kochamchelm
24.05.06, 20:14
Ojciec dyrektor wypowiedział się ostatnio, że człowieka leżącego kopać nie
wolno, chyba że jest czerwony. Czy chodzi mu o Indianina, czy o kosmitę z
Marsa? Czy może o przedstawiciela lewicy, którego zgodnie z chrześcijańską
miłością bliźniego należy skopać aż do pęknięcia żeber.