wejder 23.09.03, 18:53 zaraz przy metrze..ile tam metr może kosztować ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olejna Re: Wawa - Racławicka 23.09.03, 20:45 wejder napisał: > > zaraz przy metrze..ile tam metr może kosztować ? Zalezy jakie mieszkanie, jaki metraz, jaki budynek, z jakich lat, w jakim stanie, gdzie wychodza okna i sto innych warunkow, ktore wplywaja na cene. Odpowiedz Link Zgłoś
wejder Re: Wawa - Racławicka 23.09.03, 20:58 pytam bo chyba się zdecyduje tam na dosyć fajne poddasze.. i gdy dodam sobie koszt remontu to chciałbym wiedzieć jak to się kształtuje cenowo w porównaniu z sąsiadem z np. 4 piętra...pomijam to że można pofantazjować sobie z tym poddaszem...na własny sposób..sąsiad nie może.. no np. ile kosztuje 100 metrów od metra racławicka, budownictwo 50lata..3-4 piętro..bez windy okna na małą uliczkę i podwórze..z drzewkami..w stanie załóżmy dobrym.. 50-60 metrów.. bo jeżeli się okaże że sąsiad ma tańsze mieszkanie niż ten mój strych wyjdzie w sumie to będę myślał jeszcze raz.. Odpowiedz Link Zgłoś
olejna Re: Wawa - Racławicka 23.09.03, 21:36 wejder napisał: > > pytam bo chyba się zdecyduje tam na dosyć fajne poddasze.. > i gdy dodam sobie koszt remontu to chciałbym wiedzieć jak to się kształtuje > cenowo w porównaniu z sąsiadem z np. 4 piętra...pomijam to że można > pofantazjować sobie z tym poddaszem...na własny sposób..sąsiad nie może.. > > no np. ile kosztuje 100 metrów od metra racławicka, budownictwo 50lata..3-4 > piętro..bez windy okna na małą uliczkę i podwórze..z drzewkami..w stanie > załóżmy dobrym.. > 50-60 metrów.. 50-60m2 budownictwo lata 50 czyli cegla, 3-4 pietro w dobrym stanie to cena ok 4000-4500 zl/m2. Ale jezeli to zrobi sie juz piate pietro bez windy to cena spadnie, na takie mieszkanie potrzeba duzego amatora. Mam nadzieje, ze troche ci to rozjasnilo sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JacekP Re: Wawa - Racławicka IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 23.09.03, 21:42 Witam, poddasze, faktycznie fajne, a jakze... sam sie interesowalem (bo jest kilka takich fajnych do wziecia), dosc dlugo i powaznie. Po pierwsze, adapatacja zaczela sie cala para w '99tym roku. Dzis mamy, o ile sie nie myle, 2003 i to juz koncowke. A ile z tych poddaszy jest zaadaptowanych, wykonczonych? W polskich realiach, z polskimi urzedami i polskimi sasiadami z dolu wygrac sie nie da - niestety. Urzedy od czterech lat sabotuja wydawane przez siebie decyzje (tak sie sklada, ze w sprawe adaptacji zamieszane sa dwa - pozostajace wobec siebie w zywej animozji). Wspolnota mieszkaniowa - ze srednia wieku kolo 60tki - czuje sie ogromnie pokrzywdzona, odarta ze "swoich" super zapewne potrzebnych strychow i rozwscieczona remontem. Dodam, iz wiekszosc mieszkancow jest gleboko przekonana, ze na poddaszu powstana agencje towarzyskie, a nie mieszkania - stad jak sie latwo domyslic, sasiedzi z dolu nie palaja zbytnim entuzjazmem. Cala adaptacja odbywa sie na Twoj koszt, i dopiero gotowe poddasze oddajesz do zatwierdzenia przez nadzor budowlany. Drobna niezgodnosc z projektem, nawet najmniejsza, brak jakiejs ekspertyzy, protesty i donosy mieszkancow (a tych do tej pory nie brakowalo) - i mieszkanie_nie_zostanie_odebrane. Jesli mimo wszystko uda sie przebrnac przez niuanse adapatcji, nadal nie dostaniesz aktu notarialnego, tylko bedziesz wynajmowal mieszkanie od gminy (bog raczy wiedziec, za jaka sume) - dopoki adaptacje pozostalych czesci strychu nie zostana zakonczone (z tym moze byc roznie, czesc adaptujacych wyjezdza za granice itd). Aha, nie spodziewam sie podpisania aktow notarialnych przez mieszkancow wspolnoty (co jest konieczne, bo to wspolnota uzycza Ci strychu do adaptacji), poniewaz przy wyodrebnieniu nowych lokali w budynku zmniejsza sie dotychczasowe udzialy w nieruchomosci lokatorow (np. zamiast 60 mieszkan bedzie 70). Niestety ludziom z bylego systemu nie wytlumaczysz, ze oni nic na tym nie traca... Podsumowujac: potrzeba bardzo duzo czasu, i bardzo duzo pieniedzy - za 200, lub 250 tysicy mozna znalezc swobodnie dwupoziomowe mieszkanie na poddaszu. Ale to jest wlasnie paradoksalne - mieszkanie przepiekne, w dobrej okolicy, i wszyscy mogliby na tym skorzystac - i adaptujacy, i lokatorzy, i gmina... Uwaga - moje informacje pochadza mniej wiecej sprzed roku - nie wykluczam, ze teraz moze byc zupelnie inaczej. Polecam jednak, zanim nabedziesz piekne poddasze, udac sie do lokatorow pietro nizej, a nawet kilku wybranych losowo z danej klatki - i porozmawiac z nimi. Polecam porozmawiac z Zarzadem Budynkow Komunalnych - ul. Wiktorska. Porozmawiaj tez z innymi adaptujacymi i moze z architektem Moscickim. Powtarzam, byc moze teraz jest zupelnie inaczej. Mijam jednak Raclawicka po drodze do pracy - i cale lato wszystkie veluxy w dachu byly zamkniete, a lukarny zabite dechami i folia - nie sadze, zeby szczesliwi nowi lokatorzy kisili sie w takich warunkach... Odpowiedz Link Zgłoś
wejder Re: Wawa - Racławicka 23.09.03, 21:58 Poddasze faktycznie fajne.. w budynku podobno kilka jest już zamieszkałych zamierzam wywiad zrobić wśród tych "dachowiczów" Może się coś ciekawego dowiem Z tego co mówił mi agent wszelkie papiery adaptacyjne są podpisane przez mieszkańców..tera zostaje jedynie remont i podciągniecie mediów.. więc do sprawdzenia ) wszystko już jest załatwione z mieszkańcami i wszystkimi innymi koniecznymi...zarządem itp... ale to ze znajomym prawnikiem sobie sprawdzę czy tak jest rzeczywiście.. Skoro tam mieszkanie kosztuje w okolicach 4-4,5 to wychodzi mi na to, że nie przepłacę ..wręcz przeciwnie... mam tylko nadzieję, że ( bo to jest jedno duże pomieszczenie ) że nikt mi sie nie będzie czepiał do tego jak sobie ścianki porobie i na jakiej wysokości strop powieszę... w każdym razie dzięki za info.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katia Re: Wawa - Racławicka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.03, 22:07 Interesowałam się poddaszem na Racławickiej 30. Cena 120-140 tysięcy w zależności od stanu (w tańszym były jeszcze gołębie i ich kupy na podłodze). Generalnie powierzchnia użytkowa to nieco ponad 43 metry, więc z adaptacją i wykończeniem stwierdziłam, że mi się nie opłaca. Bez windy, brzydka klatka schodowa, okna połaciowe nie tak jak ja bym chciała. Myslisz, że nie przepłacisz? Odpowiedz Link Zgłoś
wejder Re: Wawa - Racławicka 23.09.03, 22:27 No to ja coś podobnego oglądałem..kupy te sprawy :) hihi Jutro dokładne plany teg dostanę...cena podobna jak mówisz.. nie wiem jakie są ceny za takie rzeczy...ale skoro mówisz, że przepłacę to się jeszcze zastanowię...popytam.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roody Re: Wawa - Racławicka IP: *.era.pl 24.09.03, 04:57 Tez ogladalem te poddasza i sie zastanawiam nad nimi. Wejder moze zostaniemy sasiadami -)) Ale tak na powaznie. Jesli jest ktos na forum, kto zna sprawe tych strychow na Raclawickiej 30 to bedziemy wdzieczni za wszelkie rady. JacekP napisal bardzo konkretnie, za co ja osobiscie jestem bardzo wdzieczny. Tyle, ze tak jak pisal, to byl stan na rok do tylu. Aktualnie stan wyglada tak: Strychy sa do wziecia za 120 tys Strychy maja nowy dach i okna. Cena zawiera projekt architekta i pozwolenie na budowe. Kosztorys projetu to ok 50 tys (czy to jest realne ??? bo ja w to watpie). Kanalizacja jest podlaczona, woda bedzie doprowadzana lada moment, za co trzeba zaplacic 5500. Z pradem i gazem podobno nie ma problemow wiekszych -)) Strychy beda mialy po zaadoptowaniu ok 45m pow uzytkowej, a 60 "po podlodze". Warto sie w to pchac ?? Czy na zakup takiego strychu dostanie sie kredyt, jesli do chwili ukonczenia adaptacji to jest bardziej plac budowy niz mieszkanie. Generalnie wdzieczny bede za wszystkie rady i przestrogi. Pozdrawiam Tomek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balon Re: Wawa - Racławicka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 10:23 Moi mili, ktoś próbuje z was zrobić głupka. Może i są te strychy warte 120 tys. ale nie sądze. Ja właśnie jestemw w trakcie załatwiania dokumentacji na strych 90m2 po podłodze, 70m2 normatywnej za 900zł/m2. Bez podnoszenia stropu, który pochłania najwięcej kosztów. Co prawda nie jest to 100m od metra, ale jest ok. 100m od budowanej w tej chwili stacji Pl. Wilsona. Mam zgodę gminy i wspólnoty. Fakt, że trochę się nachodziłem za tym strychem, ale warto chyba. Ta sprawa z Racławicką ciągnie się już kilka lat, oglądałem to 2 lata temu i wtedy sytuacja prawna uniemożliwiała cokolwiek, a jeden z właścicieli był całkowicie anty i musiałbym go ciągać po sądach. Ogólnie, zastanówcie się poważnie przed tą decyzją. Odpowiedz Link Zgłoś
olejna Re: Wawa - Racławicka 24.09.03, 10:36 No to juz wiem o które strychy chodzi. Przeliczcie dobrze koszty wykończenia, w tym przypadku warto bo z tego co wiem tam jest jeszcze b. dużo do zrobienia (i nie piszę tu tylko o wykończeniówce), podobno też każdy z właścicieli strychu musi wykonać jakieś prace na rzecz wspólnoty (np. odnowić klatkę schodową, która wtedy co prawda nie będzie obskórna ale trzeba to doliczyć jako koszt własny). Rejon sympatyczny ale roboty jeszcze duuuużo. Poza tym trzeba dokładnie sprawdzić wszystkie dokumenty związane z przekazaniem praw do tego strychu, przejechać się do urzędów, sprawdzic terminy pozwoleń itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roody Re: Wawa - Racławicka IP: 213.158.195.* 24.09.03, 23:38 No i jak wejder kupujesz ?? Odpowiedz Link Zgłoś
wejder Re: Wawa - Racławicka 25.09.03, 19:09 odezwij się na mejla wejder@tlen.pl warto byłoby obgadać temat przy piwku ewentualnie się przejść po sąsiadach którzy już takie strychy zamieszkali bo ten mój to akurat nie nr bloku 30 tylko chyba 32 ..... Na razie myślę...i konsultuje.... ...jak tam byłem looknąć było ze 3 oglądaczy... kumpel to oglądał 3 miesiące temu... i to mnie zastanawia..DLACZEGO WIĘC TO JESZCZE NIE POSZŁO ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bi Re: Wawa - Racławicka IP: *.igik.edu.pl 25.09.03, 19:34 W maju kupilam 18,5 m za 70 000, na Raclawickiej miedzy Woloska a Niepodledlosci. To wychodzi jakies prawie 3800 za metr. Wez pod uwage ze male mieszkania sa drozsze za metr. I mieszkanie bylo do remontu, 4 pietro bez windy. Odpowiedz Link Zgłoś
wejder Re: Wawa - Racławicka 25.09.03, 19:47 To mnie właśnie kusi..że tam 4 tysie kosztuje metr a mi wyjdzie po remoncie 3 :) a wizje jak to będzie wyglądać to już mam :D i rewelka mi w głowie wychodzi... Odpowiedz Link Zgłoś