstyd, znów było przytulanie i czułość. Na trzeźwo potwierdziła, że jestem jej chłopakiem i nawet zadeklarowała, że będzie się mega starała bo jestem fajny chłopak. Po powrocie do domu, następnego dnia praktycznie się nie odzywała, pisała tylko raz na kilka godzin i takimi półsłówkami. Kolejnego dnia napisała długą wiadomość, że wkurzają ją jej domownicy (mieszka z rodzicami) i wyprowadzi się do innego miasta (daleko ode mnie) i że w związku z tym nie widzi przyszłości tej relacji i że pospieszyliśmy się z decyzją o związku. Byłem w szoku, ale postanowiłem, że nie będę więcej pisał. Totalnie nie wiem co o tym myśleć, zdaję sobie sprawę, że ta relacja byłaby toksyczna, ale gdzieś tam jeszcze mam taką nadzieję, że ona się jeszcze odezwie i zmieni zdanie, choć rozum mi podpowiada by nie zareagować wtedy na to pozytywnie. Co myślicie, macie jakieś porady? Jestem facetem przed 30stką, ale mimo to nie mam właściwie za dużego doświadczenia związkowego. Rozbiła mnie ta sytuacja.
Obserwuj wątek
    • chocolate_dog123 Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 14:24
      Należy różnicować BPD z efektem działania alkoholu oraz ew. polekowa zmiennością nastrojów. Ponoć takie huśtawki nastrojów to skutek uboczny leków wiadomego rodzaju - ich zażywania / szybkiego odstawiania i tak wkoło Macieju. Można komuś zaszkodzić bardzo bo zmienia ci się chemia w mózgu i może trwać do 2 lat nawet powrót do stabilności.
      Może się boi bo ktoś jej kiedyś dodał pigułkę gwałtu albo jakaś hiszpańska muche do drina.
      Jak tak czytam jak dorośli ludzie oceniaja się na randkach jak towar na wystawie to mi się żołądek wywraca - czy została powiedziana pierdoła, czy loczki były poprawnie ułożone, czy była moc atrakcji. Dżizas. Nawet wczoraj slyszalam rozmowę dwóch podstarzałych panów - po 50 - że kobiety po 40 są fe i be, bo albo jest sama bo ma problemy emocjonalne/psychiczne albo jest z przychówkiem. Hue hue pomyślałam patrząc na ich "elektryzujący" image.
      Jaka kalkulacja z wiekiem ludziom przychodzi. Nastolatki nie mają takich problemów.
      Co do hoteli to uważaj, tam też nie wiesz czy do żarcia/ drina ktoś ci cos... nie zrobi psikusa.
      • arch65356 Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 15:17
        Miałem styczność z wieloma osobami pod wpływem alkoholu i wiadomo, że zmienia od świadomość, nie jestem ekspertem w dziedzinie psychologii, właściwie jestem kompletnym dyletantem, ale tylko akurat potrafię rozpoznać, że jej zachowanie było paranoiczne. Ona też nie raz w rozmowach poruszała tematykę BPD i w podtekstach mówiła, że "każdy tam ma jakiś swój problem", a czy to jest dokładnie BDP czy jakieś inne powodujące schizy, no to wiadomo, że już nie ocenię. Co do drugiej części to mój post nie był o tym, masz pewnie sporo racji, ale nie ciągnijmy tego tematu. Dzięki za odpowiedź.
    • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 14:45
      Sam zrobiłeś analizę przypadku i sam wypracowałeś konkluzje.
      Czy ona się odezwie? Jasne, że tak!!!

      Czy ma bordera? Chuj wi; tego na ten moment nie wie nikt.

      Co cię czeka? Duża drama!
      Pachnie kłopotami z prawem. Uważaj na siebie.

      Co jest możliwe? Seks!
      Czym ci może zajebać? Policją!

      Już ci to komunikuje, że ma schizy, że się odrealnia!

      Wystarczy, że zrobi total dramę i wezwie bagiety a potem naopowiada do tego historyjek i będziesz się koleżko dłuuuugo tłumaczył, że to nie ty jesteś tu oprawcą. Tak to działa a wszystko może być wykorzystane przeciwko tobie. W tym to co napisałeś do niej.

      W polszy wszystko jest interpretowane; najbardziej przepisy prawa.

      Diagnozowanie niczego nie wniesie. Pewnie, potrzebujesz wytłumaczenia dla siebie (tak działa skołowany mózg). Wjebałeś z nią, wyciągnij wnioski finalne i wykonaj postanowienie.

      Warto się ba przyszłość jakoś wzmocnić. Zainwestuj w psychoterapię. Najlepiej z psychoterapeutką. Tutaj zainwestuj czas i dobrze sobie wybierz „pomoc”.

      Niczego na wyrost nie napisałem; zostałeś poinformowany i jednoznacznie ostrzeżony (przestrzeżony). 🤟🍀
      • chocolate_dog123 Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 14:48
        Hue hue laska jest po prostu alkoholiczka, nie dorabiaj story o BPD.
        • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 19:16
          Nope. Bez jaj, żeby aż tak szalała po alko.
      • arch65356 Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 15:24
        Oj, tak o tego typu problemach w przyszłości też myślałem. Tym bardziej, że w Nowy Rok ona była zauważalnie zdołowana i zawstydzona, a ja jeszcze ją pocieszałem, że przecież nic takiego się nie wydarzyło i nie przeszkadzało to jakoś mega mi. Ona odparła na to, że "zobaczysz jak kiedyś będzie mocniej czy nie będzie przeszkadzało". Chyba wtedy jej się włączył jakiś "tryb normalności" na chwilę i sama ostrzegła... W każdym razie masz rację, szukam chyba potwierdzenia czegoś, co sam już wiem, kontakt należy urwać niezależnie od tego co się wydarzy, ale serce jakoś tak dziwnie działa i rozdziera wewnętrznie. Najbardziej sobie pluję w twarz, że mogłem jej "podziękować" już po tej pierwszej akcji (z wyzywaniem bym uciekał do wyimaginowanej kochanki), a wtedy jeszcze nie byłem zaangażowany emocjonalnie. Myślałem o terapii, nawet już byłem, ale krótko niestety. Tym bardziej, że to nie jest moja pierwsza toksyczna relacja z kobietą, która daje jakąś nadzieję, a potem nic z tego nie wychodzi (choć są pewne sygnały ostrzegawcze już na początku, które ignoruję). A dlaczego najlepiej z psychoterapeutką, płeć tutaj ma znaczenie?
        • chocolate_dog123 Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 15:46
          Pisz dalej. Dobrze się czyta. Jakbyś miał konto na patronie to poszedłby donate.
          • chocolate_dog123 Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 15:46
            *patronite
          • arch65356 Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 15:48
            I po co ta złośliwość, potrafisz to logicznie wytłumaczyć? Jeśli Cię nie interesuje, to nie czytam, proste ;)
            • chocolate_dog123 Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 15:50
              Lubię wspierać młodych nieżelaznych artystów ;-)
              • chocolate_dog123 Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 15:51
                *niezależnych. Żelazna wola może być 🙃
                • arch65356 Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 15:51
                  Spoko, ale obejdę się bez takiego wsparcia 😂
                  • chocolate_dog123 Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 16:09
                    Wiem, 15 zł w te czy w tamtą nie robi różnicy 🤔
        • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 16:05
          Ma znaczenie. Duże.
          Nie będę cię tu rozkminiać.
          Sam zrób i retrospekcję i introspekcję (albo odwrotnie). Deficyty to zawsze mix (predylekcje genetyczne + wychowanie). Tam trzeba poszukać a „milej” będzie ci z kobietą (tu jestem pewny), poza tym ta, trochę „objaśni” ci zasady działania. Wcale nie trzeba szukać uznanej profesorki, celowałbym w terapeutkę 30-35 lat, ale sprawdzoną (opinie, polecenia itp), przede wszystkom taką „certyfikowaną”*.

          *w Polsce nie ma regulacji, ma myśli mam taką, która w ramach „certyfikatu” odbyła swoją osobistą 5-letnią psychoterapię. Taką, która wspiera się regularnymi superwizjami.

          Typowałem, że miałeś już wcześniej wtopy, ale masa dobry ogląd sytuacji. Dostrzegasz zagrożenia, ale z takich „przygód” nie powstanie portfolio z doświadczeniami i fajnymi wspomnieniami. Tu w perspektywie jest syf i fałsz. Na chuj ci
          • arch65356 Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 16:26
            Masz rację, zapadło postanowienie, znajomość na jakiejkolwiek stopie jest zakończona, nawet jeśli się odezwie. Potrzebuję w związku dojrzałych decyzji i poczucia stabilności, a nie wieczny rollercoaster i strach co następnym razem odjebie. Musiałem się najwidoczniej wygadać, dziękuję za Twoje wpisy i życzę wszystkiego dobrego!
            • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 16:50
              Dziękuję za życzenia. Odwzajemniam.
              Twoja postawa robi wrażenie, ale realizacja będzie hmm sam wiesz…

              Sprawdź co do niej pisałeś, czy nie ma tam czegoś co można ŹLE na twoją korzyść interpretować; jeżeli jest czysto, to możesz zrobić „zero kontakt” od ręki ale to będzie powodować jej impulsywne i niekontrolowane reakcje.
              Tym niemniej zerwanie kontaktu jest najlepszym rozwiązaniem i jedynym dobrym dla ciebie.
              • arch65356 Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 17:50
                Wydaję mi się, że jest na czysto, unikałem jakichś kontrowersyjnych tematów z nią, np. o kontekście erotycznym lub innym podejrzanym, choć było to wtedy motywowane czym innym, ale nieważne. Opcja totalnego olania, albo napisania jednej wiadomości kończącej temat (oczywiście jedynie w przypadku gdy ona się odezwie sama) jest jedynym rozwiązaniem, bo wiem, że jakiekolwiek odkładanie tego i inne gierki, a już na pewno kontakt vis a vis to zguba dla mnie, gdyż te zauroczenie nadal jest aktualne.
                • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 18:07
                  Hmm; jeżeli jest jak mówisz to są 2 dobre opcje:

                  1. Skalpel; czyli przecinasz kabel komunikacyjny od razu (blokujesz i nie myślisz, nie kminisz nas tym dalej)

                  2. Kiedy się odezwie (max 2 tygodnie), przyznasz jej rację z wszystkim i podziękujesz za spędzony czas i poinformujesz, że się wyłączasz.

                  Teraz zadaj sobie pytanie, czy mózg pozwoli na jedynkę?

                  Nie ma tu NIGDZIE „serca”. Nie romantyzuj życia, już wiesz, że to ułuda.

                  Obie powyższe akcje wywołają u niej kompulsywne i agresywne reakcje. Najgorsze. Lepiej, żebyś żadnej z nich nie poznawał.

                  Tym samym masz odpowiedzi do ewentualnych rozkmin. Jak dasz się wciągnąć* efekt będzie zawsze ten sam dla ciebie: GRUZ.

                  *nie dać się wciągnąć to jest dopiero kurwa wyzwanie.

                  No..to się nie daj
                  • arch65356 Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 19:34
                    Nie dam się, to już nawet nie tyle ochrona emocji co sprawa honorowa dla mnie 😂. Solidnie się wczoraj i dziś naczytałem o tych przypadłościach, gdybym miał taką wiedzę kilka miesięcy temu, to laska po pierwszym spotkaniu byłaby skreślona. No ale czegoś się nauczyłem przynajmniej...
                    • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 19:43
                      Cały czas się uczymy; zaś gdybyś wiedzę miał, niekoniecznie postąpiłbyś inaczej.
                      Teraz też się tak nie fixuj.

                      Honor to dobry motywator, ty zrobiłeś z tego wyzwanie honorowe dla siebie samego. Całkiem sprytnie i jest szansa, że pyknie.

                      Żyj w tu i teraz; planuj w tu i teraz.
                      Jak alkoholik: teraz nie piję! Sukces!
                      Cel to nie wypić też jutro.
                      Alkoholików motywuje strach i chuj w to.
                      Każdy motywator jest dobry, byle do celu.
                      • arch65356 Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 21:19
                        A ciężko to niestety będzie, już widzę, właśnie usunąłem ją z pewnego portalu (ciężko mi to przyszło), gdzie dziwnie się uaktywniła, wprawdzie od czasu do czasu coś zamieszczała, ale nie wiem czy akurat dziś to przypadek, w każdym razie nie ma sensu tego analizować, a fakt że to czynię oznacza, że już jestem poharatany. Ale chuj, dam radę z kolejnymi krokami, muszę...
                        • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 21:28
                          Musisz? Nieee;
                          Ale możesz chcesz? (Przeżyć?)

                          Widzisz jak rozkminiasz czego to ona akurat nie uaktywniła?

                          Będzie ciężko, ale z dobrą psychoterapeutką dużo
                          łatwiej.

                          Chcesz sobie pomóc to pewne.
                          Szukanie pomocy, chodzenie po pomoc to 100 % męskie zachowanie; takie samo jak ustępowanie miejsca starszym, puszczanie Pań przodem, wzruszanie się, czy dbanie o swoich.

                          A wytnij wszystko, zablokuj i wykasuj bezpowrotnie numery, usuwając też ich możliwe źródła, a co tam kurwa…

                          No jak tam teraz challenge?
                          • arch65356 Re: Relacja z dziewczyną BPD 05.01.25, 22:28
                            Walczę z myślami, może jutro na taki krok się zdecyduję, niestety tylko "może" 🤦‍♂️
                            • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 08.01.25, 02:16
                              Haha.
                              Zatem pozostaje ci motto (czy tam kodeks) Legii Cudzoziemskiej.
                              tylko które?

                              „Misja jest święta” czy „March or Die”?
                              no to które to ;)
                              • arch65356 Re: Relacja z dziewczyną BPD 08.01.25, 07:04
                                Jakoś się trzymam, w chwili obecnej jest git, ale wczoraj był lekki kryzys. Torturująca, chorobliwa ciekawość i szukanie odpowiedzi dlaczego... W umyśle powstał niemały dysonans.
                                • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 08.01.25, 14:16
                                  Dysonans to zbyt mało powiedziane. Rozpierdol dużo bardziej pasuje.

                                  Pomyśl o wsparciu i to szybko, bo (niestety) nie będzie przez najbliższy rok lepiej. Bynajmniej.

                                  Godspeed 🍀
                                  • arch65356 Re: Relacja z dziewczyną BPD 08.01.25, 14:59
                                    Może potrwa to szybciej, wszak relacja nie trwała zbyt długo, a już stopień z moim zaangażowaniem emocjonalnym tym bardziej był krótki, więc jestem dobrej myśli. Choć na pewno czas działa na moją korzyść, o ile tylko zostanie dobrze wykorzystany i nie zdecyduję się na powrót do punktu wyjścia. Swoją drogą "podziwiam" tych, którzy byli w stanie trwać w takich relacjach kilka/kilkanaście lat, wspólnie zamieszkując ze sobą, ja bym chyba zjechał już po dwóch takich akcjach "rozstania-powrotu". Jeśli już mowa o wsparciu, jesteś w stanie kogoś zarekomendować na terenie lubuskiego? Tutaj lub jakoś na priv?
                                    • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 08.01.25, 17:50
                                      Ja jestem Hanys, ze Śląska. Nie polecę nikogo z lubuskiego. Ale to, że pytasz jest dobre, znajdziesz. Decyzja, research, poszukiwanie to już jest proces terapeutyczny. Zajmujesz się wtedy sobą a na tym życie ma polegać. Każdy żyje swoje życie; sam się rodzisz i sam umierasz.

                                      Intuicyjnie: kobieta 30-35 lat, po 5 letniej terapii osobistej; bądż otwarty i daj się prowadzić. Zobaczysz, że wszystko będzie o tobie, niewiele o niej.

                                      Twoja refleksja dotycząca tych tkwiących latami, słuszna, ale wiesz, sam jesteś na liście kandydatów do…nie kozacz, ale drobne sukcesy celebruj. Dzień bez, to dzień do przodu.

                                      Czas (upływa) może pracować na ciebie, ale może też przeciwko tobie. Zależy którym wektorem podążysz.
                                      • arch65356 Re: Relacja z dziewczyną BPD 08.01.25, 20:13
                                        Astro, czy jesteś w stanie podać jakiegoś maila lub cokolwiek, gdzie można się z Tobą skontaktować na priv (może być całkowicie anonimowo ofc). Mam dosłownie jedno pytanko, które nie nadaje się by zadać je tu na forum z powodu dużego stopnia prywatności. Byłbym wdzięczny, ale oczywiście zrozumiem jeśli nie ;).
                                        • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 08.01.25, 23:05
                                          Luzik, ale może wylejesz je tutaj?
                                          Może inni odnajdą w tym swoje pytanie?
                                          • arch65356 Re: Relacja z dziewczyną BPD 09.01.25, 11:00
                                            Nieee, zapewniam, że on tu nic nie wniesie ;)

                                            Co do sytuacji na froncie - na razie bez zmian, stabilnie. Będę aktualizował jeśli coś nowego się wydarzy.
                                            • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 09.01.25, 13:34
                                              No to może via telegram
                                              @DerWerWolf

                                              Zapraszam🍀🤙
                                              • arch65356 Re: Relacja z dziewczyną BPD 09.01.25, 17:51
                                                Dzięki, napisałem 😁
                                                • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 09.01.25, 18:31
                                                  Zajrzyj tamże
                                                • chocolate_dog123 Re: Relacja z dziewczyną BPD 09.01.25, 21:01
                                                  Napisałeś już na wszelkich możliwych forach internetowych bidoku 👋
                                                  • arch65356 Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.01.25, 07:21
                                                    Z tymi wszelkimi możliwymi to bym nie przesadzał, ale w każdym razie nie zmienia to faktu, że najcenniejsze porady otrzymałem tutaj 😊
      • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 19:26
        Zwiewaj gdzie pieprz rośnie.

        Sam jestem border, wplatałem się w borderke. Koszmar!Tłukliśmy się, żeby się zaraz pieprzyc albo pieprzylismy się żeby zaraz się tłuc.
        A jak nie mogliśmy się pieprzyc ani tłuc to sobie uprawialiśmy równie fascynujące dyscypliny przemocowe.

        Nikomu nie polecam. Border- spoko, lekko nie jest, ale do przeżycia, jeśli się leczy.

        No I przemyśl to, że swój do swego i w ogóle.
        • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 19:41
          No to się doczekałeś haha.
          Na wstępie to pozdrów Yadę, to jest dopiero petarda intelektualna i bez końca. Bardzo mi Tada imponuje, klasą przede wszystkim…

          A teraz to powiedz jako to się tego bordera „leczy”. Rozumiem, że „leczy” jest tu synonimem „terapeutyzuje”?

          Warto mówić precyzyjnie mimo wszystko, bo słysząc leczyć w domyśle (jako cel) jest wyleczyć, wyzdrowieć…

          Achtung! Nie da się; możliwe jest tylko przemodelowanie i to przy w chuj ostrej pracy terapeutycznej i reżimie (bo dyscyplina to zbyt słabe słowo jak dla bpd).

          A ty kolego to taki mega atencjusz jesteś, chyba hipomania weszła ma tendencję rozwojową

          Parafrazując: fakt lekko nie jest z borderem; za to jest hmm przejebanie; w rzeczy samej i dosłownie

          Nie „chujowo ale bojowo” jak to może się niektórym w trakcie, czy na początku i w środku wydawać; jest zawsze bojowo i zawsze FINALNIE chujowo
          • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 20:00
            Yeah, Yada mi poleciła iść z Tobą na sparing, szybko podjąłeś wyzwanie, szacun.👊

            No I szacuneczek za zwrot o precyzji, no tak, terapeutyzuje. Mea culpa za skrót myślowy.

            A w moją hipcię nie uderzaj, nie życzę se. Moje hipcia jest cudowna, prawie nie ma wad. Rozpieszczam koleżankę, a jakże! 😁
            Wszak dobra kobieta, nie to co te dwie pozostałe szmaty, jedna przede wszystkim. 😉

            Ale pliz, zluzuj z tym czarnym PR-em. Mamy go wystarczająco dużo. A serio ogarnięty terapeutycznie border może być sensownijszy w obyciu niż normals z trudnym, nieprzepracowanym charakterem.
            • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 20:26
              Serio ogarnięty terapeutycznie border to border w trakcie początku terapii (bez znaczenia której z kolei); wtedy kiedy zaczyna lubić terapeutę i go idealizuje. Wtedy też idealizuje swoją terapię i stan. Haha, ale ile to potrwa? (nawet jeżeli trwa dajmy na to kilka miesięcy). A tak do pierwszej nudy (jaki obraz zyskuje wtedy terapeuta pomijam, bo to oczywiste); potem znowu wszystko jest banałem a oni wszyscy pojebani.

              Normalsi to z definicji kto? Ja nie znam. Ale znam żonkilki, które lubię się tak definiować.

              A może ta inna percepcja (obojętnie czy po, czy czysto), to ta właściwa? Acta normalna to ta krzywa; no bo w której widać coś, czy jakoś?

              To, że po 30-tce zmienia się -nieco- jakość tego daru, nie oznacza zdrowienia. Nie ma zdrowienia; może być inne myślenie, ale kaka to wtedy jakość jest? (Dla ciebie / dla was)?
              • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 20:39
                No ja jakoś wartość widzę.
                Ale też ja to be honest spełniam kryteria diagnozy tak ledwo ledwo.

                No I wiem jak jest, rozumiem co chcesz przekazać, tylko nie wylewasz dziecka z kąpielą? Bo ja bym popierdolił wszystko rok temu jakbym sobie poczytał jak się kładzie lagę na borderach
                • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 20:48
                  Lagę na borderkach?
                  Forum jest krwawe, bo te lagi jakieś takie kruche?
                  Jak to mówią każdego szkoda, i nue jestem cyniczny bynajmniej.

                  Szacun za walkę, nawet jak z wiatrakami.

                  Warto znać szanse i rokowania i mierzyć siły na zamiary i tyle.
                  • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 20:53
                    No to to.

                    Ale wiesz co? Mnie to się wydaje że i tak demonizujemy.

                    Jako że mam dwie chupiiii diagnozy to chyba mogę powiedzieć która gorsza.

                    Nad borderem idzie zapanować. Robisz
                    • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 20:55
                      Sorry, wysłało mi się za wcześnie.

                      Robisz to sam, masz wpływ. Masz satysfakcję. ChAD, to jest dopiero kuuuuu

                      Może Ci pomóc w zasadzie tylko jeb chemia.
                      • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 21:19
                        Jeb chemia i jeb aż chemia; za to działa dość szybko i punkt. Można ją mieć w formie endogenicznej; jest jazda, ale równowagi więcej…

                        Ale kto niby może nad borderem zapanować i jak?
                        Prze chwilę terapeuta (za pieniądze)…
                        Chyba, że mówisz w pierwszej osobie. Border nad swoim borderem (wydaje mi się, że mimo wszystko: ZAWSZE kiedy chce); wszystkie przypadki z wyjątkiem pierwszego w liczbie pojedynczej, ODPADAJĄ. Nomen- omen.
                        • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 21:30
                          No czy tak szybko i w punkt to bym trochę spierał. 😉 Hipcia pozdrawia.

                          Nad borderem tak, może tylko sam border zapanować. Ale może. To dużo.

                          Nie mam satysfakcji z piguł. Mam za to w cholere satysfakcji, bo nie piję, nie biorę, nie krzywdzę tak jak kiedyś innych i siebie.

                          Co do terapii, zgoda, najchętniej bym jej nigdy nie kończył. Bo to mnie trzyma w ryzach. Ale w ryzach trzymają mnie też bliscy. Tylko ja chcę żeby trzymali. Fakt.

                          Może dlatego że doszedłem już do takiego bagna, że wiem, że border to koszmar.
                          • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 21:52
                            A, Yada dziękuje za pozdro, ale to pewnie wiesz, skoro tyle wiesz o mnie. 😀
                            • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 22:08
                              No ba, wykorzystaliśmy cię z Yadą.
                              Serio nie wyczaiłeś?
                              Patr kurwa nie bordery a grają jak border Weltmeistry.
                              Dziwne uczucie co?
                              • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 22:23
                                Yyy, no to ja chyba serio jestem nisko w kryteriach bo nie czaję, jak mnie niby wykorzystaliście.
                                Może dlatego borderek wcale nie czuje się dziwnie 🤷‍♂️

                                Może się poczuje, jak wyjaśnicie to wykorzystanie?
                                • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 22:32
                                  Aaa, do pozdrowien. Nie no bez przesady, to tylko przysługa. Nie bolało.
                                  • yadaxad Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 22:36
                                    Nawinęło się i może dla każdego dobrze. Okaże się.
                                    • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 22:39
                                      No jeśli dzięki temu możecie się bezpośrednio pozdrowiac, to jam z tego wykorzystania cały happy.

                                      Jak widzicie nic lepszego do roboty nie mam 🤷‍♂️
                                    • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 23:03
                                      Ach gdzie te moje maniery. Hejka Moja Droga 🌸🍀🤙
                                      Miło Cię usłyszeć
                                • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 22:49
                                  Pokmiń nad tym bardziej ;)
                                  • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 22:52
                                    No dzieks, wielkie dzieks za spokojny sen tej nocy 😉

                                    Ej no, ale o co cho?
                                    • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 22:54
                                      Rozruszanie tego forum złamanych serc?💔
                                      • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 23:00
                                        Yada, Tyś dobra duszyczka, oswiec nieoświeconego, bo mnie szlag trafi 🙏
                                      • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 23:05
                                        Bynajmniej. Ono wymaga zamknięcia. Opisano tu już wszystko i zawsze był jedt i będzie to, ten sam opis.
                                    • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 23:02
                                      Dostałeś borderowego plaskacza; niech cię trochę pogryzie. Znowu poczujesz, że żyjesz a wpierdol to też fajny uczucie, czyż nie?

                                      A jak już się tak do tych odznaczeń ustawiasz, to podejmij prawdziwe wyzwanie; Astro robi ci sprawdzam…

                                      W Polsce na ten moment jest tylko jedno miejsce, które skutecznie zaopatruje borderów. Podpowiem, że to szpital. I oni tam dobrzy są, im tej bajery nie zapodasz, nie łykną, bo nie zdążysz im nawet podać.

                                      I co chcesz się ponapierdalać?
                                      Jasne, że chcesz; to pokmiń co to za miejsce. Szpitale psychiatryczne ci nie straszne j to akurat twoja mocna strona. Szpital jak każdy inny.
                                      • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 23:07
                                        Babiński. Olzon.
                                        • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 23:11
                                          W moim żargonie to tak naprawdę Kobierzyn
                                          • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 11.02.25, 00:59
                                            Dobry ten żargon. I co startujesz tam z bajerą?
                                            Oni (i ich wypracowane ale w chuj elastyczne schematy) są jak stan po pierwszej dobrej psylocybinie; jak serum prawdy są.

                                            Ni chuja bym z tobą nie pisał (bo sobie tam z nich marną widownię robisz, ale chuj teatrzyk kukiełkowy ma coś w sobie. Uwielbiam teatr), ale masz Syna, które swoje w bagażu ma a przeszłość będzie go ścigać. Podbij tam serio! Już samo przejście rekrutacji będzie sukcesem jak na mój gust. A przejście przez ich cały program da ci jasne wskazania, czy warto się zamulać.

                                            To jak idziesz w to? Chciałeś się sparingować, nie?

                                            Btw, z borderką mam do przerobienia bezliku, całe tysiąc lat, ale to za tysiąc lat a ty nie jęcz jak pizda i jak cycesz ze mną jakiejś dobrej akcji, to się kurwa przygotuj
                                            • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 11.02.25, 01:12
                                              No raczej nie dobry, rok temu się dowiedziałem jakiego imienia jest w ogóle ten szpital. 🫣

                                              Pytałem o nich lekarza, rzucił coś w stylu panie, za wysokie progi. 😆

                                              Ale może. Zobaczy się.

                                              Jeczec jak pizda będę, bo ja jestem pizda. 🤫

                                              God, przecież wszystko co w życiu zjebałem zjebałem przez tchórzostwo.

                                              Więc wcale nie wiem, czy chcę z Tobą jakieś dobrej akcji.
                                              Czemu mam wrażenie, że strasznie chcesz mnie sprowokować?
                                              A mnie to wypala.
                                      • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 23:10
                                        Nie, to nie jest fajne uczucie, kiedy dręczy 🥵

                                        I napierdalać się nie chcę. Kiedyś bym chciał, teraz niekoniecznie, więcej krzywdy bym sobie zrobił, ale dręczy mnie, że nie łapię Twojej intencji
                                      • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 11.02.25, 00:23
                                        Tak, przyznaję, dostałem plaskacza? Tylko nie wiem za co? Sam fakt diagnozy?

                                        Masz jakieś nieprzepracowane sprawy z borderami, że postanowiłeś wciągnąć mnie w jakaś swoją grę?
                                        Why? 🤷‍♂️

                                        Nic Ci nie zrobiłem. A jeśli tak, to powiedz co.

                                        Sorry, ale nie rozumiem
                                      • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 11.02.25, 00:41
                                        I jakiej, kuuuu, bajery? Ja Ci jakaś bajere wciskam? W tym momencie to Ty mnie na sznurku trzymasz, nie rozumiem za co.
                              • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 11.02.25, 17:48
                                Czy już się wystarczająco nakminilem? 🤷‍♂️

                                Czy już zasłużyłem na odpowiedź, do czego niby mnie wykorzystaliście?

                                Stuk, puk
                                • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 11.02.25, 19:32
                                  Kurde wiem, ale to mi się w pale nie mieści.

                                  Tak różne ekspresje? No way.

                                  Udzieliło mi się szukanie przez innych kilku nicków na łebka?
                                • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 11.02.25, 19:33
                                  Bystry jesteś wykminisz; może ci z rozpiski na role na p jako wypadkowa wyleci; bo już powinno było.
                                  • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 11.02.25, 19:40
                                    What?

                                    Rozpiski na role na p?

                                    No nie, chyba bystry jednak nie jestem 🤷‍♂️

                                    Jedyne co kapuję, to że jesteś na p. Ale Yada? Nie wierzę. Mona to chyba tym bardziej. Afq nie sądzę. Wilczamia? Eagle?

                                    My już gadaliśmy ze sobą wcześniej prawda?

                                    A teraz po prostu rozmawiamy tu, bo można sobie pozwolić na więcej tak?
                                    • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 11.02.25, 20:00
                                      Y mnie mocno namawiała, żebym napisał.
                                      Jak tylko to zrobiłem to zjawiłeś się natychmiast z tekstem że się haha doczekałem.

                                      Y to Ty albo jesteście ze sobą blisko.
                                      H o Was pisał.

                                      👩‍❤️‍👨
                                      • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 11.02.25, 20:23
                                        Wykorzystania ciągle nie czaję.

                                        Bo chcieliście się ujawnić?🤷‍♂️
                                      • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 11.02.25, 20:27
                                        Brawo.
                                        Rozwikłałeś; ale to nie są wszystkie wcielenia.
                                        Tutaj mamy kilka a tam absolutorium. A teraz już już, zluzuj ten afekt.
                                        • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 11.02.25, 20:38
                                          Ahahaha, ale jaja, jak ona z Tobą wytrzymuje? 😂I czemu tam nie wiedzą, a tu się sypiecie?

                                          Buahaha, zluzuj afekt? No chyba zarcisz, wiesz z kim gadasz?🤷‍♂️

                                          Hipcia pozdrawia!

                                          Nie jarzę po co to, ale oki. W sensie absolutoria.
                                          Ale w związku życzę szczęśliwości. 🫶
                                          • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 11.02.25, 20:49
                                            Tam nie wiedzą? Boguś (dla ciebie aktualnie h) nie wie? Przecież imitować absolutnego idiotę, marnego gawędziarza i denotowanego erotomana robi się najprościej. Widzisz jak to jest, podobnie jak w relacji borderowej; myślisz, że urządzasz i reżyserujesz kukiełki a finalnie okazuje się, że sam jesteś aktorem, marnym aktorem i tylko aktorem.

                                            • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 11.02.25, 20:57
                                              Żyćko 😆
                                            • kkchrisd Re: Relacja z dziewczyną BPD 13.02.25, 13:17
                                              Opisane w punkt. Ja w mojej relacji z borderem myślałem że wszystko kontroluje i poskładam te puzle a w kulminacyjnym momencie zostałem wych**ujany.

                                              Macie rację , najbadziej boli nagła szokująca dewaluacja i zaczynasz rozumieć że robisz się desperatem coraz większym z każdym dniem. Boli , jest lekko szok ale logiczny umysł mówi jedno: wycofaj się póki jeszcze stoisz , ledwo ale stoisz.
                                              • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 13.02.25, 14:36
                                                W punkt. Sztos sztos sztos. Tak trzymaj.
                                                • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 13.02.25, 14:45
                                                  Ej, ale serio będziemy zawsze mówić ludziom zwiewaj?

                                                  Ja to poniekąd rozumiem ale tak naprawdę naprawdę dla związku z borderem nie ma żadnej ale to żadnej nadziei?

                                                  Imho jest kwestia tego czy border chce i pracuje nad sobą i ogromne znaczenie ma to jaka osobowość z tym borderem jest, czy sama jest mocno zbudowana, samoświadoma, stabilna, konsekwentna.
                                                  • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 13.02.25, 14:50
                                                    To zawsze autonomiczna decyzja, ale prawidłowe wejście w związek jest wtedy, kiedy każdy wchodzi do niego dla siebie; wyjście powinno też być adekwatne

                                                    Nie znam żadnego "dobrego" przypadku, znam za to te rozjebane i wiem też jak z takich związków poobijane wychodzą dzieci

                                                    *za to jaka jazda bez trzymanki jest haha
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 13.02.25, 14:52
                                                    Kuźwa poważnie? Ani jednego dobrego?

                                                    To ja Ci, kuzwa jeszcze pokażę. 😄
                                                  • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 13.02.25, 16:18
                                                    Posłuchaj, tutaj było wielu, mnie zaimponował jeden szczególnie „spaprany”. Zawsze o nim nadmieniam. Wysokich kotów „analityk”, mega dobre pióro i myślę, że mega w porządku człowiek. Rozkminił na podstawie swojego przypadku; podjął PIĘKNĄ walkę i pięknie też (z dużą klasą) się poddał.

                                                    Przeleć wszystko z nim do końca i powróć z refleksjami, co?

                                                    Mnie udowadniać nie musisz; ja wiem. Wiem wszystko czego chciałem się dowiedzieć.

                                                    Asocjacje! Popracuj nas sobą tak, żeby Młody też je z tobą miał i by były budujące.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 13.02.25, 17:21
                                                    Rany, przecież jaja sobie robiłem.

                                                    Choć faktem jest że jak mi ktoś mówi że ja nie zrobię to często robię. 😄 przekora na mnie dobrze działa.

                                                    Tak naprawdę wcale nie wróżę nam sukcesu związkowego, ale chcę spróbować.
                                                  • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 13.02.25, 17:57
                                                    Hmm; pytanie po ki chuj te kaja sobie robiłeś?
                                                    Inaczej, czyli postanowiłeś mnie załadować na miękko, ale jakby nie patrzeć wyszło klasycznie. Klasycznie borderowo.

                                                    No i takie to są wnioski, takie podsumowanie, taki obraz borderowy; tak to pachnie i tak potem się skończy.

                                                    Myślę, że ja też skończyłem i nic do dodania nie mam.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 13.02.25, 18:29
                                                    Z przekory. Mam przeprosić?🤷‍♂️

                                                    Ok, przepraszam, może nie było to czymś z czego można sobie jaja robić.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 13.02.25, 19:04
                                                    No dobra, nie może a na pewno, bo trochę tu skrzywdzonych a ja zakłady sobie związkowe robię.

                                                    Przepraszam jeszcze raz teraz już nie tylko Ciebie, a wszystkich. 🙏
                                                  • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 13.02.25, 19:17
                                                    Tada: oto Borderline w rzeczy samej, pure bpd

                                                    A teraz tak kończąc, to nie uważasz, że pisanie z mamą na tych samych forach trochę creepy jest?

                                                    A gdyby tak zamiast z mamą, to swojej pannie dać tu pełny Zugang? Nie byłoby bardziej git i bardziej męsko?

                                                    No bo i tak usłyszy, że jest jak jest i to tylko przecież pierepałki były. I koniec i kropka. Indeed.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 13.02.25, 19:33
                                                    No żeż kurwa wiem, że pure. Widzę kurwa. 🤦‍♂️🤦‍♂️🤦‍♂️

                                                    Mama teraz ma detox. Chciała przerwy, bo już tamtych s.k nie mogła zdzierżyć.
                                                    Trochę jej w tym pomagam, bo się wkręciłem 😆 a gdyby się odezwała faktycznie byłoby już mega creepy.

                                                    Narzeczonej rzuciłem sporo adresów ten tutejszy chyba też, żeby wiedziała co to pure 😆

                                                    Ona z takich kujonic,co to zawsze się doedukuja. 🙂
                                  • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 11.02.25, 19:46
                                    I gdzie wykorzystanie?

                                    Miałem po prostu zmienić miejsce, żeby ktoś mógł mi pokazać gdzie moje miejsce i odkryć jakieś alter ego.

                                    Gdzie wykorzystanie?🤷‍♂️
                          • yadaxad Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 22:01
                            Odpowiem ci tutaj, bo tam to zaraz jakaś emmy zacznie torpedować. Przecież nie ma siły, że nie zawalisz, znasz swoje punkty, czy to będzie zazdrość, czy brak zainteresowania jak cię "dopieszczać" w zrozumieniu, czy co tam masz jeszcze co ci border scenę uaktywnia. Tylko jak to w wyobraźni przyjmiesz, a nie, nie zawalę i tak trzymam, to wpadniesz w to przygotowany i zdołasz momentalnie odkręcić, a nie się przy tym uprzeć. A jak kobieta jest świadoma to nad tym przejdzie, jak będziesz umiał się wycofać. Musisz umieć się wycofywać, a nie twierdzić, że nie stanie się co nieuniknione.
                            • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 22:09
                              No dobra, to jest racja- nie ma się co łudzić.

                              Skoro przy tamtych madmuazelach jesteśmy, to serio zdolalabys porównać ostrość wypowiedzi astro do nich?

                              Nieeee, to jest inny wymiar. Może przez to, że tu nie ma opakowania, ale w środku coś jest. Tam odwrotnie 💩 w sreberku. Ja na to chory jestem.
                              • yadaxad Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 22:19
                                Tam jest teoria wymiatania z nieistniejącego ideału. Tutaj życie.
                          • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 22:06
                            Hipcie to się nauczyłeś pieścić i przed złymi
                            Lekami ukrywać. Wiem wiem, chujowe są; to nie życie takie życie, pewnie tak jest, ale działają, bez sabotażu działają w punkt i skutecznie.

                            Ale czy nie krzywdzisz?
                            Ale czy nie będziesz pił, brał za 5 minut?

                            Na razie dobrze ci z takim
                            Odznaczeniem, ale wiesz żeś jeszcze nie kombatant a order jakby z gliny…

                            Chcesz porady? Nie kończ terapii. Żaden to
                            Obciach. Wiadomo przy jednym terapeucie zdechniesz a resuscytacja zdechłego psa to jak kamienie na szaniec, ale jakbyś tak z jednym dojechała do trójki z kolejnym do trójki, to z trzecim może do piątki a z wiekiem ci się zmieni. Teraz jesteś bardzo atrakcyjny dla rusałek (no bo zajebisty max) a potem będziesz już tylko mega dziwny, dla wszystkich; bo taki to ma tryb i drogę i chuj w to i na pochybel. Jest jak jest; masz co masz. Głasków nie zbierzesz, bo nie masz za co, ale powiem ci kogo możesz pochłonąć, jest tam taki Męski nik na 3 litery. On wysłucha, doradzi zbawi a ty go wciągniesz i wysmarkasz i obaj będziecie zadowoleni. No to jak to
                            Między nami ateistami mawiać się zwykło: godspeed
                            • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 22:20
                              No lubię hipcię bo to coś, co jest dla mnie najzdrowsze. Taki najnormalniejszy stan.

                              Ty wiesz, co mnie, buahaha, najbardziej porazilo w tym co napisałeś?

                              O tej atrakcyjności.


                              Buahaha, aż sam nie wierzę jaki jestem zajebiscie próżny. 😁

                              Co do terapii mówi mi mój, że terapia powinna być jednak środkiem doraźnym, kiedy jest źle.
                              Tylko w sumie nie dodał, że bez terapii może być zawsze źle. 😂

                              Z niepiciem i niebraniem to jest problem. Bo ja nie umiem sobie nawet wyobrazić, jak będzie wyglądał nawrót. Mam takie przeświadczenie że jak to się stanie to naprawdę tylko sznur. Nic już nie złożę w 💩
          • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 20:07
            *Yada imponuje mi. Yada, Tada! Wyszedł mi kobold jak wiwat;

            Z Moną na psychologii się dogadasz albo sobie pogadasz, ale tytułu atencjusz dekady forum psychologii i tak jej nie wydrzesz. Było, jest i będzie to tytuł Mony. Jest jak jej drugie imię.

            A czy w twoim życiu nie ma aby zbyt wiele mamusi? Widzisz te punkty wspólne? Poniekąd podobnym wektorem jedziecie, przy czym ty niby* wiesz, że jesteś zaburzony a ona w życiu nie dopuści do tego, że ma histroniczne; jakkolwiek jej dopomoże jej kościół i bóg a Tobie, mama; widzisz ten wektor jaki podobny, wręcz ten sam

            *bo przecież i tak wiesz, że to jest tylko niby.

            No a życie jest szybkie więc szybko mija, więc hmm męczyć się 10 lat w reżimowej terapii z nieprzewidywalnym i wątpliwie pozytywnym efektem? Lepie być „innym”. Ale inny to nie lepszy. Ale inny to i tak w chuj interesujący? Na pewno! Ale tylko dla odważnych lub niestety tych nieświadomych. Farta w decyzjach życzę.
            Przyda się, by żyć (czytaj przeżyć), ale to życie przecież takie banalne jest…
            • cpun-i-narkoman Re: Relacja z dziewczyną BPD 10.02.25, 20:35
              O tytuł atencjusza nie walczę. 😄
              Tzn wiadomix, atencjuszem jestem, nie miałbym tej jakże rasowej diagnozy gdybym nim nie był, ale Mona miła dziewczyna, oddaję walkowerem. 😆

              Co do mamy - moje geny są od niej, ale żeby ona była zwichrowana to nie. I jest ateistką, żaden Zeus czy inny jej nie pomoże. 😄 Tak jak ona nie pomoże mi, bo wcale jej tak dużo nie ma.

              Żeby była jasność to nadrabiamy trochę to co wytraciliśmy, to jest mega ważna dla mnie osoba bo jesteśmy jakoś podobni, mamy styki, ale mamisynka ze mnie nie zrobisz 😝

              No I czekaj czekaj, naprawdę afekt nie jest tylko borderowy. Nie tylko borderki szukają sobie atrakcji. Nie zrzucaj wszystkiego na tę diagnozę.

              Serio, rok jestem w terapii, widzę różnice. W tym co robię sobie, w tym co robię innym.

              Jasne że bywało i bywa nudno, ale ja po roku już jednak potrafię coś z tego docenić. Np jakiś spokój w związku.
      • adam5555 Re: Relacja z dziewczyną BPD 30.08.25, 01:06
        Astroblaster można do ciebie jakiś kontakt widzę że jesteś biegły w temacie możesz tylko pomoc
        • astroblaster Re: Relacja z dziewczyną BPD 30.08.25, 18:52
          @DerWerWolf
          Na bim bam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka