Gość: aziwawa Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: 71.194.110.* 20.02.07, 23:10 Taka rata przy waszych dochodach to pryszcz. Mieszkania bym nie sprzedawał. W ostateczności bank zabierze wam dom, ale zawsze macie do czego wrócić. Ja z żoną od 9 miesiecy mieszkamy w Chicago, od 4 miesiecy spłacamy tutaj kredyt. Oprocentowanie 6,25%. Za 104m2 mieszkanie (2 sypialnie, 2 łazienki, livingroom, diningroom i kuchnia) zaplacilismy 200tys$. Miesieczna rata + podatek ( tu podatki sa bardzo wysokie) wynosi 1400$, do tego dochodzi assesment (coś takiego jak w Polsce czynsz w społdzielni) placimy 160$. Dodatkowo energia 40$. Mieszkanie kosztuje nas wiec 1600$. Samochod oczywiscie tez na kredyt (tu wszystko jest na kredyt) 430$. Ja zarabiam 3200$, moja żona nie pracuje. Świetnie dajemy sobie rade. Mieszkanie w Warszawie stoi puste bo gdyby los przestal sie do nas usmiechac zawsze mamy gdzie wrocic i jest klamka za ktora mozna zlapac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łuki Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 23:16 Zacznij od wyszukania najtańszego kredytu, idż do jakiegoś expandera czy innego open finance, tam na prawdę, pomagają. Moj kredyt hipoteczny z 2001 r (chore odsetki i warunki) zamienili na takie że nagle w portfelu 700 zł zostało a i przy okazji skrócili okres kredytowania o 2lata. Jak sobię dajem radę- no cóż lekko nie jest nie ma się co oszukiwać. Dom taki jak to co zamierzasz nabyć, co roku coś trzeba zrobić, a ogrzewanie w zimie masz rację boli i to bardzo. Taki kredyt to duże wyrzeczenie, ale cóż nam się do tej pory udaje (od 5 lat) i uważamy że to było właściwa decyzja, zamienić 30m2 w centrum warszawy na domeczek 100m2 i 1000m2 ogródka 20 km od tegoż centrum. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
prof_uj Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 21.02.07, 00:31 zgadzam sie z przedmowca z Chicago. Dacie sobie rade, nawet jesli wasze przychody nie pojda w gore, w co watpie. Ale, na boga, nie pozbywajcie sie kawalerki: kawalerka powinna byc traktowana jako zrodlo stalego dochodu i, jak ktos napisal - szalupa ratunkowa. Pieniadze za sprzedana kawalerke nie beda sie pomnazaly! Pozdrawiam i zycze fajnego zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inwestor Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.aster.pl 21.02.07, 07:24 co ty bredzisz , wystarczy wplacic na 20 lat na fundusze akcyjne i beda pomnażane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaa Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: 213.17.168.* 21.02.07, 02:38 Zastanówcie się dobrze czy ta kwota kredytu jest wystarczająca. Powinniście uwzględnić też koszty remontów, bo później trudno będzie przyoszczędzić, zwłaszca, że będzie Was troje. W starych domach zawsze jest sporo do zrobienia - nie oszczędzajcie na ważnych remontach. Wszystko trzeba dokładnie zanalizować, np. nowy piec na węgiel i na miał kosztują tyle samo, ale miał jest tańszy o jekieś 150zł za tonę. Sama myśl o wzięci kredytu też nie dawała mi długo spać, ale teraz kiedy mam swój dom i płacę na "swoje" a nie na wynajmowane mieszkanie jestem bardzo zadowolona. Życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Franki czy złotówki co wybrać ??? IP: 195.47.201.* 21.02.07, 07:46 mam dylemat frank czy złotówka ? Złotówka jest pewna ale droga frank tani ale jest ryzyko kursowe (nie patrze na LIBOR WIBOR bo bedzie szedl w gore podobnie) tzn. jak kurs poszybuje w gore to przy przewalutowaniu okaze sie ze musze splacic wiecej zlotowek niz bym zaciagnal w normalnym zlotowkowym kredycie co o tym sadzicie? Za jakies 2 lata wchodzimy w EURO i wtedy frank bedzie tanszy a ryzyko kursowe bliskie zeru ryzykowac franka czy placic drozej zlotowke ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Egmar spłacam kredyt hipoteczny IP: *.um.gov.pl 21.02.07, 08:34 Jestem singlem. Spłacam od 2 lat 10- letni kredyt hipoteczny na nowy dom. 1000zł. + niewiele malejące odsetki. W tym roku ok. 500zł. w miesiącu. Na początku odsetki wynosiły 700zł. Stałe wydatki tj.ogrzewanie gazowe, dojazd do pracy 16 km. w jedną stronę, prąd, telefon, telewizja satelitarna razem ok. 800zł. Zostaje 900 zł. na życie, z tego stałe leki, utrzymanie starego auta. Jest ciężko. Oby nie było gorzej. Straszą większymi odsetkami, może przyjść nieprzewidziana choroba. Na emeryturze, na której może będę za 4 lata trzeba negocjować z bankiem o niższe raty, lub pozbyć się domu. Odpowiedz Link Zgłoś
odwazna Re: spłacam kredyt hipoteczny 21.02.07, 09:33 jestem singlem, dochód ok 5000 msc; od 2 lat mieszkanie hipoteczne, po konflikcie z bankiem przenioslam sie do innego; kotzystniejsze warunki dostalam; w tej chwili wiem ze max rata to 1500 pln (kredyt ok 260 000); za ok 2,5 roku jesli pln bedzie korzytsnieszy przealutuje; w kazdym razie zawsze jest wyjscie; wolę splacac WŁASNE mieskzanie niż wynajmować; ceny nieruchomosci w wwie wg mnie nie spadną do takich poziomu by nieoplacalo się miec wlasnego mieszkania; Odpowiedz Link Zgłoś
ariakan Re: Franki czy złotówki co wybrać ??? 21.02.07, 08:46 hehehe.. przy aktualnej polityce rządu, nie wejdziemy do strefy Euro przed 2012 rokiem. Czyli jeszcze conajmniej 5 lat ryzyka kursowego nas czeka. Żeby nie było też spłacamy kredyt we frankach ale jak narazie jesteśmy sporo do przodu bo gdy go zaciągaliśmy 3 lata temu franek był po 3.20 zł. :) Jeśli chodzi o temat wątku... hmm.. 1400 rata, wydatki miesięczne na dom 400 - 500 zł. Drugie tyle na samochód (x2 jeśli dwa). Razem około 2300 zł.(lub więcej), zostaje 1500 - 2000 na życie. niby się da. Ale czy starczy na remonty ? na posłanie dziecka do szkoły, na studia, na wczasy ? A przyjemności dla siebie ? itd.. itp... Nie mam pojęcia. My też płacimy ok 1400 zł. raty. Narazie jest na dwójka i od trzech lat nie możemy wykończyć domu :D jeszcze nam to pewnie zajmie z kolejne 2, 3 lata. aha... zarobki ok. 7000 zł. na nas dwoje. Odpowiedz Link Zgłoś
imka1 Re: Franki czy złotówki co wybrać ??? 21.02.07, 09:05 fakt, gdyby przyjąć za pewnik, że za 3-5 lat wejdziemy do EUR, to podobno długookresowy kredyt(20-30 lat w CHF) się opłaca. Ale przez te 5 lat może by c ciężko- przecież aktualnie kurs CHf jest najniższy od wielu wielu lat a szanse że spadnie do np 1,80 zł nikłe. a tylko wtedy byłyby wyraźne korzyści dla kredytu w CHF. Przyznam że nadal się waham. Możliwe że mimo wszystko wybiorę PLN. pozdrawiam wszystkich i dziękuję Wam za informacje. Bardzo pomogliście mi w podjęciu decyzji. Przede wszystkim przekonaliście mnie, by nie pozbywać się kawalerki. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Le.O.N. Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 08:46 Mamy podobne sumy jak Wy i podobna sytuacje i "sie da". Bez luksusow oczywiscie i na kazda rzecz w domu trzeba skladac kase. Nie kupujemy wiec nic od kopa kiedy przyjdzie ochota, tylko dokladnie planujemy. Wot, jakos leci. Motywacje mielismy taka sama jak Wy. Wolimy domek z malym ogrodkiem niz mieszkanie w bloku w miescie (ceny byly podobne). Pzdr.Le.O.N. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.biuro.perla.pl 21.02.07, 08:57 Ja też mam podobny kredyt, co prawda nieco niższy ale żeby zmniejszyć wysokość rat wziąłem kredyt na maksymalnie długi okres 35 lat - są też na 40. Większość kredytów można nadpłacić z reguły po 3 latach bez żadnej prowizji, co zmniejszy wysokość rat. Ja zaciągnąłem kredyt we frakach - na chwilę obecną różnica na racie wynosi około 200 zł (w razie niekorzystnego kursu mogę przewalutować bez prowizji) Myślę, że spokojnie sobie poradzicie - weźcie tylko pod uwagę to czy nie warto wziąć trochę więcej, żeby wykończyć i wyremontować dom - my z żoną zaciągnęliśmy kredyt w niższej kwocie, a później zwiększyliśmy go ponieważ chcieliśmy wreszcie normalnie mieszkać a nie każdy grosz z pensji przeznaczać na dokupienie czegoś. Zawsze jest ryzyko, że wzrośnie oprocentowanie, ale z reguły po 3 latach można się przenieść do innego banku nie ponosząc większych opłat (banki obecnie starają się pozyskiwać klientów i trzeba to wykorzystać). Myślę że własny dom z ogródkiem zrekompensuje wam wszystko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.toya.net.pl 21.02.07, 09:41 Zawsze jest ryzyko, że wzrośnie oprocentowanie, ale z reguły > po 3 latach można się przenieść do innego banku nie ponosząc większych opłat > (banki obecnie starają się pozyskiwać klientów i trzeba to wykorzystać). Możesz mi wytłumaczyć jak zmiana banku ochroni cię przed wzrostem oprocentowania? Przecież marża dla banku jest z reguły stała a jak wzrośnie LIBOR/WIBOR to W KAŻDYM BANKU Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r. Garść dobrych rad (for free ;-) IP: *.catv.net.pl 21.02.07, 09:54 W początkowym okresie 1400 zł przy dochodach, które podałaś, to trochę za duże obciążenia. Akceptowalnym poziomem (typowym dla Europy) są koszty mieszkania/domu (ale ze wszystkimi opłatami) na poziomie max 30% dochodów rodziny. W Polsce akceptuje się wyższy poziom, bo ludzie gotowi są zrezygnować z pewnych rzeczy, które są standardem np. w Niemczech (zagraniczne wczasy raz w roku itd.). W dłużeszj perspektywnie należy przyjąć wzrost waszych dochodów (albo awans, albo generalnie wzrost płac w Polsce). Z doświadczenia wiem, że 40 letni dom może wymagać sporej ilości pracy i napraw (zarówno drobnych jak i grubszych). To zdecydowanie podnosi koszty, bo jeśli nie będziecie wykonywać drobnych napraw w "systemie gospodarskim" to może to znacznie ponieść koszty mieszkania tam (poprawienie jednej dachówki, czy urwanej rynny może was kosztować kilkaset złotych). Nie zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że powinnaś trzymać kawalerkę i ją wynajmować. Realnie w polskim prawie (duże problemy z egzekucją należności i odpodatkowanie wynajmu) uzysk z wynajmu mieszkania po odjęciu kosztów (niezapłaconych rat wynajmu, odświeżeniu mieszkania i czasu potrzebnego na znalezienie nowego najemcy) wynosi w zależności od płynności rynku od 7 do 9 miesięcznych rat czynszowych. Dodatkowo bardzo silnie wystawiasz się na ryzyko zmian ceny nieruchomości. Nikt nie może zagwarantować, że ceny nieruchomości nie spadną, a już głupotą jest twierdzenie, że nie mogą spaść w twoim mieście, czy dzielnicy. Jeśli jest to średniej wielkości miast to wystarczy bankructwo jednego dużego pracodawcy, albo wybudowanie przez samorząd spalarni śmieci i już możesz spodziewać się przeceny na poziomie 10 - 20%. Skoro wystawiasz się na ryzyko spadku cen nieruchomości kupując dom, należy zredukować to ryzyko po stronie kawalerki (w przeciwnym razie to tak jakbyś włożyła 100% swoich oszczędności do jednego koszyka, jeśli się uda to super, ale co, jeśli się nie uda). MOJA REKOMENDACJA: - weź kogoś kto oszacuje dokładne koszty użytkowania domu (ogrzewanie, śmieci, szambo itd.) - zrób plany remontowe domu na najbliższe 7 lat (weź jakiegoś rozgarniętego budowlańca i niech powie Ci, kiedy trzeba wymienić okna, kiedy piec, co z dachem itd.); w zależności od wyników tego planu przeanalizuj, czy nie warto wziąć większego kredytu i nie zrobić od razu kilku rzeczy (zwłaszcza takich, które mogą znacząco obniżyć koszty np. ogrzewania - ocieplenie, okna, piec grzewczy itd.) - sprzedaj kawalerkę i wpłać uzyskane pieniądze w połowie na dom, który chcesz kupić a w połowie zainwestuje w jakiś w miarę bezpieczny fundusz (nie ma co się podniecać funduszami akcji, bo jak rośnie, to znaczy, że będzie spadać); jeśli weźmiesz kredyt w walucie obcej (innej niż zarabiasz), to ja zainwestowałbym w fundusz mocno skorelowany z tą walutą (np. kredyt w euro, to fundusz obligacji/akcji/mieszany rynku europejskiego). Dzięki temu po części zabezpieczysz się przed ryzykiem kursowym, tzn. nagłe spadki wartości złotówki będziesz mogła obslużyć kożystając z funduszu, który założyłaś, a nagłe wzrosty wartości złotówki spowodują, że będziesz miała niższą ratę kredytu przy takich samych zarobkach (bo zarabiasz w złotówkach) Trochę przydługie, ale mam nadzieję, że w czymś pomoże. Pozdrawiam R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maros będzie trudno IP: 212.160.172.* 21.02.07, 09:59 w momencie brania kredytu wszystko wydaje się realne, ale z czasem taki kredyt zaczyna naprawdę ciążyć. Ja mam kredyt na 15 lat, 1400PLM/mies., przychody ok 5000 netto, rodzina 2+2. 1400 kredyt + 700 złotych dom+rachunki, zostaje niecały 3000 zł. przy normalnym, życiu ledwo starcza, a jeszcze chce się pojechać na wczasy, zmienić samochód itp. Po kilku 4 latach bez "porządnych" wczasów, 8 letni volkswagen itp zaczynam się zastanawiać czy warto było. Mieszkałem w fajnym bloku, zamknięte osiedle - zachciało się domu !!! Zastanów się czy macie szansę na większe dochody w przyszłości, a jak będzie kolejne dziecko, a jak dzieci pójdą do szkoły , nie mówiąc o studiach ? Wydatki mocno wzrosną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: 212.122.215.* 21.02.07, 10:08 My jesteśmy trzyosobową rodziną i mamy domek na wsi, zarobki netto 2400, rata kredytu przeszło 600 zł ( na 30 lat, ogrzewanie gazowe. Jest cięzko, ale można żyć. Zawsze trzeba gdieś mieszkać, jak nie rata, to czynsz. Będzie dobrze, głowa do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
pepperann Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 21.02.07, 10:30 My przed podjęciem decyzji o wzieciu kredytu zrobiliśmy sobie półroczną próbę. Odkładaliśmy co miesiąc tyle, ile spodziewaliśmy, że wyniesie rata. Żeby się na własnej skórze przekonać, jak to jest. Wzięliśmy kredyt wyższy - na 380 tysięcy (rata koło 1800 zł), ale mamy też wyższe dochody - ok. 6500 na dwójkę a niedlugo trójkę) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radek Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.devs.futuro.pl 21.02.07, 10:31 Wysokość kredytu powinna być mniejsza niż 20-30 miesięcznych przychodów. Wyższy jest dla szaleńców (niektórym się oczywiście uda, ale większość czeka dramat). Mój przypadek: 2 os., 240 tys kredytu, dochód netto ok. 10 tys i drugie mieszkanie na własność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Optymista Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.provider.pl 21.02.07, 10:40 hej my kupilismy mieszkanie we Wroclawiu za 250 000 i mamy dochod 3 700 a rate placimy 1400 (kredyt na 30 lat) i sobie radzimy. Co prawda ja dopiero zaczalem pracowac po zakonczeiu studiow a narzeczona jeszcze studiuje i ma niski dochod, ale mimo to nie zastanawialismy sie nad zakupem wlasnego M.Auto pewnie tez bedziemy musieli w niedalekiej przyszlosci kupic, by ulatwic sobie dojazd do pracy, ale sie nie martwimy tym. Widzimy realne szanse na rozwoj zawodowy i myslimy ze z czasem nie bedziemy tak odczuwac rat kredytu:) Nie zastanawiaj sie nad zakupem domku, na pewno dacie rade:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niktor Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.crowley.pl 21.02.07, 10:43 A ja mam kredyt w Banku Millennium od 2,5 roku. Zostało mi jeszcze 12,5. Kredyt niby duży, ale przy obecnych cenach mieszkań w Warszawie to pikuś. Raty płacę regularnie i się nie martwię, bo jakby co to mogę się zawsze przenieść do mniejszego mieszkania - i tak już na nim teoretycznie zarobiłem 70% Odpowiedz Link Zgłoś
inu Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 21.02.07, 11:21 Ciekawy temat. Jest wiele osób, które potrafią całkowicie racjonalnie podchodzić do takich planów, ale życie zazwyczaj weryfikuje pewne sprawy. Obecnie dochód mojej rodziny (2+1) to około 10500 netto na miesiąc. Rok temu kupiliśmy dom, zaciągając kredyt hipoteczny w wysokości 350000PLN we frankach. Płacimy miesięcznie około 1500PLN. Tyle, że przyzwyczajeni jesteśmy do dość wysokiego standardu zycia, to znaczy- po zaciągnięciu kredytu z niczego nie zrezygnowaliśmy, mało tego, na świat przyszedł nasz synek, więc liczba wydatków się zwiększyła. Do tego dochodzą stałe opłaty, jak np utrzymanie dwóch samochodów. Powiem szczerze- gdybym dysponował takimi środkami, jak autorka postu- nie zdecydowałbym się na taki kredyt. Życie przy dużych wyrzeczeniach na długi czas wpędziłoby nas w depresję, bo bycie na swoim jest wspaniałe, ale jak się z niego cieszyć, gdy nie ma co do garnka włożyć. Przy braniu kredytu na 30 lat trzeba wiele rzeczy brać pod uwagę. Zakładam, że wszystkim powoli, ale jednak będzie się polepszało, że nasze zarobki będą szły w górę. Ale jednocześnie chciałbym "podgonić" kredyt. Mimo to, przy większych zastrzykach gotówki zamierzam pieniądze inwestować, aby pomnażać oszczędności i bufor bezpieczeństwa, gdyż życie bez jakichkolwiek rezerw finansowych, w sytuacji spłacania powaznych kredytów, jawi mi się na dłuższa metę jako wiszące nad głową niebezpieczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
alfee Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 21.02.07, 11:13 2400 netto dochodu na 2 osoby (ja i dziecko). Kredyt na 30 lat. Spłacam ok. 550 zł miesięcznie + opłaty ok. 300 zł. Zostaje jakieś 1500 zł. Bez szaleństw, ale i bez zaciskania pasa. Mieszkanie kupowałam pod koniec 2005. W tej chwili już prawie podwoiło wartość. Gdybym czekała, w tej chwili nie miałabym już chyba szansy na kupno czegokolwiek, bo ceny w Wawie rosną w zastraszającym tempie. Kredytu konsumpcyjnego bym nie brała, ale hipoteczny jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: załamana Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.zep.com.pl 21.02.07, 11:16 Ja na 2 osoby mam m-cznie 2300 zł (netto)z tego spłacam kredyty w wysokości 1100 + płacę za wynajęcie mieszkania 650+opłaty" Poradźcie mi zacząć się ciąć teraz czy poczekać na jeszcze lepsze absurdalne wypowiedzi na tym forum? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: załamana Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.zep.com.pl 21.02.07, 11:24 rzec jasna dotyczy to wszystkich tych płaczących i skamlących a mających ponad 4000 zł miesięcznie i więcej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luis Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.centertel.pl 21.02.07, 11:35 Nasz rozsądek pozwolił nam wziąść kredyt w wysokości 180tys.Rata po 1000zł plus czynsz 350zł .Dochody nasze to 6000tys.zł(2plus jeden).Mamy na utrzymaniu dwa samochody.Żadnych innych zobowiązań .Nie stać nas na większy kredyt.Bynajmniej sobie tego nie wyobrażam. (na wakacje lecimy do Brazyli) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.eranet.pl 21.02.07, 12:11 Podejście do samego obciążenia kredytem i płacenia raty przez 30 lat to indywidualna sprawa każdego. Dla jednego będzie to męka pańska, inny potraktuje to jako stałe zobowiązanie jak czynsz, jeszcze inny - że tylko dzieki temu ma wymarzone lokum. A finanase? Zależą tylko i wyłacznie od dochodów i stylu życia. ten, kto lubił wydawać pieniądze na tzw. przyjemności, a teraz będzie musiał oszczędzać na wszystkim, chyba nie będzie za szczęśliwy. Mówi się, ze dobrze, aby rata nie przekraczała 25% domowego budżetu. My z mężem mam ok. 11tys, a ratę płacimy 2500zł. Mamy dom, który wymaga ciagle nakładów finansowych (kupiliśmy go dopiero co oddanego do użytkowania), ale powoli sobie wszystko robimy. Nie żałuję ani jednej wydanej złotówki, czy to na dom czy na kredyt. Własna ziemia, z dala od betonowej i hałaśliwej Warszawy rekompensuje wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikki Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 26.02.07, 01:00 Kupilem eleganckie mieszkanie (2004r) za 550 000 w duzym miescie, w dobrej dzielnicy. Kredyt w DomBank (zalatwiany przez brokera) na 100%, 30 lat, 3.8% CHF + 1% do czasu wpisu do KW. Raty rowne 2800zl (3150zl do czasu wpisu do KW). Prowizje, ubezpieczenia obowiazkowe, zwiazane z kredytem wyniosly prawie 2.5% wysokosci kredytu. Tylko ten bank spelnial moje kryteria: mieszkam i pracuje za granica i chcialem kredyt na 100%. Cel zakupu mieszkania - inwestycja. Mieszkanie bedzie wynajmowane firmie za ok 3500zl (sprawdzone biuro nieruchomosci, z kontaktami). Kredytu na fundusze inwestycyjne bym nie dostal. Nie wlozylem duzo a mam cos i bedzie sie samo splacac. Odpowiedz Link Zgłoś
a_na Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 22.02.07, 11:48 Gość portalu: załamana napisał(a): > Ja na 2 osoby mam m-cznie 2300 zł (netto)z tego spłacam kredyty w wysokości > 1100 + płacę za wynajęcie mieszkania 650+opłaty" Poradźcie mi zacząć się ciąć > teraz czy poczekać na jeszcze lepsze absurdalne wypowiedzi na tym forum? Mam dokładnie takie same odczucia...ale widocznie my mieszkamy w innej Polsce... Gość portalu: załamana napisał(a): > rzec jasna dotyczy to wszystkich tych płaczących i skamlących a mających ponad 4000 zł miesięcznie i więcej Szczerze mówiąc,to te płacze mnie poprostu śmieszą... Prawda jest taka,że czasem bez kredytów po prostu się nie da...ja miałam w pwenym momencie mojego zycia do wyboru...albo kupić kawalerkę w blokowisku (wtedy dla mnie i dwóch dorastających córek + 2 psy) albo kupić coś poza miastem i remontować w oparciu o kredyt hipoteczny. Wybrałam druga opcję - nie jest łatwo,ale da się żyć.Wakacje w egzotycznych krajach nie są celem mojego życia.Nie muszę mieć samochodu super- hiper...wystarczy taki,który jest ekonomiczny, a do tego w miarę pakowny-żeby mieścił się sprzęt wystawowy i psy. Wolny czas wolę spędzać realizując moje wystawowe hobby albo w domu ze sforką moich psów. Powoli zaczynam się zastanawiać nad zamianą domu - poptrzebuję większej działki...ale nie wiem,na ile jest to realne...choć jak bardzo się chce....:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polaquwa Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.chello.pl 21.02.07, 12:09 wszystko jest zmienne. zmienne moga byc stopy procentowe, ale tez place. przy deficycie pracownikow na rynku pracy, ktory juz teraz staje sie widoczny (kolejny paradoks polskiej gospodarki przy oficjalnym bezrobociu rzedu 14%...) place beda rosly i to dosc szybko. za 5 lat nie bedziecie zarabiac 4200 tylko powiedzmy 6 tysiecy (wzrost plac i obiecywane zmniejszenie klina podatkowego...). jak was na cos stac teraz to napewno bedzie was tez stac za 5 lat, chyba ze wydarzy sie cos niedobrego, czego wam nie zycze... Poza tym zawsze mozna nieruchomosc sprzedac (ceny nieruchomosci rosna i beda rosly szybciej niz 5,5% rocznie oprocentowania kredytu...). Odpowiedz Link Zgłoś
veevaa Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 21.02.07, 12:12 My mamy kredyt 200.000 na 30 lat, raty malejace po 1400 zl na poczatek. I dochody podobne. Nie ma co sie ba - zawsze to wlasne mieszkanie, w kryzysie mozna sprzedac nawet z kredytem... Lepiej tak, niz mieszkac pod mostem, albo placic taka sama kase za wynajem... Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_dew2 Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 21.02.07, 12:17 Oprocz rat, musicie wziac pod uwage wiele dodatkowych kosztów: bankowych np. prowizja za udzielenie kredytu - sprawdźcie czy wasz bank taką pobiera, koszt wyceny nieruchomości, akt notarialny, ubezpieczenie kredytu do czasu ustanowienia hipoteki,etc. To może być nieoczekiwany duży wydatek. Dom z lat 60'tych na pewno będzie wymagał wiecej niż przypuszczacie, choćby był w bardzo dobrym stanie. Nie mówię już o docieplaniu, wymianie okien, reperacjach dachu, płotu, etc. Koszy utrzymania domu w moim przypadku są niższe niż mieszkania, ale to jest nowy dom, ocieplany więc jak porównałam koszt samego ogrzewania to place połowę tego co moi rodzice za dom trochę mniejszy (z końca lat 60tych). Wywóz smieci, telefon, internet, telewizja kablowa/sat, prąd, przegląd pieca przed sezonem grzewczym (wymagane często w ramach gwarancji). Myślę, że powinnaś rozważyć koszt utrzymania dziecka, nie mówię już o niani, ale codzienne potrzeby, leki, niespodziewane wydatki, soczki, zdrowe gotowanie i produkty, zabawki, książeczki. Nie jestem pewna czy nie powinniście dobrze się zastanowić. Pozdrawiam Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Przeczytajcie sobie wpis r. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 12:48 Większość "doradców" radzi Ci zatrzymać kawalerkę...., nie słuchaj ich, to wariaci, właśnie teraz powinnaś ją sprzedać, kiedy jest górka. Jeśli mieszkania będą dalej rosły /w co nie wierzę/ to ok, ale jeśli polecą, to poleci i twoja kawalerka - istotą każdego zabezpieczenia jest dywersyfikacja.. ps. wg mnie to jesteście na granicy zdolności kredytowej /realnej a nie liczonej przez kalkulatory/, ja bym raczej odpuścił.... i przeczytajcie jeszcze raz wpis R., jeden z niewielu rozsądnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol bez kredytu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 12:17 a ja myslałem o kredycie hipotecznym na domek ale jak sobie pomyslałem że będąc w wieku 65 lat będę kończył kredyt to mi przeszło, stwierdziłem że CAŁE zycie nie chcę siedzieć na kredycie, kupiłem mieszkanie - długi spłaciłem rzutem na taśmę po ok 2 latach i wiecie co super się czuję (jest nas 2+2) jak żonie nie pasuje coś w pracy to mówię - zostaw to poszukaj czegoś innego z Twoimi umiejetnosciami powoinni cie szanować, jak rozwalilismy samochód to mówie "zdarza się" i wiecie co ? czuje sie wolnym człowiekiem. Czasem widzę znajomych: krdeyt 25 lat, samochód jest firmowy, plazma na raty, zazwyczaj nieźle zarabiają ale na słowo "redukcja etatów" siwieją i mają problemy z żołądkiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzo Re: bez kredytu IP: 194.181.22.* 21.02.07, 12:40 do niektórych forumowiczów chyba nie dociera, że nie ma czasami innej drogi niż kredyt hipoteczny - trzeba chyba gdzieś mieszkac!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
exigo.id Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 21.02.07, 12:45 witam, jestem doradca kredytowym i moge zapewnic ze dobrze dobrany kredyt to nic strasznego. takze prosze sie zastanowic nad oferta Millenium Banku, jak na moj gust biorac pod uwage to co Pani napisala mysle ze odpowiedniejszy bankiem bedzie wlasnie millenium, tym bardzie ze ma teraz promocje z ktorej warto skozystac i jak juz zdazylam przeliczy c rata wychodzi ok 1130. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prophet Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.knc.pl 21.02.07, 12:58 a co pan/i radzisz jak ja np jestem sam mam kawalerke w wawie zarobki na pozniome 8500 netto i 250 tys oszczednosci??? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.centertel.pl 21.02.07, 13:05 Też powinieneś inwestować w nieruchomości.Najlepiej lokale pod najem.Mogę pomóc coś załatwić. Odpowiedz Link Zgłoś
exigo.id Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 21.02.07, 13:09 Pani-proponuje znalesc dobrego doradce i jak najszybciej ulokowac pieniadze gdzies gdzie beda rosnac, lokata albo inwestycja w budowe domu i wykonczenie a pozniej sprzedaz pieniadze gwarantowane!!! Odpowiedz Link Zgłoś
exigo.id Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 21.02.07, 13:13 a najlepiej z takim wynagrodzeniem zaciagnac kredyt tam gdzie nie ma oplaty za wczesniejsza splate i zaiwestowac, z takim wkladem wlasnym kredyt na 500.000 to drobnostka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prophet Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.knc.pl 21.02.07, 13:14 ale co za baran kupi dom za 0,5 mln pln jak za tyle mozna miec ładny dom nad oceanem w portugalii?? Odpowiedz Link Zgłoś
exigo.id Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 21.02.07, 13:16 jasne, jak sie jest kawalerem mozna nawet pobudowac sie w portugali jezeli nie ma sie zadnych zobowiazan zwiazanych z rodzina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prophet Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.knc.pl 21.02.07, 13:18 tak czy inaczej mam gdzie mieszkac i mam pieniadze to po co mi kredyt?? zeby czesc tego co mam oddac jakims pajacom z banków???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ble Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 16:55 > ale co za baran kupi dom za 0,5 mln pln jak za tyle mozna miec ładny dom nad > oceanem w portugalii?? tysiące BARANÓW kupują za te pieniądze mieszkania ..... zastanów się co piszesz !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Optymistka Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: 195.47.201.* 21.02.07, 13:27 Czytam i nie wierzę - wszyscy dochody 4-6 tys. i boicie się raty 1-1,5 tys zł? Mieszkam w mieście do 100 tys mieszkańców. Dochód netto około 3 600 -/+ 200 zł na 2+3. Kredyt 150 tys na 30 lat w PLN, rata ponad 800 PLN w równych ratach. Kasa poszła na remont domu za miastem. Koszty miesięczne czyli dojazdy - 2 auta, ogrzwanie - piec na wszystko, prąd, woda, gaz - 1butla na 2 miesiące, polsat opieka do dzieci - razem około 1100,-. Reszta idzie na życie. I nie narzekam. Na pewno część "ubogich" o dochodach 5-10 tys PLN pomyśli, że jestem wariatką lub samobójczynią, albo jedno i drugie. ODKŁADAĆ, OSZCZĘDZAĆ???? Odkładając trzeba jescze doliczyć odstępne za stancję - także, nie biorąc kredytu nigdy nie odłożylibyśmy na dom czy mieszkanie A jeśli chodzi o kredyt. Temat jest dość prosty. Nie mając środków na na własne lokum - zostaje tylko kredyt. Nie płace zabiorą i zaczynamy od nowa. Przy stracie pracy - sprzedam jedno auto - na jakiś czas starczy na raty kredytu. W tym czasie można szukać drugiej. Mając zabezpiecznie w postaci własnego mieszkania wogóle bym się nie zastanawiała. A dodam jeszcze że mam psa który je karmy za 100 miesięcznie, a w tamtym roku byłam na wakacjach za granicą. I co wy na to ? Można???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elaa Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.bsk.vectranet.pl 21.02.07, 13:55 Wzięliśmy z mężem kredyt na mieszkanie kilka lat temu. w 96 roku procenty były dużo wyższe. Niedawno skończyliśmy spłacac nasze mieszkanko. Teraz kupiliśmy działkę budowlaną na obrzeżach miasta i zamierzamy zabarć się za budowanie domku. Mieszkanie chyba sprzedamy i weźniemy znwou kredyt na pokrycie kosztów wykończenia domu. I wiem jedno wystarczało nam i na wakacje i na wszelkie wyjazdy dziecka w szkole. Po prosty trzeba było tak myśleć, żeby wystarczyło na czynsz, na kredyt i na nianie do drugiego dziecka. I nam wyszło/ Nie zarabialismy nie widomo jakich pieniędzy. Wszystko zależy od naszych planów i potrzeb. Są ludzie, którzy boja się kredytów, a sa tacy którze na nich żyją.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama_le Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: 217.153.99.* 21.02.07, 14:45 ja jestem bardzo zadowolona, że kupiliśmy na kredyt nasze mieszkanie mamy niższe dochody niz autorka wątku, kredyt też mniejszy, mało co nam zostaje po spłacie raty ale zostaje jest super, jesteśmy u siebie każdemu polecałabym kredyt tak jak my mamy (mBank) Odpowiedz Link Zgłoś
mr.marker Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 21.02.07, 15:19 Ktoś tu polecał bank Millenium-hehehehehe, kredyt brałem 5 lat temu było ok, potem reorganizacja banku nastapiła i zaczęła sie polka...niczego załatwić się nie dało bez monitów i reklamacji, bałagan jak cholera, dokumenty gubili, Panie w Klifie owszem miłe, ale bez kompetencji.Na szczescie udało mi się przewalutowac i zmienic bank bez strat finansowych, psychiczny uraz pozostał.Millenium- nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
odwazna Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 21.02.07, 16:37 ja tam mialam jak mr marker z bph natomiast pozytywy z Millenium , kwestia ludzi?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
exigo.id Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 21.02.07, 18:45 to zalezy od oddzialu jaksie ma znajmosci to wszystko jesy latwiejsze nawet panie w kasie sa przyjemne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna_poz Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.icpnet.pl 23.02.07, 15:50 > Koszty miesięczne czyli dojazdy - 2 auta, ogrzwanie - piec na wszystko, prąd, > woda, gaz - 1butla na 2 miesiące, polsat opieka do dzieci - razem około 1100,- . Optymistko, Dobrze, że napisałaś że mieszkasz w mieście do 100 000. Bo np. w wiekszych miastach typu Poznań sama opiekunka do dziecka to koszt 800- 1000 zł. Więc po dodaniu do tej kwoty innych wymienionych przez Ciebie rzeczy już wychodzi 2000 zł, a nie 1100 jak u Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: 83.16.144.* 21.02.07, 14:53 Ja też spłacam kredyt mieszkaniowy ijakoś daję radę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stopka Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: 62.87.137.* 21.02.07, 15:02 Witam! Oto fakty: -kredyt 20 lat -rata kredytu -ok 800 zł -mieszkanie własnościowe -dochód netto- podobny -rodzina -3 osobowa Doświadczenie: Powiem szczerze, że nie jest łatwo największy problem to rata kredytu i rosnące wydatki na dziecko. Nie napisałaś w jakiej walucie bierzecie kredyt - pamiętaj o różnicach kursowych przy kredycie na tak długi okres jest to istotne (własne doświadczenie). Wydatki na dziecko niestety rosną. Początek wyprawka, później trochę lepiej bo tylko pieluchy i ewentualnie mleko. Ubranka pewnie znajdą się u znajomych ale około 7-10 miesiąca zaczyna się jazda kaszki, deserki, soczki itp. Na moje dwuletnie dziecko na podstawowe produkty bez ubrania wydaję miesięcznie minimum 400 zł. pamiętaj, że takie maluchy niestety chorują. Pamiętaj jeszcze o amortyzacji samochodu. Niestety przy codziennej jeździe trzeba pamiętać o naprawach. Policz wszystko dokładnie. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kryzysowa_narzeczona75 Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 21.02.07, 16:03 Bedzie ciut ciezko, ale dacie rade. My dajemy z podobnymi dochodami,podobnym kredytem i rowniez jest nas 2+za chwile 1. Jedno co boli - nie mozemy odlozyc na jakies fajne wakacje (poki co). Myslcie jednak optymistycznie - przez 30 lat nie bedziecie zarabiac tyle samo :) My nie zalujemy decyzji o kredycie, a nadwyzki pieniezne (ktore czasem sie zdarzaja) inwestujemy albo w siebie (typu szkolenia, zeby wlasnie zarabiac wiecej), albo w dopieszczanie mieszkania. Najtrudniej nam bylo podjac decyzje, a z chwila podpisania umowy, kredyt stal sie czescia naszego zycia. Czyms naturalnym. Glowa do gory! Szukajcie najlepszych opcji i bierzcie. W koncu lepiej miec wlasne m iles niz ciut wiecej kasy na koncie, ktora i tak sie rozejdzie na pierdoly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzidka73 Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.aster.pl 21.02.07, 16:23 Ludzie, wy naprawdę zarabiacie sporo ;) Jakby kogoś interesowało: kawalerka na kredyt (najpierw w GE Banku w euro na 20 lat, obecnie zamieniłam na 15 letni kredyt we frankach w PKO BP). Zarabiam jakieś 1700-1800 zł na rękę. Rata wynosi ok. 500 zł miesięcznie, opłaty (czynsz, prąd, gaz, tel. itp.) ok. 800-800 zł. I za resztę muszę jakoś wyżyć - i da się :D Nie jest bajkowo, ale nie żyję w nędzy. Mogłam nie brać kredytu i mieszkać nadal z rodzicami. Wybrałam kredyt i to był dobry wybór. Wiem, że dla niektórych... przy moich zarobkach... to porywanie się z motyką na słońce... ale, ja nie żałuję swojej decyzji. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sisi Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: 62.233.138.* 21.02.07, 18:04 mam 33 lat + mąż + dziecko razem netto zarabiamy 3400,00 zł nie mamy własnego mieszkania wynajmujemy czy nas będzie stać na kredyt w wawie? ja już tracę nadzie , że będę miała swoje mieszkanie jestem załamana właśnie babcia właścieciela się rozchorowała i musimy zwolnić mieszkanie.brak mi już siły do życia. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
exigo.id Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 21.02.07, 18:44 pewnie ze was bedzie stac nie na jakiej wielkie ale mysle za na dobry poczatek 2 pokoje wystarcza i to w cale nie obciazy waszej kieszeni, w razie co to zapraszam do siebie, 3400 na reke wystarczy nawet na 300.000 z duzym hakiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rah-v Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 19:22 To ciekawe, bo jak pół roku temu rozglądałem się za kredytem, to z dochodami ok.4000 netto nikt nie chciał nam dać więcej niż 300 tys. Może to i lepiej - mniej do spłacenia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
imka1 Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 21.02.07, 20:12 udzielę rady, którą sama otrzymałam - pomyślcie o jakimś tanim mieszkaniu, które Was nie dobije- może nie w Warszawie tylko np. Pruszków i itp. okolice. Niektóre banki dają kredyt na okres do 45 lat. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
graneta Re: spłacacie kredyt hipoteczny?jak sobie radzici 23.02.07, 16:09 w warszawie nie. ale pod warszawa tak. Odpowiedz Link Zgłoś