Dodaj do ulubionych

krecik z KK

25.08.07, 18:49
na początku Kwiatu Kalafiora Nutria i Pulpa oglądają z zapartym tchem
dobranockę o pewnym kreciku, który zawsze wpadał w jakieś tarapaty. autorka
puentuje tą scenę "tego wieczoru krecik jakoś się wylizał". nie mam pod ręka
Kwiatu kalafiora, ale ten opis jakoś mi nigdy nie pasował do sympatycznego
czeskiego krecika i ferajny, czyli żaby, myszy i lisa. czy ktoś mógłby mi
wyjaśnić, czy był jeszcze jakiś inny animowany krecik w bloku socjalistycznym?
Obserwuj wątek
    • the_dzidka Re: krecik z KK 25.08.07, 21:07
      Nie było. Zresztą jakby mógł byś?! Krtek jest jeden, jedyny, niepodrabialny. Ah, jo!
    • zieleniack Re: krecik z KK 25.08.07, 22:43
      chyba byl tlyko ten krecik, ja o zadnym innym nie slyszalam, a tego
      znanego wszytskim ogladalam jako dziecko i bardzo lubilam... i nie
      wiem, czy on mial sie z czego wylizywac, ale moze dlatego, ze mam
      porownanie z pozniejszymi kreskowkami, w ktorych jest duzo przemocy
      i przy nich przygody krecika to wcielenie pokoju
      • 1802l Re: krecik z KK 26.08.07, 03:34
        Chyba miała się z czego wylizywać - pamiętam takie opały z walcem
        drogowym/ogrodowym, brrr. Ale racja, że to drobiażdżek w porównaniu
        z późniejszymi kreskami...
    • ginestra Re: krecik z KK 27.08.07, 09:12
      Tak, tak, to musiał być ten czeski Krecik! :)
      Wiele jego przygód rozgrywało się dosyć dramatycznie, a więc bardzo
      prawdopodobne, że przez sporą część odcinka był, biedactwo, w opałach, a na
      koniec się z nich szczęśliwie wygrzebał.
      Krecik ma swoich fanów do dziś dnia - u mnie w rodzinie chociażby jest
      trzylatek, który ma wiele bajek i książeczek z krecikiem i je uwielbia.

      W ogóle dowiedziałam się, że jest taki sklep (przynajmniej w Warszawie), który
      nazywa się "Kultowe Dobranocki" i tam można kupić wiele filmów typu Krecik,
      Bolek i Lolek, Reksio, Żwirek i Muchomorek i pewnie mnóstwo innych, a także
      różne gadżety i zabawki z nimi (na przykład pluszowego, pięknie wykonanego i
      wypchanego czymś twardym - może trocinami jak dawniej? - misia Uszatka w ubranku
      - a może w piżamce..). Tylko, że te zabawki są dosyć drogie podobno. Oprócz
      zabawek z tych filmów są też inne, np. drewniane itp.

      Pozdrawiam i niniejszym melduję się po urlopie :)
      • ciotka_paszczaka Re: krecik z KK 27.08.07, 15:20
        Poniewaz jestem "na bierzaco" z Krecikiem, >>uprzejmie donosze<<, ze sporo z
        jego przygod, przynajmniej tych dostepnych na DVD, opiera sie na tarapatach: a
        to kot go goni, a to sprzedawca melonow, szczupak,wlasciciel zdewastowanego
        ogrodka kwiatowego czy tez samotny krab...


        A najbardziej (albo i nie?) egzotycznym miejscem gdzie zobaczylam Krecika byla
        Finlandia -w czasie obecnych wakacji, byl tam tez...zgadnijcie kto? (oprocz
        oczywiscie Muminkow, ktore pojechalismy odwiedzic)...
        Mis Uszatek!!!
      • nikadaw1 Kultowe dobranocki 02.09.07, 11:49
        tak, potwierdzam że istnieje taki sklep i jest to miejsce absolutnie magiczne!
        zabawki rzeczywiście drogie, ale jest też mnóstwo tańszych rzeczy, które można
        kupić na prezent dorosłemu i dzieckowi:)

        od października, dowiedziałam się, ma być tam otwarta kawiarnia w stylu PRL, ale
        takim bardziej sentymentalnym (nie talerze na łańcuchu z Misia)i raczej dla
        towarzystwa dziecinno - dorosłego, nie tylko dorosłego. w ogóle sklep jest
        nastawiony na "dialog międzypokoleniowy" i planuje też rożne jednorazowe imprezy
        edukacyjne i warsztaty. teatrzyk kukiełkowy, organizacja urodzin itp.
      • ciotka_paszczaka Re: krecik z KK (OT_-zakupy) 04.09.07, 19:32
        > W ogóle dowiedziałam się, że jest taki sklep (przynajmniej w Warszawie), który
        > nazywa się "Kultowe Dobranocki" i tam można kupić wiele filmów typu Krecik,
        > Bolek i Lolek, Reksio, Żwirek i Muchomorek i pewnie mnóstwo innych, a także

        Ale ja wszystkie te dobranocki kupuje w Merlinie i Vivid.pl
        Oba sklepy wysylkowe, oba honoruja platnosci karta kredytowa, i co najwazniejsze
        (dla mnie) wysylaja bez problemu za granice. A w POlsce dostawa jest czesto gratis!
        Misie Uszatki i Muminki sa caly czas na Allegro, w cenach producenta.
    • truscaveczka Jak ja nie cierpię krecika :/ 30.08.07, 07:18
      To tak w opozycji do mojej córki, która by go oglądała i 3 razy dziennie ;)
      Na płycie, którą mamy jest jeden filmik, gdy Krecik uratował jajka kacze przed
      lisem, wysiedział je i wykluły się z nich kaczuszki - sielanka... Tylko ze potem
      lis z zemsty złapał krecika i zamknął w jakiejś ciemnej szopie.
      Nie pamiętałam, ze były tam takie sceny, a możliwe, ze było ich więcej :/
      • mama_kotula Re: Jak ja nie cierpię krecika :/ 03.09.07, 01:02
        Scen drastycznych w Kreciku jest mnóstwo.


        Moja ulubiona:
        sielankowy klimat, żar tropików, palmy, Krecik z palmy chlup - do wody!,
        latynoskie rytmy, Myszka z palmy chlup - do wody!, nadal żar tropików, drinki z
        parasolką :P, Zając z palmy chlup - prosto w paszczę rekina :DDD
        Panika i rozpacz :D

        Inna scena, jak Krecik jedzie samochodem i ma wypadek... w pewnym momencie z
        leżącego na glebie Krecika unosi się już duch - aniołek-krecik ze skrzydełkami -
        Żabka i Myszka wpychają go z powrotem.

        Natomiast sceny, przy której można krzyczeć, jak krzyczała bodajże Nutria
        "Patrz, patrz, męczą go!" - nie kojarzę z żadnego z posiadanych 40 odcinków,
        łącznie z pełnometrażówkami.
        Aaa, nie. Przepraszam. Coś by się znalazło w odcinku o telewizorze, w którym
        pewien dziadek pod wpływem sloganu reklamowego "Zniszczyć Krtka" najpierw goni
        Krecika z łopatą, a potem udaje się do miasta celem nabycia trucizny. Hmm, ale
        tu też raczej wali łopatą po kopczykach, a nie po łbie Krecika, więc nadal nie
        mam konceptu na tego umęczonego Krecika.
        • joasia33 Re: Jak ja nie cierpię krecika :/ 04.09.07, 21:33
          Truskaveczka, przynajmniej masz już to z głowy, a u nas właśnie Krecik od
          jakiegoś miesiąca leci non-stop niemal. Na szczęście w tygodniu Julia cały dzień
          prawie jest na dworze, ale w weekend jakby nieco mniej i już nie mogęęęęęę!
          Co do scen drastycznych, jest ich dużo, Kotula ma rację. Wiem, bo jestem na
          bieżąco:-PPP. Np. w "Jak krecik leczył ziołami" (już na wieki zapamiętam
          łacińską nazwę rumianku), gdzie Krecik odpiera atak lwa, atakującego go węża
          załatwia patykiem i takie tam. "Krecik i telewizor" też jest niezły z tymi
          truciznami, które niczym kwas wypalają wszystko:-).
          Ale co tam, wolę Krteka z jego "ach, jooo", niż nowoczesne barachło. A do tego
          Julia tak ślicznie go naśladuje:-))))
          • mama_kotula Re: Jak ja nie cierpię krecika :/ 05.09.07, 11:55
            joasia33 napisała:

            > Np. w "Jak krecik leczył ziołami" (już na wieki zapamiętam
            > łacińską nazwę rumianku), gdzie Krecik odpiera atak lwa, atakującego go węża
            > załatwia patykiem i takie tam.

            ... i dostaje w łeb kamieniem wyplutym przez rosiczkę? :DDDDD
    • laura-gomez Re: krecik z KK 05.09.07, 09:46
      Krecik obchodzi dzisiaj 50-le urodziny!! :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka