Dodaj do ulubionych

Zaczynam się martwić

03.04.17, 17:50
Jeszcze żadnej ciąży nie udało mi się donosić, wszystkie dzieci rodziłam przed terminem 29-35 tc.
Dziś byłam na usg 24 +0 tc mój synek waży juz kilogram (lekarz się nie pomylił, wszystkie moje dzieci były bardzo duze), nie sprzyja to donoszeniu, a marzy mi się chociaż te 35 tygodni
Obserwuj wątek
    • e_le_n_a Re: Zaczynam się martwić 03.04.17, 22:55
      Z czego to wynika? Taka Twoja uroda czy masz słabszą szyjkę?
      Mnie jakoś od początku chodzi po głowie strach o poród przedwczesny,w sumie to położna mnie nastraszyła i kazała się mega oszczędzać- tak,oszczędzaj się przy grupce dzieciaków... Ale mam szyjkę prawie 4 cm , 27 tc, synek waży około 1250g
      Gin mówi,że mogę spać spokojnie.
      Miałaś kiedyś szew albo pessar?
      • hanti Re: Zaczynam się martwić 04.04.17, 06:24
        Nikt nie wie z czego to wynika. Szyjkę mam zawsze długa i pozornie nic się nie dzieje, aż odejdą wody :-(
        Szew miałam zakładany w trzeciej i czwartej ciazy, nic to nie dało.
        • joannapoznan Re: Zaczynam się martwić 04.04.17, 09:34
          a miałaś robiony posiew? bo jak wody ci odchodzą to może tam coś się dzieje?
          • hanti Re: Zaczynam się martwić 04.04.17, 15:08
            Miałam więcej posiew w ciąży i po niż niejeden 100latek. Przebadać mnie chyba na wszystkie możliwe sposoby :-/ odpowiedzi brak
        • le_miau Re: Zaczynam się martwić 04.04.17, 15:18
          A może ma to związek z "jakością" samego pęcherza płodowego? Np jest za cienki czy łatwo pękający? Szczególnie że masz w wywiadzie już porody przedwczesne?
          Albo/i PPROM - przedwczesne pęknięcie błon płodowych www.rcog.org.uk/globalassets/documents/guidelines/gtg_44.pdf?
          • hanti Re: Zaczynam się martwić 04.04.17, 21:37
            jeden z ginekologów wysnuł taką myśl, ponieważ wszystkie dzieci rodziłam ze zbliżoną wagą (max 2700g), niestety z tym niewiele da się zrobić, więc martwi mnie że Tomek tak szybko rośnie.
            • wisnia-w-czekoladzie Re: Zaczynam się martwić 05.04.17, 07:35
              Trzymam kciuki żeby siedział sobie u Ciebie jak najdłużej.
              Niewielkie to pocieszenie w tej sytuacji, ale cenna to wiedza, że tak masz, taka Twoja uroda i musisz być na to przygotowana. Można się nastawić tak psychicznie jak i po prostu, zwyczajnie w domu wyprawkowo, dzieci przygotować.
              Oszczędzaj się ile się da ! :-)
              • joannapoznan Re: Zaczynam się martwić 05.04.17, 09:32
                Waga niezła jak na taką wczesną ciążę, widocznie taka Twoja uroda ale skoro udaje Ci się je przytrzymać do 2700 to nie jest tragicznie, moja urodzona o czasie córa miała 2900 :) Czy Twoje wcześniaki mają jakieś problemy zdrowotne? czy wszystko szczęśliwie się koryguje po czasie? Trzymam kciuki za każdy tydzień w takim razie.
                • hanti Re: Zaczynam się martwić 05.04.17, 18:25
                  Najstarsza z córek ma mózgowe porażenie dziecięce. Z ostatnio było ciężko, mimo tego że był duży to bardzo niedojrzały (odma, drenaż klatki, respirator, retinopatia), na szczęście wyszedl z tego obronną ręką.
            • le_miau Re: Zaczynam się martwić 06.04.17, 19:59
              Z jednej strony dobrze że rośnie ale z drugiej hmmm, najlepiej jakby posiedział jak najdłużej
              Spokoju ducha przede wszystkim :)
        • martishia7 Re: Zaczynam się martwić 05.04.17, 12:54
          Mam znajomą z podobną tendencją, urodziła dwoje dzieci w podobnym czasie i o podobnym rozmiarze. Nie wiem na ile jest to uzasadnione medycznie i czy to nie bzdura jakaś ;) ale jej lekarz tłumaczył to brakiem większej elastyczności macicy. Tyle jest w stanie urosnąć i dalej nie.
          • e_le_n_a Re: Zaczynam się martwić 06.04.17, 07:50
            To bardzo możliwe że kwestia pęcherza czy macicy po prostu. No cóż,nie mamy na to dużego wpływu,staraj się myśleć pozytywnie. Tyle dobrze ze rodzisz w 3 trymestrze,mam dwie koleżanki z nieudolnością szyjki i obie straciły dzieci w 5 mc,a te jedne które utrzymały się do 6 są bardzo chore.
            • joannapoznan Re: Zaczynam się martwić 06.04.17, 09:16
              dokładnie, tak jak piszą dziewczyny - w takim razie nie pozostaje Ci pozytywnie myśleć i jak najwięcej odpoczywać. Ostatnio na blogu mamy ginekolog, który poczytuje znalazłam określenie 'leniwa królowa' i taka jest na dziś Twoja rola:) ...wiem wiem, łatwo się mówi jak dzieciaki domagają się i wymagają uwagi..
              • hanti Re: Zaczynam się martwić 06.04.17, 21:55
                Jestem mistrzem wizualizowania sobie 35 tc :-) jeszcze tylko 10 :-) a potem niech się dzieje co chce
                • e_le_n_a Re: Zaczynam się martwić 07.04.17, 16:37
                  To widzisz głowa do góry :)
                  Mistrz to mistrz :)
                  • e_le_n_a Re: Zaczynam się martwić 18.04.17, 06:39
                    Wczoraj widziałam w tv dziewczynkę urodzoną w samolocie,w 28 tc - okaz zdrowia,nie moglam uwierzyć. Znam kilka dzieciaków z 32 tc ktore urodziły się bez żadnych problemów później ale 28 i jeszcze samolot... To się nazywa mocny organizm.
                    • martishia7 Re: Zaczynam się martwić 18.04.17, 10:19
                      Też to widziałam, nie mogłam uwierzyć, że taka "dorodna" z 28 tygodnia. Może mama coś źle porachowała, bo naprawdę kawał dzieciaka ;)
                      • e_le_n_a Re: Zaczynam się martwić 18.04.17, 13:53
                        Też mi to przyszło do głowy,dziecko wyglądało na dobre 3,5 kg ;-)
                        • hanti Re: Zaczynam się martwić 19.04.17, 09:35
                          Mama musiała źle policzyć, bo nie spatkalam dziecka urodzonego w 28 tc które nie potrzebowałoby conajmniej cepapu.
                          Mieli dużo szczęścia ze tak dobrze się to skończyło.
                          • joannapoznan Re: Zaczynam się martwić 19.04.17, 09:46
                            Nie miała pewnie zaświadczenia od lekarza i trzymała się swojej wersji, że to 28 tc. Też nie chce mi się wierzyć, że tak wygląda skrajny wcześniak.
                            • martishia7 Re: Zaczynam się martwić 19.04.17, 11:02
                              Albo zwyczajnie zaszachrowała, bo bardzo jej zależało na locie, a była na takim etapie ciąży, że już by jej na pokład nie wpuścili.
                              • hanti Re: Zaczynam się martwić 20.04.17, 08:23
                                To mamy przepis na podniebne dziecko ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka