hansgrubber
23.11.05, 20:38
Kontrowersyjna reklama taniego lotniczego przewoźnika
Agata Kondzińska Wrocław, Jolanta Kowalewska Szczecin 23-11-2005, ostatnia
aktualizacja 22-11-2005 20:22
Czy reklama linii lotniczych może zbulwersować polityków? Ta przygotowana
przez Ryanair zirytowała zarówno tych z prawicy, jak i z lewicy
czytaj dalej »
r e k l a m a
Jeden z najtańszych przewoźników lotniczych promuje się ostatnio hasłem: "Iż
Polacy nie kaczory i Ryanairem latają". Prasowe ogłoszenia pojawiły się we
wtorek w "Gazecie Wyborczej" i "Fakcie". Dzień wcześniej zalały prasę
regionalną w całej Polsce.
Politycy nie mają wątpliwości: reklama jest aluzją do działań braci
Kaczyńskich. Nawiązuje do ostatniej wakacyjnej podróży prezydenta elekta
Lecha Kaczyńskiego, który na Sycylię udał się samolotem rządowym, nie zaś
rejsowym.
Hasło poruszyło związanych z Kaczyńskimi polityków PiS.
Wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PiS Marek Kuchciński: To ma być
dowcip? To ogłoszenie jest przynajmniej niestosowne.
Współautor kampanii prezydenckiej Lecha Kaczyńskiego poseł Jacek Kurski
(PiS) : - Gust średni, ale marketingowo - pomysł szatański. Wywołuje skandal
i zainteresowanie. To prowokacja i uszczypnięcie braci Kaczyńskich. Obaj mają
wprawdzie poczucie humoru, ale za takim dowcipem nie przepadają. Cóż, jak
znam życie, będą się musieli do tego przyzwyczaić.
Po południu rzecznik prasowy Klubu Parlamentarnego PiS Sylwia Kwas
oświadczyła, że żadnego stanowiska w sprawie prasowego ogłoszenia nie będzie.
Szef klubu parlamentarnego PiS Przemysław Gosiewski stara się zbagatelizować
sprawę: - Kaczory? Nie kojarzy to mi się ani z Lechem, ani z Jarosławem
Kaczyńskim. Nie wiem, dlaczego ktoś do reklamy linii lotniczych postanowił
użyć jakiegoś ptactwa. Ta reklama jest zła. Ktoś za darmo wziął pieniądze.
Ale nawet polityczni przeciwnicy nie mają wątpliwości:
- Ktoś postanowił zagrać na podziale Polaków na zwolenników i przeciwników
braci Kaczyńskich - uważa Grzegorz Napieralski, sekretarz generalny SLD. I
dodaje: - Nie godzi się w ten sposób postępować z głową państwa.
Ogłoszenia trafiły do prasy za pośrednictwem londyńskiego domu medialnego.
Przedstawiciel Ryanair na Polskę Tomasz Kułakowski nieosiągalny był wczoraj
ani pod numerem stacjonarnym, ani pod komórkowym.