szpila555
14.09.09, 13:15
"Bielscy policjanci wyjaśniają szczegóły i okoliczności śmierci 50-letniego
myśliwego. Jeszcze żywego przywiózł do szpitala jego kolega.
Wczoraj dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Bielsku Podlaskim otrzymał ze
szpitala informację o mężczyźnie z raną postrzałową w okolicy serca. Jak
ustalili mundurowi rannego 50-latka przywiózł jego kolega. Okazało się, że
obaj są myśliwymi i podczas polowania w lesie niedaleko Orli doszło do
niefortunnego strzału. Poszkodowanym bielszczaninem natychmiast zajęli się
lekarze. Jednak mimo wysiłków mężczyzny nie udało się uratować. Drugi z
łowczych również pozostał w szpitalu. 46-latek był w szoku. Wstępne policyjne
ustalenia wskazują na to, że prawdopodobnie on strzelił w kierunku kolegi.
Policjanci z Bielska Podlaskiego szczegółowo ustalają przebieg i okoliczności
tego tragicznego zdarzenia. Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura
Rejonowa w Bielsku Podlaskim."
Źródło:
www.podlaska.policja.gov.pl/index.php?idkat=315&idart=3669