Dodaj do ulubionych

Ż-11 Online Elite Club II

    • wentkasz Upadek klubowego forum? 29.10.02, 16:26
      bo na to wygląda...
      • kaukonsky Jaki qoorva up_adeck! 30.10.02, 09:37
        9.35 w nocy, a nie wieczorem (środa)
        Przyjeżdżaj natychmiast!!! Mam 2*Porter Dojlidy (power 9,5%), Tatra Mocne,
        Okocim Mocne i Warka Strong (wszystkie power 7,8%). Że co, ja piwa nie pijam?!
        Nie pijam, ale jak bieda przyciśnie... Chciało mi się wrócić do młodzieńczych
        lat... Jest gito, ptaszki świergolą, powietrze lata, ciężarówki jeżdżą i wywożą
        chyba drzewo (piznęło w Kościuszki 24 czy cuś, TVizjonis Bialostocienzis
        pokazywało, a do mnie nikt nie zadzwonił, chamy), bosko nawet jest, luzik. Idę
        do pracy, tzn. ma do mnie Prokop wpaść i idziemy do pracy ;-)
        A co, zawodowiec wie, kiedy może sobie pofolgować!!!
        • Gość: Sylve Re: Jaki qoorva up_adeck! IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.02, 17:44
          wlasnie jaki upadek!!!

          moze kogos od marketingu zatrudnic trzeba???
          • kaukonsky Dziady 02.11.02, 18:41
            Dzisiaj w Cloobie Oj-czystem Dziady! Przynajmniej my z Wentkaszem sobie
            podziadujemy. Chętni mogą sie zgłaszać do 19-tej. Ahoj przygodo!
            • wentkasz Re: Dziady - Czyli ścielenie biurka 05.11.02, 17:02
              Wielkieś mi uczyniła pustki we łbie miom
              moja droga wódeczko tym spirolem swoim...

              Ojejku... co się działo? Co się stało? Jak to możliwe... Jakim cudem... Ile...
              Słowem - duże przegięcie. A zaczęło się całkiem nieźle.
              Na początku niewinnie dwa browarki, w międzyczasie dyskusja (i) ludowa. Bez
              żadnych wykopów. Z drugą (...) już w klubowych pieleszach dane było nam obcować
              i... katastrofalna w skutkach awaria systemu. Ekstremalnie trudny powrót do
              domu, złe zachowanie na klatce schodowej (niech nikt o tym nie pisze!) i - co
              najważniejsze: Podczas, gdy ścielenie biurka jest czynnością w miarę
              bezpieczną, to przed barłogiem winna wisieć kartka: Stój, sprawdź obecność...

              Możliwe, że część grona klubowego uzna mnie za niezrównoważonego psychicznie
              albo głoszącego herezję ale wstępnie deklaruję definitywny rozbrat z
              nadużywaniem. Cholerne konsekwencje! Tym razem... Jutro trzeźwiej niż dziś.
              • kaukonsky Re: Dziady jejku... 05.11.02, 22:04
                Co tam ból, czego się nie zrobi dla tradycji Cloobowych!
                Ale faktycznie, albo my pić nie umiemy, albo już nam zupełnie rozum odebrało.
                To co się od kilku miesięcy w Cloobie odpierdziela, to przechodzi ludzkie
                pojęcie. Każdy się po kolei w coś wpieprza, może tylko Cooller wychodzi na
                razie bez szwanku, ale on mniej chla. (A może nie Coollerku? Już nie mówię, że
                kiedyś wylewałeś - tym razem to ja zrobiłem zaduszki, ale nie omijając
                kolejki! - ale ostatnio zaczynałeś trzeźwy i nie nadrabiałeś browarami.)
                Trzeba jednak przyznać, że impra była git! A ognisko to nawet chyba
                najładniejsze z dotychczasowych. I fajne reakcje przechodniów (pozdrowienia dla
                członka zarządu miasta!) Natomiast konsekwencje bolesne. Mało mnie w niedzielę
                z roboty nie wyrzucili. Prawie cały dzień byłem nieprzytomny.
                Wentkasz - musimy przystopować, ale nie rzucaj słów na wiatr! Nie wygaduj zbyt
                pochopnie głupot!!! Jeszcze forma nas dopadnie! ;-)
    • kaukonsky Misiowa polityka 02.11.02, 18:53
      Wczoraj w Cloobie Hyde Park był polityczny.
      Środkami nietrwałymi było Sowietskoje Igristoje, 6 win marki Wino oraz flakon
      marki Flakon (czy Ludowa, jakoś tam jej było). I rozprawialiśmy o polityce. Oj,
      ile ja się nasłuchałem o Unii, parlamencie, radnych i dupie Maryni...
      Dyskutantami byli m.in.: Prezydent Marcinek, Skała (krótko, bo wcześnie zgasł),
      Młodziutki, Łopata, Ciasny, Endriu (krótko, bo późno doszedł do siebie),
      Czarny, Chudy itd., itp. No i główny dyskutant, chili Niedźwiedź. Z nim robiłem
      jeszcze flakona. Pogadaliśmy sobie, jak to tylko z Niedźwiedziem możliwe (chili
      on pogadał, a ja kilka godzin posłuchałem). No i ktoś mi buchnął parasol.
      Znalazcę proszę o dostarczenie do Cloobowego Xięgowego.
      • kaukonsky Gdzie parasol? 05.11.02, 22:07
        Czemu nikt mi nie oddał parasola???
        • Gość: Sylve Re: Gdzie parasol? IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 06.11.02, 09:43
          Jeszcze nikt nie stawil sie z parasolem to me!!!
          Gdybys jednak potrzebowal takiego narzedzia to wal do mnie :) Moge
          wypozyczyc!!! (oczywiscie za niewielka oplata)
          • kaukonsky Re: Gdzie parasol? 06.11.02, 20:28
            He, he... To może Gwiazdecka się zgłosi, jeśli będzie potrzebowała w
            Czarnymdołku...
            A o mój parasol popytaj na wszelki wypadek w rodzinnych pieleszach. Tylko tak
            cwancykiem, żeby mnie nie wsypać, bo nie wiem jak Cloob wyglądał po ostatnich
            ekcesach (po pierwsze nie pamiętam chwili, gdy opuszczałem Saloon, a po drugie
            po moim wyjściu impra jeszcze dłuższy czas trwała, więc nie za wszystko
            odpowiadam)...
            • Gość: Sylve Re: Gdzie parasol? IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 11:24
              Sugerujesz ze MOI mogli przechwycic łup??? Jezeli tak to dam cynk.

              Lepiej samej Gwiazdeckiej nie puszczaj do mnie, bo zamiast parasola wyjdzie z
              czyms innym...
              • kaukonsky Jadłospis na dream-dzień ;-) 08.11.02, 13:46
                Musiałem zgubić gdzieś na trasie Cloob - Hacjenda, więc rozumiesz...
                Gwiazdecka zajęta jest na razie nauką i pracą. Roznosi jakieś ankiety (ostatnio
                miała znaleźć facetów w wieku 18-25, brrr... }:-/ a w wolnych chwilach jeździ
                na zajęcia na uczelni.
                Ostatnio robiłem za Nią pracę domową: musiałem wejść na stronę www.grubasy.pl
                (polecam, świetna zabawa!) zalogować się i przez kilka dni wpisywać ile
                pozyskuję kalorii (czyt. co i ile jem i piję), ile kalorii tracę (czyt. co
                robię i jak długo) oraz zapisywać swoją wagę. Ale paranoja. A najwięcej kalorii
                spala się podczas... leżenia i odpoczywania! (No nie najwięcej, ale całkiem
                sporo ;-)
                A najlepiej było, gdy zaserwowałem sobie taki dream-dzień - od rana full żarcie
                i picie: sadzone jajka na boczku na śniadanie, pół litra flaków z bułkami i
                cebulą na II śniadanie, kapuśniak oraz kaczkę z pieczonymi ziemniakami na
                obiad, pizzę na podwieczorek i wędzoną makrelę z pieczywem na kolację. Do tego
                pół litra wódki i cztery portery przez cały dzień. Komputer mało się od tego
                żarcia nie udusił. Ale znalazłem na niego sposób. W dziale 'spalanie kalorii'
                wpisałem 'akt miłosny - czas trwania 1440 min (tj. 24 godz.)'. I wyszedłem na
                remis!!! Tyle samo spaliłem, co zjadłem!!! I co, kto mi powie, że się źle
                prowadzę? ;-)
                • Gość: SS Re: Jadłospis na dream-dzień ;-) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.02, 11:15
                  To czemu do mnie nie przyszla... Ja jestem gotowy na jej wszystkie propozycje ;)


                  p.s. Chyba przejde na twoja diete (grubasy sa OK)

                  kaukonsky napisał:

                  > Musiałem zgubić gdzieś na trasie Cloob - Hacjenda, więc rozumiesz...
                  > Gwiazdecka zajęta jest na razie nauką i pracą. Roznosi jakieś ankiety
                  (ostatnio
                  >
                  > miała znaleźć facetów w wieku 18-25, brrr... }:-/ a w wolnych chwilach jeździ
                  > na zajęcia na uczelni.
                  > Ostatnio robiłem za Nią pracę domową: musiałem wejść na stronę www.grubasy.pl
                  > (polecam, świetna zabawa!) zalogować się i przez kilka dni wpisywać ile
                  > pozyskuję kalorii (czyt. co i ile jem i piję), ile kalorii tracę (czyt. co
                  > robię i jak długo) oraz zapisywać swoją wagę. Ale paranoja. A najwięcej
                  kalorii
                  >
                  > spala się podczas... leżenia i odpoczywania! (No nie najwięcej, ale całkiem
                  > sporo ;-)
                  > A najlepiej było, gdy zaserwowałem sobie taki dream-dzień - od rana full
                  żarcie
                  >
                  > i picie: sadzone jajka na boczku na śniadanie, pół litra flaków z bułkami i
                  > cebulą na II śniadanie, kapuśniak oraz kaczkę z pieczonymi ziemniakami na
                  > obiad, pizzę na podwieczorek i wędzoną makrelę z pieczywem na kolację. Do
                  tego
                  > pół litra wódki i cztery portery przez cały dzień. Komputer mało się od tego
                  > żarcia nie udusił. Ale znalazłem na niego sposób. W dziale 'spalanie kalorii'
                  > wpisałem 'akt miłosny - czas trwania 1440 min (tj. 24 godz.)'. I wyszedłem na
                  > remis!!! Tyle samo spaliłem, co zjadłem!!! I co, kto mi powie, że się źle
                  > prowadzę? ;-)
                  • kaukonsky Gwiazdeckiej poszukiwania 10.11.02, 16:31
                    Ale ona musi znaleźć kolesi w określonym rewirze. Akurat nie wypadło na Twój...
                    • Gość: Sylve Re: Gwiazdeckiej poszukiwania IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 12.11.02, 09:00
                      Nie to nie, żeby dla Kolegi żałować!!!!!! :(
                      • kaukonsky Re: Gwiazdeckiej poszukiwania 12.11.02, 12:18
                        Nie żebym żałował, czy coś, przecież kiedyś umawialiśmy się na wymianę podczas
                        zabaw grupowych...
                        Problem w tym, że o rewirze decyduje pracodawca Gwiazdeckiej. Znalazła jakiegoś
                        żonatego 25-latka, którego żona wytłumaczyła jej wszystko o noszeniu bachora
                        przed narodzinami. I dobrze, przynajmniej się dziewczyna czegoś pożytecznego
                        dowiedziała...
                        • wentkasz Jutro trzeźwiej niż pojutrze 12.11.02, 17:07
                          Skąd kolega Nos wziął takie niekonewncjonale pozdrowienie?
                          • kaukonsky Re: Jutro trzeźwiej niż pojutrze 12.11.02, 17:39
                            Do kogo Kolega pije? Bo nie zajarzyłem...
                            A winko kartonowe rewelacja, prawda? Nareszcie Cooller wymiękł przy
                            starszyźnie! Wyszło wino z pudła ;-) Jak ten specyfik się nazywał, może Kolega
                            Wentkasz pamięta, bo żal zapomnieć...
    • kaukonsky Jurni liści 13.11.02, 16:30
      Istnieje szansa, że dzisiaj bielska elita jurnych listów spotka się na kolegium
      redakcyjnym. O wynikach obrad poinformuję oddzielnym pismem.
      Red. Bull
      • Gość: Sylve Re: Jurni liści IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 08:20
        Opowiadaj!!!!!!!!!!!
        • kaukonsky Re: Jurni liści 19.11.02, 21:40
          Eee, co tu opowiadać...
          Kupiliśmy z Walisosenką litr Krajowej w Biedronce (14,99 za połówkę) i
          poszliśmy oglądać mecze UEFA do Prokopa. Na szczęście siostra Małgosi
          Telewizyjnej udostępniła nam telewizor. Gdy w połowie meczu z Wisłą skończyła
          się wóda, Prokop wyciagnął z barku dwie puszki ruskiej wódki o potencjale...
          57% i na tym kończy się moja znajomość ówczesnej imprezy. Żadnych rewelacji -
          na zagrychę była gotowana kiełbacha i przypalona fasolka po bretońsku. I tyle.
    • kaukonsky Kaukonsky - optymista 19.11.02, 21:50
      A niech to ch... Ale mam poj... tydzień.
      Najpierw szefowie opieprzyli mnie, że nie zrobiłem materiału o zmianie
      dyrektora bielskiego ZOZ-u. Ale jak miałem zrobić, jeśli ci, którzy podkładali
      świnię staroście zadzwonili do Porannego, a nie do mnie? Potem na składzie
      zamienili zdjęcie prezydium nowej rady powiatu na prezydium... rady gminy w
      Orli, a ja - oczywiście - musiałem w Bielsku świecić oczyma. Wczoraj sekretarze
      nie postawili dwóch materiałów z inauguracyjnych sesji rad gminy i miasta w
      Bielsku, a Poranny postawił. Dzisiaj z kolei szukaliśmy z Prokopem jakiejś
      kolonii Malewszczyzna k.Milejczyc, kręciliśmy się o zmroku godzinę po lasach i
      w końcu - mało się nie zakopawszy i nie rozjechawszy konia na wiosce -
      wróciliśmy z pustymi rękami. A miałem tam zamówione zdjęcie do magazynu.
      Ale mam poj... tydzień. A niech to...
      • bielszczanin Re: Kaukonsky - optymista 20.11.02, 07:53
        a zdjęcia i tak nie zmienili, ale nie przejmuj się - każdy ma czasem
        takie "trudne dni" :)))
        • wentkasz Re: Mnustfo optymizmó 20.11.02, 09:25
          Właściwie to Kolega powinien cieszyć się, że tylko raz na jakiś czas pod górkę
          jedzie. U mnie co drugi tydzień zajęcia od poniedziałku do czwartku kończą się
          o 19.15. W czwartek mam dziesięć godzin zajęć a w pozostałe wymienione tylko po
          osiem! A jutro wraz z zajęciami przełożonymi mam dwanaście! Od ósmej do
          posiódmej! k... mać! I jak tu w piątek nie odreagowywać stresu?
          • kaukonsky Re: Mnustfo optymizmó - pofasznie! 20.11.02, 16:41
            Stres towarzyszy, oj tak. Z odreagowywaniem trzeba jednak walczyć, by się do
            odreagowywania za bardzo nie przyzwyczaić...
            Słońce już zaszło, więc mogę pochwalić dzisiejszy dzień ;-)
            Wszystko powraca do normy, ale to dzięki temu, że wyjechałem z Bielska do
            Siemiatycz. A tam - wersal, panowie, a nie nasze polityczne jatki i swawole.
            Sesja Rady Powiatu przy muzyce. Wyobrażacie sobie, żeby w Bielsku w przerwach w
            sesji puszczać muzykę? Prawica by zaprotestowała, że to zdrada narodowa, a SLD
            pokłóciłoby się z Koalicją, czy puszczać disco-polo czy Małankę i Ranok... :-(
            Nawet takie 'głupstwo' (przepraszam zagorzałych patriotów), jak hymn - w
            Siemiatyczach dynamiczny wojskowy mazur, a w Bielsku pogrzebowe smęcenie. W
            Bielsku przewodniczący rady po sześciu godzinach, w Siemiatyczach dwie sesje
            (inauguracyjna i robocza) w 3-4 godziny. W Siemiatyczach radni nawet mikrofonu
            nie potrzebują, bo siedzą przy jednym stole (i w powiecie i w mieście) i
            rozmawiają jak kumple przy piwku. No i podejście do mediów - na moją prośbę o
            zrobienie CV radnych do gazety, przewodniczący natychmiast to ogłosił w
            sprawach różnych i w pół godziny wszyscy radni własnoręcznie napisali wszystkie
            dane na karteczkach i szli 'pod ścianę', by im zrobić zdjęcie. Burmistrz
            zauważył, że go opuściłem i sam się zgłosił, że też chce mieć fotkę. Potrafią
            zadbać o swoje publicity i nie pytają jak w Bielsku - 'kto pana nasłał?' A
            wszystko obserwowali dziennikarze z Niemiec, którzy robią reportaż o 'przyjaźni
            siemiatycko-belgijskiej'.
            Pełny wersal... Może by tak naszych bielskich polityków wysłać do Siemiatycz na
            jakieś krótkie przeszkolenie?
            • Gość: Sylve Re: Mnustfo optymizmó - pofasznie! IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 09:44
              A nie myslales ze ci radni tylko sciemniaja jak maja gosci. Tacy "Dulscy".
              Piora brudy tylko w 4 scianach. Na dodatek jacys Niemcy przyjechali, ktorzy
              chca nas bratac z Belgami. Na te okolicznosc to i nawet dali sie pod sciana
              postaiwc ;)

              Zas Bielszczanie wszystko odwrotnie. Chca sie wszystkim "chwalic".

              P.S. Wszedzie ten sam burdel. Jak gdzies jest mniej, to w B... musi byc wiecej.
              • kaukonsky Siemiatycze miasto bycze... 24.11.02, 01:34
                ... cztery domy, trzy ulice ;-)
                Ale ja w tych Siemiatyczach 'robię' już od ponad trzech lat i zawsze tam jest
                sympatyczniejsza atmosfera niźli w naszym padole. Nie ważne, czy to polityka,
                sport, kultura czy knajpa. Doszliśmy z Prokopem do wniosku, że jest to skutek
                tego, że Bielsk jest miastem 'frontowym', w którym siły mniejszości i polskości
                ścierają się z równą siłą, a np. w Hajnowsi góruje (jak się pisze góruje?)
                większość mniejszościowo-lewicowa, a w Siemiatyczach większość polsko-
                prawicowa. Przykro mi to mówić, ale Bielsk ma wiele cech ciemnogrodzkich i
                wieśniaczych... ech...
          • Gość: Sylve Re: Mnustfo optymizmó IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 09:37
            Wentkasz, a co Ty robisz na tych studiach??? Wez przyklad z porzadnych
            studentow Polibudy.
            • wentkasz Re: Mnustfo optymizmó 26.11.02, 17:28
              Oj, jej, ju! Przyczyn bez liku życia wielce demoralizującego. Co drugi tydzień
              w czwartki mamy taki delikatny dziesięciogodzinny maratonik trzeźwości na
              uczelni. W pozostałe dni tygodnia (raz na dwa tygodnie) również finiszujemy o
              19.15. Po takim wysiłku to człowiekowi żyć się odechciewa i chętnie zagoniłby
              conieco niewielkie, ALE: towarzycho diskopolowo - hiphopowsko - ćpuńskie pomimo
              mojego wysokiego współczynnika tolerancji po prostu mi nie odpowiada. W łykendy
              też Osiedlowe Forum Klubowe Ż11 obrady swe zawiesiło. I... jak tu żyć bez
              regenerowania sił? Pan Prezes niektórymi wieczorkami wychodzi sobie sam
              policzyć gwiazdy na niebie i nawet ma ze sobą przyrząd z denkiem
              powiększającym! Ale na to potrzeba lat treningu...

              Win - Dows
              • Gość: Sylve Re: Mnustfo optymizmó IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 27.11.02, 08:44
                Psikro, psikro. Smutno i psikro. Psikro i smutno. Nawet nie mam zadnej rady dla
                Kolegi. Tak mnie zdruzgotala ta wiadomosc.
                Troche sie pomyslimy nad ta sytuacja i z El Prezeso moze dojdziemy jak Ci
                pomoc. Na razie musisz jeszcze troche wytrzymac.

                3-m sie

                uzdr.
                • wentkasz Re: Mnustfo optymizmó 27.11.02, 08:59
                  Dzięki za słowa otuchy!
                  • Gość: Sylve Re: Mnustfo optymizmó IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 28.11.02, 09:07
                    Jak to spiewa Renatka Przemyk:
                    "Nie martw sie, przeciez wiesz w zyciu zdarza sie czasem kiepski dzien"

                    Jutro bedzie lepiej, Inni maja jeszcze gorzej,


    • kaukonsky Co tu dużo kłamać - wielki, klubowy sukces! 24.11.02, 14:59
      W Siemiatyczach młodzi muzycy zaśpiewali dla
      niepełnosprawnych przyjaciół
      Po linie na scenę
      1250 zł - taką sumę udało się zebrać organizatorom
      młodzieżowego festiwalu muzyki 'Jesienne Trele" w
      Siemiatyczach. Pieniądze zostaną przekazane na zakup
      wózka dla Moniki, niepełnosprawnej mieszkanki
      Siemiatycz.
      - Jeden ze sponsorów 'Jesiennych Treli" - firma
      'Technodis" z Siemiatycz - ufunduje też komputer
      uczniowi pierwszej klasy naszej szkoły, który z
      powodu niepełnosprawności ma indywidualny tok
      nauczania - powiedział współorganizator festiwalu
      Zdzisław Warpechowski, wicedyrektor Zespołu Szkół w
      Siemiatyczach.
      Hardrockowa Natalka
      Wpłacający pieniądze widzowie otrzymywali kupon,
      uprawniający do oddania głosu na najlepszego
      wykonawcę. W ten sposób wyłoniono zwycięzcę festiwalu
      - zdobywcę nagrody publiczności. Został nim zespół
      'Totenham" z Bielska Podlaskiego, który w brawurowy
      sposób zaprezentował hardrockową wersję piosenki
      'Mała, smutna królewna" z dziecięcego repertuaru
      Natalki Kukulskiej.
      - Utwór, którym zdobyliśmy nagrodę publiczności,
      powstał w pół godziny. Podczas próby w bielskim
      Osiedlowym Domu Kultury natknęliśmy się na kartkę z
      tekstem piosenki Natalki Kukulskiej, którą gwiazda
      sceny pop wykonywała, gdy miała sześć lat. Doszliśmy
      do wniosku, że pod przykrywką smutku jest w niej
      wiele radości, którą chcieliśmy przekazać w sposób
      hardrockowy. Cieszymy się, że nasza wersja zyskała
      akceptację siemiatyckiej publiczności. Szkoda
      jedynie, iż nie mogła z nami zaśpiewać sama Natalia -
      mówił Błażej 'Harry" Charyton, wokalista Totenhamu.
      Jest jedno 'ale"
      Oddzielne nagrody przyznało jury złożone z
      nauczycieli siemiatyckiej Szkoły Muzycznej: Mariusza
      Obryckiego, Lechosława Ryszczuka i Doroty Tymińskiej,
      redaktora naczelnego 'Głosu Siemiatycz" Jerzego
      Nowickiego i przedstawicieli samorządu szkolnego
      Zuzanny Małetko i Katarzyny Wasilewskiej. Najbardziej
      prestiżowe wyróżnienia otrzymali: Elżbieta Widulińska
      z Siemiatycz (nagroda burmistrza), zespół 'Xenos" z
      Siemiatycz (nagroda starosty), Artur Leszczyński z
      Ciechanowca (nagroda Rady Miasta), Marzena Twarowska
      z Siemiatycz (nagroda Rady Powiatu), Małgorzata
      Tomasik z Drohiczyna (nagroda dyrektora PKS) i Elwira
      Proszczuk z Siemiatycz (nagroda Siemiatyckiego
      Ośrodka Kultury). Jury przekazało prowadzącym koncert
      protokół obrad poprzez 'gońca", który zjechał z
      balkonu na scenę po linie.
      - To bardzo dobrze, że 'Trele" stają się tradycją
      siemiatyckiej kultury, jest jednak jedno 'ale".
      Tegoroczny festiwal skupił wykonawców o bardzo różnym
      poziomie i wskazane by było, aby od następnej edycji
      wprowadzić zasadę eliminacji wstępnych - twierdziła
      przewodnicząca jury Dorota Tymińska.
      - Organizatorzy festiwali kierują się rozmaitymi
      przesłankami, tu też jest jednak jedno 'ale". Nie
      powinno się zapominać, że każdy śpiewać może, trochę
      lepiej, lub trochę gorzej - ripostował jeden z
      nagrodzonych Artur Leszczyński z Ciechanowca, laureat
      ogólnopolskich programów wokalnych 'Droga do gwiazd"
      i 'Szansa na sukces".
      Zabrakło disco_polo
      'Jesienne Trele" - impreza organizowana przez
      samorząd uczniowski ZS w Siemiatyczach, przy
      współpracy Siemiatyckiego Ośrodka Kultury - odbywają
      się od sześciu lat. Są okazją do zaprezentowania
      talentu muzycznego młodzieży z Siemiatycz i
      okolicznych powiatów. Tym razem występowali artyści z
      Białej Podlaskiej, Bielska Podlaskiego, Ciechanowca,
      Czartajewa, Drohiczyna, Hajnówki i - oczywiście -
      Siemiatycz.
      - Aby wziąć udział w naszym festiwalu trzeba być
      uzdolnionym muzycznie i mieć odwagę wystąpić przed
      publicznością. Szkoda, że w tym roku zabrakło wśród
      wykonawców przedstawicieli hip_hopu i disco_polo.
      Staramy się, aby w naszym festiwalu nie było
      wygranych i przegranych, dlatego przygotowujemy ilość
      nagród równą liczbie uczestników. Najważniejsza jest
      jednak nagroda publiczności - wyjaśniała Agnieszka
      Szum, przewodnicząca Samorządu Uczniowskiego Zespołu
      Szkół w Siemiatyczach.

      PS. Harry pozdrowił mnie ze sceny! Osobiście, po imieniu! Jestem prawie tak
      zaszczycony, jak podczas sobotniego turnieju w hali Jagiellonii, gdy z braku
      kibla dla widzów sikałem w jednej ubikacji z byłym pierwszoligowcem Zbysiem
      Szugzdą! Ja to mam wejścia... ;-)
      --
      Wczoraj trzeźwiej niż dziś!
    • wentkasz Skrajny pesymizm 02.12.02, 17:55
      Składam podanie do zarządu Ż11OEC o wystąpienie z Klubu i liczę na w miarę
      szybkie rozpatrzenie. Uważam, że nieobecność w organizowanych przez Klub
      zgrupowaniach pozbawia mnie uprawnień do zaszczytnego członkostwa w powyższej
      organizacji.
      Wentkasz
      • Gość: wch Re: Skrajny pesymizm IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 08:15
        jestem przeciw
      • kaukonsky Re: Skrajny pesymizm 03.12.02, 19:45
        Jestem również przeciw!
        To jakaś chwilowa depresja kolegi.
        Przyjedzie kolega w ten weekend, to może troszeczkę popracujemy? Będę się
        starał wziąć urlop na przyszły tydzień (szykuję wyjazd do Czarnegodołka -
        zapraszam tamtejszych Cloobovitzuff do odwiedzin u Gwiazdeckiej! - trza się
        dogadać z terminem), więc od środy mogę trochę potrenować!
      • Gość: SS Re: Skrajny pesymizm IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 08:21
        Czlonek ma kryzys. Niech na urlop idzie, wniosek oczywiscie odrzucony.
    • kaukonsky Przepis na kurczaka by Koper 03.12.02, 19:50
      Przepis na kurczaka
      Kurczaka - starannie umytego - układamy na dnie naczynia, najlepiej szklanego.
      Dodajemy goździki, cynamon, a następnie skrapiamy cytryną. Tak przygotowanego
      kurczaka zalewamy jedną szklanką wina białego i jedną szklanką wina czerwonego.
      Dodajemy 100 ml ginu, 100 ml koniaku, 200 ml Smirnoffa i 50 ml białego rumu.
      Potrawy nie musimy poddawać obróbce cieplnej, a kurczaka możliwie szybko
      wyrzucamy - bo jest do dupy, ...
      Natomiast sos... Sos? Soooss! Paluszki lizać!!!
      Aha, kurczaka najpierw należy zabić, bo bydlak wychleje co tylko się da...
      • wentkasz Re: Przepis na kurczaka by Koper 04.12.02, 08:44
        Zrobili nam czystki na komputerach w pracowni, wywalili stare systemy i poinstalowali chyba jeszcze starsze. Niby NT (Nowa Technologia?) a internet explorery w wersji 3.0 nie ułatwiajš zalogowania się do konta bo interpretujš czę�ć kodu HTML jako błędy na stronie.

        A tak w ogóle, to jak zwykle wszyscy przeciwko mnie...
        • kaukonsky Baczność, kurna! 04.12.02, 18:28
          Widzę, że Kolega Wentkasz to nieuleczalny optym(AL)ista... "Wszyscy przeciwko
          mnie..." - prawi.

          BACZNOŚĆ!!!
          Co to za zachowanie niegodne Cloobovitza? Utrata zaufania do organizacji?! I to
          w wykonaniu Czołowego Członka??? (Nie mylić z członkiem łonowym.)
          Natychmiast mi się stawić na treningu w ten weekend i odzyskać wiarę w siebie i
          naczelną rolę Ż-11 OEC w świecie REALnym i VIRTUalnym! I nie pie... opowiadać
          publicznie dyrdymałów, nie szerzyć defetyzmów i innych straceńczych
          dekadenctw! "Cloob mój moją Oj-czystą!" - niech Koledze rozbrzmiewa w Komórkach
          Nosowych!
          A w przyszłym tygodniu zbiórka u Gwiazdeckiej i niech mi się Kolega nie waży
          powiedzieć, że nie ma czasu lub nastroju! I proszę zmobilizować Xięgowego,
          zakupić fanty (też będę miał coś pod bokiem) i przyprowadzić jakieś stu-dętki!!!
          W imieniu zarządu (który nie przyjął Kolegi rezygnacji!)
          p.o. prezesa KAukonskY
          • Gość: SS Re: Baczność, kurna! IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 09:18
            Urlop bedzie trzeba brac ;))
            • kaukonsky Urlop 05.12.02, 14:37
              Tak jest - pięć dni - ostry palniczek.
              Wczoraj za dużo namieszałem. Najpierw Barbórka w domu z koniaczkiem i
              szampanem, potem flacha sklepowa, metowa i grzańce w Pubie. A chlaliśmy z
              Prokopem i jakimiś kolesiami z Hajnówki. Takimi gitami. I wyrwało mi się
              słówko 'Hajnowieś', ale - na szczęście - przyjęli to ze zrozumieniem...
              • Gość: wch Re: Urlop IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 15:03
                No, z tą Hajnowsią to plama jak 150, ale Prezes zawsze potrafi wyjść z twarzą -
                co napawa mnie niekłamanym podziwem.

                Ostatnio strzeliłem sobie z kolegą SS sesję przez gg i była ona wielce owocna,
                w związku z czym chciałem mu serdeczie podziękować i pozdrowić. ;-)
                • kaukonsky GG 05.12.02, 16:54
                  Rozumiem, że były to biznesowe rozmowy zawodowe, a nie prywatne pogaduszki w
                  godzinach pracy, naciągające Cloob na wysokie koszty finansowe i społeczne! ;-)
                  • Gość: wch Re: GG IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 07:46
                    Gdzieżby znowu! Omawialiśmy wpływ trunków niskoprocentowych na percepcję
                    otoczenia w miarę przeswajania ich większej ilości w warunkach zimowych.
                    • Gość: SS Re: GG IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 08:39
                      Nic dodac, nic ujac. Dokladnie o tym byla rozmowa.


                      Gość portalu: wch napisał(a):

                      > Gdzieżby znowu! Omawialiśmy wpływ trunków niskoprocentowych na percepcję
                      > otoczenia w miarę przeswajania ich większej ilości w warunkach zimowych.
                      • kaukonsky Re: GG 08.12.02, 14:03
                        Coca Cola przygotowala?
              • cooller11 Re: Urlop 07.12.02, 15:32
                A może dzisiejszego wieczorku w kolejny dzień urlopu pogramy w piłkę clobową ?

                > Tak jest - pięć dni - ostry palniczek.
                > Wczoraj za dużo namieszałem. Najpierw Barbórka w domu z koniaczkiem i
                > szampanem, potem flacha sklepowa, metowa i grzańce w Pubie. A chlaliśmy z
                > Prokopem i jakimiś kolesiami z Hajnówki. Takimi gitami. I wyrwało mi się
                > słówko 'Hajnowieś', ale - na szczęście - przyjęli to ze zrozumieniem...
                • kaukonsky Klin klinem 08.12.02, 14:07
                  Już wiem o co chodzi w homeopatii! Kiedyś po pijaku połamałem słuchawki
                  radiowe, bo mnie denerwowały jakoś, a wczoraj - też po pijaku - skleiłem i
                  działają! Chodziłem nawet na nocny spacerek z Peterem Gabrielem i Mikem
                  Oldfieldem! Znaczy się klin klinem trzeba potraktować...
    • kaukonsky Lasony 08.12.02, 14:12
      Wyślę Xięgowemu parę ostatnio zdobytych bielskich lasonów. Proszę o ocenę
      merytoryczną. Gdyby ktoś z Cloobovitzuff chciał też fotki, to proszę o
      informacje z zamówieniami. Aha, fotki są niestety cenzuralne, bo innych
      przecież nie mogę robić zakładowym sprzętem ;-)
      • kaukonsky ...a nawet nie tylko 08.12.02, 14:25
        Bujnąłem sie do tego stopnia ,że wysłałem chyba ze dwadzieścia zdjęć - różnych
        tematycznie. A co, niech Xięgowy wie, że za darmo nie biorę pensji ;-)
        • Gość: Sylve Re: ...a nawet nie tylko IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 11:21
          Dopiero odebralem. Na ocene przyjdzie czas. Poinformuje na e-mail.
          Ladnie Kolega sie przepracowuje...
        • Gość: Sylve Re: ...a nawet nie tylko ... a bujnales sie IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 15:15
          Dokladnie 25 zdjec, krzynka zapchana i wez to teraz ocen.

          Potrzebuje wiecej czasu.
          • kaukonsky Gdzie ocena? 16.12.02, 00:32
            Mija tydzień i nie widzę oceny lasonów?! Kolego Xięgowy, czekam! (Przynajmniej
            te z indywidualnych 'główek', bo na 'grupowych' ;-) to może faktycznie trudno o
            ocenę.
    • Gość: Sylve Do Dyrektora ds. Organizacyjnych!!!!! IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 12:43
      Uczestnicy forum Bielsk Podlaski upominaja sie juz o trzeci watek Ż-11 Online
      Elite Club. A ja z nimi... ;)
      • Gość: wch Re: Do Dyrektora ds. Organizacyjnych!!!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 08:27
        Ponieważ niniejszy wątek nie jest w pełni wykorzystany (i eksploatowany),
        proponuję przemilczeć te głosy zniecierpliwionych forumowiczów.
        • Gość: Sylve Poniosło mnie troche ;) IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 08:59
          • wentkasz Re: Poniosło Cię trochę? 11.12.02, 15:35
            Nie przejmuj się! Każdemu czasem się zdarza chwila zniechęcenia.
            • Gość: SS Re: Oj ponioslo - na szczescie jest CM3 IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 14.12.02, 08:36
              Ale ostatnie pol sezonu w CM3 i juz jestem jak nowonarodzony. Gram nowym
              ustawieniem 4-2-3-1. Duzo bramek strzelonych i straconych. Wprowadzam do
              druzyny swiezutkich graczy. Starych sprzedaje. Z kasa jak to bywa u Xiegowego
              wszystko ok. Jakies 200 mln. Na transfery ok 50 mln. Nawet nie wiem skad.
              Szkoda tylko, ze na wyjazdach tak ciezko!!!
              • kaukonsky CM - jak Wy to robicie? 16.12.02, 00:49
                Xięgowy ma pełną kasę, Wentkasz sieci pełne doskonałych wychowanków, a ja?
                Posucha... Po trzech latach tresury powypożyczałem swoich młodych do drugiej
                ligi - niech pokażą, co potrafią. Ale już po danych widać, że za wiele, to oni
                nie pokażą... No może z wyjątkiem bramkarza i rozgrywającego - ci dwaj udali mi
                się, chociaż też nie do tego stopnia, co Wentkaszowi... Zrobiłem czystkę w
                sztabie szkoleniowym - wypierdzieliłem na bruk wszystkich: asystenta, dwóch
                kołczów, skauta i fizjoterapeutę, a na ich miejsce - za radą Pana Trenera
                Wentkasza - zatrudniłem samych kolesi o najwyższej reputacji, m.in. Kasperczaka
                na asystenta i Pereirę na kołcza (obaj - superb). Reszta very good i good.
                Niepokoi mnie tylko to, że na trenerów wziąłem dotychczasowych skautów z
                Bayeru, ale w treningu też mieli 20-tki. No i do pracy! Zrobię nowy nabór i
                niech zapierniczają!
                • Gość: SS Re: CM - jak Wy to robicie? IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 17.12.02, 08:29
                  Ja niestety treningiem sie nie zajmuje. Nie wychodzi mi to za bardzo.
                  (przydaloby sie jakies szkolenie) Swoja dzialalnosc managera opieram na
                  zasadzie kupuj-sprzedaj. Stad mam kase. Mam duza fluktuacje w druzynie, po
                  sezonie kazdy pilkarz, ktory przed rozgrywkami byl warty do 5 mln ceni sie na
                  poziomie 25. Juz mi sie powoli to nudzi. Moze zajme sie samymi Niemcami???
                  • kaukonsky Niemcy 18.12.02, 18:21
                    Ja gram samymi Niemcami czwarty sezon (Wentkasz - z tego co widziałem - siódmy
                    czy ósmy) i moje osiągnięcia to:
                    1. sezon - awans do I ligi, puchar Niemiec - tyły w I rzucie;
                    2. sezon - utrzymanie się w ostatniej kolejce, puchar - I rzut;
                    3. sezon - 9. miejsce i awans do Intertoto, puchar I rzut;
                    4. sezon - 'szóstka' Intertoto i wiosną w lidze jestem na 8. miejscu, puchar II
                    rzut; wygrywam wszystko u siebie, a na wyjeździe udało mi się tylko 2 czy 3
                    razy zremisować - reszta 'w ciało'. Trenuję juniorów, ale są słabiutcy (z
                    wyjątkiem - jak pisałem - bramkarza i rozgrywajka), więc na razie gram
                    ściągniętymi za friko. Kaska marnie, ale po dwóch sezonach w długach teraz
                    wychodzę na swoje, mam nawet kaski tak z 10, 15 mln na transfery (również tyle
                    kaski mam na koncie).
                    Skład: Enke - Plump, Boy, Bucher - Bremer, Schmidt (Vana), Oberleitner (Voss),
                    Gerster, Rosler (Gerber) - Rische, Ernst.
                    Nie wiem, czy nie pomyliłem pisowni, ale sprawdź co ci kolesie są warci u
                    Ciebie - jeśli jeszcze istnieją - i pomyśl, co byś z takim składem osiągnął? ;-)
                    • kaukonsky Skład poprawiony 19.12.02, 19:05
                      Wiosna 2002
                      Unterhaching: Robert ENKE (Pascal BOREL) - Axel SUNDERMANN, Matthias PLUMP,
                      Sven BOY, Ralf BUCHER (Rayk SCHRODER) - Markus OBERLEITNER (Sven BREMER),
                      Andreas SCHMIDT (Thomas VANA, Andreas VOSS), Frank GERSTER (Marcus FEINBIER),
                      Sascha ROSLER (Heiko GERBER) - Enrico KERN (Roy PRAGER), Jurgen RISCHE (Daniel
                      BARWOLF).
                      To praktycznie cała moja kadra pierwszego zespołu. Na jakieś 6 meczów przed
                      końcem sezonu jestem na 6. miejscu. Dla mnie to wielki sukces!
          • kaukonsky Jeszcze za wcześnie 16.12.02, 00:37
            Też mi się wydaje, że na nowy wątek jest jeszcze za wcześnie. Wogóle ładnie by
            było, aby kolejne wątki Ż-11 OEC 'przerastały' swoich poprzedników, tak jak
            uczniowie przerastają mistrzów ;-) Oczywiście, jeśli dyr. Voyciech uzna, że z
            punktu widzenia technicznego założenie to jest trudne do zrealizowania, to nie
            będę się upierał. W tej sprawie zdaję się na zdanie dyr. ds. organizacyjnych!
            • wentkasz Incydent na uczelni 21.01.03, 18:46
              Dzisiaj na zajęciach z Architektury systemów komputerowych, postanowiłem
              zasięgnąć wieści klubowych, toteż zapuściłem kontrolnie forum "Gazety".
              Wszedłem do wątku "Ż 11..." i pech chciał (a może to nie pech), że strona
              ładowała się bardzo długo. Akurat na drugiej, pierwszą wiadomością jest
              wpis "Wino i jabole" czy jakoś tak. Pan magister przechodząc za mną zapytał,
              czy muszę czytać o winach i jabolach nawet podczas zajęć. Cała grupa w śmiech!
              Dlatego wnoszę o rozpoczęcie trzeciego już w swej bogatej historii wątku Ż11.
    • kaukonsky Urlop był... 16.12.02, 00:59
      ...i się skończył. Była Metaxa*****, wiśnióweczka, sześć szampanów, a także
      schaboszczaki z ananasami i żarcie z chińskiej knajpy. No i było 5 baniek przed
      wyjazdem na urlop. Było...
      Było zwycięstwo Wisełki, była porażka Lotosu. Była 'Trójka' w uszy całymi
      dniami, był Peter Gabriel na kasecie i płycie. Były trzy laski i jeden facet,
      był śnieg za oknem...
      Przez 4 dni nie było gazu, bo gazownia wymieniała akurat w tym tygodniu na tej
      klatce zawory. Niech to szlag... Ale od czego łeb Cloobovitza? Piliście kiedyś
      miętę z rumiankiem parzone w ekspresie do kawy? No? A ja piłem...
      Taki to urlop był...
      • Gość: SS Re: Urlop był... IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 17.12.02, 08:43
        "Byly 3 laski i jeden facet" Miales 3 laski??? Ty samolubie.

        Oj przydalby mi sie taki urlop, oj przydal.
    • kaukonsky 200 16.12.02, 01:03
      Wpis nr 200!
      Składam i odbieram gratulacje! Nasza postawa świadczy o tym, że Cloob nasz
      prężnie działa i działać będzie! Ku chwale Oj-czyzny!
      KAukonskY
    • kaukonsky Sprawy różne... 16.12.02, 01:10
      ...i wolne wnioski.
      W tym punkcie chciałbym poinformować Drogich Cloobovitzuff, iż pozwoliłem sobie
      stworzyć wątek 'Sport', ponieważ z dotychczasowych wątków 'Strona Tura', a
      zwłaszcza 'Kibice! Zapowiada się...' treść już przeciekała wierzchem. Po za tym
      oba wątki były - formalnie - poświęcone Turowi, a treści pozaturowe wkradły się
      tam naturalnym przypadkiem. Liczę na zrozumienie i korzystanie z nowego wątku.
      W zamian za spodziewane poparcie napomnę półgębkiem, że pracuję nad
      zwerbowaniem do naszej paki Ż-11 OEC ciekawej osobowości, mianowicie
      (BACZNOŚĆ!) pochodzącej z Bielska finalistki wyborów Miss Polonia w Belgii
      (SPOCZNIJ). Mam nadzieję, że mi się to uda. Trzymajmy kciuki! ;-)
      • Gość: SS Re: Finalistka Miss Polonia w Belgii??? IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 17.12.02, 08:20
        Nastolatek, czy kategoria open??? ;)) Ostatnio zostala wybrana jakas
        "miska". Jest z Bialego, ale dla mnie za bardzo nie pasuje...
        • kaukonsky Re: Finalistka Miss Polonia w Belgii??? 17.12.02, 19:17
          Ta nasza cloobova, to 17-tka, znajoma Coollera (ale to jej bynajmniej nie
          dyskwalifikuje!!!). Będę pracował nad tym, by się u nas wpisała, ale na to
          trzeba czasu ;-)
          A Miss Polonia z Białego bardzo mi się podoba. Widziałem jakiś kawałek w TV i
          wyglądała na śliczną dziewczynę.
    • kaukonsky Idziemy grać w piłę! 17.12.02, 19:19
      W Mechaniakach! Już za 10 min. Jak ktoś się pisze z Cloobovitzuff, to proszę
      się spieszyć! Zbiórka pod blokiem! Organizuje Walisosenka!
      • kaukonsky Nosi górą!!! - ale mecz... 18.12.02, 18:51
        Nosy I - Nosy II 18:17, albo 16:15. Dokładnego wyniku nikt nie zanotował...
        Nosy I: Łopata - Czarny, Kaukonsky, Prezydent Marcinok, Krzysiek - cioteczny
        brat prezydenta.
        Nosy II: Gawryl - Ciasny, Skała (Chudy), Walisosenka, Błażej.
        Sędziowali (na trybunach): Ajgor i Bocian.
        Sensacja, no nie? W takim składzie rozwaliliśmy takiego rywala! Ale ten sukces
        został okupiony wieeeelkiiiimi stratami. Po pierwsze: zakwasy - co za głąby po
        kilkumiesięcznym rozbracie z futbolem wychodzą grać półtorej godziny! Po
        drugie: rozbite kolano - no, tak jakoś na początku meczu tułów wyprzedził mi
        nogi i się wypoziomowałem... I po trzecie: brak sprzętu - nie mam butów do
        halówki i grałem w starych, rozklepanych adidaskach. Co prawda ubrałem dwie
        pary grubych skarpet, ale i tak mi się nogi ślizgały w butach, a to powodowało
        notoryczne działanie dużych sił na palce przy każdym nagłym zwrocie. No i na
        obu dużych palcach mam krwiaki pod paznokciami... Ale warto było! To był
        futbol!!! Chłopaki grały jak małe diabełki! To jest zaangażowanie, prawie jak
        Wisła z Schalke ;-)
        A na następnym meczu widzę Wentkasza i Xięgowego, kurcze! Co to jest, co dla
        was ważniejsze: szkoła i praca (tfu...) czy futbol i browar???
        • Gość: SS Re: Nosi górą!!! - ale mecz... IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 19.12.02, 11:39
          Kolega nos przegial. Nie mozna takich wartosci jak futbol i browar stawiac
          nizej niz inne. Skad taki kierunek myslenia??

          Mialbym takie same problemy jak ty. Rowniez nie mam obuwia na hale. Bolesnie by
          sie to dla mnie skonczylo. Ale pisze sie na nastepny raz!!!! Bede w Bielsku od
          24-28.12. Mozna cos zorganizowac.


          • kaukonsky To święta! 19.12.02, 13:16
            24-28 - to raczej można coś zorganizować 'dogardłowo' niż piłkarsko. W tym
            czasie nie zorganizuje się hali (zarządcy też mają wolne) - raczej, wszystko w
            rękach i ustach Walisosenki - ale wypić malucha można... Po za tym, ja przez
            najbliższe pół miesiąca na pewno nie piszę się do gry, bo mam szereg kontuzji.
            W Święte Święta oddajmy się Świętemu Świętowaniu Świętych Świętości...
            No to gul!
            • Gość: Sylve Re: To święta! IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 20.12.02, 09:19
              Malo prawdopodobne, ale moze!!!!
          • kaukonsky Nie, nie, nie! 19.12.02, 13:32
            Kolega nie zrozumiał (albo udaje)! To cytat z jedynego bielskiego
            pierwszoligowca, który będąc trenerem Tura spytał kiedyś chcącego zwolnić się z
            treningu piłkarza-studenta: - To do ch..., co jest dla ciebie ważniejsze, piłka
            czy studia?!
            No właśnie Cloobovitze: gracie, czy się opierdzielacie w pracy i na uczelni???
            • Gość: Sylve Re: Nie, nie, nie! IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 20.12.02, 09:18
              A wie Kolega, ze dopiero teraz to sobie skojarzylem. Troche rozlaki z Clubem i
              sie zapomina wszystko.

              P.S. Ze mna jest OK. Podtrzymuje tradycje Klubowe. Mysle, ze nie macie co sie
              wstydzic z mojej dzialalnosci w Bialej Gorce.
    • kaukonsky Reklama 19.12.02, 19:15
      "Galanteria drewniana, maty, hafty i wyploty" -
      - ciekawy tekst reklamy, no nie? Zgadniecie, która to z bielskich firm?
      • Gość: Sylve Re: Reklama IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 20.12.02, 09:24
        Firma Walisosenki????

        Nie mam pojecia, ale tekst jest niezly!!!!!!
        • kaukonsky Re: Reklama 20.12.02, 16:57
          He, he... Blisko kolega był. Też z nazwiskiem w nazwie: Wesołowski i Syn -
          Wyroby Ludowe i Artystyczne ;-)
          • Gość: Sylve Re: Reklama IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 18:22
            Oni wczesniej cos pletli... chyba koszyki. A teraz juz hafty??? No niezle.
    • kaukonsky Karaoke 22.12.02, 13:24
      Sarna z Pablem kręcą nowy biznes - w piątek w Pubie zorganizowali koncert
      karaoke. Rozkręcało się z oporami, ale jak się laski bujnęły, to parę godzin
      trwał koncert. Ja tam za dużo nie pamiętam, bo jak się ledwo ciepły
      przytoczyłem, to i chłodny się wytoczyłem. Ale chyba było git, bo nawet mi się
      podobało...
      • Gość: Sylve Re: Karaoke IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 23.12.02, 08:23
        Jak 1 raz bylem na Karaoke, to mi sie rowniez podobalo. Moge powiedziec, ze
        nawet spiewalem. Na poczatku z kumplem, a pozniej paleczke przejela od nas
        jakas grupka uroczych kobietek. Wiec stworzylismy dla lasonow chorek.

        Relacja z Karaoke jest tak krotka, poniewaz bylem w podobnym stanie jak
        Kaukonsky. Nic wiecej nie pamietam i niczego nie zaluje.

        Nastepne wizyty na Karaoke byly juz mniej owocne w spiewanie. Staly sie nudne.
        Nawet browar nie pomagal. Ciagle spiewajace te same osoby, te same piesni.
        Mowie wam, jeszcze pare wizyt i tez sie wam znudzi!!!!


    • kaukonsky Święta w Cloobie 27.12.02, 16:17
      Nie było w tym roku dorocznej cloobovej wigilii, ale za to były dwa dni świąt!
      Troszkę samozgończyku, wódeczki-krysieczki i sklepówki. Towarzystwo zacne -
      prawie pełny cloobovy skład - śpiewy, tańce, hulanki, swawole. Ogólnie tradycja
      zachowana, cloobovy honor obroniony. Mało brakowało, a byłby dym, bo gdy
      weszliśmy do Cloobu, to w salonie stało dwóch obcych kolesi i sączyli winiawkę.
      Pozwoliliśmy jednak im dokończyć degustację i przeprowadziliśmy eksmisję.
      Obecnym podczas uroczystości Cloobovitzom gratulacje i podziękowania,
      nieobecnym nagana, ale w zawieszeniu, bo to przecież święta ;-)
    • kaukonsky Sylwester? Sylwester... Sylwester!!! 30.12.02, 16:17
      Cześć chłopięta i chłopacy! Zabieramy się do pracy?
      Jak spędzicie Sylwestra? Bo ja w pracy... Ale być może uda mi się z Gwiazdecką
      wyskoczyć na małą prywatkę do kobiety Wentkasza! Impra oczywiście z Wentkaszem
      w roli prowadzącego, żeby nie było, że podrywam laski kumpli bez ich wiedzy -
      tylko za ich wiedzą! ;-) Od godz. 23 do 1 muszę się pobujać po parku miejskim,
      pozbierać opinie organizatorów i - przede wszystkim - uczestników Nocy
      Sylwestrowej. No i pocykać fotki. Chętni do udzielenia wypowiedzi mogą już się
      zgłaszać telefonicznie, lub przedstawić mi swoje poglądy w trakcie imprezy w
      parku! (Sekretarz mi powiedział: - Bierz Igristoje, flachę i do roboty! - No to
      muszę wykonywać polecenia przełożonych...)
      A Xięgowy jak spędza imieniny? W CzarnymDołku czy w rodzinnych pieleszach? A
      może w Cloobie, bo wiem, że analogowi Cloobovitze planują bal w Ż-11 S&BC!
      Święta w Cloobie były nieziemskie, tylko kolędniczek brakowało, ale na
      Sylwestra pewnie parę się znajdzie: Agniechy, Madzie, Żaby i inne cloobowe
      stworki... Będzie się działo, oj będzie!
      • Gość: SSS Re: Sylwester? Sylwester... Sylwester!!! IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 31.12.02, 08:09
        Chyba pogratulowac. W nocy bedzie ok -20 stopni. Mysle ze jedna flacha to nie
        wystarczy. Wez wiecej prowiantu.

        Ostatni dzien w roku spedze w Bialej Gorce. Impreza u kumpeli. Calkiem niezle
        sie wkrecilem. Na faceta srednio wypada 2,5 laski; wodeczki ok 0,75 l. Wiec nie
        powinienem narzekac na zimno ;)

        pozdrawiam

        zycze wszystkim Klubowiczom upojnej zabawy

        "Płyniemy z „Panem Tadeuszem” „Absolutnie” „Luksusową” łódką „Bols”
        z „Wyborowym” kapitanem „Smirnoffem” do „Soplicowa” w „Lodowej” „Finlandii” na
        zjazd „Absolwentów” z „Żytniej”."
        • kaukonsky Imponujący Sylwester!!! 31.12.02, 12:03
          A dzięki, dzięki! Ale więcej nie mogę, bo: a) muszę pilnować Gwiazdeckiej; b)
          rano muszę napisać tekst; c) nie wiem jaką taktykę zastosuje Wentkasz:
          przetrenowania czy niedotrenowania - zaraz mamy iść na wspólne zakupy.
          2,5 laski to statystyka imponująca, a 0,75 to na łeb?! To więcej niż
          imponujące! No, ale wziąłwszy pod uwagę mróz i zagrychę...
          PS. Tekst z wódziawkami extra! Na Nowy Rok proszę wierszyk o browarkach, a
          najlepiej (i najambitniej ;-) o Tanich Winach!
    • Gość: Sylve Trochę za daleko!!! IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 08:16
      Źle się dzieje. Zanotowalismy najnizsza pozycje od kilku miesiecy - oczywiscie
      na forum. Wzywam do wpisow!!!!

      P.S. A u mnie przygotowania do magazyniera ;))
    • Gość: SS Joke!!!! IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 08:20
      Dlaczego zonaty i kawaler zazdroszcza sobie nawzajem?
      Obaj mysla, ze ten drugi czesciej sie bzyka.




      Pozostale na e-mail!!!!
    • Gość: Sylve Dopiero zobaczylem... IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 09:52
      ... jaka dyskusja toczy sie na forum o Kaukonskym. Chlopie beda forum o Tobie
      zakladali. Ale fajnie. Ja tez, ja tez tak chce ;))

      P.S. Zrozum nigdzie {nawet w internecie :( chlip, chlip...} nie mozna sie
      wyrozniac. Jak pokazesz, ze cos potrafisz to od razu dostajesz po dupie.
      • kaukonsky Re: Dopiero zobaczylem... 07.01.03, 16:12
        Dzięki za słowa otuchy :-)
        Wyróżniać, jak wyróżniać. Od początku moim błędem było to, że się ujawniłem,
        kim jestem (a tam dyskutanci piszą, że niby 'atakuję zza zasłony').
        Konsekwencje takie być musiały - prędzej czy później i zdawałem sobie z tego
        sprawę. Zresztą uważam, że i tak się mocno pilnowałem - zawsze dwa razy
        myślałem, zanim coś chlapnąłem (oczywiście z wyjątkiem Ż-11 S&BC). Przykro mi,
        ale to już takie zajadłe miasteczko... A dziennikarzynie zawsze miło dokopać...
        Z drogiej strony jest taka teoria, że im więcej osób cię nie lubi, to tym
        jesteś ważniejszy. Tylko, że ja zawsze starałem się, by jak najmniej osób mnie
        nie lubiło... Nie udało się...
        :'-(
        • Gość: Sylve Re: Dopiero zobaczylem... IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 08.01.03, 11:06
          Twoim bledem jest to, ze przepraszasz. Olej to!!! Zeby na forum nie mozna bylo
          sie wypowiedziec, bo ktos posadzi Cie o cos??!!!

          Byl tam jakis gosc, ktory mowil ze starasz sie wyroznic {nie wiem jak - moze
          dlatego, ze masz cos do powiedzenia w prawie kazdym watku ;))}. Dla mnie to
          smieszne. Wszyscy maja byc rowni, tak jak za dawnych czasow!!!

          Na koniec dam Ci pewna rade









          Olej to!!!
    • kaukonsky Tajne instrukcje 07.01.03, 18:31
      Próbuję wysłać do szanownych Kolegów Cloobovitzuff tajne instrukcje cloobove za
      pomocą mejla, ale przychodzi mi odpowiedź, że nie dało rady... Ale będę
      próbował dalej...
      • Gość: Sylve Re: Tajne instrukcje IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 08.01.03, 11:08
        Do mnie poczta dochodzi, cos u Kolegi jest nie tak!!!!

        Z niecierpliwoscia czekam na wytyczne!!!!
      • Gość: wch Re: Tajne instrukcje IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 08.01.03, 11:08
        Jak to nie dało rady? (Ciężkie czasy nastali).
      • kaukonsky Re: Tajne instrukcje 08.01.03, 21:14
        A, olać tajne instrukcje! Chciałem abdykować, ale reakcja stałych forumowiczów
        na zaistniałą sytuację odwiodła mnie od tego czynu. Serdecznie dziękuję za
        ciepłe słowa! Tak, czy inaczej, w najbliższym czasie będę się starał ograniczyć
        aktywność forumową do Ż-11 OEC i Sportu, bo 'publicystykę' to ja mogę uprawiać
        na innych łamach...
        PS. Wszystkim cloobovym kibicom polecam statystyki z meczów Tura. Czytać, to
        może się tego nie da, ale skopiować i wrzucić na twardy, by mieć pełną
        statystykę można ;-)
    • kaukonsky Do Styrny 09.01.03, 16:27
      (jeśli tu zagląda)
      Robisz ten sam błąd co ja - ujawniasz się! (karaoke, dziennikarstwo) Spalisz
      sobie mosty. Niestety, anonima bardziej rajcuje atak na człowieka znanego z
      imienia i nazwiska, niż drugiego anonima. A już na pewno dużo trudniej jest się
      bronić oficjalnie, niż zza nicka. (Zwłaszcza, gdy człowiek nie wie, kogo i czym
      uraził.)
      Po za tym - po co my mamy wypowiadać się na forum i przekazywać swoje
      informacje ludziom, którzy ich niepotrzebują (albo nie chcą słuchać)? Mamy
      swoje firmy, w którym nam za tę robotę płacą - mi za pisanie, tobie za
      gadanie ;-) - a tu polecą na nas tylko wiąchy i kuksańce. Mi ta waluta nie
      odpowiada.
    • kaukonsky Tabliczka na drzwiach 09.01.03, 16:37
      Dyr. Voyciechu!
      Widziałem tabliczkę na drzwiach gabinetu Kolegi. Fiu, fiu... Ładna! To jakiś
      oddzielny referat? I czym Kolega tak na co dzień się zajmuje (gdy nie ma
      powodzi i wąglika)? ;-)
      • Gość: wch Re: Tabliczka na drzwiach IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 21:47
        Pasjansa se stawiam... ;-)
      • Gość: wch Re: Tabliczka na drzwiach IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 21:48
        A tabliczka rzeczywiście zarąbista. ;-) Byłem przeciw (bo nie lubię się
        afiszować), ale powiedzieli, że ma być to jest...
        • kaukonsky Zadania zawodowe 10.01.03, 13:51
          Rozumiem, że część z zadań nie jest jawna, ale mam prośbę - jeśli będą jakieś
          oficjalne ćwiczenia, to proszę o cynk. Będziemy Kolegę Dyrektora ( w końcu
          Swojego, Cloobovego Człowieka) promować w mediach. Może za 4 lata w kolejnych
          wyborach samorządowych przyniesie to efekt? I Partia Royalistyczno-
          Spirytualistyczna 'Po co Rozrabiać Sirytus?' będzie miała swojego
          przedstawiciela w Radzie Miasta bądź Powiatu?? ;-)
          PS. Słyszałem, że powrócił pomysł budowy windy w łączniku pomiędzy budynkami
          magistratu. Kolega będzie miał krótszą drogę do pracy ;-)
          • Gość: Sylve Znowu daleko IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 10:03
            Zanotowalem chyba najnizsza pozycje naszego watku na forum. Kryzys w Polsce,
            kryzys w ojczyznie, kryzys w Klubie. Oczerniono Naszego el-Prezesso. Nie mozemy
            sobie na to pozwolic.

            "Nie pytaj,co Klub moze zrobic dla Ciebie, pytaj co Ty mozesz zrobic dla Klubu"
          • Gość: wch Re: Zadania zawodowe IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 10:29
            Jeśli chodzi o windę tzw. panoramiczną, to pomysł updadł ze względu na koszty.

            Jeszcze a propos nagonki na el-Prezesso. Prezes niepotrzebnie wdał się w
            dyskusję z tymi gościami. No ale mądry Polak po. I powinien być bardziej
            aktywny (tj. tak jak dawniej), bo tego oczekuje bielska brać internetowa (i nie
            tylko).
            • kaukonsky Bolesny brak windy 15.01.03, 13:05
              Znowu nie będzie windy?! Eee, szkoda... Byłaby następna atrakcja obok basenu.
              Przyjeżdżałyby wycieczki szkolne, żeby pośmigać w górę i w dół, rozwinęłaby się
              branża turystyczna ;-)
              Woyciechu: Właśnie zupełnie nie wdałem się w dyskusję - pomimo wielkich chęci,
              napisałem tylko jedną odpowiedź i to wszystko. Gdybym był anonimowy, to bym
              pojechał z nimi, jak z zapchlonymi burkami, ale tak mi nie wypada... Aktywność
              ograniczam do sportu i Ż-11. Nie wiem na jak długo, bo nigdy nie mówię nigdy,
              ale na razie na pewno nie będę wpisywał się w innych wątkach.
              Taki mam kaprys ;-)
              • Gość: wch Re: Bolesny brak windy IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 15.01.03, 13:19
                Pewnie, odpocznij, czasem trzeba (później to sobie odbijesz).

                Coś wspominałeś o kupnie komputera. Na Twoim miejscu bym się poważnie
                zastanowił, czy to dobry pomysł, tzn. do czego Ci ten komputer mógłby się
                przydać. Oczywiście muzyka to moim zdaniem najważniejsza funkcja komputera, ale
                jeśli ma być TYLKO do muzyki, to lepiej wybrać zestaw kina domowego (np. LG za
                2,7 tys.). Efekt jest piorunujący i nie sposób sobie tego wyobrazić, jeśli się
                czegoś takiego nie widziało. A na płytkę wchodzi 180 piosenek. Jedyna wada to
                to, że trzeba menu jest wyświetlane na ekranie telewizora (żeby włączyć muzę,
                trzeba włączyć tv), a zaleta to to, że można sobie czasem obejrzeć film na DVD
                albo VideoCD (to jest w zasadzie podstawowa funkcja zestawu kina domowego, ale
                ja bym się tym nie przejmował ;-).
                • kaukonsky Posucha... 16.01.03, 11:12
                  Jakaś posucha informacyjna panuje na forum... Chyba po miesięcznym okresie
                  świateczno-noworocznym odechciało się forumowiczom aktywnego działania.
                  Produkuje się tylko Suchy - zresztą bardzo ciekawie, więc pozdrawiam! (Plan
                  przygotowań - extra; GIERET Giby).
                  Z tym 'komputrem' bądź kinem domowym, to ostatnio była rodzinna dyskusja, ale
                  pewnie rozmyje się jak co roku. Mnie osobiście brakuje mobilizacji - minimum
                  wegetacji potrafię sobie zapewnić (łokmen, miniwieża, zakładowy komp), a to
                  blokuje moją chęć do 'czynów wyższych'. Ale wolę być na wszelki wypadek
                  zorientowany w rynku ;-) A telewizji - prócz meczów - nie oglądam, więc to też
                  mnie nie moblilizuje. W każdym bądź razie dziękuję za podpowiedzi! (W końcu
                  nasz dyr. org. jest menedżerem na skalę światową!)
    • kaukonsky Fotki sąsiadki 16.01.03, 11:32
      Jedna z młodych sąsiadek naszego analogowego Ż-11 S&BC pokazywała mi w wieczór
      Wielkoorkiestrowy bardzo ciekawe zdjęcia z nielegalnego i nieoficjalnego pobytu
      na polskim Łódstoku (w Żarach, Żaganiu? - gdzieś tam). Nie zdradziła mi, jak
      się tam dostała, ale zdjęcia przedstawiające zabawy błotne w bikini były bardzo
      interesujące.
      Patrzcie Panowie - młodzież nas przerasta! Z jednej strony to przerażające, ale
      z drugiej - naturalne, że uczniowie docierają dalej niż mistrzowie; taka kolej
      rzeczy... Za to ja jestem dumny, że to mi z grona Cloobovitzuff zostały
      pokazane te wielce efektowne fotki - mam przynajmniej co powspominać ;-)
      • Gość: wch Re: Fotki sąsiadki IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 16.01.03, 13:37
        Prezes mógł zrobić fotki fotek i walnąć na priva, a nie sam się delektuje i
        drażni klubowiczów opisami!

        Co do posuchy na forum, to jest ewidentna - forum śpi. Zdaje się, że sztucznie
        rozdmuchana afera KaukonskyGate "bierze odwet" - nie ma Kaukonskyego, to nie ma
        forum. Taki jest prosty wnosek - moim zdaniem. (Coś ostatnio mam problemy ze
        składnią, niedobrze, bo się sesja zbliża).
        • wentkasz Kontrolny wpis 17.01.03, 14:28
          Sprawy służbowe, sprawy służbowe... Nawet brak czasu dla Klubowego Forum... a
          może któryś z szanownych Klubowiczów wie jak napisać program generujący podpis
          cyfrowy w oparciu o równanie krzywej eliptycznej?
        • Gość: Sylve Re: Fotki sąsiadki IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 14:41
          Fotki fotek bylyby na miejscu. El-Prezeso zachowuje sie egoistycznie. Moglby
          chociaz powiedziec co to za Klubowiczka ...
          • kaukonsky Re: Fotki sąsiadki 18.01.03, 10:50
            Mam obiecaną odbitkę chociaż jednego zdjęcia, ale z tymi babskimi obietnicami,
            to nic pewnego... Zdjęcie oglądałem przez kilkadziesiąt sekund, nie byłem w
            posiadaniu aparatu, więc zrobienie fotki fotce nie wchodziło w grę. Zresztą
            wolałbym zrobić fotki samej modelce... ale po nie musiałbym się wybrać na
            Łódstok...
            O modelce też za dużo nie mogę mówić, bo będzie nowa afera, że zdradzam dane
            osobowe ;-) Podpowiem tylko, że to rodzona siostra (starsza) jednego z
            cloobovych piłkarzy o bardzo piłkarskiej ksywie...
            • Gość: Sylve Re: Fotki sąsiadki IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 20.01.03, 12:56
              Chyba sie domyslam!!!!


              Do Wentkasza:

              Mysle ze do tak banalnych spraw, to sie nie bedziemy wtracac.
    • Gość: wch Ależ utrudniona nawigacja! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 20.01.03, 13:27
      Trzeba się mocno napracować (naklikać), żeby dostać się do ostatniego wpisu –
      niech Prezes użyje swoich wpływów i powie coś tym z Gazety.pl!
      • kaukonsky Re: Ależ utrudniona nawigacja! 20.01.03, 14:13
        No właśnie - wstawili chyba jakieś 'udogodnienie'...
        Niestety, moje 'wpływy' tam niesięgają. Mogę najwyżej ogłosić stan nadzwyczajny
        i Kolega Dyrektor wtedy wciągnie temat na listę spraw bieżących ;-)
        • kaukonsky Cloobova strona 20.01.03, 14:30
          Może by w tej sytuacji powrócić do pomysłu założenia Cloobovej Strony
          Internetowej? Dyr. Voyciehu: jak ten pomysł wygląda od strony technicznej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka