mileczkowa
12.05.17, 23:25
dziewczyny, jakie macie plany odnośnie tej ciąży i jakie doświadczenia?
Ja przy pierwszym porodzie po kilku godzinach męczarni zostałam zabrana na cc. Mimo silnych skurczy i rozwarcia na 3 palce mały w ogóle nie schodził na dół i zaczęło mu zanikać tętno. Wyciągnięty przy cc cały fioletowy, w wypisie: zagrażająca zamartwica płodu.
Drugi - całkowicie naturalny. W związku z tym, że 2,5 roku wcześniej była cc nie chcieli mi nic podać - ani znieczulenia, ani oksytocyny ani nic. Koszmar się ciągnął 14h, końcówki nie pamiętam dobrze, bo mdlałam m-dzy skurczami a przy partych mąż miał mnie trzaskać po twarzy, żebym nie mdlała tylko współpracowała. Było okropnie.
Teraz niby sn, chociaż mąż mnie zaklina, żeby załatwić cc. W ogóle nie rozumie, że chcę się pakować znowu w tą masakrę. A ja już nie pamiętam tego bólu (ponad 6 lat temu rodziłam) i myślę sobie - dam radę. Boję się jednak, że jak złapią mnie pierwsze mocniejsze skurcze to będę kląć na czym świat stoi, że nie załatwiłam jednak cc.....I boję się, że wpadnę w panikę...Co robić?
A jak u Was?