Dodaj do ulubionych

przeczytałam....

18.06.15, 23:59
...nie, nie McDusie. przeczytałam analizę McDusi na NAKWie.
i wiecie co?
myslałam że przesadzacie. po zapoznaniu sie z fragmentami dzieła (ja juz nie mowie o analizie, tylko dosłownie o cytowanych fragmentach książki) odszczekuję to. hau hau.
byłyście wyjątkowo łagodne.

...przeciez tego sie nie da czytac.
a wiecie co mnei najbardziej dobiło? scena pożegnania z Pyziakiem. skojarzyła mi sie ze sceną gdy pan Jedwabiński przyjezdza do Pobiedzisk i na stacji w koncu wpada Aurelii w ramiona. i dlaczego wtedy dało sie to napisac ładnie i wzruszająco, a teraz wyszedł jakis paskudny paszkwil z cięzkimi klopsami?...

załamałam się.
Obserwuj wątek
    • dakota77 Re: przeczytałam.... 19.06.15, 10:17
      Widzisz, widzisz? :P
      Teraz rozumiesz, jak się czulysmy po lekturze McGniota.
      • dziennik-niecodziennik Re: przeczytałam.... 19.06.15, 10:57
        no widze. choc wolałabym nie widziec.
        "Spręzyna" mi sie nawet podobala i wydawało mi sie ze z McDusią przeginacie. ale na Boga, to jest doprawdy dramatyczne.
        a Ida jest okropna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka