mallard
13.11.06, 11:27
Całą zeszłą zimę jeździłem do pracy na rowerze. Zachęciła mnie do tego
łagodna zima 04/05. Ostatnia taka już nie była (była dosyć ostra), ale
zawziąłem się i jeździłem. Wprawiłem się nieźle w jeżdżeniu po śliskich
powierzchniach i na kilkunastostopniowym mrozie, ale w tym roku zamierzam
sobie opduścić. Jedną z przyczyn jest to, że zakatowałem łańcuch i tylne
zębatki, ale nie tylko.
A jakie są Wasze zapatrywania w kwestii?
pozdrawiam.