Gość: polo
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
11.06.02, 09:35
Poruszę temat trochę z innej beczki. Nie wiem jak Was, ale mnie słownictwo
używane przez komentatorów meczów powala z nóg. Tyle się mówiło o szanowaniu
polskiego języka i unikaniu recepcji na siłę obcojęzycznych zwrotów. Tymczasem
na każdym kroku słyszę wyrazy typu : futbolówka, korner, golkiper itp. Czy
zapomnieli Panowie, że istnieją słowa piłka, rzut rożny i bramkarz ?
Może to mało istotne wobec naszych porażek, ale mnie denerwuje.