Dodaj do ulubionych

Jak kto widzi AC Milan??

25.10.02, 01:05
Wyraz swoją opinię o tym klubie.
Dziękuję i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: misza Re: Jak kto widzi AC Milan?? IP: *.ipt.aol.com 25.10.02, 06:21
      po wielu, wielu latach Milan znow ma niezla pake, niestety czasy Van Bastena,
      Gullita i Rijkarda juz nie wroca ale milo poogladac pilke na najwyzszym
      poziome, widzialem ostatnie 3 mecze Milanu w lidze mistrzow i jestem pod
      wrazeniem, moim zdaniem kandydat numer 1 !!! nareszcie
    • Gość: Malena Re: Jak kto widzi AC Milan?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.10.02, 11:06
      wspaniala drużyna! złożona z samych gwiazd, które (co nie jest częste) potrafią
      grać razem - dla dobra zespołu. mam nadzieję, że wygrają Ligę Mistrzów znów
      będą najlepsi jak za czasów "holenderskiej trójki".
      • Gość: Maczo Re: Jak kto widzi AC Milan?? IP: *.zigzag.pl 25.10.02, 14:03
        Narkotyki szybko ich zabiją.
    • Gość: pablos Re: Jak kto widzi AC Milan?? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 25.10.02, 21:50
      Nigdy ich nie lubiałem, co związane jest z moją wielką sympatią do Interu,
      szcszególnie nie cierpiałem ich na przełomie lat 80 i 90-tych gdy dzięki
      wielkiej forsie Barlusconiego kupowali kogo chcieli i wygrywali co chcieli.
      Teraz niech sobie mają najlepszą pakę i niech najpiękniej grają .
      W moim sercu zawsze będzie INTER !!!
    • artur00 Re: Jak kto widzi AC Milan?? 26.10.02, 14:46
      Jestem wielkim fanem Milanu,jeszcze z czasów "holenderskich muszkieterów".Po
      latach upokorzeń wreszcie jestem z nich dumny.Wspaniała paka.Oby tak dalej,a
      wygrają wszystko co się da.
    • alfalfa Re: Jak kto widzi AC Milan?? 26.10.02, 15:45
      Widziłem ich aktualną forme i sądzę (jeśli np. nie bedą mieć plagi kontuzji) że
      Scudetto i No.1 w LM jest w ich zasiegu. Na tle innych włoskich klubów ogromna
      zmiana na lepsze.
      pzdr.
      • Gość: bh Re: Jak kto widzi AC Milan?? IP: proxy / 213.249.157.* 26.10.02, 16:26
        Tez kiedys kibicowalem wielkiemu Milanowi.Na San Siro zawsze jest swietna
        atmosfera.I cieszy mnie,ze znowu wracaja na top.
        pzdr
    • Gość: :) Re: Jak kto widzi AC Milan?? IP: *.acn.waw.pl 26.10.02, 16:24
      Numero uno
      • Gość: pat Re: Jak kto widzi AC Milan?? IP: *.zigzag.pl 26.10.02, 16:55
        Milan to mediolańskie żłoby.
        • artur00 Re: Jak kto widzi AC Milan?? 31.10.02, 11:41
          Pat.Jeśli jesteś na tyle glupi żeby napisać tylko tyle to zamknij gębę i nie
          rób z siebie idioty.PA>
          • Gość: claudio Re: Jak kto widzi AC Milan?? IP: *.malczyce.sdi.tpnet.pl 03.11.02, 10:07
            Od lat kibicuję Milanowi i cieszę się że znowu(mam nadzieję)nadejdą czasy
            świetności tego klubu.Pozdrawiam.
        • Gość: :) Re: Jak kto widzi AC Milan?? IP: *.acn.waw.pl 08.11.02, 22:56
          oczywiscie polskie żłoby są lepsze
    • dziewczyna_mickiewicza Re: Jak kto widzi AC Milan?? 06.11.02, 18:35
      ac milan to moja ulubiona druzyna od samego poczatku mojego zainteresowania
      futbolem. jestem z nimi, nawet gdy przegrywaja, bo wiem, ze zawsze bedzie to
      zespol z klasa...moj mlodszy brat nie rozumie np czemu maldini nie odszedl z
      milanu - ja rozumiem, bo uwielbiam te druzyne i teraz, po lekkim zalamaniu (mam
      na mysli czas po sezonie "schevo-krol strzelcow"), widze, ze moi ulubiency
      wracaja do formy. jak widze ich przyszlosc? milan wciaz jest wierny tradycji
      catenaccio, ale catenaccio postepowemu - nie na zasadzie "mur nie do
      przejscia", a dopiero potem bramki...inzaghi, rivaldo, pirlo, schevo wraca do
      formy...no i moj wymarzony duet na obronie: maldini-nesta wreszcie razem w
      klubie. dodam jeszcze lekkie zmiany w skladzie na pomocy i abiattiego na bramce
      i naprawde sa moim dream-teamem:) (w skladzie brakuje mi tylko commandiniego -
      niezle sie zapowiadal...)
      pozdrowki
    • p.suchy AC MILAN - UDINESE CALCIO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.11.02, 23:52
      • p.suchy AC MILAN - UDINESE CALCIO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.11.02, 23:54
        WYGRANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        AC MILAN - UDINESE CALCIO 1:0

        BRAKA: 88' RIVALDO

        Inter tez wygrał szkoda.

        POZDRAWIAM KIBICÓW AC MILAN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        KIBICE AC MILAN ŁĄCZCIE SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • acm53 Re: AC MILAN - UDINESE CALCIO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.11.02, 08:46
          Milan na zawsze.
          • Gość: rossoneri ac milan IP: *.pl 08.11.02, 01:38
            ac milan to przede wszyskim inna filozofia footbolu niz w interze(mowil o tym
            sam cuper gdy nazwal graczy milanu wirtuozami a swoich podopiecznych solidnymi
            pilkarzami od zdobywania punktow). cuper moze troche przesadzil ale jednak cos
            jest na rzeczy. pozostale wloskie kluby graja potwornie schematyczna i
            poukladana z tylu gre.potrafia caly mecz spedzic w srodkowej strefie boiska i
            nie stworzyc czasem dogodnej sytuacji strzeleckiej, mimo klasy napastnikow.
            jeszcze moze roma preferuje ofensywne ustawienie(trojka oboncow), ale to
            przeciez nie ta klasa co milan. co do skladu to swietnym pociagnieciem bylo
            zastapienie solidnego i precyzyjnego albertiniego graczem o podobnych walorach
            ale majacym jeszcze pewna nieprzewidywalnosc w rozegraniu pilki - andrea pirlo.
            wreszcie do formy wraca rui costa, strach pomyslec co bedzie gdy wyzdrowieje
            redondo(rivaldo na lawie?) milan ma najsilniejsza obecnie linie pomocy na
            swiecie i to bez dwoch zdan. troche rozczarowuje nesta ale wierze ze predko
            osiagnie swoj normalny poziom. za najwieksze wzmocnienie druzyny uwazam
            seedorfa, to gracz ktorego brakowalo milanowi w poprzenich sezonach, bo gole
            inzaghiego w ostatnich miesiacach to takze w ogromnej czesci zasluga clarensa.
            a na koniec powiem jeszcze o najwiekszym zaskoczeniu tego sezonu. zasluguje na
            nia absolutnie kacha kaladze, on poczynil najwieksze postepy w druzynie i gra
            na razie niczym roberto carlos na swej pozycji. aktywnosc bocznych pomocnikow
            to element ktorego brakowalo milanowi w przeszlosci. jak wszyscy moi przedmowcy
            mam nadzieje na podwojna korone w tym sezonie, jednak wyzej stawiam zwyciestwo
            w champions league. pozdrawiam


            rossi
    • Gość: bomba Nie widze IP: *.proxy.aol.com 08.11.02, 18:42
      Zachowam sie troche inaczej niz przedmowcy.
      Nie widze powodu zebym mial kibicowac jakiemus klubowi z zagranicy nie majacego
      zanego zwiazku z Polska, zwlaszcza ze nie mam (a podejrzewam, ze i pozostali
      rozmowcy takze) mozliwosci robic tego czynnie np. jezdzac na ich mecze.
      Wole, mimo slabosci naszej ligi, byc kibicem polskiego klubu.
      Jestem przekonany na 100 % (no moze na 99,99%), ze we Wloszech nie znajdziecie
      zadnego fana jakiegokolwiek klubu z Polski.
      Dlatego wlasnie troche dziwi mnie emocjonowanie sie i robienie z siebie
      wielkiego fana jakiejs calkowicie obcej druzyny.
      Jesli ktos potrafi mnie przekonac, ze nie mam racji, ale nie w wulgarny poparty
      epitetami sposob, bede wdzieczny.
      Pozdr.
      • Gość: rossi Re: Nie widze IP: *.pl 08.11.02, 21:22
        witam kolege!
        nasuwa mi sie tylko jedna przenosnia: czy bedac milosnikiem samochodow i
        motoryzacji ograniczasz sie tylko do krajowej mysli technicznej czy moze jednak
        twoje zainteresowania sa nieco szersze? mysle ze footbol stal sie juz takim
        wspolczesnym teatrem wyobrazni dziejacym sie ponad granicami panstw i narodow.
        a co do ulubionych klubow to tez jestem fanem polskiej pilki klubowej, ale nie
        ze ze wzgledu na prezentowany poziom sportowy(niestety), natomiast jest to
        wazny powod sentymentu dla zespolow miedzynarodowych takich jak np. milan.
        ps. mam nadzieje ze nie uznasz mojej wypowiedzi za wulgarna i napastliwa. pzdr


        rossi
        • Gość: bomba Re:w dalszym ciagu nie widze IP: *.proxy.aol.com 09.11.02, 19:14
          Gość portalu: rossi napisał(a):

          > witam kolege!
          > nasuwa mi sie tylko jedna przenosnia: czy bedac milosnikiem samochodow i
          > motoryzacji ograniczasz sie tylko do krajowej mysli technicznej czy moze
          jednak
          >
          > twoje zainteresowania sa nieco szersze? mysle ze footbol stal sie juz takim
          > wspolczesnym teatrem wyobrazni dziejacym sie ponad granicami panstw i
          narodow.
          > a co do ulubionych klubow to tez jestem fanem polskiej pilki klubowej, ale
          nie
          > ze ze wzgledu na prezentowany poziom sportowy(niestety), natomiast jest to
          > wazny powod sentymentu dla zespolow miedzynarodowych takich jak np. milan.
          > ps. mam nadzieje ze nie uznasz mojej wypowiedzi za wulgarna i napastliwa. pzdr
          >
          >
          > rossi
          Dziekuje za list. Troche myslalem nad odpowiedzia i mysle tak:
          1. Porownanie z samochodami jest jednak nieadekwatne.
          Samochody produkowane sa przez nieliczna w sumie liczbe koncernow i krajow a
          sama mysl techniczna i kostrukcje wywodza sie raptem z kilku z nich.
          Futbol natomiast, ma zasieg ogolnoswiatowy i graja w niego takze biedni.
          Przy wyborze samochodu nie biore pod uwage jakiejs jednej zdecydowanej marki
          jako jej fan, tylko porownuje ich aktualne mozliwosci. Swiat sie zmienia i
          przykladowo Ford majacy w sumie kiepska opinie, po wprowadzeniu nowego Mondeo
          zakasowal konkurentow klasy sredniej. Mialem natomiast Honde, ktora cieszy sie
          uznaniem jako samochod "z sportowym zacieciem", czego ja z kolei wogole nie
          moglem zauwazyc. Trudno wiec, abym byl fanem wyrobow technicznych bez
          porownywania konkurencji. W sumie samochod kupowany jest dla wygody i
          okreslonych celow, a nie z racji fanatycznego przywiazania do danej marki.
          2. Mozna lubic inne kluby zagraniczne i interesowac sie ich wynikami, ale zeby
          bedac Polakiem byc fanatykiem jakiegos tam Milanu, no nie....
          Zwlaszcza, ze tak jak mowilem, Wlosi w 100% nie interesuja sie nasza pilka.
          I to moze nie jest takie wazne jak to, ze nikt z nich nie jest fanem
          jakiegokolwiek polskiego zespolu.
          3. Slabosc naszej pilki jest faktem. Nie moge jednak patrzac jak graja nasze
          zespoly w meczach miedzypanstwowych nie czuc dreszczyka emocji, a zaden Milan
          czy Liverpool nie jest w stanie.
          Pozdrawiam
      • p.suchy Re: Nie widze 09.11.02, 18:52
        Gość portalu: bomba napisał(a):

        > Zachowam sie troche inaczej niz przedmowcy.
        > Nie widze powodu zebym mial kibicowac jakiemus klubowi z zagranicy nie
        > majacego zanego zwiazku z Polska, zwlaszcza ze nie mam (a podejrzewam, ze i
        > pozostali rozmowcy takze) mozliwosci robic tego czynnie np. jezdzac na ich
        > mecze. Wole, mimo slabosci naszej ligi, byc kibicem polskiego klubu. Jestem
        > przekonany na 100 % (no moze na 99,99%), ze we Wloszech nie znajdziecie
        > zadnego fana jakiegokolwiek klubu z Polski. Dlatego wlasnie troche dziwi
        > mnie emocjonowanie sie i robienie z siebie wielkiego fana jakiejs calkowicie
        > obcej druzyny.Jesli ktos potrafi mnie przekonac, ze nie mam racji, ale nie w
        > wulgarny poparty epitetami sposob, bede wdzieczny.
        > Pozdr.

        Witam bombe!!!
        Nikt Ciebie do tego nie namawia azebys kibicowal akurat AC MILANOWI.Dziwi
        Ciebie to dlaczego kibicuje tej druzynie.

        Wiec.Jest to:
        Druzyna z tradycja.
        Druzyna o ktorej(wiekszosc) kazdy pilkarz marzy.
        Druzyna grajaca piekny futbol.
        Druzyna pragnaca sukcesu.

        A na temat tego czynnego uczeszczania na ich mecze to mam do Ciebie pytanie:
        Czy skoro nigdy nie bylem na zadnym meczu druzyny pierwszoligowej w Polsce, to
        nie moge kibicowac zadnej z druzyn pierszoligowych??

        Za pomoca platnej (niestety) telewizji mam dostep do ligi włoskiej i meczy tej
        druzyny.Tak wogole to mozna porownac to do wejscia na stadion.
        Gdyż, wchodzac na stadion place za bilet.A, ogladajac mecz w platnej telewizji
        place za to a z tego co wiem to takie platne stacje przeznaczaja pewne kwoty
        na kluby.Czyli w jakis sposob sie z nimi solidaryzuje.

        Na temat tego ze czemu włosi nie kibicuja polskiej druzynie to jest na takiej
        zasadzie ze polskie druzyny nie zdobywaja pucharow i nie sa to druzyny
        naszpikowane "wspaniałymi" pilkarzami.
        Tak wogole to polska liga bylaby jedna z lepszych w europie gdyby byly
        pieniadze.
        Chodzi mi o to ze tylu dobrych pilkarzy "uciekło" z Polski za pieniedzmi.

        Polscy pilkarze graja głowne role w swoich druzynach w
        Niemczech,Francji,Holandii i Anglii dodajac do tego lige
        Grecka,Cypryjska,Austrijacka.
        Dlaczego oni graja tam a nie w Polsca??
        Pieniadze.
        A musze sie pochwaliz ze znam jednego włocha który kibicuje polskiej
        druzynie.Ta druzyna gra akurat z Parma w P.UEFA i on jest za wisła bo nie lubi
        Parmy.

        Jest tak jak myslisz.
        Kibicuje AC MILANOWI.

        Nie robie z siebie wielkiego fana.W tym wszystkim chodzi o to, ze lubie
        ogladac futbol na najwyzszym poziomie.Trzeba sie uczyc od najlepszych.Chyba ze

        Ty uwazasz inaczej.
        Nie jestem fanem.Ja im po prostu kibicuje.

        Pozdrawiam.
        Ciesze sie ze ktos taki jak ty cos takiego napisal.
        Zapraszam do dalszej dyskusji.
        :)
        • acm53 Re: Nie widze 09.11.02, 20:24
          A ja jestem fanem Milanu i nie wstydzę się tego. Kocham piłkę nożną, jestem od
          niej uzależniony i kocham też ten klub, bo na przełomie lat 80. i 90 nie można
          się było w nim nie zakochać. Grał najpiękniejszy futbol na świecie, to dzięki
          Milanowi przeżyłem jedne z najbardziej emocjonujących chwil w życiu (pamiętacie
          5-0 z Realem? 4-0 z Barceloną?). Kibicowanie Milanowi zostało mi do dzisiaj - i
          nie widzę żadnego powodu, dlaczego w czasach, gdy można obejrzeć praktycznie
          każdy mecz nie można kibicować drużynie zagranicznej. MU czy Real mają po
          kilkanaście milionów zarejestrowanych kibiców na całym świecie, a Milan nie
          pozostaje za nimi daleko w tyle. Fakt, że wszystko to dokonało się dzięki
          telewizji (jestem pewien, ze w Polsce więcej ludzi wymieni podstawowych
          piłkarzy Realu niż Legii, nawet moja matka wie, kim jest Beckham, a na pewno
          nie wie kim jest Cezary Kucharski), ale trudno mieć o to do niej pretensje.

          W Polsce też działa fan klub Milanu zreszający kibiców z różnych miast -
          większość z nich ma za sobą wyjazdy na mecze Milanu, w tym ostatni (pierwszy
          zorganizowany wspólnie) do Liberca. Powiem Ci, że bardzo się obawiałem
          wspólnego wyjazdu kibiców z Opola, Wrocławia, Lubina i Poznania, ale
          kibicowanie Milanowi zjednoczyło ludzi z miast, które na mapie kibiców się
          nienawidzą. I było naprawdę wspaniale.
          Byłem też na meczu na San Siro i uważam - nie obraź się - że nie można zbyt
          wiele powiedzieć o futbolu i kibicowaniu nie będąc choć raz na wyjącym na cały
          głos stadionie z 80-tysięczną publicznością. Ogłuszający doping, walenie w
          ponad setkę bębnów rozstawionych wzdłuż całej trybuny przez Fossa dei Leoni -
          tego nie da się zapomnieć. Tak właśnie wygląda futbol. Chodzę też na wszystkie
          mecze w swoim mieście, na pierwszym byłem mając 6 lat, kibicuję swojemu czasem
          pierwszo-, czasem drugoligowemu klubowi, ale dla mnie to tylko żałosna parodia
          piłki. Tak jak chodzisz na lepsze i gorsze koncerty, polskie i amerykańskie
          filmy - tak samo są mecze na wysokim, jak np. w zachodniej Europie i słabym,
          polskim poziomie.
          Ilu jest w Polsce fanów Woody Allena, Quentina Tarantino czy Kevina Smitha a
          ilu - dajmy na to - Marka Koterskiego? Albo ilu jest fanów U2 a ilu Myslovitz?
          Ilu ludzie przyjdzie na jeden, a ilu na drugi koncert? Jak myślisz? A sport to
          przecież też rozrywka, taka sama, jak każda inna. Piłka to dobre widowisko,
          dlaczego świadomie się pozbawiać widowisk o wysokiej jakości ograniczając się
          tylko do Polski? Mamy wielkich artystów, mieliśmy też wielkich piłkarzy. Ale
          teraz nie mamy i tytuł Mistrza Polski jest dla mnie wart mniej niż mistrza
          Włoch - tak samo jak nagroda na festiwalu w Gdyni i na festiwalu w Cannes.

          W Polsce możesz przeżyć prawdziwy mecz co najwyżej na reprezie na Śląskim,
          chociaż akustyka na nim woła o pomstę do nieba. Ale co z tego - ja przez długą
          część meczu z Norwegią musiałem uważać, żeby nie znaleźć się w środku zadymy,
          która była akurat na moim sektorze.

          Związałem się z Milanem na dobre i na złe, identyfikuję się z nim w pełni. Gdy
          gra jakiś mecz cały dzień się denerwuję, przeżywam wszystkie jego zwycięstwa i
          porażki. Bardzo się cieszę, gdy widzę w różnych miejscach Polski ludzi
          chodzących w szalikach Milanu, dzieci grające w jego koszulkach. Sam na co
          dzień noszę jego... krawat. I jestem naprawdę dumny z mojego klubu.
          • p.suchy Pozdrowienia!!! 10.11.02, 02:53
            Pozdrowienia dla "acm53".
            Odwaliles super liscik.Ciesze sie z zainteresowania moim tematem
            forum.Zapraszam do dalszych dyskusji.
            Pozdrawiam raz jeszcze.
            Do uslyszenia na forum.
          • p.suchy Pozdrowienia!!! 10.11.02, 02:55
            Pozdrowienia dla "acm53".
            Odwaliles super liscik.Ciesze sie z zainteresowania moim tematem
            forum.Zapraszam do dalszych dyskusji.
            Pozdrawiam raz jeszcze.
            Do uslyszenia na forum.
          • p.suchy Pozdrowienia!!! 10.11.02, 02:56
            Pozdrowienia dla "acm53".
            Odwaliles super liscik.Ciesze sie z zainteresowania moim tematem
            forum.Zapraszam do dalszych dyskusji.
            Pozdrawiam raz jeszcze.
            Do uslyszenia na forum.
          • p.suchy Pozdrowienia!!! 10.11.02, 02:58
            Pozdrowienia dla "acm53".
            Odwaliles super liscik.Ciesze sie z zainteresowania moim tematem
            forum.Zapraszam do dalszych dyskusji.
            Pozdrawiam raz jeszcze.
            Do uslyszenia na forum.
          • p.suchy Pozdrowienia!!! 10.11.02, 03:01
            Pozdrowienia dla "acm53".
            Odwaliles super liscik.Ciesze sie z zainteresowania moim tematem
            forum.Zapraszam do dalszych dyskusji.
            Pozdrawiam raz jeszcze.
            Do uslyszenia na forum.

            Pozdrawiam przy okazji wszystkich kibicow AC MILAN!!!!!!!!!!!!
          • p.suchy Pozdrowienia!!! 10.11.02, 03:02
            Pozdrowienia dla "acm53".
            Odwaliles super liscik.Ciesze sie z zainteresowania moim tematem
            forum.Zapraszam do dalszych dyskusji.
            Pozdrawiam raz jeszcze.
            Do uslyszenia na forum.

            Pozdrawiam przy okazji wszystkich kibicow AC MILAN!!!!!!!!!!!!
          • p.suchy Pozdrowienia!!! 10.11.02, 03:04
            Pozdrowienia dla "acm53".
            Odwaliles super liscik.Ciesze sie z zainteresowania moim tematem
            forum.Zapraszam do dalszych dyskusji.
            Pozdrawiam raz jeszcze.
            Do uslyszenia na forum.

            Pozdrawiam przy okazji wszystkich kibicow AC MILAN!!!!!!!!!!!!
          • Gość: bomba Re: Przeczytaj, no, no ,ale.. IP: *.proxy.aol.com 10.11.02, 15:23
            Dziekuje za mily list.
            Wcale nie uwazam, ze nalezy wstydzic sie, ze jest sie fanem jakiegokolwiek
            zagranicznego zespolu. Wyrazilem tylko zdziwienie, dlaczego i probuje dojsc do
            tego, co kieruje taka sympatia. Udzieliles mi odpowiedzi i to czy podzielam
            Twoje poglady, czy nie to zupelnie inna sprawa.
            Wlasciwie swoje mysli wyrazilem juz w poprzednim liscie o tytule , "no, no,
            ale.... Badz laskaw go przeczytac.
            Dochodze do wniosku, ze Twoje postepowanie to okrelony wybor drogi zyciowej.
            Ja gdzies do ok. 20-go roku zycia byla wielkim fanem sportu i kibcem.
            Potrafilem wymienic sklady najlepszych klubow europejskich i kilkudziesieciu
            reprezentacji swiata. Znalem rekordy swiata w LA, plywaniu, ciezarach itp.it
            Kiedy wzialem sie za uprawianie sportu (na poziomie amatorskim) przeszlo mi.
            Pomijam tu obowiazki rodzinne i prace.
            Dzis tez sledze wydarzenia, ale zeby jezdzic za dana druzyna na jej mecze, byc
            fanem jakiegos zespolu z zagranicy w formie wyrazanej przez niektorych
            uczestnikow forum, to nie dla mnie. Polecam czynne uprawianie sportu
            (regularnie !). Mam kolegow, ktorzy tlumacza sie, ze nie maja na to czasu, ale
            ich wolny czas, to spotkania przy piwie lub czyms mocniejszym , dyskusje o
            przyslowiowej d. marynie lub kasie. Ewentualnie TV i przyslowiowe chipsy.
            Pozdrawiam
            • alfalfa Re: Ja myślę tak: 11.11.02, 21:38
              Piłka nożna dla mnie to sport. Sport to piękno rywalizacji. Rywalizacja tym
              piekniejsza im lepsi zawodnicy biorą w niej udział. Do tego dochodzi styl
              lokalny ligi i tradycja. Efektem jest satysfakcja oglądającego (nie mylić
              z "miłością do barw klubowych"). Ja osobiście oglądając różne ligi szukam
              pięknych, emocjonujących spotkań, walki i ambicji, strzałów, akcji i parad
              bramkarskich. Nawet wtedy gdy oglądam kobiecą piłkę nożną czy młodzików lub
              kompletnych amatorów we włoskim nietłumaczonym (a włoskiego nie znam) programie
              to potrafię się dobrze bawić i doceniać fakt jakim jest piękno sportu. Jak nie
              mam co ogladać to przelatuję znane mi programy sportowe w poszukiwaniu meczu i
              niechby to był ogrzewany półfinał Mistrzostw Europy w Eurosporcie (Platini to
              był gracz!) to zawsze chętnie pooglądam.
              pzdr.
          • Gość: :) Re:widze IP: *.acn.waw.pl 10.11.02, 16:01
            gratuluje wybranki serca a dokładnie wybranka. Polecam Tobie strony
            internetowe poświęcone Milanowi. Jedno co mnie ździwiło to porównanie
            Kucharskiego z Beckhamem. O żeszzzzzzzzzzzz Ty... o skurzana kuleczka jak
            możesz tak nisko stawiać Davida. Przeciez Kucharski to jest światowa gwiazda
            piłki nożnej. Przynosi niesamowite wpływy klubowi ze sprzedaży koszulek z jego
            nazwiskiem. Czołowi fryzjerzy w Warszawie są zachwyceni jego fryzurą.
            Wypraszam sobie porównanie idola dla 3-5 tysiecy tzw. kiboli z idolem, którego
            uwielbia ponad kilkaset milionów ludzi na świecie. Oczywiście zartowałemi już
            widze te wypowiedzi specjalistów i profesjonalistów od piłki nożenj w Polsce.
            ps. Właśnie oglądam drugim okiem RAI2 i relacje z ligi włoskiej:):):)
        • Gość: bomba Re: No,no.., ale IP: *.proxy.aol.com 10.11.02, 15:06
          Witam !
          Najpierw kilka uwag do tego co napisales, jesli pozwolisz.....
          1.Troche nie zgadzam sie z tym, ze polscy pilkarze odgrywaja czolowa role w
          klubach europejskich. Tak naprawde, to poza kiedys Lubanskim (w belgijskim
          Lokeren), potem Bonkiem, a teraz Dudkiem, nie zauwazylem takiego pilkarza,
          ktory zrobilby furrore.
          To, ze niektorzy mieszcza sie w pierwszych skladach - np. Hajto, a inni raz
          lapia sie do 1-go skladu (tu lista bedzie bardzo dluga i mysle, ze lepiej ja
          podasz niz ja), potem na dlugo znikaja, niewiele znaczy.
          U nas problemem jest wszystko: brak forsy, organizacji, dobrych trenerow,
          stadionow o przyzwoitym poziomie i do tego ta cholota przychodzaca wlasciwie
          nie wiem, czy na mecz , czy na rozrobe.
          2. Uczyc sie trzeba od najlepszych, to prawda. Obawiam sie tylko, ze nasz kraj
          jeszcze przez dluuuugie lata nie osiagnie takiego poziomu jak np. Wlochy.
          Moze sporadyczny przypadek, jednej druzyny (obecnie taka druzyna wydaje sie byc
          Wisla), a tak naprawde to mozemy liczyc tylko na to, ze ktos zbuduje dobra
          druzyne reprezentacyjna, ktora chocby przez 2-3 lata bedzie na topie.
          Mlodzi,waleczni, silni fizycznie , wybiegani i zgrani zawodnicy, ktorzy opanuja
          kilka - kilkanascie schematow, i jeszcze nie wyemigruja na Zachod w pogoni za
          kasa. Pozniej przeciwnicy rozpracuja nas i wrocimy do tego co mamy, ale tak
          buduje repre wiele innych krajow o slabych klubach. Boniek zamierza wlasnie
          podazyc ta droga i chwala mu za to. Na razie dostal za takie plany po nosie od
          kilku dziennikarzy, ale nie chwalac sie, ja taka teorie glosilem juz dawno,
          probowalem nawet z tym przebic sie na lamy Rzeczpospolitej.
          Dlatego wzorce najlepszych klubow nie sa na obecnym etapie do zastosowania u
          nas.
          3. Mowisz o tym kibicu na meczu Parma - Wisla, ze cieszyl sie jak Wisla
          strzelila bramke i w ogole, ze nie lubil Parmy.
          Nie znaczy to jednak, ze byl on fanem Wisly. To tak jak u nas kibole Widzewa
          ucieszyli by sie jakby Legia przegrala nawet z klubem z Niemiec.
          4. Cenie ludzi takich jak Ty, ktorzy potrafia bronic swoich racji, zdawaloby
          sie nawet najbardziej iracjonalnych. To b. wazne w zyciu w ogole.
          Ja, jak cofne sie do swoich kilunastu lat, to tez pamietam, ze za niektore
          kluby np. Real Madryt, Ac Milan, Benfica, itp. dalbym sie kroic na kawalki.
          W tamtych czasach TV miala bardzo ubogi program, wiec te druzyny mozna bylo
          ogladac sporadycznie albo w ogole. Kupowalem "Pilke nozna" gdzie byly ogromne
          fotografie tych druzyn i obklejalem sciany. Juz dawno ten etap zycia mam za
          soba.
          Moze to wzielo sie stad, ze sam zaczalem uprawiac sport (amatorsko , dla siebie
          samego - glownie fitness i plywanie) i nabralem do tego wszystkiego dystansu.
          Obecnie jedynie wystepy miedzynarodowe polskich zespolow robia na mnie wrazenie
          i wzbudzaja emocje. Ale jesli mialo to by odbyc sie kosztem mojego treningu ,
          to tez nie. Wole czynnie uprawiac sport co i Tobie polecam, nie tylko teraz,
          ale w ogole przez cale zycie.

          Pozdrawiam
    • p.suchy Święta wojna!!!Część I !!! 09.11.02, 18:28
      Milan gra z Juventusem !!!

      Mecz kolejki włoskiej Serie A pomiędzy Milanem i Juventusem będzie miał
      również inny charakter. Trenerem mediolańczyków jest Carlo Ancelotti, który
      będzie chciał udowodnić swojemu byłemu pracodawcy swoje umiejętności
      trenerskie. Szkoleniowiec z turyńskim zespołem żegnał się 18 miesięcy temu. W
      tym sezonie Ancelotti dysponuje bardzo silnym składem, można powiedzieć, że
      nawet lepszym niż ten z którym pracował w Juventusie.

      Mecz pomiędzy drugim w tabeli Milanem a trzecim Juventusem będzie dla tego
      trenera próbą czy złożona przez niego ekipa jest w mistrzowskiej dyspozycji,
      którą pokazał międzyn innymi wygrywając z Deportivo La Coruna i Bayernem
      Monachium w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

      Jednak Milan czeka bardzo trudne zadanie, gdyż w ostatnich trzech spotkaniach
      pomiędzy tymi zespołami rozegranymi na Delle Alpi lepszy okazywał się
      Juventus. Jednak Carlo Ancelotti jest optymistą i twierdzi, że złe passe
      kiedyś muszą się w końcu skończyć.

      "Musimy zagrać tak jak graliśmy we wcześniejszych spotkaniach tego sezonu.
      Gdyby tak się stało to będziemy mieli duże szansę na zwycięstwo." - powiedział
      Ancelotti. Wszyscy na pewno w Mediolanie liczą na trójkę zawodników: Filippo
      Inzaghiego, Rui Costę i Rivaldo. "Jedziemy do Turynu wygrać, ponieważ to
      zwycięstwo jest nam potrzebne i a my jesteśmy w stanie to zrobić." -
      powiedział Inzaghi.

      W spotkaniu tym nie wystąpi brazylijski bramkarz Dida, którego wyeliminowała
      kontuzja kolana. W jego miejsce na pewno pojawi się Christian Abiatti.
      Natomiast Andrij Szewczenko najprawdopodobniej rozpocznie mecz na ławce
      rezerwowych. Natomiast w zespole Juventusu zabrkanie Igora Tudora i Paolo
      Monteru, ich miejsce powinni zająć Ciro Ferrara i Mark Iuliano.

      • Gość: Ace Re: Święta wojna!!!Część I !!! IP: *.acn.pl / 10.128.135.* 10.11.02, 13:09
        Inter przegral, wiec w przypadku wygranej Milan
        powrtoci na pozycje lidera.
        Jestem za Milanem ale stawiam na remis (1:1)
    • antyfan Re: Jak kto widzi AC Milan?? 10.11.02, 23:12
      hehehe, ładnie wam dziś Juve dokopało...
    • p.suchy Niestety porażka!!! 11.11.02, 13:22
      Juventus Turyn - AC Milan 2:1
      Bramki: dla Juventus - Marco Di Vaio (8), Lilian Thuram (21),
      dla Milan - Andrea Pirlo (k) (32),

      Na tej jednej przegranej świat sie nie kończy.Ha ha ha.
      Teraz kazdy mysli-"ale ten gosc jest zkochany w tym klubie"!!!
      Nie, nie to nie tak jak myslicie.Mecze typu "święta wojna" zawsze były do
      jednej bramki.A o jedną wiecej strzeli Juventus.
      Na temat tego ze Juventus nam dokopał to sie niezgadzam.Zeby to byl wynik 5:1
      to wtedy tak.Ale dokopac komus wynikiem 2:1.
      Bład!!!

      Zaczerpnięte ze strony "Piłki Nożnej":

      W najciekawszym spotkaniu włoskiej Serie A Juventus Turyn pokonał 2:1 na
      stadionie Delle Alpi Milan, dzięki czemu przeskoczył go w tabeli. Bianconeri
      znakomice rozpoczęli spotkanie, gdyć już w 8. minucie prowadzenie dla nich
      uzyskał Marco Di Vaio. Były zawodnik Parmy tym samym zdobył swoją pierwszą
      bramkę w tym sezonie dla Juventusu, a uczynił to wykorzystując dobre podanie
      Alessandro Del Piero.

      Gospodarze powiększyli prowadzenie w 20. minucie. Do siatki trafił rzadko
      strzelający bramki francuski obrońca Lilian Thuram. Ponownie duży wkłąd w tą
      bramkę miał Del Piero, który dograł do Thurama, a ten potężnym strzałem
      pokonał Christiana Abbiatiego.

      Milan nie rezygnował jednak z walki co przyniosło efekt w 32. minucie. Wtedy
      to w polu karnym fatalny błąd popełnił obrońca Juve Alessandro Birindelli,
      który zagrał piłkę ręką i prowadzący to spotkanie sędzia Paparaesta wskazał na
      jedenasty metr od bramki. Rzut karny pewnie na bramkę zamienił Andrea Pirlo.

      W drugiej połowie Juventus bronił wyniku i jak okazało się udało im się
      odeprzeć bardzo mocny napór Milanu.

      Zwycięstwo to, pozwoliło Juventusowi awansować na drugie miejsce, podczas gdy
      Milan spadł na trzecie. Obecnie prowadzący Inter ma już tylko jeden punkt
      przewagi nad turyńskim zespołem.




      • Gość: Ace Re: Niestety porażka!!! IP: *.acn.pl / 10.128.135.* 11.11.02, 16:33
        heh.. bylem za Milanem ale cos tak czulem ze bedzie ciezko
        z 0:2 bylo juz bardzo trudno sie podniesc.
        Jesli chodzi o Juve to
        Tak czy inaczej Pavel Nedved - fenomenalny, tylko ze skutecznoscia
        mial problemy.. przy pierwszej bramce Maldini zapuzno sie rzucil
        i nie zdarzyl przeciac podania, a pozniej ta 2. bramka dla Juve
        i gol Thurame'a..
        niestety Milan przegral
        • antyfan Re: Niestety porażka!!! 11.11.02, 20:58
          No Davids też niczego sobie grał.Ale u niego to nic dziwnego.
          • Gość: Ace Re: Niestety porażka!!! IP: *.acn.pl / 10.128.135.* 11.11.02, 21:35
            antyfan napisała:

            > No Davids też niczego sobie grał.Ale u niego to nic dziwnego.

            zapomniałem dodac :)
    • p.suchy Do bomby!!! 11.11.02, 15:38
      Przeczytałem Twój list ale nie jestem w stanie myśleć trzezwo.
      Odpisze na 100%
      Jak się wyleczę to będę.
      Spadam spać.
      Pozdrawiam.
    • p.suchy Przeczytałem 'no,no,ale'!!! 11.11.02, 23:40
      Witam.
      A.D. do Twojego punktu nr.1:
      Na temat polaków grajacych za granica to sie troche pomyliles(takie jest moje
      zdanie).Lubański i Boniek - nie nasze czasy!Inna piłka!Ale byli czołowymi
      zawodnikami w swojej druzynie.Chylę czoło.
      Dudek jest numerem jeden w Liverpoolu.Oki.
      A co na temat Rząsy, Kałużnego, Bogusza, Świerczewskiego i itd.(wiesz o kim
      mowie)??To sa zawodnicy tyle że nie graja w Liverpoolu czy Juventusie i
      dlatego każdy widzi tylko tych z lepszych klubów.
      Na temat tych "kibiców" nie wszystkich.Bo niektorzy ida naprawde na
      mecz.Ale.Jezeli ktos idzie na rozrube a nie na mecz.To niech nie uwaza sie za
      kibica danej druzyny.On jest nikim.Tyle ze PZPN nie potrafi sobie z tym
      poradzic.MOżna popatrzec na Anglię.Oni mieli najgorszych(non stor rozróby)
      kibicow na świecie.I jaks sobie z nimi poradzili.To my nie poradzimy??My??
      Dlaczego!?
      Nie!Nie poradzimy.Gdyz my z tym nie walczymy.Mowimy tylko o tym.A to nie jest
      droga.Ale ja w PZPNie nie pracuje wiec moge tylko napisac, nic nie zdzialam
      pomimo ze chcem.
      A.D. do Twojego punktu nr. 2:
      Prawda ze naszemu krajowi do takiej ligii jak maja Włosi to jeszcze HOHO...
      A może i jeszcze dłużej.Jezeli wogole dojdziemy do tego punktu.
      Na temat Wisły.To jest druzyna na europejskie puchary ale jest jeden
      problem.Problem prawdziwego stadionu.Bo jak polacy zajezdzaja do
      Włoch,Hiszpani wychodza na boisko.A tu nagle przed oczami 60 tysiecy ludzi!!!
      I sie chłopcy palą.Wisła sie nie spaliła z Parma.Ale ze Amica sie nie spalila
      (zapewne dzieki szybkiej bramce) to jestem w szoku.Ale sie ciesze z wyniku.
      Na temat objecia reprezentacji przez Bońka to mozna powiedziec duzo.Moje
      zdanie jest takie, ze niepotrzebnie zmieniono selekcjonera po MŚ.Engel nie by
      ł zly.To jest naprawde dobry trener!!!Tyle ze działacze PZPN postawili na
      wyjscie z grupu!!!A on nie wyszedl i odszedl.Boniek byl jednym z tych co tak
      mowil.Teraz przekona sie na własnej skórze.Jestem całym sercem za
      Reprezentacją Polski.Ale.Jeżeli nie wejdą do ME to sie nie zdziwie.W zlym
      swietle widze te roszady w kadze Bonka.On chce wszystko zmienic.OKI.Tyle ze
      nie ma na to czasu.Skoro pragnie sie zagrac na ME.Ja nie każe nikomu stosowac
      wzorcow najlepszych klubow.Tylko czasami lepiej sie czlowiek uczy jak widzi
      kogos komu cos wychodzi.
      A.D. do Twojego punktu nr. 3:
      Zgadza się widzewiacy cieszyli by się jakby Legia przegrała.Ale ta osoba(nie
      jest FANEM Wisły tak jak napisales tylko jej kibicuje).Sam przed meczem
      wymienil mi kilku zawodnikow z Wisły i znał prawie ich historie(historie
      piłkarska).Wiec ja uwazam ze naprawde kibicował Wiśle a ty masz swoje
      zdanie.OKI
      A.D. do Twojego punktu nr. 4:
      Napisałes ze za niektore kluby dałbyś sie pokroić!!!
      Ha,Ha,Ha!!!!!!
      I teraz bys nie mógl pisac lub nie byloby ciebie na tym swiecie!!!
      Warto?!
      Tak wogóle to zdaje Mi sie że Ty byłeś fanem!!!
      A ja tak jak wczesniej napisalem tylko kibicuje.
      Nikomu nie dam sie pokroić!!
      Ciesze sie ze w klubach za które dałbyś sie pokroic wyppisales AC MILAN.Czyli
      pokazujesz ze ten klub zawsze dobrze gra.Kiedys i teraz.Tylko ze czasami nie
      wychodzi.
      Na temat dzisiejszej TV to tez jest program UBOGI.Chyba ze masz pieniadz bo
      inaczej nie zobaczysz nawet Dobrej Starej Polskiej Ligi.Płatna telewizja która
      wykupiła prawo do transmisji nazucila takie abonamenty ze płakać sie chce.Ale
      to wszystko to jest polityka.Kto ma kase ten oglada.Kiedy program był ubogi
      ale nie płaciłes za to tyle co dziś!?
      Ja nigdy nie oklejalem plakatami scian.Ale je kolekcjonowalem.Miałem ich chyba
      okolo tysiaca.Oddałem je chrzesniakowi.

      Ze sportowym pozdrowieniem!!!
      • Gość: bomba Jeszcze raz do" Suchego" i alfy IP: *.proxy.aol.com 12.11.02, 22:26
        Uszanowanie,
        troche chcialbym sprostowac, a troszke jeszcze "pogawedzic".
        Otoz z tym "pokrojeniem na kawalki", to przesolilem, troche zreszta swiadomie.
        Chodzilo mi tu raczej o moje owczesne zainteresowanie pilka nozna, zwlaszcza w
        dobrym wydaniu. Interesowalem sie przebiegiem karier tych zawodnikow,
        identyfikowalem ich w reprezentacjach swoich krajow. Prowadzilem utarczki z
        kolegami, ktory klub jest lepszy i dlaczego. Czasami dyskusje te byly
        namietne.Ot tyle. Bylo, minelo.
        Co do naszych dobrych pilkarzy. Swiadomie wymienilem tylko 3 nazwiska. Otoz w
        swiecie pilkarskim, wg mnie, tylko one sa, czy tez byly rozpoznawalne przez
        kazdego kibica pilkarskiego przynajmniej w Europie.
        Z racji swojego wieku mialem okazje kazdego z nich ogladac i podziwiac na zywo
        i nie ma tu zadnego znaczenia, ze to byla inna pilka, i inne czasy.
        Ich nazwiska byly znane nie tylko wtedy ale i teraz, a to jest wlasnie
        najistotniejsze. Chcialbym, zeby Twoi obecni idole, ktorych wymieniles cieszyli
        sie pamiecia kibicow za chocby kilka lat. Wielu z nas mysli (nie obraz sie), ze
        to co jest teraz ma jakies ponadwymiarowe znaczenie. Z wiekiem nabywa sie
        pewnej perspektywy. Lubanski wyciagnal nikomu nieznany klub do czolowki ligi
        belgijskiej i gry w europejskich pucharach. Przyznawali mu to nawet jego
        wrogowie (slynny antagonizm kto byl lepszy w tamtych latach - Deyna czy
        Lubanski).Boniek ,coz, zdobyl niemal wszystko o czym marzy kazdy pilkarz.
        Dudek - czytam rozne opinie na jego temat, ale KTOS jednak za niego tyle placi
        i chce go widziec w jednym z najlepszych klubow Europy. Rynek jest brutalny i
        gdyby Dudek byl kiepski, zaraz by go wywalili , a nie dawali wyzsze apanaze.
        Wymienieni przez Ciebie zawodnicy, z calym szacunkiem dla nich, jakos nie
        wybijali sie ani w reprezentacji / a to tez jednak swiadczy nie tylko o
        umiejetnosciach, ale i szeroko rozumianej klasie/, ani w klubach. Na pewno nie
        graja w nich pierwszych skrzypiec, ot sa solidnymi rzemieslnikami w sredniej
        klasy klubach.Oni nie przejawiaja ochoty do gry w reprezentacji na caly
        gwizdek. Dlatego wlasnie mowilem, ze nasza szansa tkwi nie w budowaniu
        reprezentacji w oparciu o takich pilkarzy, bo ich odpowiednicy niemieccy,
        angielscy, wloscy, hiszpanscy,francuscy, itd, beda od nich nie tylko lepsi ale
        i chyba bardziej zaangazowani. Natomiast mlodzi , niezmanierowani ludzie, z
        checia do gry w reprezentacji, o dobrych warunkach fizycznych, maja ta szanse,
        jesli beda regularnie ze soba grali i trenowali pod fachowa opieka (to nie musi
        byc akurat Boniek, ale on to wlasnie tez tak widzi !). Maja szanse zaskoczyc
        przeciwnikow chocby na okres 2 - 3 lat. To zreszta szerszy temat.
        Teraz o mozliwosciach TV. Widzisz, moje kilkanascie lat to polowa i koniec lat
        70-tych. Jakiez ubozsze mial czlowiek mozliwosci. I nie chodzi tu tylko o
        przyslowiowa kase. Wtedy akurat kasa indywidualnego czlowieka nie byla tak
        istotna. Polska cierpiala na tzw. "chroniczny brak dewiz", wiec na takie
        blahostki, jak mecze pilkarskie zachodnich lig nie bylo srodkow w TV.
        Transmitowano mecze MS owszem, w pewnym okresie i ME oraz wazniejsze pucharowe
        i tyle.Dzis, co by nie mowic, mozliwosci sa, ale troche ogranicza je dostep do
        pieniedzy indywidualnego czlowieka. Tu sie z Toba zgadzam, ale nie calkiem.
        Otoz dostep do zwyklej TV kablowej, nie jest az tak duzym wydatkiem. Nie jestem
        zorientowany jak to jest poza Warszawa (gdzie mieszkam na stale, a obecnie
        czasowo jestem w Niemczech), ale chocby programy niemieckie, ktore leca po
        kablowce, daja spore mozliwosci. W Niemczech TV kodowana tez nie jest taka
        tania. W tamtych latach, ja nie mialem zadnej alternatywy i to jest zasadnicza
        roznica.
        Poza tym, jestem wyznawca teorii, ze czlowiek jak cos bardzo chce, to cel ten
        osiagnie. Mowimy tu o dosc malych w sumie wydatkach, a nie zakupie Mercedesa.
        Pamietam nie konczace sie dyskusje w gronie jeszcze studenckim na temat
        mozliwosci uprawiania sportu. Siedzielismy czasem przy piwku (o co tez nie bylo
        latwo, nie ze wzgledu na koszt, ale go po prostu trudno bylo kupic, poza
        Pewexem rzecz jasna !) i padaly tu litanie narzekan .
        A, ze to malo basenow, a ze ten osrodek to tylko dla wojskowych, a tam to
        przychodza mety, itp.itd. A ja chodzilem sobie na basen na AWF - dowiedzialem
        sie gdzie sie mozna zapisac i jak to zalatwic, na silownie (to zreszta
        pozostalo do dzis). Silownia to zreszta oddzielny temat niemoznosci. Zamknieta
        po poludniu,cwiczenia tylko pod okiem instruktora, przepelnienie w "normalnych"
        godzinach. A ja z grupka podobnych fanatykow, nie zwazalismy na to i z a w s z
        e cwiczylismy w godzinach nam pasujacych. Nie zawsze bylo to formalne i
        odbywalo sie bezbolesnie, ale pokazalismy, ze jak ktos chce to moze, wiec nie
        poddawaj sie i Ty z ta TV. Nota bene, w gronie tych zapalencow byl swego czasu
        Przemek Saleta i pare osob noszacych dzis tytuly conajmniej doktorskie, ale to
        tak na marginesie.
        Wracajac do tego AC Milan i moich objekcji, to w zasadzie sprowadzaja sie do
        jednego; wole czynnie uprawiac sport, anizeli godzinami wysiadywac przed TV i
        ogladac mecze najlepszych chocby klubow ,emocjonujac i kibicujac jakiemus
        jednemu wybranemu w dodatku nie z Polski.Dopoki sam nie chwycilem za sprzet,
        nie poznalem zapachu potu i uczuc poczawszy od radosci do poczucia czasem
        niemal bolu i checi rzucenia tego wszystkiego, tez emocjonowalem sie innymi. Z
        czasem nabralem dystansu i dzis przerwa dluzsza niz tydzien w treningu, wzbudza
        we mnie podswiadomy niepokoj i poczucie sflaczenia. Uwazam, ze czlowiek
        powinien zyc w rownowadze duchowo - fizycznej. Z jednej strony praca umyslowa a
        z drugiej dla rownowagi wysilek fizyczny w roznej formie. Ale coz, nie wszyscy
        ludzie sa jednakowi. Gdyby tak bylo , swiat bylby smutny.
        Ze sportowym pozdrowieniam
        bomba
        • alfalfa Re: Jeszcze raz do' Suchego' i alfy 13.11.02, 16:03
          Szacunek!

          Podziwiam i popieram ludzi, którym się "chce". Faktycznie, trzeba ze sobą coś
          robić. Dla zdrowia, chociażby. Pobiegać, popływać, na nartach itd. Żeby tak
          jeszcze było na to dość czasu i pieniędzy, ech marzenie.

          Ja osobiście daleki jestem od szowinizmu piłkarskiego i nie kibicuję jednemu
          zawodnikowi ani klubowi. Lubię popatrzeć na dobry mecz więc jestem abonentem
          satelitarnej Cyfry+. Kiedyś parę razy widziałem skróty (cotygodniowe) różnych
          lig, spodobało mi się, kupiłem i mam u siebie od tego czasu. To niby załatwia
          sprawę ale przykład Polsatu i kodowania mundialu to dowód na to, że komercja tv
          w sporcie idzie za daleko (trudno jest kupować wszystkie dekodery i kablówki).
          Nie oglądałem powtórek z mundialu bo po pierwsze znałem wyniki a po drugie
          częściowo mecze były koszmarnie późno (a do pracy trzeba z samego rana...).
          Efekt - mundial przeszedł mi koło nosa (prawie). Trochę odbiegam od tematu więc
          kończę.
          pozdrawiam
          A.
    • p.suchy Liga Mistrzów!!!Obstawiamy!!! 11.11.02, 23:44
      AC MILAN - DEPORTIV LA CORUNA ..-..
      Mó typ 3:2 dla AC MILANu.

      Ze sportowym pozdrowieniem.
    • p.suchy Odpisuje!!! 14.11.02, 20:06
      Witam po krótkiej nieobecnosci na forum.

      Na samym poczatku pozdrawiam wszystkich.

      Co do Twojego listu.To ...
      ... z tym "pokrojeniem na kawałki" to wiedziałem od razu że te słowa sa uzyte
      w przenośni.Ale nie ma tego co by sie nie uczepił do czegos.I dlatego własnie
      idzie cały czas dyskusja.Z czego nie będę ukrywał, cieszę sie.
      Na temat tych trzech(których wymieniłeś) piłkarzy.Nie chodzi mi oto żeby te
      osoby były rozpoznawane w Europie bo co z tego(przyjmijmy ze sa jakies plusy
      ale sa i minusy).Poprostu sa osobami które grają a ja to widze.Niewielu udaje
      sie wybic(Dudek na dzisiaj,Lubański i Boniek na kiedyś).Ale docenić trzeba
      każdego!?Nie było mi dane oglądać w akcji Lubańskiego ani Bońka.No chyba ze z
      powtórek które serwuje Eurosport i to tyle.Z tego co widziałem i znajac
      kawałek ich historii wiem że "odwalili" kawał dobrej roboty w swoim życiu na
      temat piłki.Chwała im za to.Na teamt piłkarzy których wymieniłem a ty
      napisałeś że to są Moi "idole" wiec ripostuje... ...to nie są moi idole, tylko
      to są osoby które widzę w świecie pilki nożnej.Gdyż reprezentują Polske i są
      Polakami(patriotyzzm się wkrada w klawiaturę).Nie jestem osobą która uważa "że
      to co jest teraz ma jakieś ponadwymiarowe znaczenie".Poprostu żyje
      chwilą.Wszystko kiedyś pójdzie w niepamieć(wcześniej czy pózniej).
      Na temat tych zawodników co żem wymienił to jest także... ...nie grają
      pierwszoplanowych roli w swoich klubach ale grają bardzo ważne role.Kieds o
      takiego Andzrzeja Juskowiaka(gra nadal) biło się wiele klubów.On wybać mógł
      tylko jeden.Wybrał ten na którym jego droga(ku górze) sie skończyła(kontuzje,
      zbyć cieżki powrót do formy a zarazem do składu).Trudno.Mówi się szkoda i się
      żyje dalej.Ja za jego najjaśniejszych lat kariery wróżyłem Mu ligę
      angielska.Wybrał niemiecka i tam skończy.No chyba że w następnym roku powie że
      chce grać w polskiej lidze i wtedy znowu wszystkie kluby będą się biły
      o "dziadka"(może troche brzydko powiedziane, przepraszam, nawiązuje do jednego
      z poprzednich moich listów)Andrzeja J.
      Temat reprezentacji.To co robi pan Zbigniew Boniek jest dobre(pomimo tych słow
      i tak uważam ze pan Jerzy Engel powinien zostać).Tyle że on ma na to za mało
      czasu.Z tego co widze to na poczatku każdy na niego kadał;"Kogo On
      powołuje!", "Co On odwala za komedie" itd., itp.Dobre jest to z tej strony ze
      u Engela(juz wystarczy tych pan przed imieniem) była dr€żyna która się w sumie
      nie zmieniała i Ci wszyscy piłkarze byli pewni o swoje mejsce.A u Bońka jest
      tak ze on chce pokazać(tak mi się wydaje) dla wszystkich tych co byli na MŚ ze
      bez wzgledu na to czy się było w Korei i Japoni czy nie, ale o miejsce w
      reprezentacji trzeba walczyć cały czas.Popieram.
      Moja zasada:
      JEŻELI MAJĄ TOBIE POŁAMAĆ NOGI NA MECZU TO CZEMU NIE NA TRENINGU PODCZAS WALKI
      O SKŁAD!?
      Na temat TV można mówić i mówić.Na temat telewizji kablowej to jest tak
      iż... ...pochodze z miasta wielskości okolo 40 tysięcy i tutaj telewizja
      kablowa nie musiała akurat dawać wielu kanałów.I tak na temat tych niemieckich
      kanałów w kablówce - ARD i ZDF dają prawie wszystkie mecze Pucharu Uefa, DSF -
      tylko w poniedziałki druga liga niemiecka i skróty meczy(LAOLA), RTL - słynna
      liga mistrzów tyle że retransmisje!!!Do tego jest jeszcze EUROSPORT - skróty
      meczy i retransmisje, do niedawna odbierał rosyjski program HTB(czytaj po
      rosyjsku) na którym leciały mecze np. Spartaka.Ale (tak mi się wydaje) jak Ci
      z kablówki się kapnęli ze ten kanał daje za dużo to go odłaczyli!!!SZOK!!!
      Na temat TV kodowanej.To jest tak że wykupiłem abonament w takiej telewizji i
      mogę na żywo ogladać najwspanialsze ligi europy oprocz Bundesligi(inna stacja
      wykupiła tą ligę) i oczywiście LM.Tak jak powiedziałeś "jak człowiek bardzo
      czegoś chce to cel ten osiągnie".Zgadza się tylko kosztem czego.Czy uważasz że
      86 zl. za kilkanaście kanałow w tym dużą dawkę sportu to mało!?Nie dla
      Mnie.Ale dopuki mnie stać to płacę za ten pakiet i oglądam.

      Na temat uprawiana sportu to jest tak ze jeżeli mam możliwość pobiegać za
      piłką to idę i biegam.Inne sporty również uwzglediam(za tym że tak jest mogą
      uświadamiać moje studia - AWF).
      Na teamt tego ze "tydzień przerwy wzbudza w Tobie podświadomy niepokój i
      poczucie sflaczenia".To mam lapszy przykład.Moj rodzic(płci brzydkiej) biega
      za piłką(niestety nie wybił się wyżej, co najwżej II liga - SZKODA) juz 34
      lataz.Zacząl w wikeu 10 lat.I teraz jak nie może pójść na jeden(podkreślam
      słowo jeden), dosłownie jeden trening jest "chory".Przykładem tego że nie
      wytrzyyma bez tego może być to że miał dwa razy polamaną noge w tym samym
      miejscu(kość piszczelowa - a razy(raz za razem) po 6 miesiecy w gipsie w
      sumie rok.Dalej gra.Przełamał się i wrócił do piłki.Chwała mu za to.A i
      jeszcze jedna historia z meczu.Grał w meczu(przez 60 min.) z gorączką.Wszedł
      do szatni i padł.Poleżał i wstał.Pierwsze pytanie to było: "Jaki wynik?
      Wygraliśmy?"

      I tak bede obserwował poczynania AC MILANu i bede im kibicował.Ucząc się od
      nich.

      Ze sportowym pozdrowieniem.
      • Gość: samolot Re: Odpisuje!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 15.11.02, 12:41
        To bedzie dopiero mecz:
        AC MILAN - REAL MADRYT!!!!!!!!!!
        Pozdrawiam
    • p.suchy Żyjecie?? 17.11.02, 02:12
      Witam.
      Pozdrawiam.
      Jestescie tam jeszcze.
      Dyskusja sie zatrzymala!!
      Dlaczego??
    • Gość: marco Re: Jak kto widzi AC Milan?? IP: *.visp.energis.pl 18.11.02, 21:00
      Milan to moja ukochana drużyna ale niech sprzeda Szewczenkę
    • p.suchy Gdzie się podział "bomba"??? 18.11.02, 21:20
      Witam.
      Nasza duskusja sie przerwała na tym że napisałem a Ty nie odpisałes.Szkoda.
      Ale może nie masz jak odpisać(praca lub jakieś inne sprawy zawodowe
      ewentyalnmie życiowe).
      Rozumiem.
      Jeżeli bedziesz miał jak to odpisz.
      Z góry dziekuję.

      Jeszcze kilka słow do "marco"!!!
      Na temat Szewczenki.To jest naprawde bardzo dobry zawodnik.Który gdzieś się
      zagubił w tym jakże wielkim świecie piłki.Mówi się trudno.Ale jeżeli
      Szewczenko pójdzie do Realu M. a Figo przejdzie do AC MILAN to ja również
      jestem ZA!!!Pomimo iż bardzo lubie ogladać piłkę w wykonaniu Andrieja S.
      Pozdrawiam.

      Ze sportowym pozdrowieniem.
      • alfalfa Re: bomba jest człowiek poważny 18.11.02, 22:24
        i zajęty. Widać nie ma czasu. Wróci to napisze. Nie jest uzalezniony od Forum
        jak niektórzy:)
        pzdr.
      • Gość: bomba Re: Gdzie się podział 'bomba'??? - Jestem !!!! IP: *.proxy.aol.com 18.11.02, 23:05
        Jestem, jestem.
        Bylem na 2 dniowym szkoleniu kolo Berlina, wiec faktycznie troche braklo czasu.
        Ponadto, zastanawialem sie, czy taka wymiana pogladow na forum "pilka nozna"
        pod tytulem AC Milan , ma sens. Jednak zaryzykuje.
        Ciesze sie z awansu Wisly, zwlaszcza, ze juz wczesniej pisalem, ze to druzyna o
        potencjalnie duzych mozliowsciach. Porownujac to do samochodow, to taki Ford
        Mondeo lub Opel Vectra.
        Prawdziwe mozliwosci Wisly poznamy po meczu z Schalke. Dlaczego ? Otoz Niemcy
        sa tradycyjnie niewygodnym przeciwnikiem dla Polski.Jeszcze nigdy nasza
        reprezentacja z nimi nie wygrala. Poza tym, bezlitosnie wykorzystuja bledy i
        graja do konca. Przeciwnik, ktory improwizuje, nie ma z nimi szans. Wisla, w
        meczu z Parma pokazala charakter, jakiego nie widzialem w grze polskiej
        druzyny.
        Podniesc sie po stracie gola (stan 1:3) w 70 minucie i wbic Wlochom slynacym z
        dobrej obrony 3 gole, to cos co podziwialem w meczach innych silnych nacji
        pilkarskich i to nie zawsze.
        Pisales o swoim Ojcu i jego pilkarskiej pasji w kontekscie mojej uwagi o
        flaczeniu po np tygodniowej przerwie w treningu. Jest to nieco inaczej w moim
        przypadku. Jak mi wiadomo, jestes studentem AWF, wiec troche latwiej mi bedzie
        to wytlumaczyc. Otoz, ja nie uprawiam sportu za wszelka cene. Uwazam jedynie,
        ze w zyciu czlowieka, bardzo wazne jest zachowanie rownowagi umyslowej z
        fizyczna. Skonczylem technikum elektroniczne, a potem studia ekonomiczne (!) i
        wlasnie w trakcie nauki zauwazylem ten problem, obserwujac kolegow, ktorzy
        wolny czas spedzali glownie przy piwie´, na dyskotekach, itp. Z biegiem lat
        zmienialy sie ich sylwetki i fizjonomie. Wielu z nich, w dwa - trzy lata po
        zakonczeniu nauki, stawalo sie przyslowiowymi tatusiami z brzuszkami. Sprawnosc
        fizyczna wrecz zerowa. Zauwazali ten stan rzeczy, ale wykrecali sie brakiem
        czasu, co mozna wlozyc miedzy bajki, bo chodzilo tu raczej o zwykle lenistwo.
        Wielu z nich uwazalo przy tym za hanbe czynne uprawianie jakiegos sportu, no bo
        jak to, zeby ON magister paral sie sportem, ktory zarezerwowany jest dla
        tepakow ? Takie byly wowczas potoczne opinie i nie bylo latwo ten stereotyp
        przelamac. Jeszcze kilka lat temu widok biegnacego faceta powodowal
        okrzyki "patrzcie wariat biegnie". Dzis jest juz inaczej. W modzie jest wrecz
        zapisanie sie do klubu i uprawianie jakiegos sportu. Sportowa sylwetka powoduje
        wieksze szanse u potencjalnego pracodawcy niz zapuszczony tluszczem facet.
        Moi rowiesnicy, ktorzy kiedys nie zauwazali tego problemu, niejednokrotnie
        probuja teraz nadrobic "zaleglosci" ale ze wzgledu na wiek i brak wiedzy w tym
        temacie, przyplacaja to kontuzjami a czasem chorobami serca (przeciazenie).
        Niejednokrotnie widze tez facetow, ktorzy zapisali sie na silownie i kraza po
        niej z gazeta w reku, wykonujac a raczej sami siebie oszukujac, jakies
        cwiczenia. Takze nasi politycy probuja podazac za moda i kreuja sie na wielkich
        sympatykow ruchu i wysilku fizycznego. Niekiedy przybiera to karykaturalny
        obraz. Widzialem zdjecie p. Rokity na rowerze w bialych spodniach i marynarce
        podczas kampanii wyborczej w Krakowie.I tak dobrze, ze nie zalozyl swojego
        ulubionego kapelusza. Inny rownie "dobry przyklad" to zachecanie do rekreacji w
        warszawskich Lazienkach, z udzialem Roberta Korzeniowskiego. Jak zobaczylem te
        rzesze znanych ludzi ( w tym p. Olechowskiego kandydujacego wowczas na
        prezydenta W-wy) w krawatach i marynarkch, spodniach z kantami podrygujacych i
        podbiegajacych, to nie wiedzialem czy sie smiac czy plakac. Przeciez pomijajac
        wszelkie inne wzgledy, wysilek nawet rekreacyjny, powinien wiazac sie z takimi
        objawami fizjologicznymi jak przyspieszone bicie serca, wzmocnione krazenie, a
        nastepnie wydzielanie sie potu. Po to wymyslono dresy i inne ubrania sportowe,
        a tymczasem facet produkuje sie w ubiorze wyjsciowym. Jak to musi potem
        smierdziec !
        Ja w przeciwienstwie do tych ludzi robie swoje nie dla reklamy ale dla siebie
        samego i swojego zdrowia. Cwicze od 22 lat i nie mialem jeszcze zadnej
        kontuzji. Potrafie wycisnac sztange 130 kg, a wzrostu jestem sredniego i to
        blizej dolnych stanow. Plywam bez problemu po 1500 metrow a skonczylem juz 40 -
        ke. Jak tylko zauwaze, ze cos jest w organizmie nie tak (jest przeciazony) lub
        jestem chory, przerywam cwiczenia, bo to zbyt obciaza serce i przedluza
        chorobe. Dlatego nie dopuszczam do takich sytuacji jak Twoj Ojciec, bo zawsze
        trzeba porownywac naklady z efektami.
        Siedzenie godzinami w biurze przy komputerze, zarzadzanie firma, powoduje
        nagromadzenie w czlowieku duzej ilosci stresu oraz minimalne zapotrzebowanie na
        pozywienie - brak ruchu. Tymczasem z wiekiem przemiana materii jest coraz
        gorsza, wiec czlowiek tyje i naraza sie na choroby cywilizacyjne . Jak dotad
        nie wymyslono na to nic lepszego niz ruch. "Podziwiam" innych ludzi, ktorzy po
        nieraz 9 - 10 godzinnej pracy, potrafia po obiedzie przesiedziec kilka
        nastepnych godzin przy komputerze lub TV. Toz to zbrodnia na wlasnym
        organizmie. Jest to zreszta temat na ciekawa dyskusje w ramach innego forum.
        Pozdrawiam na sportowo.
    • Gość: delpioro Re: Jak kto widzi AC Milan?? IP: 217.153.14.* 19.11.02, 16:28
      Ac Milan awansował do drugiej rundy, ale według mnie mnie nie prezentował
      żadnej specjalnej gry.Zakup Rivaldo nie wiem czy trafny,za te pieniądze można
      lepiej wybrać.Będą groźni bo wtej fazie nie ma słabych drużyn ,ale nie są moimi
      faworytami do tytułu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka