netbard71
14.11.06, 13:16
Wiesz co Roman Pidlaszuk???
Czytam to forum od m-cy..
Z ciekawości...by wiedzieć co w moim Bielsku.
Moim tu sie urodzilem, wychowałem ...od 15 lat mieszkam daleko, ale wciąż go
lubię , może nawet bardziej niż kiedyś.
Kilka lat temu, w dużym mieście na zachodzie Polski w bankowym okienku pani
otworzywszy mój dowód na "miejsce zameldowania" powiedziała z nutą nostalgii
w głosie.."Pan jest z Bielska...jakie ładne miasteczko a jacy ludzie mili..."
Często to przytaczam w rozmowach gdy opowiadam jakie jest moje rodzinne
miasto...
Jestem prawosławny, w domu mówimy po swojomu (gwoli jasności sprawy). NIe mam
problemu z tym i nikogo na siłe nie namawiam i ( celowo nie piszę którą nację
czuję bardziej..) i swojego zdania NIE NARZUCAM.
Nie odzywałem się na forum , ale nie wytrzymuje...to co ty facet wyprawiasz z
tą swoją nagonką na "rodnuju mowu" itp.. to jakiś fanatyczny nacjonalizm
graniczący prawie z faszyzmem i z UPA.
Facet, piszesz na forum, gdzie cie wszyscy znają. Wiedzą jaki temat w twoich
postach będzie...Jeden tylko, w kółko tensam.. Jak coraz bardziej zdarta
płyta, której sie już nie da po 10. razie słuchać. To dla kogo, powtarzam dla
kogo , w każdym wątku wtrącasz swoje "piszmy po swojomu, howorym po swojomu
itp..." Czy uważasz że ktoś tu tego nie wie? A nawet jak nie wie, to wie
gdzie poszukac jesli ma ochotę. Człowieku... stań lepiej przy Ratuszu na
skrzynce po oranżadzie od Hryniewickiego i tam krzycz po swojomu... Więcej
osób cie usłyszy...skoro tak chcesz poklasku...Bo mam wrażenie że nic wiecej
poza zaakcentowaniem swojej obecnosci nie wnosisz juz do tego forum...
Pamiętaj, że "nadgorliwość gorsza jest od faszyzmu"
Andy.