Dodaj do ulubionych

bezdomne psy

13.01.09, 11:57
Nie przeraza Was ilosc bezdomnych psow w Wolominie?
I nasze kochane miasto, ktore nic z tym nie robi...
Czy juz sie przyzwyczailiscie ? Ja mieszkam do niedawna tutaj i dla
mnie zatrwazajaca jest liczba blakajacych sie psow bezpanskich!!!
Obserwuj wątek
    • rowena1 Re: bezdomne psy 14.01.09, 22:32
      mnie też to przeraża, ale już zdążyłam trochę się z tym oswoić. Mieszkam w
      Wołominie od 3 lat i ciągle dokarmiam albo organizuję akcje związane z pomocą
      psiakom. Raz nawet wiozłam z koleżanką sunię do Warszawy, potem trafiła do
      schroniska na Paluch, bo nie było co z nią zrobić. Ja już mam psa i nie
      możliwości wziąć do siebie psiaka, który potrzebuje pomocy. Ale niestety miasto
      Wołomin nie widzi problemu. Jest w Klembowie takie schronisko i zdarza się że
      kontaktowałam się z p. Celiną w sprawie jakiegoś biedaka, ale w tym momencie już
      i p. Celina nie chce przyjmować bezdomnych psów, bo ma ich za dużo....
      Jednym słowem koszmar, którego miasto nie widzi!
      • odioso Re: bezdomne psy 15.01.09, 08:04
        Miasto rozpisalao przetarg w tej sprawie we .... wrzesniu 2008 i do
        tej pory przetarg sie nie zakonczyl!!!!!
        Pytalam weterynarza, ktory ma dyzury w "Schronisku" na Sikorskiego -
        dowiedzialam sie ,ze to juz nie jest schronisko, ze oni tylko
        sterylizuja psy, ale .... umowe na wylapywanie maja podpisana z
        Radzyminem.
        Moze nie docieraja sygnaly do miasta o bezpanskich psiakach???
        Widzialam jak sasiedzi z osiedla "rozprawiaja" sie z nimi - krzyk i
        tupot .. tylko co gdy ten pies przyjdzie jutro, za tydzien czy dwa?
        I nikt sie nie przejmuje.
        A tesc opowiadal, ze te psy kiedys byly agresywne ... PORAZKA!!!!!
        Jak ci ludzie mogli tak zyc?
        Oni chyba sie przyzwyczaili i znieczulili ???!!!
        • rowena1 Re: bezdomne psy 15.01.09, 09:39
          ludzie w Wołominie i okolicach w większości nie sa czuli na krzywde
          zwierząt. Niestey bardzo duzo jest w naszych okolicach interwencji z
          TOZ-u.To przykre, ale panuje jakieś ogólne zacofanie że pies to
          tylko pies;nie czuje, nie cierpi, nie marznie....
          Ja i tak zawsze działam na własna rękę z pomocą, robie co mogę, ale
          to niestey niewiele.A problem jest poważny.
          • jatezmam1 Re: bezdomne psy 17.01.09, 00:53
            ludzie z Wołomina to również ja, Ty i wszyscy, którzy tu mieszkają
            bez względu od jak dawna. Co z tym zrobić? Poza gadaniem,
            sporadyczną "pomocą". Nie wiem, bo też mnie to boli. Nie lubię
            jednak gadania na uinnych, bo to od nas, którzy to widzą coś zależy.
            Może spotakać się, coś postanowić, napisać do odpowiednich miejsc.
            Jak nie tu to możę szukać dalej. Co z wołomińskim "schroniskiem"
            które ma niestety miano rzeźni dla psów??? To problem całej Polski,
            to jednocześnie nasz prioblem. To problem tak naprawdę ie do
            rozwiązania. Ale nie mówmy, że ludzie nie widzą, że są tacy a nie
            inni. To My, którzy to widzimy i NIC nie robimy jesteśmy najbardziej
            winni :( Pozdrawiam
            • odioso Re: bezdomne psy 19.01.09, 11:53
              Do jatezmam1:
              Nie widzialam nikogo(!) z mieszkancow Wolomina, ktorzy by pomogli
              bezdomnemu pieskowi, ktorzy by sie nawet tylko zianteresowali. Zero,
              nic!!!
              No chyba, ze wyrzucanie chleba z okna np. na 2gim pietrze nazywasz
              pomoca (mam nadzieje, ze nie). To tez dla mnie SZOK!

              Wracajac do tematu: moze napisac jakies pismo do wladz???
              Tylko do kogo, do pani ktora zajmuje sie bezdomnymi psiakami z
              Urzedu Miasta? Od razu do Burmistrza? A moze do lokalnej gazety?
              Zastanawiam sie czy "zmasowany atak" :-) cos by dal, gdyby
              codziennie otrzymali kilka pism lub telefonow w tej sprawie...

              A propos .. Schronisko w Wolominie to nie jest schronisko...
              Rozmawialam z jednym z weterynarzy, ktory ma tam dyzury w przychdoni
              i sie dowiedzialam, ze nie jest to schronisko, oni tylko sterylizuja
              zwierzeta. Co wiecej, jeden z wlascicieli ma podpisana umowe na
              wylapywanie psow, ale z terenow RADZYMINA!
              • odioso Re: bezdomne psy 19.01.09, 11:58
                Widze,ze o Schronisku juz sie powtorzylam.
                Tylko jesli to juz nie jest schronisko, to co moga zrobic??
                Robia to na co maja podpisana umowe - wylapywanie psow z Radzymina i
                tyle. Za to maja kase, nie za trzymanie ich w klatkach.
                Ja tez juz psa przygarnelam z ulicy i niestety na wiecej nie moge
                sobie pozwolic :/
                I tak uwazam,ze wiem wiecej od innych mieszkajacych od lat tutaj
                ludzi o sytuacji psow.
                Milego dnia.
                • rowena1 Re: bezdomne psy 20.01.09, 09:23
                  popieram że w Wołominie delikatnie mówiąc kiepsko jest z pomoca dla
                  bezdomnych zwierząt, chociaz uważam że w większości to wina miasta,
                  bo nie am żadnych zasd postepowania ani procedur jak postepować i
                  gdzie zadzwonić w przypadku uzyskania pomocy dla psiaka, czy
                  kociaka. Gdyby ludzie wiedzieli co robic i gdzie dzwonic, to może by
                  było inaczej. Sama jakis czas temu byłam świadkiem jak na
                  skrzyżowaniu koło Lidla ogromny tir rozjechał małego psiaka i
                  niestety nie zabił go na miejscu, bo to byłaby mniejsza tragedia dla
                  tego biedaka, tylko rozpruł na pół i cierpiący i wyjący wił sie po
                  drodze. Wokół byli ludzie, którzy widac było że chcieliby pomóc, ale
                  nie bardzo wiedzieli jak...ja "pozbierałam" pieska do samochodu i
                  zawiozłam do weta na uśpienie, bo niestey juz nic nie dało się
                  zrobić, ale przynajmniej można było skrócić cierpienie. Tylko że ja
                  wiedziałam co robic, ale inni nie i może dlatego ludzie nie
                  pomagaja, bo nie wiedzą jak. Mało tego po zastrzyku usypiającym,
                  kiedy piesek juz odszedł weterynarz kazał mi go zabrać!!!!!I co ja
                  biedna miałam z nim poczać?Pojechałam do lasu i zakopałam pieseczka,
                  ale czułam sie okropnie, bo nie dość że strasznie przezywałm
                  cierpienie tego zwierzaka, to jeszcze ,musiałam mu sama wykopać
                  grób, bo miasto nie przewiduje co robić z bezpańskimi psami
                  uśpinymi, bądź które zginęły w wypadku....
                  Podsumowując moją długą wypowiedż, uważam , że to miasto nie widzi
                  problemu i nie robi nic w tym kierunku.
                  • odioso Re: bezdomne psy 21.01.09, 09:25
                    Jak widzisz Rowena1 zero odzewu ... ludzi tutejszych to nie
                    interesuje :/ Przykre.
                    Zgadzam sie z Toba w 100% nie ma co zrobic z bezdomnymi zwierzakami
                    i gdyby ludzie wiedzieli to podejrzewam, ze inaczej by sie
                    zachowywali.
                    Niedawno dzwonilam do strazy miejskiej w wolominie w sprawie
                    bezdomnego psa - pan stwierdzil,ze teoretycznie oni sie zajmuja
                    bezdomnymi psami. (tylko cot o ma byc "teoretycznie"?). Dodatkowo
                    spytal czy jest duzy i czy agresywny i ... nikt nie przyjechal.
                    ekhhh
              • jatezmam1 Re: bezdomne psy 21.01.09, 19:11
                Skoro wywolujesz do tablicy, odpowiadam, choc po raz pierwszy i
                ostatni. Nie lubie pomagac na pokaz, chociaz chetnie uczynie to, gdy
                trzeba bedzie "wzruszyc" odpowiednie wladze, organy,...
                Nie opowiem zatem co robie, bo robie to nie dla Ciebie i nie dla
                Twojej ani nikogo innego oceny.
                Przyznam tez, ze nie ma znaczenia dla mnie z kim pomagam, moge nawet
                z osoba, ktora w pewien sposob obraza mnie i moje zdanie. Niewazne,
                nie ma znaczenia. Nie pytam Ciebie zatem, co Ty nazywasz pomoca, bo
                tak naprawde liczy sie wszystko, byc moze nawet ten zrzucony przez
                kogos chleb z 2 pietra. Nie wiem, nie zastanawiam sie nad tym.
                Odejdzmy zatem od osobistych pytan, wzywania do tablicy, bo nic z
                tego nie bedzie.
                Razem jednak moze uda sie cos zrobic.
                Co? Nie wiem jeszcze, bo nie ma we mnie umiejetnosci
                organizacyjnych, aby przeprowadzic dobrze, z pozytywnym skutkiem
                taka akcje. Ale mam inne umiejetnosci, mysle, ze przydatne.
                Po drugie, to forum to zdecydowanie nie jest miejsce na takie
                sprawy, problemy. Pomyslmy nad czyms innym, zmasowany atak na
                nieprzygotowane wladze? Moim zdaniem da odwrotny skutek. Pomysle,
                napisze, tymczasem...

                ...sprawie wolominskiego "schroniska" poczytaj wiecej, o czasie,
                kiedy jeszcze bylo schroniskiem.
                psianiol.org.pl/boz/mz/wolomin/index.htm
                • odioso Re: bezdomne psy 22.01.09, 07:55
                  Wiem, wiem juz dawno na to natrafilam, ale tego schroniska juz nie
                  ma... poza tym mamy juz 2009r i co dalej sie stalo z ta sprawa? Ktos
                  wie?
                  A co do miasta - czasem postraszenie urzedow odszkodowaniami daje
                  skutki - wiem z autopsji.
                  Oczywiscie, nie bierz tego tak do siebie, to nie ma byc zaden atak w
                  strone ludzi ktorzy od urodzenia meiszkaja w Wolominie. Nie
                  oczekuje,ze zaraz wszyscy sie rzuca pomogac zwierzaczkom - bylam
                  ciekawa jakie bedzie zainteresowanie... ale widze (i Ty tez), ze
                  jest marny.
                  Milego dnia.
                  • jatezmam1 Re: bezdomne psy 22.01.09, 19:43
                    Tak jak pisalam, pomysle i napisze o swoich pomyslach wkrotce,
                    najpierw sprawdze, czy jest jeszcze snieg w gorach i czy jest na
                    czym pojezdzic :)
                    Zgadzam sie z tym o czym piszesz - odzew jest niewielki - ale tez
                    wyciagam wnioski - to forum nie dotyczy takich problemow. Mysle, ze
                    moje szukanie pomyslow rozpoczne od zaplanowania, gdzie w pierwszej
                    kolejnosci znajde osoby zainteresowane tym, o czym jest Twoj
                    pierwszy post. Nie trafię do nich poprzez forum gazety, a raczej
                    szukajac ich na ulicy, moze w innych miejscach, tez wirtualnych i
                    nie tylko.
                    PS. Tez nie mieszkalam zawsze w Wolominie, ale jestem przekonana, ze
                    wszedzie jest tak samo :( wiec nie "zwalam" wszystkiego na to miasto
                    i ludzi (choc dobrze nie jest).
                    Pozdrawiam
    • zawsze_wolominek Re: bezdomne psy 17.02.09, 14:32
      www.boz.org.pl/mz/wolomin/index.htm - poczytajcie sobie o wspaniałym
      schronisku wołomińskim. A jako ciekawostkę powiem, że Urząd Miasta w Wołominie
      nie ma nadal w tym roku podpisanej umowy z żadnym schroniskiem w okolicy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka