Dodaj do ulubionych

Wszystko zaczęło sie od Edyty...

05.06.02, 12:18
Kiedy podekscytowany usiadłem przed ekranem telewizora aby obejrzeć mecz z
Koreą spikerka właśnie zapowiadała hymn Polski. Wstałem aby odśpiewać go razem
z piłkarzami i całą Polską. O dziwo, zamiast hymnu usłyszałem jakąś
melancholijną melodię i artystyczną interpretację mazurka w wykonaniu pani
Edyty G. Nie wnikam, w przeciwieństwie do Roberta Leszczyńskiego, czy
zaśpiewała czysto i pięknie. Mało mnie to interesuje. Hymn powinnien zagrzewać
do boju, łaczyć wszystkich w jednej sprawie. Nasza eksportowa gwiazda piosenki
poczuła się jednak gwiazdą wieczoru i hymn był jej popisem. Z tym, że nikt nie
mógł zaśpiewać tego razem z nią. Boże...Tak zaczęło się nasze nieszczęscie w
Pusan.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka