hansgrubber
18.11.05, 16:36
Olsztyn: Kolejny przypadek maltretowania dziecka
Do olsztyńskiego szpitala trafiła 7-letnia Sylwia, której nie goiła się
złamana ręka. Lekarze po prześwietleniu dziewczynki z przerażeniem odkryli,
że dziecko miało w swoim życiu kilka złamań rąk, nóg i nosa, które same się
zrastały. Wszystko wskazuje na to, że urazy były efektem pobicia.
Fakty
Kontrwywiad Kamila Durczoka
Goście Faktów
archiwum
Fakty z kraju
Fakty ze świata
Fakty z bliska
Fakty niezwykłe
Fotoreportaże
Pogoda
Sport
Biznes
Poczta
Jeszcze nie wiadomo, kto bił dziewczynkę. Są dwie możliwości: nad Sylwią
znęcali się jej rodzice lub rodzina zastępcza, do której dziecko trafiło dwa
lata temu, po tym jak matce odebrano prawa rodzicielskie za nadużywanie
alkoholu.
Liczne zrosty kości i blizny na ciele dziewczynki świadczą o tym, że była ona
bita od kilku lat. One same się zrastały powodując zrosty nieregularne,
nieforemne. (…) I to jest straszne, bo to jest tzw. przewlekły ból -
podkreśla dyrektorka szpitala dziecięcego w Olsztynie. Lekarze mają tylko
jedno określenie dla osoby, która znęcała się nad Sylwią: kat.
Policja i prokuratura ustala teraz, kto znęcał się nad dziewczynką
Nie do wiary prawda? :(