Dodaj do ulubionych

Aaaadammm...

05.10.12, 07:54
- Aaaadammm...
- Tak, sarenko?
- Weeeloooonnnn....
- Przynieść ci?
- Nieee... Przyyygnióóótł mnieee...
Obserwuj wątek
    • mankencja Re: Aaaadammm... 05.10.12, 07:57
      kwiiiiiiik
      • meduza7 Re: Aaaadammm... 05.10.12, 08:02
        - Masz nóżki jak sarenka...
        - Takie zgrabne?
        - Nie, takie owłosione.
        • draconessa Re: Aaaadammm... 05.10.12, 12:26
          Obydwie czyscicie mi monitor, dziewczyny! Wizja Laury przygniecionej welonem, w pozolklej garsonce z owlosionymi odnozami wystajacymi spod halki mnie porazila.
    • lezbobimbo Re: Aaaadammm... 05.10.12, 12:43
      KWIK, Emae :D braaaaawoooooooo :D

      - Aaaaadaaaaam.. paaaajaaak przywloooookl Aaaaaurelieeeeeee...
      - Hiiiiiltetaaaaatlaaaa...
      - Sarenko, nie wyjadaj Orelce oczu! To nie jeżyny!
      • emae Re: Aaaadammm... 05.10.12, 15:22
        lezbobimbo napisała:

        > KWIK, Emae :D braaaaawoooooooo :D
        >
        > - Aaaaadaaaaam.. paaaajaaak przywloooookl Aaaaaurelieeeeeee...
        > - Hiiiiiltetaaaaatlaaaa...
        > - Sarenko, nie wyjadaj Orelce oczu! To nie jeżyny!
        >

        Bimbo!!!!! :D :D :D Dziewczyny, ja Was nie powinnam czytać w pracy... Nie macie pojęcia, jakimi nadludzkimi wysiłkami próbowałam ukryć fakt, że płaczę ze śmiechu ;D Nawet mój najbardziej niezawodny sposób powstrzymywania śmiechawy nie działał :D
        • pi.asia Re: Aaaadammm... 05.10.12, 21:55
          Wisicie mi potrójną solpadeinę, tramal i ketonal.
          Bom po rwaniu zęba trzonowego i jakem rykła śmiechem, to tak mnie zabolało w dołku (pozębnym), że teraz niezdolnam swego bólu ukoić.
          Wy sadystki, wy.
          Teraz cicho kwilę jako Bodzio: łał, łał, łał....
          Swoją drogą ciekawe to odczucie: jednem okiem łzawem płakać z bolu, a drugiem z ukontentowania.
          • nessie-jp Re: Aaaadammm... 05.10.12, 22:25
            pi.asia napisała:

            > Wisicie mi potrójną solpadeinę, tramal i ketonal.

            Mój żelazny zestaw Dekadenckiego Migrenika to solpadeina i białe Michałki obficie podlewane PoloColą. Naści garść solpadeinki, a jak zaleczysz ząbek (czy raczej już-nie-ząbek), to i Michałków dostaniesz.
            • verte34 Re: Aaaadammm... 06.10.12, 10:52
              - Aaaadaaammm...
              - Coooooo...?
              - Zgaaaś świeeeczkaaa...
              - Cooooooo...?
              - Zgaaaaś świeeeeczka...
              - Fuuuuuuuffff.... Nieee uuuuummmiaaaaa....
              • lezbobimbo Re: Aaaadammm... 06.10.12, 11:20
                verte34 napisała:
                > - Zgaaaaś świeeeeczka...
                > - Fuuuuuuuffff.... Nieee uuuuummmiaaaaa...

                - Sarenko! Ty płoniesz i to nie tylko uczuciem do mnie!
                - Sssssss...
                - Sarenko! Teraz stałaś się trochę płonącą żyrafą, a trochę dzieckiem - zadzwonię do Bernarda, aby Cię namalował..
                • meduza7 Re: Aaaadammm... 08.10.12, 08:18
                  Wiecie co, przeczytałam sobie tę scenę i ni cholery nie rozumiem, co to właściwie miało być. Laura popada nagle w jakąś ekstazę, wieszcze zachwycenie? Bóstwo jej się objawiło? Serio, mało brakowało, a zaczęłaby gadać heksametrem jak Pytia...
                  • kopiec_esmeralda Re: Aaaadammm... 08.10.12, 08:30
                    > Wiecie co, przeczytałam sobie tę scenę i ni cholery nie rozumiem, co to właściw
                    > ie miało być.

                    Jak to co? Sięgnięcie po literacki ideał estetyczny:

                    Usiadła na łóżku, uspokoiła się i umilkła. Twarz jej poczęła się krzywić kurczowo, jak u
                    dziecka przed płaczem; oczy zupełnie mętne, nieprzytomne utkwiła w dużej fotografii narzeczonego, stojącej na biurku wśród kwiatów, i szeptała coraz ciszej, pieściwym głosem:
                    – Waldy... Waldy mój... czyja cię unieszczęśliwię?... ty dzielny!... ty mię kochasz! ty!
                    ty!...
                    Brwi jej podniosły się na zroszonym czole i skupiły, tworząc bolesny łuk, usta drgały,
                    opadając na dół.
                    – Waldy... Wal... dy... – wyjąknęła i nagle zaniosła się spazmatycznym płaczem
                    • agni_me Re: Aaaadammm... 08.10.12, 12:23
                      O bogowie malusieńcy! Niesamowite.
                  • emae Re: Aaaadammm... 08.10.12, 12:39
                    meduza7 napisała:

                    > Wiecie co, przeczytałam sobie tę scenę i ni cholery nie rozumiem, co to właściw
                    > ie miało być. Laura popada nagle w jakąś ekstazę, wieszcze zachwycenie? Bóstwo
                    > jej się objawiło? Serio, mało brakowało, a zaczęłaby gadać heksametrem jak Pyti
                    > a...

                    Może ona ziewa po prostu.
                    • bupu Re: Aaaadammm... 08.10.12, 18:04
                      emae napisała:

                      > meduza7 napisała:
                      >
                      > > Wiecie co, przeczytałam sobie tę scenę i ni cholery nie rozumiem, co to w
                      > łaściw
                      > > ie miało być. Laura popada nagle w jakąś ekstazę, wieszcze zachwycenie? B
                      > óstwo
                      > > jej się objawiło? Serio, mało brakowało, a zaczęłaby gadać heksametrem ja
                      > k Pyti
                      > > a...
                      >
                      > Może ona ziewa po prostu.

                      E tam. Zamieniła się w zombie, tylko zamiast "Braaaaaaainzzzzz..." ziaje "Aaaaaaadddddaaaaammmmm...".
                    • anutek115 Re: Aaaadammm... 08.10.12, 19:56
                      emae napisała:

                      >
                      > Może ona ziewa po prostu.

                      :DDDD Emae!!! Teraz już się nie uwolnie od tej wizji ;D!
                      • meduza7 Re: Aaaadammm... 10.10.12, 08:45
                        Tak sobie pomyślałam, że gdyby do Laury przed-McDusiowej ktoś powiedział "Ty jesteś takie trochę dziecko, a trochę sarna" to pomyślałabym "Boże, jak ten człowiek kompletnie jej nie zna!". Ale w obliczu ogólnej amputacji charakteru wszystkim, którym się go dało amputować, już mnie nic nie dziwi.
                        • jota-40 Re: Aaaadammm... 10.10.12, 09:52
                          Muszę wyznać, że sam koncept pół dziecka, pół sarny kojarzy mi się nieodparcie z co bardziej łzawymi songami Seweryna Krajewskiego ;).
                          W ogóle mam wrażenie, że MM zatrzymała się pod wieloma względami na estetyce lat 70-tych. Czasem z trudem dogania jeszcze 80-te, ale dalej już ni hu-hu.
                          • emae Re: Aaaadammm... 10.10.12, 10:00
                            images1.wikia.nocookie.net/__cb20110116180058/hercxena/images/8/8d/Encounter_golden_hind.jpg
                            • agni_me Re: Aaaadammm... 10.10.12, 10:52
                              Biorąc pod uwagę obecną błyskotliwość Laury i niezłomny charakter, to od głowy do pasa powinna być sarna, poniżej dziewczęcy tyłek i nogi (choć przyznaję, że śpiewająca sarna w wianku z róż lekko mnie osłabia, za to pachnący groszek świetnie pasuje - wyobrażam sobie Laurę przeżuwającą ślubny bukiet)
                              • emae Re: Aaaadammm... 10.10.12, 10:56
                                agni_me napisała:

                                > Biorąc pod uwagę obecną błyskotliwość Laury i niezłomny charakter, to od głowy
                                > do pasa powinna być sarna, poniżej dziewczęcy tyłek i nogi (choć przyznaję, że
                                > śpiewająca sarna w wianku z róż lekko mnie osłabia, za to pachnący groszek świe
                                > tnie pasuje - wyobrażam sobie Laurę przeżuwającą ślubny bukiet)

                                <nuci> ...Skąd mogłaś wiedzieć, że kwiatów się nie je?...
                                • jottka Re: Aaaadammm... 10.10.12, 12:32
                                  sorry, ale przed oczami stanął mi rysunek mleczki - dwie krowy nad kwiatkiem, jedna mówi do drugiej: "jestem romantyczką, zanim zjem, zawsze powącham!":)
                                  • agni_me Re: Aaaadammm... 10.10.12, 12:48
                                    I w ten sposób Laura będzie mi się kojarzyć nie z niepokojącym tygrysiątkiem, ale krową - romantyczką. :-)
                                    • jottka Re: Aaaadammm... 10.10.12, 13:01
                                      co siem czepiasz - klasyk rysował:)
                              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Aaaadammm... 10.10.12, 23:09
                                agni_me napisała:

                                > Biorąc pod uwagę obecną błyskotliwość Laury i niezłomny charakter, to od głowy
                                > do pasa powinna być sarna

                                Taak. Laura z owłosioną klatą.
                                • meduza7 Re: Aaaadammm... 12.10.12, 20:40
                                  A tymczasem...

                                  Sarenka na mrozie nie może...
                          • osscylacja Re: Aaaadammm... 21.11.12, 21:57
                            jota-40 napisała:

                            > W ogóle mam wrażenie, że MM zatrzymała się pod wieloma względami na estetyce la
                            > t 70-tych. Czasem z trudem dogania jeszcze 80-te, ale dalej już ni hu-hu.

                            A moim zdaniem p.MM sprawia wrażenie jakby obejrzała I cz. SATC. Jak czytałam
                            o perturbacjach z suknią to trochę tak mi się skojarzyło. No wiecie, Carrie miała wyjść za Biga w cudaśniej sukni od projektanta (bodaj Vivian Westwood), a w końcu ślubowała
                            w nołnejmowym kostiumiku (od Mili Borejko?).
    • meduza7 Re: Aaaadammm... 10.10.12, 22:33
      Stałam dziś w kolejce do kasy za facetem z pięknym, długim, piastowskim blond warkoczem i pomyślałam sobie, że może Maszpan też kiedyś taki miał i dlatego umiał zapleść?
      Ale kiedy nosił wianek?
      • osscylacja Re: Aaaadammm... 21.11.12, 21:02
        meduza7 napisała:

        > Stałam dziś w kolejce do kasy za facetem z pięknym, długim, piastowskim blond w
        > arkoczem i pomyślałam sobie, że może Maszpan też kiedyś taki miał i dlatego umi
        > ał zapleść?
        > Ale kiedy nosił wianek?
        Może Adaaam zaplata koniom (Florków) grzywy po kryjomu? Albo, zainspirowany przez działalnosć tortową Bernarda, dorabia sobie do nauczycielskiej pensji jako fryzjer amator i stylizuje panny młode. Rękę Jagi hupało rozpoznawało się po grzywce, rękę Adaaama po warkoczu - kosie i wieńcu z róż? Na głowie kwietny ma wiaaaanek...
    • leni_stwo Re: Aaaadammm... 15.10.12, 02:05
      Ja tam za to znalazłam odpowiedź na to czym jest nowa Lałra.
      O, tym: tale-of-tales.com/TheEndlessForest/images/pixelme/fawn-rasacard.jpg
      Stąd: endlessforest.org/community/
      I tak sobie kopytkają, Maszpanem, po lesie. :3
    • grimma Re: Aaaadammm... 05.11.12, 21:34
      poradniaonline.files.wordpress.com/2011/02/frida-kahlo-venadito1946_444x340pix.jpeg
      • osscylacja Re: Aaaadammm... 21.11.12, 20:54
        Półkobieta półryba to syrenka. Są jescze centaury i być może jakieś inne mitologiczne zwierza. jak się nazywa półLaura półsarenka? Laurenka? Najbardziej ciekawi mnie jednak gdzie Laura się leczy? Od pasa w górę u lekarza rodzinnego (katar, zapalenie płuc), a od pasa w dół u rodzinnego weterynarza (np. złamanie nogi)? A co w przypadku zapalenia wyrostka albo bólu korzonków? No i najważniejsze - kto będzie prowadził ciążę, weterynarz czy lekarz "ludzki".
        P.S. Rozumniem teraz dlaczego Laura nie lubiła zpt. Spróbujcie utrzymać w kopytku widelec i wydziergać nim dywanik.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka