mikrula 10.03.11, 20:44 Coraz cieplej, mniej ubranek mamy na sobie a tłuszczyk przez zimę urósł. Ostatnio w Polsce dość głośno jest o diecie Dukana. I tutaj moje pytanie. Czy któraś z was już ją stosowała? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mikrula Re: Dieta na wiosnę 10.03.11, 20:47 zapomniałam dodać artykuł który znalazłam na ten temat. www.dietadukana.net.pl/index.php Odpowiedz Link
mamalal-ka Re: Dieta na wiosnę 10.03.11, 23:59 Dukan jest ok ! Wytrzymałam pierwszą faze bez problemu...niestety z drugą było gorzej bo w złym okresie zabrałam się za tą dietę. Warto przeczytać też książkę Dukana "Nie potrafię schudnąć ". Polecam. Odpowiedz Link
wiweiorex Re: Dieta na wiosnę 11.03.11, 07:53 Powariowałyście? Chcecie sobie doszczętnie zniszczyć nerki??? Żadna dieta każąca jeść dużo jednej grupy produktów a ograniczanie innej nie jest dobra. Monotonia w odżywianiu nie jest dobra. Mało tłuszczu, cukru, mąki, dużo zieleniny, białka, błonnika, wody i ruch + ruch + jeszcze więcej ruchu. To jedyny sposób. I proszę mnie nie denerwować o poranku! Dupy wam przetrzepię za te wszystkie dukany, plaże południowe, zupy kapuściane i inne badziewia! Zamiast czytać pierdoły o dietach cud - proszę się zapoznać z artykułami o zdrowym odżywianiu. ZDROWYM!!! Odpowiedz Link
mamalal-ka Re: Dieta na wiosnę 11.03.11, 11:51 wiweiorex napisała: > Powariowałyście? ahahhah no to sprowadziłaś na ziemię co niektórych ! No to żeby nie było że ja jakaś dietowa jestem czy od diet uzależniona... pewnie że nie ! Wiadomo zdrowe odżywianie, troche ruchu i sprawa załatwiona. Zdarza mi się jednak w porywach, i tu się przyznaję bez bicia, zastosować jakąś kuracje szokową na wypadek jakiegoś blisko przypadającego wydarzenia Zazwyczaj z efektem jojo hehehehehe To co jocking od jutra ??? Odpowiedz Link
bebiak Re: Dieta na wiosnę 11.03.11, 10:21 Ja dość krytycznie odnoszę się do wszystkich diet szczegółowo opracowanych przez mądrych i innych znawców, staram się kierować rozumem i jakąś podstawową choćby logiką. Wiem, że chcąc to i owo zrzucić odstawiamy słodycze, alkohole, ziemniaki, sosy, makarony, pieczywo, a zwiększamy ryby, chude mięso, warzywa i ruch (pamiętacie mój taniec co dwa dni po 45 minut rok temu?) Nie oszukujmy się: żadna z nas z tego co wiem i na ile Was znam (a znam Was osobiście całkiem sporo) nie cierpi na chorobliwą otyłość (ja też nie cierpię póki co), żeby musiała się prowadzić wg ściśle określonej diety i pod kontrolą lekarza. Żremy jak wieprzki, pieczemy sobie ciasteczka, osadniczy tryb życia prowadzimy, popijamy smakowite likiery i inne pyszne drinki, kafffkujemy przy torcikach i innych takich - no to nie jest dziwne, że doopy nam rosną! Fajnie jest zrzucić parę kilogramów - zrzucałyśmy w sposób wg mnie nieszkodliwy rok temu (ku mojej radości), trochę to jak zabawa ale w życiu żadne takie jak Dukany czy inne kapuściane Odpowiedz Link
wiweiorex Re: Dieta na wiosnę 11.03.11, 11:11 No właśnie, dużo lepsze było to, co robiłyśmy w zeszłym roku Nawet przeczytałam sobie dziś tamten wątek I zastanawiałam się czy go podciągnąć, czy założyć tegoroczny (w zasadzie można by uznać, że już się założył. O ten, w którym właśnie się wypowiadamy). Tylko szkoda by było chyba, żeby tamten nasz pot i wyrzeczenia spadły do archiwum? Beatka, a jak Twój stan po roku? Ja zamiast zeszłorocznych 15tu mam do zgubienia 20 A wracając do samego Dukana. Kiedyś mi się spodobał. Chyba dwa bite tygodnie poświęciłam czytając o tym, jak to dziewczyny sobie go chwalą, jak na nim chudną itp. U mnie nie zadziałało (widać czytać nie wystarczy, hihi). Z ciekawych i podobno mega-skutecznych diet czytałam jeszcze o norweskiej (tam się je makabryczne ilości jajek i grejfrutów). Tej norweskiej bym się nie podjęła zastosować, ale główne założenie dosyć mi się spodobało, bo lubię grejfruty i po prostu włączyłam je do diety, bo lubię. I co ciekawe, okazało się, że taki grejfrucik to ma fantastyczne właściwości zapychające Zmierzam do tego, że staram się wyciągać wnioski z tych wszystkich diet. Skoro białko tak nam służy, i organizm musi się napracować, żeby je spalić, to wsuwajmy białeczko. Skoro grejfrucik służy zabiciu głoda, wsuwajmy. Ale, na bogów, nie wyłącznie? bo sobie krzywdę zrobimy! Ani cytrusami ani samym białkiem nie można się żywić! W ogóle niczym "samym" nie można się żywić, choćby było najzdrowsze na świecie! Wiadomo, każdy by chciał, żeby się pomęczyć góra tydzień lub dwa i mieć spokój, cud-figurę i tabun zazdrosnych bab w koło Sama marzę o wynalazku, który bezboleśnie wydrenuje moją skórę z cellulitu. Niestety, dziewczynki, trzeba się napocić by coś osiągnąć, nie ma lekko. Poczytajcie sobie jako inspirację, polecam czytać "od końca" przyjemneodchudzanie.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link
bebiak Re: Dieta na wiosnę 12.03.11, 13:14 wiweiorex napisała: > No właśnie, dużo lepsze było to, co robiłyśmy w zeszłym roku Tak mi ładnie poszło a tym roku nie mogę się zmobilizować - pewnie dlatego, że nie mam współczyniących, ot co A to co wyczyniam błaga o pomstę do nieba: Wiewie, nie pytaj co ja żrę i ile tego.. masakra po prostu > Beatka, a jak Twój stan po roku? Ja zamiast zeszłorocznych 15tu mam do zgubienia 20 Bosz... mocno Ci współczuję <przytula> <glaszcze> Ja do wagi z tamtej lutowo-marcowej dietki mam do zrzucenia 4 kg - tyle mi przez rok przyrosło. Do mojej wagi z podstawówki (którą sztywno trzymałam do 2005 roku - oprócz okresu ciąży weweos) mam nadmiar 6 kg. Uważam, że jak na swoje haniebne wprost prowadzenie się to i tak całkiem dobrze I pewnie dlatego tak się prowadzę, i motywacji brak - no bo skoro myślę: o, 4 kg do sprzed roku po leniwej zimie.... cóż to jest? Szlag mnie trafia na samą siebie - dziś mam na kolację spaghetti.. voila! Wkoorzona na maxa za brak silnej woli - ściskam Twoje 20+ Odpowiedz Link
bachula_gr Re: Dieta na wiosnę 11.03.11, 10:46 Ja w ramach diety przed wiosna zaplanowalam na dzisiaj narty ale na stoku zero sniegu, sam lod. Normalnie lodowisko w pionie ;-( No zesz. I jeszcze wieje jak cholera wiec sztuczny snieg sie nie chce przylepiac. Bede gruba. Odpowiedz Link
bebiak Re: Dieta na wiosnę 12.03.11, 13:20 bachula_gr napisała: > Bede gruba. .... się uśmiałam !!!! Ciekawe, z której strony taka będziesz... echh... ja bym bardzo chciala być taka gruba jak Ty! Marzenie moje, Basiu)) Ba, myślę, że nie tylko moje .. wiem, wiem, każdy ma jakieś swoje "ale". Mnie figury/tuszy z pewnością mogą pozazdrościć takie np. Ewy Bem czy Grażyny Łobaszewskie (no, chyba, że ostatnio zrzuciły te swoje nadmiary - nie wiem) a ja mogę och.. zazdrościć Tobie Odpowiedz Link
bachula_gr Re: Dieta na wiosnę 12.03.11, 16:35 > Bede gruba. Nie bede, przynajmnije dzis kalorie na minusie- wyjezdzilysmy z dziewczynami resztki sniegu przy mega sloncu i temperaturach iscie wiosennych. Karnacja do wymiany przy okazji Odpowiedz Link
rene1231 Re: Dieta na wiosnę 11.03.11, 10:47 mikrula napisała: > Coraz cieplej, mniej ubranek mamy na sobie a tłuszczyk przez zimę urósł. Ostatn > io w Polsce dość głośno jest o diecie Dukana. I tutaj moje pytanie. Czy któraś > z was już ją stosowała? Jestem na niej czwarty dzień,nie powiem nie powiem,jeść jem wszystko tak jak nakazane.Zapisuje sobie co jem w zeszycie ,żebym miała jako takie rozeznanie.Wszystko byłoby super gdyby.........no właśnie ...nerki. Chociaż pije dużo to nie pomaga,bolą i już .Dzisiaj doopy nie mogłam podnieść z wyrka.Tak sobie myśle że nie będe czekała na samych proteinach 7 dni tak jak powinnam tylko wprowadze zmiany już dzisiaj. Samo to że widze po sobie że : 1-za szybko spadają kg (grozi jo-jo) 2-bolą nerki Poprostu będe spożywała wszystko to co wcześniej przed dietą tylko....bez tłuszczu,bez chleba,ziemniaków,makaronów,a dużo warzyw,ciemny ryż,pieczywo chrupkie. Kiedyś byłam na diecie Kopenchaskiej i w krótkim czasie dużo zgubiłam ale to jest dieta nie dla mnie ,bo 500 kal dziennie to strasznie mało. Tą diete Dukana miałam w głowie już długo,nawet książke o niej miałam,może ona i nie jest zła ,ale dla osób na 1000% zdrowych!!! Zobacze co zrobie ,musze wszystko przemyśleć i to dobrze. Odpowiedz Link
bebiak Re: Dieta na wiosnę 11.03.11, 11:18 Bosz.. Renata, dajże spokój, wariatko kochana! Przestań piec te swoje pyszności (którymi i mnie drażnisz jak licho!), a to już będzie połowa sukcesu Albumy nasze facebookowe co prawda będą skromniejsze (przez jakiś czas), ale cóż: wielkie sprawy wymagają poświęceń Odpowiedz Link
rene1231 Re: Dieta na wiosnę 11.03.11, 12:28 bebiak napisała: > Bosz.. Renata, dajże spokój, wariatko kochana! > Przestań piec te swoje pyszności (którymi i mnie drażnisz jak licho!), Po spacerku podjełam decyzje.....Fazy uderzeniowej powinnam mieć 7 dni,zostało jeszcze 3 .Zobacze jak będzie za trzy dni i wtedy podejme decyzje co dalej zrobić ze swoim tłuszczem. Bebiaku a smakołyki moge dalej wklejać na FB,tu w tej diecie też sie piecze ciasta.Jak narazie piekłam chleb według Dukana ale mi nie smakował...fuj . Wiem że na początku bozbywam sie zapasu wody z organizmu ,ale jak waga pokazuje mniej to aż chce sie żyć ) Odpowiedz Link
rene1231 Przepisy Dukana 11.03.11, 12:36 dieta-dukana-przepisy.pl/ www.dukandiet.co.uk/en/406-reserved-access.html Mikrula na początek wypełnij ankiete i zobacz czy odchudzanie jest Ci potrzebe. Wejdź sobie na to forum poczytaj ,przemyśl... forum.gazeta.pl/forum/f,95274,Proteinki_dieta_Dukana.html Odpowiedz Link
mikrula Re: Przepisy Dukana 12.03.11, 11:30 a taki miałam zapał do odchudzania. Od poniedziałku, już niedługo... a teraz? szczerze powiem, te bóle nerek mnie zaniepokoiły... nikt nie lubi jak go coś boli... Fakt, uboga ta pierwsza faza w produkty ale myślałam sobie.. 7 dni.. co to jest? dam radę. A teraz na myśl o nerkach mam ostudzony zapał do podjęcia tej diety... czekam na twoje relacje jak minęło to 7 dni i jaki był efekt... Odpowiedz Link
bebiak Re: Przepisy Dukana 12.03.11, 13:06 Wczoraj rozmawiałam ze znajomym, który jest w trakcie drugiego etapu czy jak to się nazywa. On nie narzeka(ł) na nerki ani cokolwiek innego poza "nakazem" niejako jedzenia tego czego on akurat jeść nie lubi. Wprost powiedział, że zabronione ma jedzenie tego co lubi stąd musi jeść jakieś śmieci.. no ale daje radę, póki co. Wszystko pewnie zależy do organizmu Odpowiedz Link
rene1231 Re: Przepisy Dukana 12.03.11, 14:19 bebiak napisała: Wprost powiedział, że zabronione ma jedzen > ie tego co lubi stąd musi jeść jakieś śmieci.. no ale daje radę, póki co. > Wszystko pewnie zależy do organizmu Dokładnie tak Beato wszystko zależy od organizmu Ja co do jedzenia to jestem zadowolona ,nawet m podjada,co prawda przyprawia sobie na talerzu ale mówi że smaczne. Praktycznie po dokładnym zapoznaniu sie z zasadami tej diety to z normalnego jedzenia trzeba wywalić tłuszcze, mączne,ryż,kasze,wieprzowine i reszta co zostanie to mozna jesc.Jeżeli ktoś sie boi Dukana to może mieszać warzywa z biakiem i też podejrzewam że doopa spadnie.Ja narazie pojade tak .Zobaczymy Odpowiedz Link
rene1231 Re: Przepisy Dukana 12.03.11, 14:09 mikrula napisała: > Fakt, uboga ta pierwsza faza w produkty ale myślałam sobie.. 7 dni.. co to jest > ? dam radę. Nie jest powiedziane że będziesz musiała 7 dni mieć fazy uderzeniowej,zależy ile ważysz ile masz wzrostu.Niektórzy mają tylko 2 dni,zdarza sie że i 1.Podałam wczoraj linka żebyś sobie obliczyła co i jak. > A teraz na myśl o nerkach mam ostudzony zapał do podjęcia tej diety... Nerki moja droga dadzą Ci popalić wtedy gdzy miałaś z nimi wcześniej problem,a że mnie prawa często boli to i teraz też.Ale Ciebie nie musiTylko musisz dużo pić > czekam na twoje relacje jak minęło to 7 dni i jaki był efekt... Dzisiaj piąty dzień,wciągnełam galaretke z kurczaka,serek wiejski,kawke,herbate,dużo wody,sałatke z kurczaka,wędline z indora.Miałam robić rybe na parze ale musze powyjadać co mam. Na razie schodzi woda,ale...lżej sie wchodzi pod górki nie sapie,nie męcze sie tak ,a jeszcze piękna pogoda to wychodze z domu.Dodam że jeść sie nie chce aż tak,a jak sie zechce to kiełbaske drobiową w garść i wszamać,serek,jogurt ....... Odpowiedz Link
wiweiorex Oficjalnie zaczynam! 14.03.11, 09:12 Do wywalenia w kosmos 24,5 kg (to byłoby idealnie, ale jak będzie 20 lub nawet ciut mniej niz 20 też będzie fajnie) bardziej chodzi, żeby z bardzo za ciasnego 40 rozmiaru zejść do 38, który trochę luźny, ale w 36 bym się męczyła nie oddychając, to jeśli chodzi o doły, bo górą zaczynam od rozmiaru mniej... Umartwiać się nie zamierzam i skubać ziarenka groszku dla "figury laseczki". Przechodzę na dietę nawet nie "żreć mniej", tylko "odwal się od tego majonezu" W ramach wcielania postanowień w życie i ujędrniania wieloryba wymyśliłam dziś przypadkiem domową bieżnię A było to tak: (tylko nie śmiejcie się ze mnie za bardzo, pliz). Bebiak się chwaliła ciągle tymi rolkami, a wszelkie źródła podają, że rolki "robią" ładne nogi i pupę. No i zazdrość mnie zeżarła, bo ja też chcę mieć ładną pupę i Bebiak jeździ a ja nie umiem. No to wzięłam rolki syna, myślę: "nikt nie widzi, siary nie będzie jak polegnę, poza tym w domu blisko od ściany do ściany". Założyłam na nogi, wstałam i pojechałam. Ja tam nie wiem, to samo jeździ i dobrze faktycznie że mam małe mieszkanie i ściany blisko, to się czasem zatrzymałam. No ale w którymś momencie przytrzymałam się obiema rękami stołu. Próbuję podnieść nogę, a druga odjeżdża. No to odstawiam girę na miejsce, próbuję znowu i to samo. No i tak podnosząc je naprzemiennie mamy bieżnię do biegania, ale w tył Myślę, że jakby stół zamienić np. na jakąś półkę stabilną, by nie być zgiętą w pół to się nada, hihi, bo "pojeździłam" tak kilkanaście minut i nóg nie czułam, czyli działa. Tylko nie wiem, czy jak się umie jeździć na rolkach, to bieżnia działa Pozdrawiam Was z nad owsianki porannej i liczę na wsparcie w boju Odpowiedz Link
mamalal-ka Re: Oficjalnie zaczynam! 14.03.11, 12:52 wiwe następnym razem załóż proszę kask i ochraniacze hehehheh ale pomysł z bieżnią rewelacja ! U mnie dietka trwa...kryzys 3 i 4 dnia zażegnany ! ...bo kurcze blade słoneczko wyszło i rzeczywiście trzeba zrzucić wieloryba Cel 10 kilo...wystarczy na początek Odpowiedz Link
margarita6 Re: Dieta na wiosnę 14.03.11, 15:12 Ja tez na diecie ale nie na dukanku a na "zryj mniej" + cwiczenia. Jakies 12 kilo musze zrzucic Odpowiedz Link
kalanitka Re: Dieta na wiosnę 14.03.11, 16:58 Ja o dietach się nie wypowiadam bo to jest dla mnie dziedzina obca ale tu i ówdzie jak juz coś usłyszałam to dieta Dukana nie jest bezpieczna U nas w pracy ostatnio (a jest kobietek 20 i 1 facet ) też wielkie poruszenie no bo wiosna i odchudzać się trzeba, jedna przez drugą licytowały która ma więcej "wałeczków" i jak to trudno zrzucić!!!!!!!!!!!!!!!!!. Teraz będzie im łatwiej bo jest podwyżka cukru a jak wiadomo nie jest on artykułem pierwszej potrzeby (chociaż niektóre twierdzą że tak). Czyli zero pieczenia bogato wyposażonych ciast wyjątkiem mogą być pierniczki Do tej pory babeczki dzieliły się przepisami na ciacha, teraz na topie będą sałatki fajnie Odpowiedz Link
mikrula Re: Dieta na wiosnę 14.03.11, 20:56 Dieta od dziś... pierwszy dzień w pracy po urlopie... mały pączek do kawy... porażka. Przepiłam zielona herbatką na lepsze trawienie. Popołudniu lepiej, suchy rogal tylko. Koło wieczorka porażka na całej linii... kolacyjka u teściowej... sałatka ( dużo majonezu, bigosik) a teraz jęczę bo brzuszek boli... Od jutra głodówka... otręby już kupione ( dla ułatwienia o smaku śliwki) A ćwiczenia? Intensywne brzuszki ale niezbyt regularnie ( lenistwo...) Marny początek... Odpowiedz Link
rene1231 Re: Dieta na wiosnę 18.03.11, 22:37 Dziewczyny i jak idzie dietkowanie??????? Odpowiedz Link