nikadaw1
25.08.07, 18:49
na początku Kwiatu Kalafiora Nutria i Pulpa oglądają z zapartym tchem
dobranockę o pewnym kreciku, który zawsze wpadał w jakieś tarapaty. autorka
puentuje tą scenę "tego wieczoru krecik jakoś się wylizał". nie mam pod ręka
Kwiatu kalafiora, ale ten opis jakoś mi nigdy nie pasował do sympatycznego
czeskiego krecika i ferajny, czyli żaby, myszy i lisa. czy ktoś mógłby mi
wyjaśnić, czy był jeszcze jakiś inny animowany krecik w bloku socjalistycznym?