pinio4
24.08.05, 06:50
To co zagrała Wisła z NIC nie grającym Panathinaikosem graniczyło z
parodią.Stracić takie bramki można na podwórku a nie w meczu o taką stawkę.
Panika,brak koncepcji gry,kondycja ,Majdan nie mający pojęcia gry na
przedpolu,brak Żurawia i totalny brak charakteru,takiego jak miał ongiś
Widzew.Jak taka drużyna może nawet marzyć o L???A na derser wypowiedź
Engela,o potędze przeciwnika,który stoi przez pierwsze 45min,a później wali
i"a może coś wejdzie".No i weszło!PARODIA!!!!!!!!!!