Dodaj do ulubionych

To był rok!!!!!

24.02.07, 07:46
Zastrzegam, że nie jestem autorem poniższego tekstu, dostałem go mailem. Ale
może nie wszyscy mieli okazję się z tym zapoznać.
Nie tłumaczcie mi, że wcześniej to nie było lepiej - mam trochę lat i co
nieco wiem.
Zaznaczam, że odnosi się TYLKO do tzw."IV RP" - i niestety, obiektywnie
patrząc, sama prawda:(

To był wyjątkowy rok, takiego nie mieliśmy od 17 lat, pierwszy raz od 17
lat do marszałka sejmu wpływa wniosek aby Jezusa Chrystusa ogłosić
królem, a na komendzie można zamówię taxi lub
pizzę. Wszystko zaczęło się od kampanii
partii zwanej żartobliwie prawem i sprawiedliwością, pod wdzięcznym
tytułem "My dotrzymujemy słowa". W ramach my dotrzymujemy słowa, jeśli mój
brat
zostanie prezydentem, ja nie zostanę premierem, premierem został
atrakcyjny Kazimierz, pierwszy produkt medialny w Europie Środkowej.
Rodzime Truman Show potrwało pół roku, w tym czasie w ramach my
dotrzymujemy słowa w kwestii taniego państwa, powstało najwięcej w historii
wolnej
Polski nowych ministerstw i sekretarzy stanu, z ministerstwem
śledzi i morza na czele, mamy
najwięcej w historii Polski marszałków sejmu i senatu
oraz 4 wicepremierów. Dwukrotnie TK zanegował ustawy przegłosowane w
odstępie kilku miesięcy, co jest absolutnym rekordem. Mięliśmy w ciągu roku 3
rządy, w ramach tych
samych partii 3 rodzaje koalicji na trzech różnych pakietach umów, do tego
dwóch premierów, pięciokrotnie był wymieniany minister finansów. Jeśli mój
brat zostanie prezydentem, ja jednak zostałem premierem, ponieważ premier,
który ma 78% poparcia społecznego był za słaby, wymieniliśmy go na
premiera, który ma 33% poparcia, a premier, który miał 78% poparcia przegrał
wybory na prezydenta Warszawy. Pierwszy raz od 17 lat Polska zobaczyła
masówkę, 160 cm kompleksów spędziło słuchaczy radiowęzła z Torunia do stoczni
i uroczyście przysięgało nie
rozmawiać z Lepperem, po czym polazły i gadało, ale o tym za chwilę.
Pierwszy raz od 17 lat w ministerstwie sprawiedliwości w randze
wiceministra zasiadł sędzia stanu wojennego i w randze ministra koordynatora
komunistyczny prokurator z lat 70. Takiej kadry nie miał nawet Leszek
Miller. Na fali rewolucji moralnej marszałkiem sejmu, a następnie
premierem wybrano 4 krotnego recydywistę, członka powołanej przez SB grupy
politycznej, na co dokumenty widział brat. Premiera recydywistę
zdymisjonowano za warcholstwo, co było ewidentnym chamstwem, by
następnie w nocy bez kamer tuż po projekcji filmu o JPII wskrzesić i wsadzić
na
szczyty władzy. Od 17 lat nie mieliśmy w rządzie koalicyjnym klubu, który w
ponad
50% składa się z oskarżonych lub skazanych prawomocnymi wyrokami posłów,
znajdziemy w IVRP odnowy moralnej, posła pedofila, posłankę skazaną za
fałszowanie przepustek więziennych, europosła oskarżonego o gwałt,
rodzimego posła oskarżonego o gwałt, jego żonę oskarżoną o defraudacje,
posłankę,
która zasłynęła, jako operatorka scen korupcyjnych, a następnie została
skazana przez komisje etyki i ta sama komisja uniewinniła posłów
korumpujących posłankę. Znajdziemy posła wyrzuconego z klubu PiS za
jazdę po pijaku, jest poseł wywalony z SO za awantury w dyskotece, jest
również
poseł powołujący się na znajomości z ministrem sprawiedliwości w czasie
egzekucji komorniczej, za co został wywalony z SO, cały ten kwiat polskiego
parlamentaryzmu tworzy koalicyjne koło narodowo - ludowe.
Pierwszy raz od 17 lat minister sprawiedliwości 80% czasu pracy
poświecił na konferencje, pierwszy raz minister pokazał społeczeństwu jak
się niszczy
dokumenty przy okazji sprawy politycznej, gdzie o 6.50 prokuratura
wkroczyła do PZU na wniosek posła Kurskigo, członka sztabu wyborczego PIS,
który
oskarżył Donalda Tuska o fałszerstwa polegające na kupowaniu bilbordów od
PZU. Jak się okazało nie było ani jednego świadka potwierdzającego słowa
Kurskiego, firma obsługująca PZU obsługiwała PIS nie PO, a sędzią w tej
sprawie był minister, który był szefem kampanii wyborczej PiS. Sprawę
umorzono, poseł Kurski błaga na kolanach o ugodę. To samo ministerstwo
sprawiedliwości w ciągu roku zresocjalizowało Rywina, wypuściło
Jakubowską i Jakubowskiego, łamiąc prawo aresztowało Wąsacza,nie wyjaśniło
ANI JEDNEJ SŁYNNEJ AFERY łącznie z afera Rywina, którą obecny minister jako
członek
komisji pono rozwiązał w ułamku sekundy, tylko ówczesne władze blokowały
śledztwa. Pierwszy raz od 17 lat rząd, który popierał lustrację zamknął do
spółki z
klerem usta księdzu Isakowiczowi, prezydent podpisał wadliwą ustawę
lustracyjną, a następnie sam znowelizował ją do poziomu ustawy, która
obowiązywała wcześniej. Nie złapano ani jednego członka układu, nie
odebrano emerytury ani jednemu ubekowi, za to opluto wielu opozycjonistów, w
tym
nieżyjących jak Jacka Kuronia i uczynił to człowiek, który nie spędził ANI
JEDNEGO DNIA W KOMUNISTYCZNYM WIEZIENIU, A W CZASIE STANU OJENNEGO JAKO
JEDYNY OPOZYCJONISTA Z KRĘGU WAŁĘSY
SIEDZIAŁ U MAMUSI POD PIERZYNĄ.
Na tym tle pokazuje się najbardziej czytelny podział w IVRP. Komuniści
dzielą się na pisowych i pozostałych, z tym, ze pisowi tacy jak Gierek,
Jasiński,Kryże, to dobrzy komuniści, pozostali są z układu. Z układu są
też wszyscy członkowie opozycji i media, z tym, że w tym wypadku ważny jest
kontekst i przydatność "układowa". Znany polityk opozycji najpierw dostał
propozycję objęcia rządu IVRP, potem ogłoszono go mordercą demokracji, by
znów zaproponować mu miejsce w rządzie. Pierwszy raz od 17 lat rząd, który
nie zrobił nic w kwestiach gospodarczych, nie wydał najmniejszego
dokumentu, choćby najniższej wagi regulującego jakikolwiek obszar
gospodarczy,
okrzyknął się twórcą 1 punktowej inflacji i PKB na poziomie 5 pkt.
Pierwszy raz szef kancelarii prezydenta, który wyleciał z niej za
prowadzenie
spółki z baronem SLD Nawratem, która to spółka jest ulubieńcem prokuratora,
po
kilku miesiącach karencji został szefem doradców premiera.
Pierwszy raz od 17 lat ministrem spraw zagranicznym jest kierowniczka
magla, która nie odróżnia dwóch najważniejszych dla Polski traktatów
regulujących
stosunki z sąsiadami. Pierwszy raz od 17 lat 8 ministrów spraw
zagranicznych, a więc wszyscy uznali polską politykę zagraniczną za
szkodzącą i ośmieszająca kraj. Nigdy dotąd w historii 17 letnich zmagań z
demokracja, prezydent nie odwołał spotkania na szczycie tłumacząc się
rozwolnieniem wywołanym artykułem w niemieckim brukowcu. Nigdy dotąd
polski premier nie żebrał o 4 minuty rozmowy z prezydentem USA by w jej
trakcie
oddać z wdzięczności 1000 polskich żołnierzy na misję pokojowe". Nie
zdarzyło się od 17 lat, aby polski premier musiał się tłumaczyć w
Brukseli, że Polska nie jest krajem antysemickim, w którym króluje homofobia
i nigdy
podobnych tłumaczeń nie uznano za sukces dyplomatyczny. Nie zdarzyło się w
wciągu 17 lat by prezydent wygłosił 2 minutowe orędzie, oznajmiając, że
nie rozwiąże parlamentu. Nie było takiego przypadku by ministrem edukacji
został szef organizacji, której obecni, przyszli lub byli członkowie palili
pochodnie w kształcie swastyk, udawali kopulację z drzewem, oraz miedzy
sobą. Nie pamięta Polska takiego przypadku, by członkowie koalicyjnego
rządu, podawali rękoma weterynarzy środki wczesnooporonne przeznaczone dla
bydła kobietom zapłodnionym przez innych członków.
Nie miał nigdy miejsca taki przypadek by premier i prezydent z tytułami
naukowymi tak kaleczyli język polski, mówiąc "włanczam", "som",
"świętobliwość Biskup Rzyma", oraz mlaskali, oblizywali wargi, a pierwsza
dama zasuwała do samolotu z reklamówką.

To był najciekawszy rok od 17 lat, polskie władze w ciągu roku
wykreowały i sprzedały taki wizerunek Polski, który świat pamięta z początku
19 wieku.
W ciągu tego roku nasze stosunki z Niemcami, UE i Rosja zatoczyły koło
Obserwuj wątek
    • rgar Re: To był rok!!!!! c.d. 24.02.07, 07:52
      ...i
      wróciły do czasów Układu warszawskiego i RWPG. W ciągu tego roku wystąpiła
      największa fala emigracji od czasów stanu wojennego. Z 3 mln mieszkań nie
      powstało ani jedno w ramach programu rządowego, z setek kilometrów
      autostrad w przyszłym roku powstanie 6 km odcinek, stadionu narodowego w
      Warszawie
      nie będzie, ponieważ wygrał niewłaściwy kandydat.
      Cały ten dorobek nazywa się IVRP, której nie ma na żadnej mapie świata, a
      powstał ten twór chorej wyobraźni w efekcie rewolucji moralnej, która
      skalą, siłą i zapachem przypomina szambo spuszczone z Giewontu do Jastarni.
      To był rok bliźniąt na kaczych nogach, dziękujmy Bogu, że go
      przetrwaliśmy i prośmy, by już nigdy więcej dobry Bóg podobnych dowcipów nam
      nie robił,
      niech chociaż pierwsza dama kupi sobie torebkę, a I strateg solidny klej
      do protez, do gospodarki nie mieszajcie się jak przez ostatnie 12 miesięcy, a
      jakoś to przetrwamy braciszkowie bosi, partyzanci kwatermistrze, komisarze
      spółdzielczy, pionierzy, kołchoźnicy, rewolucjoniści moralni w walonkach.


      "Jestem gotów plunąć w mordę każdemu,
      kto powie, że jestem niekulturalny."
      A.Lepper
      • aaapap Re: To był rok!!!!! c.d. 24.02.07, 08:25
        W podobnym tonie :
        www.joemonster.org/article/6988/podsumowanie-roku-wg-felietonistowPozdrawiam
        • 45b Re: To był rok!!!!! c.d. 24.02.07, 10:16
          Niestety , nadzieja żeby "dobry Bóg podobnych dowcipów nam nie robił"jest płonna.To nie doby Bóg , a wyborcy zadecydowali , że takie lata nas nadal czekają przynajmniej do następnych wyborów. A i wówczas może się okazać , że moherów i miernot jest więcej...
      • kw55 Re: To był rok!!!!! c.d. 24.02.07, 11:48
        Niestety przykra i gorzka to prawda. Zmieniając kilka szczegółów opis ten
        pasowałby do wszystkich innych rządów Rzeczpospolitej. Czy są jeszcze politycy
        (oprócz takich wyjątków jak pan Bartoszewski) dla których dobro Polski i jej
        obywateli jest najwyższym dobrem ? Polacy zasługują na to aby rządzili nimi
        ludzie uczciwi, prawi których nie musielibyśmy się wstdzić, którzy mają wizję
        Polski we współczesnym świecie. Niestety gdy przychodzi czas wyborów wybieramy
        mniejsze zło a nie ludzi z których bylibyśmy dumni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka