Dodaj do ulubionych

Kino "Bambino"-Boniek trenerem kadry?!?!?!

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 12:31
To już chyba koniec świata! Ten rozgadany bufon miałby być trenerem kadry? NIE
WIERZĘ!!!!! Gdyby tak miało się stać, to niech mnie ktoś uszczypnie, żebym
wiedział, że to nie horror sen, tylko bardzo smutna i głupia rzeczywistość!
Taki pajac trenerem kadry, no nie, nie mogę!
Obserwuj wątek
    • ksywa Re: Kino 27.06.02, 12:48
      Dopuszczam mozliwość, że to ty akurat jesteś pajacem i to na dodatek nawet nie
      rozgadanym, bo argumentów merytorcznych "przeciw" jakoś ci brak. Wybacz, ale
      nazwać kogoś pajacem i bufonem jest wyjątkowo łatwo, nie wymaga to żadnego
      wysiłku, nawet umysłowego, a Boniek akurat prócz gadania, ktore idzie mu
      faktycznie wyjątkowo składnie, potrafił zrobić parę różnych rzeczy, min.
      potrafił zrobić kasę i zdobyć uznanie, nawet za granicą. Nie twierdze, ze jest
      najlepszym kandydatem, ale czy się sprawdzi czy nie- to się dopiero okaże. Może
      np.jako facet, który juz się trochę w życiu nachapał, przynajmniej będzie mniej
      pazerny na kasę i zaszczyty.
      • Gość: sztygar Re: Kino IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 12:55
        Znam wiecej takich co już zrobiło kasę i to nawet wiekszą niż Boniek (część z
        nich już nawet siedzi), więc ten argument odpada. Jeśli chodzi o "gadane" to
        Boniek -delikatnie mówiąc - erudytą nie jest. Więc jakie inne za?
        • ksywa Re: Kino 27.06.02, 13:12
          Czytaj dokładniej, co piszę. Nie jestem totalnie "za" Bońkiem jako
          selekcjonerem, jestem zaledwie "przeciw" rzucaniu epitetami jako jedynymi
          argumentami przeciwko jego kandydaturze. Ty jakoś też specjalnie swojego
          sprzeciwu nie argumentujesz. Jakas moda, czy co? I co to jest, że jeden się
          czepia, ze rozgadany, a drugi mądry mu wtóruje, że ... nie jest erudytą. A ma
          kurcze być? Od erudycji są chyba inni, szczególnie na forum aż od nich oczy
          bolą. Wiem tylko, że Boniek ma papiery trenerskie, jakie-takie doświadczenie
          (nie mówię że największe), był dobrym piłkarzem (a może się mylę?), ma
          zdolności organizacyjne, zna języki, zna środowisko i nie da sobie w kaszę
          dmuchać i wejśc na głowę jak Engel. Bo to nie taki charakter. A jak trzeba
          będzie - to nie będzie się kurczowo trzymał stołka, bo ma dokąd odejść. To tyle.
        • Gość: kataryna Re: Kino IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.02, 13:20
          Gość portalu: sztygar napisał(a):

          > Znam wiecej takich co już zrobiło kasę i to nawet wiekszą niż Boniek (część z
          > nich już nawet siedzi), więc ten argument odpada.

          Nie wiem czy ten kawałek o tych co siedzą to miał być argument czy dowcip. Dla
          ludzi, którzy uważają, że jedną z głównych przewin Engela było nadmierne
          zaangażowanie się w zarabianie na swoim sukcesie zamiast w przygotowanie drużyny
          do MŚ finansowe apetyty - a raczej ich brak - Bońka są jego poważnym atutem w
          wyścigu po nominację.

          Jeśli chodzi o "gadane" to
          > Boniek -delikatnie mówiąc - erudytą nie jest.

          Chyba mylisz erudycję z elokwencją. Co do drugiego - Boniek z pewnością na
          niedostatek nie narzeka, co do pierwszego, chyba oboje go za mało znamy, żeby to
          komentować.

          Więc jakie inne za?

          Sporo. Wielkie sukcesy jako piłkarz, włoskie papiery trenerskie, doświadczenie
          (co prawda dość nieudane) z trenowania w Serie A, znajomość realiów polskiej
          piłki, wielki autorytet wśród piłkarzy i nie tylko, inteligencja i odwaga, poza
          tym zapewniłby ciągłość w reprezentacji. Mogłabym jeszcze trochę powymieniać, co
          prawda Boniek nie jest do końca moim faworytem ale potrafię dostrzec zalety
          powierzenia mu funkcji selekcjonera. Oczywiście wszystko to tylko gdybanie, może
          się okazać, że się zupełnie nie sprawdzi ale skreślić go od razu na początku
          trudno. Chyba, ze się bardzo chce...


          • Gość: mm Re: Kino IP: *.warynski.net 27.06.02, 13:31
            Boniek to w zasadzie "zagraniczny", w koncu na stale mieszka w Rzymie. Tylko
            nie wiem, czy to atut, bo pewnie tak jak Engel ani razu nie pofatyguje sie na
            stadion ligowy, aby obserwowac zawodnikow.
    • Gość: ugugunan Marketing Manager... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 27.06.02, 13:13

      Niech Boniek zajmuje się "całą logistyką oraz tworzeniem selekcjonerowi i
      piłkarzom odpowiednich warunków" a sprawy szkoleniowe pozostawi specjalistom...
      • nadgajowy Re: Marketing Manager... 27.06.02, 13:41
        sprawy szkoleniowe???????????????!!!!!!!!!!!
        A od kiedy to selekcjoner kadry narodowej (conajmniej w Europie) zajmuje sie
        szkoleniem ?????
        Jezeli nawet nie zna sie na wszystkim i ma tego swiadomosc to bardzo dobrze.
        nikt nie musi sie na wszystkim znac aby dobrze wypelniac swoje obowiazki, a juz
        napewno szef jakiejs grupy, poto ma swoich wspolpracownikow do ktorych ma
        zaufanie by mu pomogli. Gorzej jak ktos (patrz Engel) mysli ze zjadl wszystkie
        rozumy i mimo ze mu nie wychodzi (Japonia itd) dalej obstaje przy "swoich"
        zawodnikach.
        • Gość: ugugunan Boniek=Engel IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 27.06.02, 14:05
          nadgajowy napisał(a):
          > Gorzej jak ktos (patrz Engel) mysli ze zjadl wszystkie
          > rozumy i mimo ze mu nie wychodzi (Japonia itd) dalej obstaje przy "swoich"
          > zawodnikach.

          Dokładnie takiego obstawania przy swoich koncepcjach obawawiam się ze strony pana
          Bońka...
          W mojej opinii Boniek i Engel to ludzie ulepieni z tej samej gliny...
          Dalej uważam, że znakomita znajomość teorii taktyki i umiejętność motywacji jest
          u selekcjonera niezbędna. Zgadzam się, że od przygotowania technicznego i
          fizycznego są współpracownicy...
          • nadgajowy Re: Boniek=Engel 27.06.02, 14:10
            Gość portalu: ugugunan napisał(a):

            > nadgajowy napisał(a):
            > > Gorzej jak ktos (patrz Engel) mysli ze zjadl wszystkie
            > > rozumy i mimo ze mu nie wychodzi (Japonia itd) dalej obstaje przy "swoich"
            > > zawodnikach.
            > Dokładnie takiego obstawania przy swoich koncepcjach obawawiam się ze strony pa
            > na
            > Bońka...
            > W mojej opinii Boniek i Engel to ludzie ulepieni z tej samej gliny...
            > Dalej uważam, że znakomita znajomość teorii taktyki i umiejętność motywacji jes
            > tu selekcjonera niezbędna. Zgadzam się, że od przygotowania technicznego i
            > fizycznego są współpracownicy...

            Z tej samej gliny?? jakos nie znajduje zadnych podobienstw. bo wspolne
            przebywanie na mistrzostwach jeszcze braci z nich nie tworzy, zreszta Boniek
            otwrcie mowi i mowil ze niezgadzal sie z niektorymi decyzjami Engela.
            Boniek nie jest moim faworytem, a ale czy to bedzie dobra decyzja trudno dzis
            powiedziec. Po 1 musi zostac trenerem kady po 2 trzeba poczekac. Pytanie tylko
            czy budowac reprezentacje na ME czy MS???
            • Gość: ugugunan Re: Boniek=Engel IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 27.06.02, 15:27
              nadgajowy napisał(a):

              > Z tej samej gliny?? jakos nie znajduje zadnych podobienstw. bo wspolne
              > przebywanie na mistrzostwach jeszcze braci z nich nie tworzy, zreszta Boniek
              > otwrcie mowi i mowil ze niezgadzal sie z niektorymi decyzjami Engela.
              > Boniek nie jest moim faworytem, a ale czy to bedzie dobra decyzja trudno dzis
              > powiedziec. Po 1 musi zostac trenerem kady po 2 trzeba poczekac. Pytanie tylko
              > czy budowac reprezentacje na ME czy MS???

              "Ta sama glina" - w znaczeniu braku elastycznego podejścia do problemu i ślepa
              wiara we własną nieomylność... Boniek wydaje się równie oporny na zdanie innych
              jak Engel, choć co innego determinuje u niego owo zamknięcie na sygnały z
              otoczenia: Engel - sympatie i uprzedzenia; Boniek - megalomania...

    • Gość: czapski Dobry choc nie idealny IP: *.net.szczecin.pl 27.06.02, 13:34
      Zbigniew Boniek ma mnóstwo atutów, które są trudne do podważenia, jak i pewne
      minusy. Ma autorytet niewątpliwy na zachodzie (najsłynniejszy polski piłkarz) i
      w Polsce, skoro dostal 2 razy prace w klubach serie A, to musi miec tez solidny
      warsztat, choc wyniki jego nie byly delikatnie mowiac szokujace dobre. Ma silny
      charakter, osobowosc lidera, ktora jednak moze wplynac rownie dobrze pozytywnie
      jak i negatywnie na morale druzyny, a niestety nie mamy takiego zaglebia
      pilkarzy jak Brazylia aby wywalac wszystkich pyskatych futbolistów. Atutem jest
      dobra znajomosc obecnej ekipy, co da wiele korzysci przy przebudowywaniu
      druzyny.
      Smieszne sa dyskusje podwazajace erudycje Bonka. Nie twierdze ze zasluguje na
      miano intelektualisty, ale w porownaniu do reszty bylych pilkarzy czy trenerow
      wypada wysmienice, ze wspomnie chocby o Smudzie, Kasperczaku czy Tomaszewskim
      • Gość: ugugunan Re: Selekcjoner Boniek - NIE! IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 27.06.02, 13:53

        Boniek jawi mi się jako osoba stworzona do organizacji i zarządzania. I niech
        tak zostanie.
        Jego bardzo trudny charakter i pseudodyplomacja (patrz żałosne tłumaczenia
        swojej nieobecności na zebraniu zarządu oraz paplanina o "wykopaniu" Engela)
        moim zdaniem nie predystynują go do prowadzenia kadry. Sprawia wrażenie
        człowieka, że jak nie na kolanach to lepiej wcale do niego nie podchodź.
        Wolałbym nie słuchać jego tłumaczeń po ewentualnych porażkach...
        Drugim argumentem przeciwko niemu jest brak kontaktu ze szkoleniem (od ładnych
        kilkunastu lat) - uważam, iż trener powinien być na bieżąco z nowinkami
        szkoleniowymi i posiadać jednak jakieś osiągnięcia w tej materii. Jego sława i
        pozycja w światowej piłce bardziej przyda się moim zdaniem na niwie
        organizacyjnej.
        Bez sensu jest też moim zdaniem koncepcja Bońka jako selekcjonera figuranta z
        pomagającymi mu zastępcami - to do niczego dobrego nie doprowadzi...
    • Gość: johndoe Re: Kino IP: *.tlsa.pl 27.06.02, 13:47
      co od kwalifikacji bonka jako trenera mozna dyskutowac.
      ale nazywac go pajacem i bufonem to moze ktos, kto w zyciu osiagnal przynajmiej czesc tego co on. sadzac po twoim poscie nie grozi ci to, wiec wyhamuj tluczku.
      • Gość: xavier Re: Kino IP: *.warlock.pl 27.06.02, 15:26
        czytajac posty wiekszosci ktora broni bońka czuje sie lepiej. zgadzam sie z
        wypowiedzianymi tu opiniami, nie jest to hiddink ale moze sie stanie, na pewno
        warto sprobowac powierzyc mu kadre. co do poziomu kolesi ktorzy potrafia tylko
        obrzucac inwektywami najwybitniejszego polskiego pilkarza, w dodatku zdolnego
        menagera za nic nie bede sie wypowiadal bo jestem leniwy i nie chce mi sie na
        nich marnowac palcow.
        • nadgajowy Re: Kino 27.06.02, 15:29
          a to ze jestes leniwiec to fakt:) wyszlo to z ciebie pare razy na
          mistrzistwach :))))
    • Gość: uk Re: selekcjoner a trener.. IP: *.telia.com 27.06.02, 18:34
      Selekcjoner a trener to nie to samo - to dwie rozne prace w pilce.
      Mentalnosc polskich pilkarzy wymaga silnej reki i tu Boniek pasuje
      doskonale. Nikt nie rozlicza innych trenerow w sztabie Engla co jednak
      ponad 2 lata u niego pracowali a szkoda. To co oni tam robili skoro takie
      kardynalne bledy szkoleniowe popelniono. Znaczy ze PZPN placil im 2
      lata za klakierstwo.Kto jesli jest trenerem moze cos takiego akceptowac
      jak mecz z Korea i wymyslec pozniej cos takiego jak taktyka na Portugalie.
      Wiec jak to bylo z tym Engelem zastraszyl swoich trenerow a byl
      mieczakiem w stosunku do zawodnikow? Jesli zas Engel sam to
      wszystko wymyslil to jest juz katastrofa i takiej napewno Boniek nie
      wykombinuje chocby chcial.
      • Gość: kazet Re: selekcjoner a trener.. IP: *.oleszyce.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 20:49
        Boniek do rządzenia nadaje się rzeczywiście ale czy potrafi
        poskładać te klocki na ME mam duże wątpliwości.
        Jeżeli robił dobrze menedżerkę to niech dalej to robi.
        Potrzeba nam fachmana spoza układów i odpornego na polskie piekiełko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka