Dodaj do ulubionych

Maria Awaria

18.09.08, 12:41
Słuchał już ktoś nowej płyty p. Peszek?
Ciekawam wrażeń. W Empikach już jest, ale dopiero w sobotę się
wybiorę do jakiegoś większego miasta...
Obserwuj wątek
      • mechanikk Re: Maria Awaria 18.09.08, 18:41
        To ja chyba słyszałem jakieś inne nagrania. Szczerze powiem, że na
        wysokości słów "jestem misiem kochać chce mi sie" miałem nadzieję,
        że kolega Cze to raczej stanowczo zainterweniuje na forum tego
        forum, a On tu chwali. No nie :|
      • cze67 Re: Maria Awaria 18.09.08, 18:53
        Znaczy słowotwórczo jest naprawdę OK. I nawet wywiad w Machinie
        misię podobał. I nawet zdjęcia, choć Maria, z całym szacunkiem,
        urody jest niewielkiej. Natomiast jakoś głos i muzyka niezabardzo
        jednak.
        • ilhan Re: Maria Awaria 18.09.08, 20:18
          cze67 napisał:

          > Znaczy słowotwórczo jest naprawdę OK.

          Znaczy ja to tylko cytaty jakieś czytałem, ale nie wierzę, że napisałeś to na poważnie :|

          Jakże tej ARTYSTKI nie ma.
          • cze67 Re: Maria Awaria 18.09.08, 22:08
            Ależ żeście mnie SPOSPONOWALI. No więc było tak, że Marię Awarię
            usłyszałem podczas urlopu, siedząc sobie na ławeczce w suwalskim
            parku miejskim z obnażoną Machiną w dłoni i jakoś misię spodobało.
            Może to podlaskie powietrze, niczym nie zmącone, i rodzinne w końcu
            (kurwa, czemu ja się muszę wam tłumaczyć)... Wówczas wszystko było
            JEDNIĄ.
            Ale poczytałem sobie jej teksty na Porcysiu i jakoś mi się wstyd
            zrobiło. Dwa razy. Za mnie i za nią. A nawet trzy. Za nią dwa.
      • obly Re: Maria Awaria 19.09.08, 07:39
        ja tam nie wiem
        unikam tej pani jak moge....
        na razie chyba slyszalem tylko jeden piosenek.
        w sensie skazana na bycie artystka ale kurde dlaczego w piosence?
        niech idzie poaktorzyc no. bedzie spokój.
        bo ja nie lubie manipulacji formą i malwersacji emocjonalnych
      • maff1 Re: Maria Awaria 19.09.08, 08:01
        ja w radiu PIN słyszałem jedną piosenke - chyba "nie mam czasu na
        sex" . I nawet jej uwierzyłem.
        Piosenka wpadająca w ucho, poprawna - ale taka trochę plastikowa.
          • pytajnick Re: Maria Awaria 19.09.08, 09:09
            O, Cze!

            > Ja pierdolę

            "W tej samej naiwno-erotycznej konwencji potrafi być też liryczna. "Heh hej
            hej/Tyś mój klej/Superglue/I love you" - śpiewa w "Superglue". To chyba
            najważniejsza piosenka na płycie - przypominająca, że "Maria Awaria" to przecież
            tak naprawdę płyta o miłości."

            > Ja pierdolę
          • hennessy.williams Re: Maria Awaria 19.09.08, 09:13
            cze67 napisał:

            > Ja pierdolę

            Aaa RATUNKU!
            Niech mnie ktoś ratuje, bo ze śmiechu penkne!
            Wklejam, nie mogę się powstrzymać:
            "Ciągnie mnie pod lód/twój arktyczny wzwód"
            "Rozkładam ręce/rozsuwam uda/leżę bezbronna/jak Rozpuda"
            "Poliż mnie/I'm Polish/Możesz mnie posolić/albo wy...miętolić"
            • sss9 Re: Maria Awaria 19.09.08, 10:03
              się koleżeństwo tak nie naśmichuje, bowiem:

              "Druga płyta Marii Peszek "Maria Awaria" to kilkanaście wysmakowanych kompozycji
              i porcja erotyki, jakiej próżno szukać na jakiejkolwiek innej polskiej płycie" -
              Robert Sankowski

              !!!
              • mechanikk Re: Maria Awaria 22.09.08, 20:43
                Roberta S. poznaje się po tym, jak kończy:

                "Heh hej hej/Tyś mój klej/Superglue/I love you" - śpiewa w "Superglue". To chyba
                najważniejsza piosenka na płycie - przypominająca, że "Maria Awaria" to przecież
                tak naprawdę płyta o miłości"

                O_o

    • braineater Re: Maria Awaria 19.09.08, 10:20
      yyyyyyy
      broniąc Czesława za teksty, se wytrąciłem z łapek trochę oręż przeciw Peszkowej,
      ale może to i dobrze, bo mi się podoba się. Dalej nie wygląda, dalej nie śpiewa,
      dalej muzycznie jest płaska i bez pomysłów, ale mnie naprawdę kręcą idiotyczne
      rymy i nic na to nie poradzę. Uwielbiam kretyńskość skojarzeń wynikających z
      rygoru rymowania i na tej płycie jest tego mnóstwo i w większości mnie cieszy.
      No nie poradzę, ale chwalił się tym nie będę, bo to ino obnaża moje prostackie
      poczucie jumoru...
      • hennessy.williams Re: Maria Awaria 19.09.08, 10:44
        Tak, ale...
        Ciul z tekstami. Nadal zwijam się przy nich ze śmiechu. Lecz robienie z tego erotyzmu magicznego czy kreowanie się na obrazoburczynię jest fałszywe jak mój pierwszy dolar. To już słynny przebój sprzed lat Robbie loe d'amour jest dla mnie sto razy bardziej prawdziwy i szczery.
      • janek0 Re: Maria Awaria 19.09.08, 10:45
        robert sankowski napisał:

        > "Wierzę w ciała zmartwychwstanie/Poprzez czułość/przez kochanie" - > deklaruje
        w "Ciele". - Rozkładam ręce/rozsuwam uda/leżę
        > bezbronna/jak Rozpuda" - dorzuca w "Rozpudzie". "Są kobiety
        > pistolety/i kobiety jak rakiety/chude, długie i wysokie/z
        > wydepilowanym krokiem" - śpiewa w "Kobietach pistoletach". "Poliż > mnie/I'm
        Polish/Możesz mnie posolić/albo wy...miętolić" - dorzuca > w "Hujawiaku" - i
        trudno nie zauważyć, że w tym jej śpiewaniu o
        > erotyce jest mnóstwo miejsca na humor, dystans i grę ze słuchaczem.

        O kurwa, co on palił... a ona ?!
      • neandertalski Re: Maria Awaria 23.09.08, 11:38
        braineater napisał:
        > dalej muzycznie jest płaska i bez pomysłów, ale mnie naprawdę
        kręcą idiotyczne
        > rymy i nic na to nie poradzę. Uwielbiam kretyńskość skojarzeń
        wynikających z
        > rygoru rymowania i na tej płycie jest tego mnóstwo i w większości
        mnie cieszy.
        > No nie poradzę, ale chwalił się tym nie będę, bo to ino obnaża
        moje prostackie
        > poczucie jumoru...


        he he ja mam podobnie :-)
        najbardziej mnie chyba rozwalił ten rosół z domowej kury, swoją
        drogą - może to przez to, że kiedyś sam byłem autorem "rosołu z
        orła" ;-)
        tak czy siak mam wrażenie, ze ona sama ma niezły ubaw z tej jej
        nibyerotyzmu jaki jej doklejono - gdy ona to właśnie takie "filety z
        Twojej kobiety" jeżeli już ;)
    • glebogryzarka1 Re: Maria Awaria 19.09.08, 15:27
      skala promocji w każdym razie imponująca. już słyszeliście, a
      usłyszycie jeszcze dużo więcej. i ja do tego kurwa przyłożę rękę,
      ponieważ muszę. niniejszym gryzę się w dupę i życzę miłego dnia.
      • nienietoperz Re: Maria Awaria 19.09.08, 20:41
        Istoto Wyższa, jakże Ci dziękuję, że los rzucił mnie za granice kraju ojczystego
        i supererotyzm Awarii=Katastrofy mnie ominie. Grozi chyba epidemia aseksualizmu
        w kraju w wyniku słuchania. Rospuda się w obliczu całokształtu broni, ale
        depilowane kroki i polizany Polish jako `odważne obrazoburstwo' wywołuje chęć
        dołączenia do zakonu pustelniczego.

        Z ukłonami,
        NN
    • pszemcio1 Re: Maria Awaria 22.09.08, 20:54
      czy to czasem nie jest taki snobizm , tak jechać po tej pewszkowej

      ja nie wiem, nie słucham, ale aż mi się jej szkoda robi.

      (swoją drogą opanowałem do perfekcji taką wkurwiającą technikę ż e
      coś powiem głupiego, albo przynajmniej nieprzemyślanego, a potem
      zaraz się bronię hasłami typu: "ja nie wiem,nawet nie przesłuchałem,
      ale..", "jeszcze nie wiem bo dopiero poznaję, ale...", "mnie się
      tylko wydaje - może się mylę - ale..". boszzz, jak jakaś ciota...

      wiem wiem, mnie tez to irytuje, idę się napić - miód pitny dostałem.
      słodkie cholerstwo, ale fajnie kopie
    • obly Maria Duparia 23.09.08, 15:09

      Przyznam sie tak ze z powodu tego własnie wątku ręka mi zadrżała i
      powędrowała tam gdzie nie powinna i posłuchałem tej płyty. przyznam
      się że pisanie o tej płycie cokolwiek jest pomyłką.
      pisanie że żęnadka i takie tam jest po prostu gestem dobrej woli.
      jak dla mnie ani to smieszne ani fajne ani ciekawe ani cokolwiek. po
      prsotu zmarnowany czas muzyków realizatorów zmarnowany prąd, woda
      wóda i fajki i rajstopy, zmarnowanyczas tłoczarzy, pakowaczy,
      grafików i operatorów maszyn drukarskich, zmarnowany czas
      magazynierów sklepikarzy i szefowej działu kadr. nic wiecej. ta
      plyta to nawet gówno nie jest. aby zrobić gówno tez sie trzeba
      napocić.

      nic mnie tak nie wkurwia jak zmarnowany potencjał, bo nie trafia do
      mnei ze ktos mówi ze tak ma być. głupoty nie da sie wilgotnymi
      stringami zakryć. choćby rozmiaru XXXXL.

      niemniej muzycznie kilka kawałków zachwyca, a głos maryji o ile
      idzie w tonacjach jopkowych ale bez zawirowań jest nawet okejowaty,
      choc ubogie ma srodki. widac ze ta baba to taki chamek, taki dyzma
      piosenki. spiewa i pisze bo sama sobie jest poprzeczką której wie ze
      nie przeskoczy.
      tekstowo po prsotu niechlujnie nijako i bez pomysłu i nierobi i rym
      nie jest smieszny. jak dla mnie chamówa sfaniaczność i bezczelnosć
      mnie po prsotu zniesmacza.
      wole robilodamu - tam jest wers: "ud welur" który po prsotu jest
      mistrzostwem swiata.

      a tu?
      dostosowam się:

      mam na imie maria
      ryjek mam jak radio
      puszczam w eter bączki
      ups.. znowu wypadło....

      pipa ma lata mi klapą
      wycieka mi olej podwoziem
      hydrauliku mój wracaj
      arabem się teraz podwożę

      • carmody spec 23.09.08, 15:31
        Wspominany "Robbie Loe d'Amour" specgrupy Spec niechaj usłyszany
        zostanie:
        pl.youtube.com/watch?v=9NgGYj42lWU
        I w ogóle ja bym wytrzaskał się wątkiem o Specu długim i
        czołobitnym. Ale przeszedłby niezauważony, a przynajmniej nie
        komentowany. Chyba lepiej podpiąć go pod popularny wątek
        bulwersacyjny:
        www.myspace.com/speczabawa
        No to jest ichpejs. A płyt jest dwie. Na jednej ręki położyć nie
        mogę, bo upolować trudno, a pierwszą - "Pyk" - wielbię wielce.
        Gitowski, życiowy hip hop. Tutaj się pali cały czas. Tutaj jest
        listonosz Ziggy z Marlejowa Zdroju. Tutaj Boniek dobrze stoi z
        zielonym, ale z brązowym to nie zawsze, bo nie lubi Oliego. Tutaj
        dowiemy się, co by się stało gdyby zabrakło hip hopu. Znajdźcie
        sobie płytkę, zapomnijcie o Mani, co uszy rani i duszę kala.
    • sss9 Re: może i Awaria, ale... 23.09.08, 16:22
      gdzie jest miejsce na dystans, wasz dystans? ;)
      bo to, że o niej w oficjalnych publikatorach mówio i piszo tylko dobrze, to jest
      świetnie realizowany marketing. mnie się zdaje, że ona ma do własnej twórczości
      większy dystans niż wy do jej działań i do niej samej.
      no, ale... brzydka jest... to w nią napierdalajcie dalej.
      • hennessy.williams Re: może i Awaria, ale... 23.09.08, 17:09
        sss9 napisał:

        > no, ale... brzydka jest... to w nią napierdalajcie dalej.

        Tonietak.
        Byłem jedną z niewielu osób tutaj, którym podobała się Miasto Mania. Więc ten argument w moim wypadku odpada.
        Jednak tą razą zabawa frazą wymaga mojego stanowczego NIEEEEE! I żeby nie trafić na cokolwiek związanego w największą Awarią ostatnich lat musiałbym się chyba wyprawić na biegun. Od ubiegłego tygodnia Maria jest wszędzie. Wpada na mnie niechciana kilka razy dziennie. Od rana do wieczora. Boje się iść spać. Więc może już nie piszmy?
        • braineater żeby nie było 23.09.08, 18:10
          telewizyjny target polubił Marię:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=85035459&v=2&s=0
          więc może tak - m6y czekaliśmy muzyki, tekstu przekazu, a telefani czekali widowiska i zjawiska. My dostaliśmy faka, a telewizorowcy nową celebrytkę?
          Taka hipoteza.
          • sss9 Re: żeby nie było 23.09.08, 18:24
            przecież pisałem, że jej godna podziwu/pawia ponadprzeciętna obecność w mediach,
            to rewelacyjnie prowadzony marketing. może to właśnie ta jej wszechobecność jest
            powodem tych tu odreagowań? bo przecież tylu mamy niewydarzonych artystów,
            którym nie poświęca się nawet zdania, a tu taki łomot w małą kobietkę. ja włączę
            się kiedy zacznie pokazywać się z Delągiem. a potem założymy jakieś forum do
            obgadywania znanych z tego, że są znani.
    • maff1 Re: Maria Awaria 24.09.08, 09:04
      zły pieniądz wypiera dobry pieniądz.
      Ta zasada zwerbalizowana przez Kopernika w tym wypadku spraawdza sie
      idealnie.
      Peszek dla mnie jest na poziomie niższym niż Kolorowe Jarmarki
      Laskowskiego - niektóży pamietają jak w Opolu jeden z jurorów za tę
      piosenke dał notę 0 czym spowodował zawieszenie sie maszyny
      zliczającej - bo programisci nie uwzglednili ze mozna przyzac taką
      notę.
      Wtedy uzasadnienie zerowej noty było takie - Opole to nie jest
      festiwal piosenek folklorystycznych. Peszek nawet do tej kategotii
      nie może sie zaliczyć.A Laskowski przy niej wydaje mi sie lepszy.
      Peszek z tym repertuarem - rymów częstochowskich, przyspiewek
      weselnych jest niżej niż płyty z muzyką biesiadną.
      I mysle ze włąsnie ten target głownie bedzie odbiorcą jej płyty -
      target czytający Fakt, oglądający M jak miłoś i Taniec z Gwazdami.
      Target który wie kto to jest cichopek... (ja nie wiem)
      Erotyzm liryczny? Mój Boże, któs kto takie brednie pisze nie wie
      czym jest miłość.
      Erotyzm Awarii jest prymitywny i żenujący i przaśny, nie wyżej niż
      na poziomie filmu polskiego np. O Karol.
      Jej uroda nie ma tu nic do rzeczy. Znam kobiety które mozna ocenić
      jako brzydkie z urody, ale niezmiernie pociągające i zmysłowe.
      Niestety Peszek ze swoim językiem na płycie, nie jest ani zmuysłowa,
      ani pociągająca, ani liryczna.
      Mysle ze jak sie nie ma nic do powiedzenia artystycznie - to
      najlepiej wywoływać skandal - równie dobrze mogłaby pisać o
      ukrzyżowanym misiu Yogi.
      • cze67 Re: Maria Awaria 24.09.08, 11:01
        > Jej uroda nie ma tu nic do rzeczy. Znam kobiety które mozna ocenić
        > jako brzydkie z urody, ale niezmiernie pociągające i zmysłowe.

        Kinga Preis.
      • carmody Re: Maria Awaria 24.09.08, 13:13
        maff1 napisał:

        > Peszek dla mnie jest na poziomie niższym niż Kolorowe Jarmarki
        > Laskowskiego - niektóży pamietają jak w Opolu jeden z jurorów za

        > piosenke dał notę 0 czym spowodował zawieszenie sie maszyny
        > zliczającej - bo programisci nie uwzglednili ze mozna przyzac taką
        > notę.
        > Wtedy uzasadnienie zerowej noty było takie - Opole to nie jest
        > festiwal piosenek folklorystycznych. Peszek nawet do tej kategotii
        > nie może sie zaliczyć.A Laskowski przy niej wydaje mi sie lepszy.

        No nic dzwinego, Laskowski jest fajowy.

        > Target który wie kto to jest cichopek... (ja nie wiem)

        A ja wiem, i jakoś mnie nie boli ta wiedza. Można porównywać -
        paskudna jak Cichopek, albo drewniana jak Cichopek. Tak naprawdę nie
        wiem po co mi ta wiedza, ale wiem. I nie czuję się gorszy, anie
        skategoryzowany w jakiś target. I nie wierzę Ci, że nie wiesz, skoro
        nazwisko pamiętasz. Aha, ja nie mam tv, jak nie napiszą o kimś na
        pudelku to nie znam.

        > Mysle ze jak sie nie ma nic do powiedzenia artystycznie - to
        > najlepiej wywoływać skandal - równie dobrze mogłaby pisać o
        > ukrzyżowanym misiu Yogi.

        A ta myśl to śmierdzi truizmem. Ale pomysł z misiem Yogi
        rewelacyjny. Ja bym chciał całą serię - ewangelia wg Misia Yogi. I
        wszystko - niekoniecznie z zachowaniem tożsamości bohaterów - miś
        Bubu jako dzieciątko w stajence, Yogi Maryją będący, a strażnik (jak
        on miał? a już wiem - Smith) Jozefem, japońscy turysci jako trzej
        królowie, niosący w darach koszyki piknikowe, i tabliczka - nie
        karmić niedźwiedzi. I dalej Yogi wygłaszający kazanie na górze Synaj
        zaczynające się słowami "jestem sprytniejszy od przeciętnego misia".
        Co tam jeszcze? Bieganie po wodzie z takim efektem kręcących się w
        kółko kreskówkowych nóg. Zresztą całą menażerię z Hannah-Barbera
        można w to zaprzęc. AWARIA.
        • braineater Re: Maria Awaria 24.09.08, 13:26
          Ale pomysł z misiem Yogi
          rewelacyjny. Ja bym chciał całą serię - ewangelia wg Misia Yogi. I
          wszystko - niekoniecznie z zachowaniem tożsamości bohaterów - miś
          Bubu jako dzieciątko w stajence, Yogi Maryją będący, a strażnik (jak
          on miał? a już wiem - Smith) Jozefem, japońscy turysci jako trzej
          królowie, niosący w darach koszyki piknikowe, i tabliczka - nie
          karmić niedźwiedzi. I dalej Yogi wygłaszający kazanie na górze Synaj
          zaczynające się słowami "jestem sprytniejszy od przeciętnego misia".
          Co tam jeszcze? Bieganie po wodzie z takim efektem kręcących się w
          kółko kreskówkowych nóg. Zresztą całą menażerię z Hannah-Barbera
          można w to zaprzęc. AWARIA.

          Droopy the Dog na Judasza:
          www.dailymotion.com/video/x2z9ul_droopy-droopy-leprechaun-1958_fun
          (Tex Avery to jednak był geniusz na miarę Chaplina)
          a Magilla Gorilla:
          uk.youtube.com/watch?v=EZpIkQrWGQ8
          na św Piotra
        • obly maria słowaria 24.09.08, 13:30
          maria fekalia
          fekalia bum bum
          a tłum w brązie odlany
          w głębi kłebi się spód

          spód moj
          z twoim spodem
          karmi się
          twoim głodem
          spód mój
          w zwarciu pachnie
          to zycie tak puchnie
          wielgachnie i pachnie

          pod paszką apaszka
          ja maria awaria
          chodze w chłodzie jak złodziej
          kradnę skrawki Twe ukradkiem

          Peszek mój w tym malutki
          skręt wątróbki i smutki
          w smutku skutków mam głód
          walę wódę pod mój spód

          A spód moj
          idzie w szkodę
          dławi się
          twoim chłodem
          spód mój
          poparzony ziąbem
          zasycha na wiór
          i staje się zębem

          zębem kłem - potrzaskiem
          pułapką, puklem z wrzaskiem
          marudziwą, kobieciną spoconą
          bluzgu zoną, słoną żoną


            • obly Re: maria słowaria 24.09.08, 14:01
              przyznam sie ze wtedy to włąsnie przez tydzien nic w pracy chyba nie
              tkłem ręką swą gdyz rosóm mój był w pełni wypełniony czytaniem i
              brechaniem sie z naprawde fajoskich lyriksów.

              heh... byli czasy a i mózgi nie te, towar inny i klikania juz nie
              te...
          • carmody AWARIA 24.09.08, 13:38
            pl.youtube.com/watch?v=Mq0ftql5wBQ
            to przez te wódki i spody mi się przypomniało.
            jezuskrystus, akademiki to obozy zagłady komórek mózgowych
          • braineater Są kobiety pistolety (remix werbalny dla podmiotu 24.09.08, 13:57
            męskiego)
            Oryginał tu:
            www.tekstowo.pl/piosenka,maria_peszek,kobiety_pistolety.html
            Są panowie jak pumowie
            i panowie jak osłowie
            wielcy, mali oraz zbóje
            z zakolczykowanym chujem

            Są panowie prosto z siłki
            sperma, pot, krew i wysiłki
            co z motylem swoim walczą
            i pod nosem coś tam charczą.

            A ja dla własnego komfortu
            nie ruszam się z portu
            deflorując dla sportu
            ja, metr siedemdziesiąt pięć.

            Są panowie jak pumowie
            i panowie jak osłowie
            wielcy, mali oraz zbóje
            z zakolczykowanym chujem

            Są panowie dokonali
            wydepilowani cali,
            Umięśnieni, napuchnięci
            ze klipów porno jakby wzięci

            A ja dla własnego komfortu
            nie ruszam się z portu
            deflorując dla sportu
            ja, metr siedemdziesiąt pięć
            wymarzony zięć

            Lubię potu mego woń
            i ócz własnych płytką toń
            I lubię też w mych ustach słow "koń"

            I lubię tę woń, gdy gdzieś obok jest
            Koń.
            • dr.strangelove są kinkiety jak kinkietyi 26.09.08, 15:30
              czyli o banalności języka
              Ueh,
              W z góry skazanej na nie[do]pow(i/o)dzenie próbie pod-sumowania (inaczej:
              zmulenia – z tego: że sum rybą stacjonującą w dolnym szczeblu ekosystemu
              rzecznego) [mój boże – 5 minut nad tym myślałem, chyba dam już spokój] tego arcy
              (arse'y) przeciekowego wątku chciałbym słów kilka dorzucić do garnca słownej
              sieki, którą radośnie produkujemy wszyscy każdego dnia (i ja, choć nie tu).
              Pierwsza: Brejnu - "Są faceci apologeci" w twoim mixie bekhendem wbijają
              iskierkę z przybornika jeremowego w epicentrum mojej nudy – jednak mimo
              wszystko: czy to remiks , czy tłumaczenie na inny język? Czy raczej tłumaczenie
              na właściwe znaczenie tekstu (o ile można sobie coś takiego wyobrazić – co na to
              szanowne koło hermeneutyczne? - "nie zawracaj nam dupy" - odpowiada koło)
              W końcu jakieś feministyczne piekielnice (zapewne z J.Butler na czole kakole)
              twierdziły, że kobiety piszą kiepskie książki bo język wymyślili mężczyźni.
              To może ja jaśniej: skoro MP (Macica-Przyłbica, Maria Awaria, nazwijcie ją jak
              chcecie) zapisuje teksty w języku, który mimo podrygów medialnego walczyka
              obłąkanych klonów panny gacek (głównie o egzaltacji tu mowa) w recenzowaniu M-A,
              nie stworzył nowej jakości lingwalnej w postaci JPII (języka polskiego nowej,
              drugiej i kolejnej generacji, czy innej degrengolady) – czyli języka kobiety dla
              kobiet, to czy twój przekład, wariacja, pastisz nie był przypadkiem w swej
              prawdziwej istocie przekładem, który nie tyle język zmienił (bo ten jak mi się
              wydaje, o czym pisałem wyżej nie przeszedł z JP I do JPII) co odkryciem treści
              właściwej utworu. Zawrzyjmy ją w postulacie: wolno pisać tylko facetom o
              facetach, a jak się nie podoba to spier! i wymyślcie sobie własne
              esperanto-esperallo.
              Druga: nie będą Maryjnych płyt słuchać "fakciarze" , chyba że pomylą ją z
              pieśniami maryjnymi na okoliczność machania pogromnicą (świeca do rozganiania
              żydów), bo „fakt” już się piekli, że "szok" i "ohyda" te teksty. TwardyTarGet
              tej płytki, to , za przeproszeniem, będzie słuchana przez model, który na
              potrzeby tej dyskusji możemy nazwać: "głupie pipy z polonistyki przekonane o
              wyższości swoich gustów, o wzlatywaniu ponad poziomy, lepszejwiedzeniu,
              sublimacji wysublimowania i skrytym pragnieniu dziecka z doktorantem – vol.1"
              trzecia:
              "Choć u mnie broda siwa, jeszczem niezganiony,
              Czosnek ma głowę białą, a ogon zielony.
              Nie uciekaj, ma rada; wszak wiesz: im kot starszy,
              Tym, pospolicie mówią, ogon jego twarszy;
              I dąb, choć mieścy przeschnie, choć list na mim płowy,
              Przedsię stoi potężnie, bo ma korzeń zdrowy"

              stary, dobry pornografer Kochanowski. Boże, wyobrażacie sobie tego dziadygę
              jak pod tą lipą łapie jakieś hoże dziewoje za dupska? Ja ta. Codziennie.
    • braineater Re: Maria Kochanowsko Morsztynowska 24.09.08, 14:18
      I jeszcze jedno Wojewódzki zarzucał żartobliwie, że Maria Awaria w
      swej twórczości nie kontynuuje tradycji Jana Kochanowskiego.
      Wręcz przeciwnie!
      Kochanowski i innych wspaniali poeci jego czasów (Rej, Morsztyn)
      zresztą i następcy aż po współczesnosć tworzyli dla zabawy bardzo
      nieprzyzwoite wierszyki, (nie ma ich w podręcznikach szkolnych :),
      których tematyką był seks i tym podobne sprawy, zapewniam, że były
      one o wiele bardziej sprośne od tego, co stworzyła Maria Peszek (u
      niej właśnie ta gra językowa jest najistotniejsza, na pierwszy plan
      wychodzi)

      by: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=85035459&a=85087016
    • neandertalski swoją drogą 25.09.08, 10:58
      sądząc po ożywieniu tego wątku - trudno byłoby powiedzieć, ze to
      płyta, która spotkała się z obojętnością słuchaczy ;)
      więc może nie jest z nią tak źle?
    • kkrzysiekk Re: Zenon 25.09.08, 23:22
      Jako alternatywę dla Zenona proponuje pana, który się nazywa
      Wincenty Zwiędnięty.
      A APROPO odbioru Marii Awarii przez różne gremia zacytuję wpis
      znaleziony dziś na jutubie pod Hujawiakiem: "Techno jest dużo lepsze
      od tego spedalonego artystycznego gówna" ;-)
    • nauma Re: Maria Awaria 15.10.08, 14:56
      Podoba mię się.
      Awaria jest inna od chłamu wokół.
      A tutaj widzę mnóstwo kręcenia nosem na rymy. A jak kobita ma śpiewać o
      pieprzeniu? Sonety układać? Melorecytacje z muzyką średniowieczną? Nawija
      dosadnie, jednoznacznie się kojarzy, aż mam ochotę złapać żonę i bach pod
      pierzynę albo na stół. I o to chyba chodziło, nie? I jeszcze Smolik zapodał muzę
      odpowiednią do tematu. Kobita dodała parę metafor, czasem śmiesznych, czasem
      zaskakujących skojarzeń. Wyszło milion razy lepiej niż "będę brał cię - w
      aucie". Tamto było o pier*oleniu. Peszkówna nadaje o pieprzeniu z pieprzykiem
      KOCHAJĄCYCH się ludzi. No.
      • maff1 Re: Maria Awaria 15.10.08, 21:09
        > Peszkówna nadaje o pieprzeniu z pieprzykiem
        > KOCHAJĄCYCH się ludzi. No.

        bez obrazy - ale to chyba kwestia wrażliwości. Jej przyspiewki
        przypominają przaśne teksty zespołu weselnego. Które budzą we mnie
        zażenowanie. Twierdzę ze w wersji instrumentalnej byłaby to calkiem
        niezła płyta :)
        • carmody Re: Maria Awaria 15.10.08, 22:09
          proszę jaka kulturna odpowiedź. Na takim innym popularnym forumie jednej pani co
          w obronę Mani stanęła odpisano tak:

          "pewnie jesteś brzydka i śmierdzisz i studiujesz kulturoznawstwo"

          My tu samo dobro jesteśmy.
          • nefil Re: Maria Awaria 15.10.08, 22:31
            W tm szambie, które niektórzy nazywają polskim "showbusinessem" Peszkówna
            wyróżnia się na plus. Wolę jej prowokację od prowokacji innych pań. Płytę
            słyszałem jednym uchem raz. Muzyka ok. Co do tekstów — niezgodne z moją gotycką
            wrażliwością, ale nie studiowałem kulturoznawstwa, to się nie znam.
            • maff1 Re: Maria Awaria 17.10.08, 09:46
              nefil napisał:

              > Peszkówna
              > wyróżnia się na plus. Wolę jej prowokację od prowokacji innych pań.

              hmmm, chyba muszę zweryfikować moją opinię na temat zespołów
              weselnych i ich repertuaru :)
              • nefil Re: Maria Awaria 17.10.08, 13:05
                maff1 napisał:

                > nefil napisał:
                >
                > > Peszkówna
                > > wyróżnia się na plus. Wolę jej prowokację od prowokacji innych pań.
                >
                > hmmm, chyba muszę zweryfikować moją opinię na temat zespołów
                > weselnych i ich repertuaru :)

                To Waglewski i Smolik na weselach grają? ;-)
                Chrzanię Marię, ale na polskim śmietniku jest jakimś bardziej pozytywnym
                elementem i tyle.
    • hennessy.williams Re: Maria Awaria 10.12.08, 18:31
      Dzień dobry. Dorosłem i chciałem złożyć oświadczenie:

      Dnia 7 grudnia 2008 roku wybrałem się do Empiku i w me ręce zupełnie przypadkiem wpadła książeczka "Bezwstydnik" z tekstami nie tylko z płyty Maria Awaria. Przystanąłem więc i pomyślałem - cóż, pośmieję się trochę, bo to nikomu jeszcze nie zaszkodziło. Ale...
      Odszczekuję złe i nikczemne rzeczy, które mówiłem o tekstach piosenek Marii Peszek. Wczytanie się pozwoliło mi zauważyć w nich coś, czego nie dostrzegłem przy słuchaniu. To coś już wcześniej robił ze słowem Białoszewski i myślę, że Maria Peszek kroczy tą samą ścieżką. Dokładnie mówiąc chodzi mi o zabawę językiem, która nie jest prostą i głupawą grą słów, ale zabawą słowem połączoną z udaną próbą przemycenia niepopularnych treści światopoglądowych.

      Podtrzymuję równocześnie, że nie jest to żaden erotyzm liryczny i tego typu promocja tylko szkodzi artystce. Podtrzymuję też, że płyta jest słaba. Muzycznie.

      Niżej podpisany, Warszawa, dn. 10.12.2008 roku
    • nefil Re: Maria Awaria 14.01.09, 21:39
      "Polityka" teraz stawia na "radykalne gospodynie domowe", cokolwiek to znaczy.
      Ale bez przesady, to tylko nagroda. A komu ją było dać? Gosi Andrzejewicz?
      Natalii Lesz?
    • asiula_2008 Re: Maria Awaria 19.03.09, 12:14
      Moze kogoś to zainteresuje: Maria Peszek wystąpi za tydzień w
      programie "W roli głównej" w tvn style. Premierowa emisja jest w
      czwartek 26 marca o 20.30, a potem powtórki: piątek 27 marca 18.30,
      niedzieela 29 marca 17.00 i 23.55, wtorek 31 marca 23.30 i czwartek
      2 kwietnia 15.00.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka