Dodaj do ulubionych

Skrobanie patelni

20.12.05, 08:58
Przyszło mi do głowy założyć wątek o tym, jak bohaterowie Jeżycjady wykonują
prace domowe. Przypomniałam sobie coś śmiesznego: w różnych książkach
Musierowicz przewija się wątek pracowitego skrobania przypalonej patelni przez
bohaterkę. A przecież jest dużo łatwiejszy sposób: wystarczy nalać wody z
ludwikiem i zostawić tak długo, aż odmoknie. Nie ma takiego przypalonego
naczynia, które nie dałoby się wyczyścić po odpowiednio długim moczeniu.
Szkoda tracić energię na skrobanie.

Wynika z tego, że kobiety w Jeżycjadzie wykonują prace domowe nieefektywnie i
niepotrzebnie się zaharowują :-)

Przeciwieństwo to Grzegorz, który - gdy nie było jeszcze zmywarki - zaczynał
zmywanie od segregacji obiektów przeznaczonych do mycia. Też jestem umysłem
ścisłym i też tak robię. Potwierdzam, że ten prosty sposób bardzo znacznie
skraca czas zmywania.

Pamiętam jeszcze Idusię, która miała swój sposób na markowanie usilnego (i
nieefektywnego) zmywania. Gdy chciała kogoś podsłuchiwać przez drzwi kuchni,
wkładała pod kran pęk sztućców, żeby chlapało i brzęczało. Czy ktoś z was to
wypróbował? Ja tak i uważam, że to jakiś mit. Same sztućce nie hałasują, no
chyba żeby puścić strasznie mocny, nieoszczędny, strumień wody. Zresztą ten
dźwiek wcale nie przypomina zmywania :-)

→ → → → → → → → → → → →
Nadchodzi Era Mohera!
← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ←
Obserwuj wątek
    • czekolada72 Re: Skrobanie patelni 20.12.05, 11:31
      Ja nie jestem umysłem scisłym, ale nie wyobrazam sobie mycia naczyn bez ich
      wczesnioejszego posegregowania ;)
      • ptasia Re: Skrobanie patelni 20.12.05, 11:44
        to ja chyba nie jestem umysłem ścisłym, bo myjąc ręcznie myję jak leci, tj. leży
        w zlewie...
        ale patelnię bym odmaczała, a nie skrobała. no, chyba, że odmoczenie by niewiele
        dało.
        • malami34 Re: Skrobanie patelni 20.12.05, 17:20
          Juz wiem dlaczego coraz mniej mi się podobają książki MM. Zniechęcam się do
          nich po tych wszystkich bzdurnych postach które sie tu wypisuje. Jak czytam
          własnie takie posty o wyższosci namaczania patelni nad skrobaniem to chce mi
          się płakać.
          • mankencja Re: Skrobanie patelni 20.12.05, 18:56
            taka jest specyfika tego forum - analizuje się wszystko, co pod rękę wpadnie.
            Idę podstawiać widelce pod kran, zobaczymy, czy się sprawdza
            • fandzolka502 Re: Skrobanie patelni 20.12.05, 19:43
              mankencja napisała:

              > taka jest specyfika tego forum - analizuje się wszystko, co pod rękę wpadnie.
              > Idę podstawiać widelce pod kran, zobaczymy, czy się sprawdza
              A mnie się podobają te analizy!dzięki nim jakoś jeszcze bardxziej rozmyslam nad
              treścią ( o ile można JESZCZE BARDZIEJ)
              • mankencja Re: Skrobanie patelni 20.12.05, 19:53
                mnie też sdię podobają właśnie. a co do sztućców, to nie chcą brzęczeć
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka