Dodaj do ulubionych

Stec: Nie zabijać Ligi Mistrzów!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 23:50
Idiotyzm ligi mistrzów polega na tym, że nie wygrywają jej mistrzowie. Mistrz
ligi mistrzów nie będący mistrzem u siebie w kraju, to śmiech budzi. Powinno
sie to nazywać liga bogatych klubów i wtedy byłoby wszystko jasne, a
hipokryzja mniejsza.
Obserwuj wątek
        • Gość: cyberchmura Re: Typowy artykuł na zamówienie. IP: *.chello.pl 19.02.07, 00:10
          Zazwyczaj zgadzam się ze Stecem pisze o piłce dośc ciekawym językiem co dla
          takich laików piłkarskich jak ja jest zaletą,ale czasem pie...Aerykanie dawno
          to już wymyślili właśnie NHL czy inne NBA sa ligami gdzie grają najlepsji z
          najlepszych na świecie, fakt nie ma tam pierwszej ligi,ale rolę tę spełnia
          play-off nie ma Cie w play off to tak jakbyś nie istniał. Poza tym Ci "głupi"
          amerykanie maja coś czego Liga Mistrzów i futbol w Europie nigdy miec nie będzie
          czyli draft, czy MJ przychodził za bajeczne sumy do "znakomitego" Chicago w 1984
          jako gwiazdor raczej nie bardzo.Dlaczego jednego roku Cleveland jest w ogonie
          NBA by następnego wlaczyć o finał konferencji, nie oszukujmy sie, jeżeli finał
          ligi mistrzów jest nieprzewidywalny to wszystkie mecze od 1/8 sa przewidywalne
          aż do bólu,więc chyba nie ma sensu w takich superlatywach pie..ć o lidze
          mistrzów,A rzadzi w niej efekt mateusza, bogatym przybywa jeszcze wiecej
          proporcjonalnie,nie wiem jak wyglada sprawa opłat za transmisje ale wydaje mi
          sie ,że taki arsenal czy inna chealsea za prawo do meczu beirze więce hajsu niz
          lille czy nie daj boże artmedia.
          • radiradi1 mylisz się i to bardzo 19.02.07, 08:59
            - mało kto spodziewał się w zeszłym sezonie Villarealu i półfinale czy Arsenalu
            w finale.

            A warto zwrócić uwagę, że oba ww. to zespoły, które nie były mistrzami swoich lig.

            Jeżeli Platini wprowadzi swoją idiotyczną reformę to będziesz miał dużo więcej
            takich zespołów jak Levski Sofia (0 pkt , bramki 1-17 ) zamiast np. Milanu,
            Arsenalu, Liverpoolu, Sevilli czy Valencii.

            A dajmy na to, że w lidze noga się poślizgnie Barcelonie, Realowi, Chelsea, MU i
            nie zajmą premiowanego miejsca -
            i wtedy zamiast nich będzie grała np. Valerenga Oslo, Mattersburg albo FC Zurich.

            Przecież to będzie wielka kupa i żenada.
            W LM mają grać NAJLEPSI, a to, że 1/2 zespołów ligi angielskiej czy hiszpańskiej
            bije na głowę poziomem większość tzw. "MISTRZÓW" swoich słabiutkich lig to już
            nie moja wina.

            "bogatym przybywa jeszcze wiecej
            > proporcjonalnie,nie wiem jak wyglada sprawa opłat za transmisje ale wydaje mi
            > sie ,że taki arsenal czy inna chealsea za prawo do meczu beirze więce hajsu niz
            > lille czy nie daj boże artmedia."

            Z tego co wiem nie ma większych pieniędzy dla bogatszych klubów, płaci się
            gó..e za obecność w fazie grupowej i punkty.

            A opisywany przez Ciebie efekt jest normalny we współczesnej ekonomii - bogate
            kluby dużo inwestują i zarabiają proporcjonalnie do inwestycji, co przekłada się
            na podniesienie poziomu sportowego i emocjonalnego całej imprezy.

              • Gość: wyar Piramidalna bzdura... IP: *.net.autocom.pl 19.02.07, 12:32
                Właśnie jest to piramidalna bzdura - absolutnie LM stała się teraz nie tylko
                maszynką do robienia pieniędzy przez najbogatsze kluby ( w końcu stworzy się
                G-14 i najbogatsi będą się taplać we własnym sosie ), ale stała się zwyczajnie
                nudna. Co chcecie udowodnić wskazując na Villareal (drużynę hiszpańską, w której
                nie pamiętam, czy grał jeden Hiszpan ) czy Arsenal ? Niespodzianki ? Te w
                sporcie bywały zawsze, i zawsze POTWIERDZAłY REGUŁĘ, a nie ją obalały. Piszesz,
                że liga Mistrzów powinna być ligą najlepszych - bzdura ! Wymyślono ją dla
                Mistrzów Krajów ! Gdyby miała być ligą najlepszych drużyn - nazywałaby się Ligą
                Najlepszych, myślicielu... Stec po raz kolejny pisze artykuł, w którym udowadnia
                każde brednie - oczywiście nie za darmo, bo za swoją pensyjkę. Tymczasem Liga
                Mistrzów dla wielu Polaków stała się rzeczą nie do oglądania ( porównajcie sobie
                zainteresowanie Polaków występami Widzewa czy Legii z lat 90-tych, a
                zainteresowanie dzieiejsze, już tylko najzagorzalszych fanatyków, zresztą dla
                udowodnienia tej tezy poczytajcie, jaką oglądalnośc ma LM na TVN Turbo ). Dobrze
                mówi Platini, ale i stare, mądre powiedzenie, że jak Cię coś nie dotyczy, to
                staje Ci się niestety bardzo dalekie. Do tego właśnie doprowadzono dzisiejszy
                sport, a w szczególności futbol ( bo najpopularniejszy ) - do siedliska
                korupcji, dopingu i interesów tylko najbogatszych. Dla biedniejszych na salonach
                nie ma miejsca. Nie wierzycie ? Wymowa faktów jest oczywista - porównajcie
                wzrost budżetów w ciągu minionych 15 lat czołowych klubów angielskich czy
                hiszpańskich - a polskich. Zobaczycie, o jakiej dysproporcji mówię. Nie
                twierdząc, że winy polskich klubów (otoczenia gospodarczego, w jakich się
                obracają no i normalnej dla futbolu korupcji ) nijak nie ma, lecz wskazując
                również na fatalną redystrybucję pieniędzy przez FIFA czy UEFA. Niestety... Ale
                dla Steca najważniejszy jest korporacjonizm i globalizacja (oraz szmalec) - tacy
                właśnie głupcy powodują to, co dzieje się na świecie... W futbolu również...
                Postępowiec zakichany...
                  • Gość: bot Re: Bzdura IP: 195.245.213.* 19.02.07, 16:43
                    Tak jest, kto powiedział, że LM to liga w której mają grać wyłacznie mistrzowie
                    krajów? Nie rozumiem dlaczego niektórzy wbili sobie to do głowy i ciągle marudzą.
                    LM to rozgrywki NAJLEPSZYCH klubów europejskich i wyłacznie "najlepszość"
                    powinna decydować o udziale w tych rozgrywkach. I tak się teraz dzieje. I tak
                    jest dobrze. Stec ma rację.
                    • Gość: BBB Re: Bzdura IP: *.aster.pl 20.02.07, 11:53
                      Wyar ma rację, ponieważ nie dostrzegacie, że za jakieś 10 lat zrobi się to liga
                      w której będzie grało po 5 klubów z 4 najsilniejszych lig i czasami Ajax, Porto,
                      Celtic itd. Będzie po 8 razy w sezonie grał Liverpool z Chelsea, co już nawet
                      Anglików zacznie nudzić. Dlaczego 5? Proste- cały czas olbrzymia dysproporcja w
                      poziomie przychodów krajów z najlepszych lig w stosunku do reszty. A wówczas jak
                      ktoś będzie chciał to zmienić,to powiedzą: dziękujemy, my G-14 założymy sobie
                      własną ligę...:) A zainteresowanie ludzi z krajów, które mają coraz mniej i
                      mniej reprezentantów( i coraz rzadziej)- nie widziałem żadnych statystyk, ale
                      jestem przekonany, że powoli maleje.

                      Trzeba koniecznie zatrzymać ten trend, bo jest niebezpieczny
                • tokida Od 7 lat nie obejrzałem żadnego meczu LM... 19.02.07, 13:34
                  Głupoty wypisujecie Penie Stec. Pozostawienie LM w obecnej formule sprawi, że za
                  kilka, kilkanaście lat sama z siebie zamieni sie w G14. Będziemy do znudzenia
                  oglądać mecz Arsenal-Barcelnoa i Barcelona-Arsenal. Rzygać się chce. Liga
                  Mistrzów powinna być Ligą Mistrzów, a nie gettem obrzydliwie bogatych. Przy
                  wciąż pogłębiającej się dysproporcji dochodów klubów, już teraz wśród polskich
                  kibiców panuje przekonanie, że nawet najlepszy menadżer i najbogatszy sponsor
                  nie jest w stanie, przy dzisiejszym niezwykle niepsrawiedliwym systemie
                  rozgrywek, wprowadzić polskiej drużyny do LM.

                  Dlaczego 40 milionowy kraj dostaje tylko jedne miejsce w eliminacjach i na
                  dodatek ta drużyna musi rozegrać aż 3 mecze, żeby dostać się do finałowego grona
                  podczas gdy inne kraje wprowadzają do LM po 4 drużyny? Czy nie zakrawa na
                  absurd, że mieliśmy już finał LM , w którym zagrały drużyny z jednego kraju??

                  Dlaczego Ci najlepsi , najbogatsi dostają jeszcze fory i wchodzą bez
                  eliminacji?? Nie widzisz Panie Stec, że oglądalność LM - tego "super
                  europejskiego produktu", leci w Polsce na łeb na szyję? Ogląda go już tylko
                  garstka fanatyków. Bez reformy zapowiadanej przez Platiniego LM stanie się nam
                  wkrótce tak samo obca jak Superbowl. Nie można rozgrywek tak ważnej dla
                  Europejczyków dyscypliny sportu zostawić w rękach garstki chciwych menadżerów
                  kilkunastu najbogatszych klubów. Trzeba patrzeć perspektywicznie - dawać szanse
                  klubom z krajów gdzie futbol jest również bardzo popularny, ale z głównie
                  przyczyn ekonomicznych jest w dołku. Takie myślenie ma podstawy ekonomiczne -
                  dla wszystkich sponsorów LM jest cenne, że finały oglądają nie tylko miliony
                  potencjalnych klientów w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Włoszech i
                  Hiszpanii, ale i innych dużych europejskich krajach.

                  LM mistrzów powinna dawać szansę każdemu mistrzowi kraju na wybicie się i
                  zarobienie pierwszej dużej kasy, którą bedą mogły inwestować w dalszy rozwój.
                  Teraz klubom z Polski nie daje się żadnych szans. Nie grają w LM - nie zarabiają
                  kasy - nie mają za co kupić nowych graczy - grają fatalnie - przegrywają - nie
                  grają w LM - nie zarabiają. Kółko sie zamyka. To jest ten produkt idealny?? Dla
                  mnie to bubel do kwadratu.

                  I na koniec: po stokroć wolę obejrzeć ciekawy ćwierćfinał np. Steua Bukareszt
                  kontra Austria Wiedeń niż po raz sto pięćdziesiąty Real kontra Milan gdzie 22
                  wciąż tych samych, znudzonych gwiazdorów spotyka się na boisku po raz 1596. Nuda
                  i tortura dla każdego kibica na kontynencie poza fanami zainteresowanych klubów.
                  • iontichy Re: Od 7 lat nie obejrzałem żadnego meczu LM... 19.02.07, 15:06
                    Moim zdaniem nie masz racji. Przecież przedsięwzięcie pod nazwą LM zarabia
                    coraz więcej pieniędzy. Piszesz, że spada oglądalność w Polsce. Może i tak, ale
                    i tak jest duża (uwzględniając, ze LM jest zakodowana, ale to się nie zmieni).
                    A teraz pomyśl: kto obejrzy mecz np. Manchester U.- Wisła Kraków, jezeli
                    równolegle beda grac Barcelona-Arsenal, Chelsea-Milan i.t.p.? O 3 mln. wiecej
                    ludzi w Polsce, o 5 mln. mniej ludzi w Hiszpanii i o 200 mln. mniej ludzi w
                    Europie i reszcie świata (Ameryka Pd i Meksyk - 400 mln. kibiców o podobnym
                    potencjale ekonomicznym jak Polacy; Japonia i Korea Pd. - 160 mln. kibiców
                    znacznie bogatszych niz Polacy, reszta Azji - 2 mld. kibiców, też jedzą
                    snickersy, piją Colę, a 300mln. z nich stać na PlayStation, a 100 mln. z nich
                    stać na Forda Mondeo - NOWEGO :-), USA - 40 mln kibiców (na 250 mln.
                    obywateli). Jesli Platini będzie forsował słabeuszy to powstanie Superliga na
                    wzór NBA czy NHL i nikt obcy jak nie wpłaci wpisowego np. 100mln. EURO nie
                    wejdzie.
                  • radiradi1 Oj, trochę pojechałeś, nie powiem :) 19.02.07, 20:39
                    > Dlaczego 40 milionowy kraj dostaje tylko jedne miejsce w eliminacjach i na
                    > dodatek ta drużyna musi rozegrać aż 3 mecze, żeby dostać się do finałowego gron
                    > a podczas gdy inne kraje wprowadzają do LM po 4 drużyny

                    A kto zabrania 40 milionowemu krajowi inwestować przez kilka lat po
                    kilkadziesiąt w jedną drużynę i zrobić sobie reprezentanta w LM ? ;)))

                    "> Dlaczego Ci najlepsi , najbogatsi dostają jeszcze fory i wchodzą bez
                    > eliminacji?"

                    Może dlatego, że są najlepsi.
                    Może dlatego, że inwestują w sport niewyobrażalne pieniądze.
                    Może dlatego, że zajmują wysokie miejsca w piekielnie silnych ligach.
                    Może dlatego, że ww. czynniki gwarantują pewien poziom sportowy bez którego LM
                    nie ma sensu.

                    "Trzeba patrzeć perspektywicznie - dawać szanse
                    klubom z krajów gdzie futbol jest również bardzo popularny, ale z głównie
                    przyczyn ekonomicznych jest w dołku. "

                    W takim razie rezerwujmy od razu po 1 miejscu dla mistrzów
                    - Kazachstanu (FC Aktobe-Lento)
                    - Mołdawii (Sherif Tyraspol)
                    - Azerbejdżanu (FK Baku)
                    - Albanii (KS Elbasani)
                    - Wysp Owczych (B36 Tórshavn)
                    - Łotwy (Liepājas Metalurgs)
                    - Bośni-Hercegowiny (Široki Brijeg)
                    - Malty (Birkirkara)
                    - Armenii (FC Pyunik)
                    - Gruzji (Sioni Bolnisi)
                    - Luksemburga (F91 Dudelange)
                    - Macedonii (FK Rabotnički)

                    Te kraje nie są w niczym gorsze od Polski, fakt, że trochę mniejsze, ale głównie
                    z przyczyn ekonomicznych nie mają takich drużyn jak Chelsea lub Barcelona.
                    Po 2-3 sezonach w LM na pewno ww. stać byłoby na kupno takich zawodników jak
                    C.Ronaldo, Ronaldinho czy Drogba i poziom by sie wyrównał.


                    "Takie myślenie ma podstawy ekonomiczne -
                    > dla wszystkich sponsorów LM jest cenne, że finały oglądają nie tylko miliony
                    > potencjalnych klientów w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Włoszech i
                    > Hiszpanii, ale i innych dużych europejskich krajach. "

                    Niewątpliwie finał Široki Brijeg - Sherif Tyraspol miałby w Bośni i Mołdawii
                    wyższą oglądaalność niż Chelsea-Barca.
                    Trochę gorszą w innych krajach, ale przecież tu chodzi o popularyzację piłki a
                    nie o obrzydliwie bogatą widownię w innych krajach, która jest do tego jeszcze
                    targetem dla reklamodawców.

                    "> LM mistrzów powinna dawać szansę każdemu mistrzowi kraju na wybicie się i
                    > zarobienie pierwszej dużej kasy, którą bedą mogły inwestować w dalszy rozwój.
                    > Teraz klubom z Polski nie daje się żadnych szans. Nie grają w LM - nie zarabiaj
                    > ą
                    > kasy - nie mają za co kupić nowych graczy - grają fatalnie - przegrywają - nie
                    > grają w LM - nie zarabiają. Kółko sie zamyka. To jest ten produkt idealny?? Dla
                    > mnie to bubel do kwadratu."

                    Pięknie napisane - KAŻDEMU MISTRZOWI - wszystkie ww. kluby grały w eliminacjach,
                    Legia też (nawet od wyższej rundy).

                    "> I na koniec: po stokroć wolę obejrzeć ciekawy ćwierćfinał np. Steua Bukareszt
                    > kontra Austria Wiedeń niż po raz sto pięćdziesiąty Real kontra Milan gdzie 22
                    > wciąż tych samych, znudzonych gwiazdorów spotyka się na boisku po raz 1596. Nud
                    > a
                    > i tortura dla każdego kibica na kontynencie poza fanami zainteresowanych klubów
                    > ."

                    W takim układzie idealnym produktem dla Ciebie jest Puchar UEFA.

                    Niestety mam dla Ciebie 3 złe wiadomości
                    - z Austrii W. wycofał się jakiś czas temu właściciel/inwestor i nic nie grają
                    - Autria Wiedeń skończyła fazę grupową na 5 miejscu, zdobywając aż 0 pkt z
                    bilansem bramkowym 1-9.
                    - nie zobaczysz już tam Sebusia Mili

                    Ja bym raczej nie chciał oglądać ćwierćfinału z ich udziałem.
                    • radiradi1 Errata 19.02.07, 20:47
                      A kto zabrania 40 milionowemu krajowi inwestować przez kilka lat "po
                      kilkadziesiąt" w jedną drużynę i zrobić sobie reprezentanta w LM ? ;)))

                      Miało być "po kilkadziesiąt milionów Euro"
                    • Gość: BBB Re: Oj, trochę pojechałeś, nie powiem :) IP: *.aster.pl 20.02.07, 12:08
                      Może dlatego, że są najlepsi.
                      > Może dlatego, że inwestują w sport niewyobrażalne pieniądze.
                      > Może dlatego, że zajmują wysokie miejsca w piekielnie silnych ligach.
                      > Może dlatego, że ww. czynniki gwarantują pewien poziom sportowy bez którego LM
                      > nie ma sensu.

                      No pewnie- no to zróbmy ich jeszcze bogatszymi, jeszcze większe pieniądze niech
                      mają na inwestowanie, całą resztę można zupełnie olać.

                      > - Kazachstanu (FC Aktobe-Lento)
                      > - Mołdawii (Sherif Tyraspol)
                      > - Azerbejdżanu (FK Baku)
                      > - Albanii (KS Elbasani)
                      > - Wysp Owczych (B36 Tórshavn)
                      > - Łotwy (Liepājas Metalurgs)
                      > - Bośni-Hercegowiny (Široki Brijeg)
                      > - Malty (Birkirkara)
                      > - Armenii (FC Pyunik)
                      > - Gruzji (Sioni Bolnisi)
                      > - Luksemburga (F91 Dudelange)
                      > - Macedonii (FK Rabotnički)

                      Świetnie- a klubów z np. Austrii, Polski, Szwecji, Danii, Rumunii, Bułgarii,
                      Szwajcarii, które rzadko mają swoich reprezentantów to przez przypadek, czy
                      specjalnie nie ująłeś??:) Chodzi właśnie przede wszystkim o te kraje, w których
                      jest duże zapotrzebowanie na piłkę, ale nie są im stworzone możliwości i one się
                      jeszcze dalej zmniejszają sukcesywnie.

                      Te kraje nie są w niczym gorsze od Polski, fakt, że trochę mniejsze, ale główni
                      > e- widzę, że wysoko nas cenisz:)


                      Wielu następnych rzeczy nie warto komentować, tylko może jeszcze:

                      W takim układzie idealnym produktem dla Ciebie jest Puchar UEFA- no tak a ty
                      poczekaj tak z 10 lat i po takich 10-20 meczów Barcelona- Chelsea nie będziesz
                      umiał nawet powiedzieć jaki był wynik jednego z 6 meczy sezon wcześniej, bo w tą
                      stronę to wszystko zmierza. Co za dużo to niezdrowo- czasami warto nawet, żeby
                      było na początku trochę więcej słabszych meczy, żeby później każdy oczekiwał na
                      jakiś wielki mecz... A Szeryf nie sądze, żeby miał awansować do 2 rundy:)
                      • radiradi1 A po grzyba Ci polskie kluby w LM, skoro dzisiaj . 20.02.07, 14:42
                        .. nie można obejrzeć żadnego meczu w normalnej telewizji.

                        Nie liczę żenującej N-Sport, która dostępna jest tylko przez obsraną platformę
                        cyfrową TVN i ma najgorszych komentatorów z wszystkich telewizji :(

                        Na mecze I ligi przychodzi po kilka tysięcy widzów, zdarzają się mecze gdzie
                        frekwencja wynosi 1000-1500 osób.
                        Lider Ekstraklasy ma stadion o pojemności ~6800 - porównaj to do Villarealu -
                        miasto mniejsze od Bełchatowa o ~15 tys. mieszkańców ma 23 tys. stadion.
                        Tylko w 2 meczach w rundzie jesiennej był komplet widzów ( i to tylko dlatego,
                        że grali z Widzewem i ŁKS )

                        Sam widzisz jak żałosne jest w Polsce podejście do piłki nożnej i potencjał
                        rozwoju.
                        O poziomie sportowym już nie wspomnę.

                        Na miejscu UEFA wypiąłbym się na taki kraj całkowicie.

                        Najpierw dopracujmy się jakichś porządnych klubów, stadionów, telewizji
                        sportowych, normalnej ligi i kibiców na meczach, a potem domagajmy się miejsc od
                        UEFA.

                        To jest tak jak z inwestycjami w Polsce - wszystkie czekają, bo każdy liczy na
                        dotacje z Unii.

                        Ale zacząć coś robić samemu albo zainwestować własne pieniądze nie chce nikt.

                        Przecież Unia da, przecież UEFA da, muszą nam dać, bo się nam przecież NALEŻY.
                        • Gość: BBB Re: A po grzyba Ci polskie kluby w LM, skoro dzis IP: *.aster.pl 20.02.07, 16:14
                          Co do N-sportu- przyznaję w 100% rację. Jesteśmy jedynym krajem Unii
                          Europejskiej, który ma 3 platformy cyfrowe dot. sportu- prawie 4, bo TVP Sport
                          też dostępny dla nie tak wielu:)W stolicy jak szukałem, to w 20 miejscach nie
                          znalazłem tej całej platformy- nawet w Championsie nie ma. Ehh.
                          Z frekwencją- zaczyna się to wreszcie poprawiać(średnia w tej rundzie bodajże
                          6900 na mecz), stadiony powoli się rozrastają, zmusili ich do podgrzewanych
                          płyt(jeszcze, żeby do korzystania zmusili, to by było dobrze:P)- szału nie ma,
                          ale powoli coś się zmienia.

                          Co do 2 części wypowiedzi- niestety trochę koło zamknięte, bo żeby mieć na
                          lepszy poziom drużyny, stadion itd. to nic tyle pieniędzy nie daje co LM...
                          • radiradi1 Rosja i Ukraina nie dostały nic za darmo .... 21.02.07, 12:31
                            ... inwestowali "własne" (w sensie nie otrzymane od UEFA) pieniądze w piłkę
                            nożną i mają po 2 zespoły w LM

                            Różnicę poziomu było widać w meczu Szachtar-Legia.

                            Osobiście nie chciałbym, żeby życie w Polsce wyglądało tak , jak w Rosji albo na
                            Ukrainie, ale tam po prostu znalazły się pieniądze na duże inwestycje i mają efekty.

                            Zgadzam się, że zaczyna się poprawiać, ale do gry w LM jeszcze dużo nam brakuje
                            - w P.UEFA z Polski grały Legia (odpadła ze słabiutką Autrią), Lubin (odpadli z
                            Dynamem Mińsk), Wisła (nie wyszła z grupy).

                            Po prostu od europejskiej piłki dzieli nas przepaść - trzeba powoli coś robić,
                            żeby ją zmniejszyć, a nie stojąc w kufajce i zabłoconych gumiakach żądać
                            "wpuszczenia na salony"
                • Gość: g Re: Piramidalna bzdura... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 16:24
                  Każdy może mieć swoje zdanie. Malo logiczna ta twoja wypowiedź, bo czy Najlepszy
                  nie jest synonimem Mistrza? FIFA i UEFA to nie organizacje charytatywne, one nie
                  mają żadnego interesu w pomaganiu niedołężnym i zacofanym polskim klubom.
                  Przecież UEFA nie zabrania nam mieć dobrego szkoelnia młodzieży i tak dalej,
                  UEFA nie zabrania nam pokonać Anderelhtu czy Panathinaikosu o Valerendze itp nie
                  wspominając. I co to za frajde oglądać polską drużynę dostająca w dupe od
                  Barcelony czy innego Olympiakosu. Polskie kluby najpierw muszą zasłużyć na start
                  w tych ELITARNYCH rozgrywkach.
          • Gość: zeb Re: Typowy artykuł na zamówienie. IP: *.13.radom.pilicka.pl 20.02.07, 11:05
            Brawo za wypowiedź. Przejrzałem całe forum ,ale to jest najrozsądniejsza wypowiedź.Może niedokończona.
            Może należałoby pójść śladem NBA ,NHL,NFL jak oni organizują rozgrywki ,nabór zawodników .
            Nie znam szczegółów ale chyba im udało się niknąć tego ,że podkupuje się najlepszych zawodników innym drużynom oraz zgarnia się z rynku najbardziej udzolnioną młodzież .
      • Gość: Mistrz Bo Re: Stec: Nie zabijać Ligi Mistrzów! IP: *.e-wro.net.pl 19.02.07, 00:07
        rozumiem że zamiast meczu Real Madryt- Bayern lub Milan- Arsenal (bo możliwe
        jest że każda z tych druzyn zajmie 4 miejsce w swojej lidze) wolałbyś obejrzec
        hitowo zapowiadający się, pełen efektownych sztuczek mecz Skonto Ryga- Austria
        wiedeń bo to tez możliwe,że bedą mistrzowie w swoich krajach i mogliby zastąpić
        wczesniej wymienione zespoły w LM...
          • indy.m Re: tak 19.02.07, 00:33
            "chciałbym dodać że TVP by zamiast tego mecz Wisła-HJK Helsinki (z wiadomych
            względów)"

            ja nie wiem. co to za względy?

              • indy.m Re: względy patriotyzmu przez 90 minut 19.02.07, 00:43
                > A oglądałeś Polska - Ekwador na MŚ


                Polska - Ekwador obejrzalem (bo kumple ogladali, wynik mialem w d...). O ile sie
                orientuje byly to rozgrywki NARODOWE, a liga mistrzow to rozgrywki
                KLUBOWE.

                > lub mecze Celticu w tym sezonie, nie obchodz
                > i jak "swoi" grają? Kurcze globalista!!

                Meczu Celticu zadnego nie ogladalem. A od kiedy "moji" to Wislacy?
                  • indy.m Re: względy patriotyzmu przez 90 minut 19.02.07, 00:51
                    napisałeś że chcesz ogladac WISŁA - COŚTAM z oczywistych wzgledow.

                    zapytalem co to za oczywiste wzgledy

                    napisales ze to "swoji" (przy okazji zapytales czy ogladalem polska - ekwador i
                    mecze celticu)

                    napisalem ze wisla to nie moji (przy okazji odpowiedzialem ze ogladalem polska -
                    ekwador i nie ogladalem meczy celticu)

                    nie slucham hiphopu wiec sie nie znam, ale moze faktycznie przypominam chlopaka
                    ktory spiewa co je pali itp ;)
                    • Gość: sosen Re: względy patriotyzmu przez 90 minut IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 01:00
                      oki :)) wiesz dla mnie te cośtam to drużyna ze stolicy kraju który ograł nas
                      Bydgoszczy za kadencji Beenhakera i jestem ziomkiem którego irytuje, że dawno
                      muru berlińskiego nie ma a traktuje się wszystko co ze wschodniej Europy łacznie
                      z futbolem jak Turkmenistan (dlaczego podaje ten kraj, bo miał ekscentrycznego
                      prezydenta), pamiętasz jaki szok miało Schalke jak w ich rozumowaniu polskie
                      ćwoki wygrały 4:1 (piękne gole niezapomnianej tamtej Wisły - Kosowski,
                      Żurawski), a jak Lazio nie chciało przyjechać, no bo przecież zimno...
                      • indy.m Re: względy patriotyzmu przez 90 minut 19.02.07, 01:07
                        > oki :)) wiesz dla mnie te cośtam to drużyna ze stolicy kraju który ograł nas
                        > Bydgoszczy za kadencji Beenhakera

                        slyszalem tylko ze za tego trenera Polska wygrala z Portugalia 2:1.



                        > i jestem ziomkiem którego irytuje, że dawno
                        > muru berlińskiego nie ma a traktuje się wszystko co ze wschodniej Europy łacznie
                        > z futbolem jak Turkmenistan (dlaczego podaje ten kraj, bo miał ekscentrycznego
                        > prezydenta), pamiętasz jaki szok miało Schalke jak w ich rozumowaniu polskie
                        > ćwoki wygrały 4:1 (piękne gole niezapomnianej tamtej Wisły - Kosowski,
                        > Żurawski), a jak Lazio nie chciało przyjechać, no bo przecież zimno...

                        no cos tam slyszalem, ale szczegolow nie znam - jak juz pisalem nie jestem Wislakiem
                      • radiradi1 CSKA, Spartak, Szachtar, Dynamo K., Levski, Steaua 19.02.07, 09:17
                        Są z Europy Wschodniej ?
                        Są.
                        Grają w LM ?
                        Grają.
                        Jakie miejsca zajęli w grupach ?
                        3 i 4 , gdzie tylko Szachtar przeskoczył w tabeli zespół spoza Europy Wschodniej
                        (Olimpiakos)
                        Awansowali do fazy pucharowej ?
                        Nie.
                        To nie są wcale słabe zespoły, więc o co Ci chodzi ?
                        Dorzucić do LM jakichś słabeuszy, żeby ww. drużyny mogły awansować wyżej.

                        Dodam, że w/g mnie, patrząc na poziom naszego bagienka, nie będzie to wcale
                        Wisła, Legia, Lubin, Lech czy Korona, tylko raczej mistrzowie takich lig jak
                        szwajcarska, norweska, austriacka, czeska, słowacka czy serbska.

                        Rozumiem, że ty będziesz się podniecał np. meczem Crvena Zvezda-Rosenborg, ja
                        tam jednak wolę obejrzeć sobie np. Werder-Sevilla albo Bayern-Arsenal
          • Gość: Mistrz Bo Re: tak IP: *.e-wro.net.pl 19.02.07, 00:36
            czyżby wiadomym względem miał być powszechnie znany w Europie bardzo wysoki
            poziom polskiej ligi?;) a tak serio to mi chodzi o to, że ja jednak wolę oglądać
            mecze w których jest większe niż mniejsze prawdopodobieństwo obejrzenia dobrego
            spektaklu. Meczy polskich drużyn w europejskich pucharach widziałem o wiele za
            dużo. Nikomu nie polecam szperania w archiwach TVP i oglądania powtórek potyczek
            na "śmierć i zycie" z np. Terekiem Grozny.Mimo tego oglądam dalej te mecze ze
            względów patriotycznych, jednak dawanie miejsca w LM tlko dlatego ze NIE jest
            się z Anglii lub Hiszpanii, bez patrzenia na umiejętności jest dla mnie trocę
            bez sensu.
            Również pozdrawiam!
            • Gość: turtl Re: tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 01:12
              Ale tu nie chodzi o jakieś względy patriotyczne. A o wyrównanie szans. Formuła Ligi Mistrzów właśnie przeciwdziała temu, żeby Tereka Grozny stać było kiedyś na dobrego piłkarza. Grupa potentatów monopolizuje europejską piłkę. To nie tak miało być...
              • radiradi1 A jak miało być ? 19.02.07, 20:56
                Zbieramy bogatym rozdajemy biednym ?

                40 lat tak robiono w Polsce - i wyszła kupa.
                W Rosji i na Ukrainie nawet dłużej.

                Dopiero kiedy zmienili podejście i zaczęli zabierać biednym i dawać bogatym to
                mają po 2 drużyny w LM.

                A tak poważniej - dlaczego akurat przykładowy Terek Grozny ma dostawać pieniądze
                od UEFA ?
                Czym ten klub się aż tak zasłużył ?
                Jeżeli w Polsce nie ma stadionu, który spełnia normy wymagane do gry w fazie
                pucharowej LM, to po diabła UEFA ma inwestować w taki klub kasę.
      • indy.m Re: Stec: Nie zabijać Ligi Mistrzów! 19.02.07, 00:30
        "Ma mnóstwo wad i jedną z nich jest to, że w Lidze MISTRZóW grają 4. zespoły
        ligi. To musi się zmienić, dość tyranii bogatych!"

        ma też wiele zalet - rzadko grają tam mistrzowie z Polski Rumuni Bułgarii przez
        co poziom jest wyższy
      • pawka55 Nigdy nie zabraknie "znawcow" wolacych ogladac... 19.02.07, 14:59
        Steaue Bukareszt niz Arsenal. Takim polska telewizja powinna transmitowac
        amerykanski Super Bowl, albo World Series w baseballu. Tam mistrzostwo z reguly
        zdobywa co roku inna druzyna. Dzieje sie tak dlatego, ze poziom jest owszem
        wyrownany, ale za to niski. Plan Platiniego jest wlasnie takim rozwodnieniem i
        oslabieniem Ligi Mistrzow, ktorej poziom jest obecnie wyzszy od finalow
        mistrzostw swiata, o czym mozna sie bylo przekonac w ubieglym roku ogladajac
        World Cup w Niemczech. Jest dlatego wysoki, ze graja w Lidze naprawde najlepsze
        duzyny z najlepszych lig europejskich, do tego majace w skladzie pilkarzy nie
        tylko doskonale wyszkolonych technicznie, ale zgranych ze soba i rozumiejacych
        sie na boisku. Takich walorow nie prezentuja druzyny z "trzeciej polki", o
        ktore tak walczy M. Platini.

        Jego decyzje nalezy tylko potraktowac jako poczatek kampanii wyborczej na rzecz
        ponownego wyboru na stanowisko wladcy europejskiego futbolu. Dzialacze Rumunii,
        Polski, Bulgarii, czyli krajow obdarownych miejscami w lidze Mistrzow, mieliby
        zapewnic mu konieczne do tego wyboru glosy. Jesli chodzi zas o kibicow, to
        niech sobie ogladaja mecze poteg ze slabeuszami, nawet gdy beda sie one konczyc
        wynikiem 10:0. Tylko, czy telewizje zechca placic za taki chlam? I jesli
        przestana, to co beda ogladac dzisiejsi zwolennicy dopuszczenia do rozgrywek
        slabeuszy? Mam nadzieje, ze projekt Platiniego upadnie i bede mogl ogladac
        mecze Liverpoolu z Manchesterem, Arsenalu z Chelsea, a nie CSKA z Lewskim Sofia.

        Polak z US
      • Gość: zobaczzzzzz __ A może takie rozwiązanie - pośrednie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 23:13
        A może takie rozwiązanie - pośrednie !!!

        Czyli tworzymy lige europejską (LM niech będzie, zwał jak zwał) - 16 drużyn.

        Co roku 4 najgorsze spadają, a 4 najlesze z eliminacji wchodzą!

        Ostatnia faze LM może odbywac sie metoda pucharową 1-8, 2-7 itd. - by było
        ciekawiej.

        To łaczy zalety obu rozwiazań, czyli:
        - sławne kluby przyciągają widownie;
        - zawsze jest nadzieje dla innych klubów, by tam się dostać, więc
        zainteresowani są tym nawet kibice z PL, Rumuni i Bóg wie czego jeszcze.

        pzdr
        zobacz.glt.pl
      • kate_00 tak na marginesie 19.02.07, 00:29
        "Dlatego nikt rozsądny nie obwieści publicznie, że nadszedł czas na Chelsea i
        Lyon, choć atutem piłkarzy obu klubów jest unikalny melanż umiejętności i głodu
        sukcesu w Europie."

        - nie wyrywaj z kontekstu to zrozumiesz...


        --
        W teorii nie ma różnicy między praktyką, a teorią. W praktyce jest.
    • Gość: sosen Już jest liga bogatych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 00:04
      ja nie wiem czy to coś złego że patałachy grecy grają z młodzieżą ajaxu, a
      słaby mistrz Hiszpanii atletico grał kiedyś z Nantes (Kosecki). Czy to nie
      fajnie patrzeć że taki Podbrożny był lepszy w meczu niż Szirer i Sutton, czy
      to źle by było żeby cała Europa (Belgrad, Monachium, Oslo, Kijów, Marsylia,
      Praga i basel) jednoczyliby się przed telewozrem o 20:45 w każdy wtorek i
      środe, żeby nie być gołosłownym to nawet egzotyczna Europa jak Ałmaty czy Baku
      też powinny grac w LM.
      Pozdrawiam i mam dość Bekhamów, Van Hooijdonków i Robbenów, chcę poatrzeć na
      mecz np. Zimbru Kiszyniów - Borussia Dortmund, ale chyba by bukmacherzy by nie
      zarobili, heh a może by była niespodzianka, pozdrawiam fanów piłki,
      obstawiania i FM2007 zarazem.
      • indy.m Re: Już jest liga bogatych 19.02.07, 00:39
        czy
        > to źle by było żeby cała Europa (Belgrad, Monachium, Oslo, Kijów, Marsylia,
        > Praga i basel) jednoczyliby się przed telewozrem o 20:45 w każdy wtorek i
        > środe, żeby nie być gołosłownym to nawet egzotyczna Europa jak Ałmaty czy Baku
        > też powinny grac w LM.

        zrozum że sytuacja w której jak gra WISŁA z kimś innym to cała POLSKA ja
        dopinugje jest charakterystyczny tylko dla zakompleksionych pilkarsko panstw.

        myslisz ze jak Inter gra z Arsenalem to fani Milanu/Juventusu/Romy sa za Interem
        a Manchesteru/Chelsea/Liverpoolu za Arsenalem?


        > Pozdrawiam i mam dość Bekhamów, Van Hooijdonków i Robbenów, chcę poatrzeć na
        > mecz np. Zimbru Kiszyniów - Borussia Dortmund

        co za problem? nie wlaczaj telewizora we wtorek i w srode tylko w czwartek
    • indy.m Re: Stec: Nie zabijać Ligi Mistrzów! 19.02.07, 00:29
      "Idiotyzm ligi mistrzów polega na tym, że nie wygrywają jej mistrzowie"

      co w tym idiotycznego?

      "Mistrz ligi mistrzów nie będący mistrzem u siebie w kraju, to śmiech budzi"

      u kogo?

      "Powinno sie to nazywać liga bogatych klubów i wtedy byłoby wszystko jasne, a
      hipokryzja mniejsza."

      "liga najlepszych" byłoby ok. to że granie w lidze mistrzów jest skorelowane z
      bogactwem nie znaczy ze jedno wynika bezposrednio z drugiego
    • tubelius Stec: Nie zabijać Ligi Mistrzów! 19.02.07, 00:39
      moze platini powinien zrobic tak jak mowi
      obciac tym kraja co maja 4 do 3 miejsc i dac tym co maja jedno albo co w ogole
      nie maja
      1 z kazdego panstaw po 2 kluby (oczywiscie z tych 16 najlepszych)
      2 albo 8 panstw po 2 kluby 16 panstw po 1 klubie
      i w tedy cheampions league bedzie zroznicowane i bardziej ciekawdze kto wie moze
      w tedy bedzie zwyciezca wstanie obronic tytul
    • Gość: turtl A ja rzygam na samą myśl o Lidze Mistrzów.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 01:00
      Jestem miłośnikiem piłki nożnej. Ale nie takiej piłki, jaką reprezentuje LM. To jest sportowy biznes, w którym faceci - z reguły ci sami faceci - w tych samych koszulkach z roku na rok popisują się podobnymi sztuczkami. To jest jakiś żałosny festiwal, a nie sport. Sport ZAWSZE oznacza równe szanse. Na tym polega magia sportu. A kiedy tworzy się system, który stale wspomaga silniejszych przeciw biednym to jest to iluzja sportu. Niestety ilekroć biznes zwycięża ideę równej rywalizacji to sport przemienia się w zwykłe pokazy mistrzów.

      I nie, Rumuni nie kopią piłki gorzej od Anglików. Tylko gorzej biegają, wolniej grają, są słabsi fizycznie itp. Ale grają w piłkę ładniej, nie na darmo zyskali kiedyś przydomek Brazylijczyków Europy.

      Choćby po to warto wyrównać szanse w LM, by mieć możliwość częstszego stykania się z rónnymi stylami gry. Ale przede wszystkim po to, żeby nie robić z Pucharu Europy NBA czy NFL. Bo na tym polegała magia europejskich pucharów, że nie były one przywilejem spasionych stałych bywalców, a marzeniem, po które mogli sięgnąć z racji słabszej konkurencji także ci słabsi, jak Steua czy Crvena Zvezda. Przepraszam za kiepski styl wypowiedzi, wypiłem troszkę.

      Pozdrawiam wszystkich miłośników dawnej formuły Pucharu Europy.
                  • indy.m Re: A ja rzygam na samą myśl o Lidze Mistrzów.. 19.02.07, 01:35
                    > Ale nie o to chodzi ilu ludzi chce coś oglądać. To jest opacznie rozumiana demo
                    > kracja ;p W starożytnym Rzymie większość chciała oglądać mecze Chrześcijanie-Lw
                    > y, a my dziś patrzymy z góry na to barbarzyństwo ;)

                    widac ja to opacznie rozumiem ;) wytlumacz
                    wymienilem wczesniej komu zalezy na jednym typie formuly, komu na drugim.
                    poniewaz pierwszej formuly chce wiecej ludzi, wiec UEFA wybierze pierwsza ($$$)
                        • Gość: turtl Re: A ja rzygam na samą myśl o Lidze Mistrzów.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 02:37
                          No widzisz, cały problem ze współczesną demokracją polega na tym, że rządzi w niej wyłącznie większość. Przepraszam, że trochę zboczę z tematu, ale ostatecznie można uznać (a przynajmniej ja będę udawał), że to co napiszę ma jakiś związek - współczesna demokracja weszła już dawno w stadium lekkiego zwyrodnienia. Stała się systemem antyelitarnym. Nie oszukujmy się - w staraożytnych demokracjach była silna arystokracja, tylko w ograniczonym stopniu blokowana przez prawo. W Europie sprzed wojen światowych była elita, która miała decydujący wpływ na rozwój kulturalny, będący dobrem elit.

                          We współczesnej Europie mamy dyktat większości, któremu elity się poddają. I tym samym same pogrążają się w kulturowym niebycie. Bo jeśli członek elit, np. dziennikarz odpowiadający za program tv, porzuca własne gusta na rzecz gustów większości, to jego nie ma, za to większość ma się świetnie. Ergo - demokracja liberalna nie działa dla rozwoju tej większości, a wprost przeciwnie - ogranicza jej horyzonty.

                          I tak jest w wielu sferach. Dlatego bez odważnych elit - także w świecie sportu - które potrafią czasem przeciwstawić się gustom większości - nie będzie żadnych zmian. Jeśli Platini chce być jak Marek Aureliusz, który zamknął rzymskie koloseum, to ja nie mam nic przeciwko.

                          Och, rozpisałem się trochę, te piwska zanadto mnie pobudziły chyba :) Miłej nocy.
                          • indy.m Re: A ja rzygam na samą myśl o Lidze Mistrzów.. 19.02.07, 11:48
                            demokracja to jest system sprawowania wladzy, liberalizm to postawa na
                            gospodarke/prawa obywatela. chyba troche sie zagalopowales.

                            owszem, kapitalizm ma sie to do siebie ze zeby miec jak najwiekszy zysk to sie
                            staramy dotrzec to jak najwiekszej liczby odbiorcow. ALE sa tez "rzeczy"
                            nienastawione na zysk - zwlaszcza wspomniane przez ciebie elementy kulturowe
                            (filmy, ksiazki itp.), ale nie tylko (gdyby rzeczpospolita zaczela pisac o UFO
                            to stracilaby pare milionow swoich czytelnikow ale zyskala parenascie
                            czytelnikow FAKTu).

                            Liberalizm doslownie znaczy wolnosc - wiec mozna robic co sie chce. Jesli jestes
                            milosnikiem czegos to bedziesz to robic, i to nie dla pieniedzy.

                            Wytlumacz mi prosze teraz - w jaki sposob wypierdzielenie najlepszych druzyn na
                            rzecz slabszych ma podniesc elitarnosc rozgrywek? Dla przykladowej Barcelony
                            wiekszym prestizem jest wygrac LM z Realem Valencia Milanem Juventusem Chelsea
                            Arsenalem Manchester niz Milanem Manchesterem Sturmem Hajdukiem CSKA...
          • indy.m Re: A ja rzygam na samą myśl o Lidze Mistrzów.. 19.02.07, 01:21
            no stara formula a obecna to sa po prostu dwie rozne idee.

            pierwsza - zbierzmy wszystkie najlepsze obecnie druzyny, niech zagraja o wielka
            kase, turniej ten bedzie bardzo prestizowy, i dzieki temu mamy wiele pojedynkow
            na najwyzszym swiatowym poziomie.

            komu to na reke? kibicom klubow lepszych lig, oraz neutralnym "fanom pilki"
            ktorzy chca poogladac mecze na wysokim poziomie

            druga - zbierzmy mistrzow z wszystkich lig, niech graja - wyloni to mistrza nad
            mistrzami. poziom bedzie nizszy, rozgrywki beda mialy bardziej narodowy charakter.

            komu to na reke? kibicom klubow slabszych lig, ludziom ktorzy nie maja
            konkretnych swoich klubow ale wspieraja narodowe kluby w meczach z klubami z
            innych narodow


            ja jestem za pierwszym wariantem bo mi to na reke ;) ale sytuacja w ktorej jak
            gra Wisla to wspiera ja cala polska jest w niewielu krajach
            • Gość: turtl Re: A ja rzygam na samą myśl o Lidze Mistrzów.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 01:29
              Ale tu nie do końca o to chodzi. Zebrać najlepsze drużyny można incydentalnie. A tu chodzi o system, który działa długoplanowo. Jeśli co roku lepsze drużyny mają tzw. "fory", to z roku na rok są coraz lepsze, a słabsi są coraz słabsi. Na tym polega problem. Tu niestety nie ma "niewidzialnej ręki rynku", tu decyzja należy do europejskiej federacji. I od tego jaki wariant wybiorą zależy przyszłość europejskiego futbolu.
              • indy.m Re: A ja rzygam na samą myśl o Lidze Mistrzów.. 19.02.07, 01:34
                To juz zalezy od gleboko zakorzenionego toku rozumowania - czy liberalny czy
                socjalny ;). Tak jak w gospodarce - wolny rynek rzadzi sie prawami Darwina,
                silniejsi pokonaja slabszych, w ten sposob beda jeszcze silniejsi itd. Socjalizm
                wiec stara sie wiec utrudnic funkcjonowanie silniejszym a ulatwic slabszym.

                Jesli masz socjalistyczny poglad na gospodarke, to ok - jestes konsekwentny.
                Najlepsi powinni dostawac mniej kasy, mniej miejsc zeby rzadziej grali,
                zwiekszyc miejsca przeznaczone na slabych. To wyrowna szanse... tylko czy o to
                chodzi ;)?
                • Gość: turtl Re: A ja rzygam na samą myśl o Lidze Mistrzów.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 01:46
                  Ale właśnie pisałem, że tu nie ma niewidzialnej ręki rynku. Oczywiście to skrót myślowy. Rzecz w tym, że wybór liczby klubów z poszczególnych lig, które dostaną prawo gry w Pucharze Europy jest z natury swej odpowiednikiem planowania w gospodarce. Więc jeśli już koniecznie mamy planować, to dajmy szansę rozwoju obszarom, które znajdują się w kryzysie. Liberalizm nie jest równoznaczny z powiększaniem różnic. One się powiększają same z siebie, jeśli się na to pozwoli. Ale nawet liberalizm temu przeciwdziała, o ile może.
                  • indy.m Re: A ja rzygam na samą myśl o Lidze Mistrzów.. 19.02.07, 01:57
                    > Ale właśnie pisałem, że tu nie ma niewidzialnej ręki rynku.

                    Właśnie że jest. W gospodarce firmy co najlepiej prosperuja zarabiaja wiecej niz
                    firmy co slabo prosperuja. Panstwo fla wyrownania szans narzuca bogatszym
                    wieksze podatki. Zabieraja cos co sobie zarobil, zeby ten slabszy nie odstawal.
                    To ze zwyciezca dostaje najwiecej jest dosc logiczne, no i adekwatne do sytuacji
                    wolnorynkowej. Teraz jesli damy mu mniej a wiecej tym co odpadli wczesniej, to
                    bedzie adekwatne do sytuacji z wiekszymi podatkami dla bogatszych. Dla mnie
                    porownanie jest trafne.

                    "Rzecz w tym, że wybór liczby klubów z poszczególnych lig, które dostaną prawo
                    gry w Pucharze Europy jest z natury swej odpowiednikiem planowania w gospodarce.
                    Więc jeśli już koniecznie mamy planować, to dajmy szansę rozwoju obszarom, które
                    znajdują się w kryzysie"

                    Otoz nie. Miejsce w grze ligi sobie same wywalczaja. To nie jest tak ze UEFOwcy
                    sobie siadaja przy piwku i gadaja ktora liga jest najlepsza i ktorym da 4
                    miejsca. Decyduja wyniki druzyn z pieciu ostatnich lat (na stronie UEFY jest
                    napisany system naliczania tych punktow). Jest to wiec liberalne podejscie w
                    pelnym tego slowa znaczeniu - zdobyta przewage trudno zaprzepascic...

                    "Liberalizm nie jest równoznaczny z powięk
                    > szaniem różnic. One się powiększają same z siebie, jeśli się na to pozwoli.
                    Ale nawet liberalizm temu przeciwdziała, o ile może. "

                    No piszesz ze "One się powiększają same z siebie, jeśli się na to pozwoli.", a
                    "pozwalenie" to wlasnie "liberalizm". Wiec chyba troche sam sobie przeczysz...
                    • Gość: turtl Re: A ja rzygam na samą myśl o Lidze Mistrzów.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 02:22
                      Ok, ale ranking nie ustala liczby drużyn proporcjonalnie do liczby punktów zdobytych przez daną ligę. Tu jednak decyduje "uefowski" planista.

                      Liberalizm to jednak zbyt złożona wizja, by tak ją rozumieć. Liberalizm klasyczny, ten z przełomu XVIII i XIX wieku był opozycją wobec konserwatyzmu. Wiarę w wolność ekonomiczną łączył jednak z większym przywiązaniem do praw jednostki. Właściwie za kontynuatora liberalizmu klasycznego można chyba uznać współczensą tzw. liberalną demokrację, która wkłada sporo wysiłku w wyrównanie szans. Tym różni się od socjalizmu, którego ideą było nie tyle wyrównanie szans co zadekretowanie premanentnej równości ;]

                      Sprawa jest nieco zamglona...
      • juriusz_huszkedres Re: A ja rzygam na samą myśl o Lidze Mistrzów.. 19.02.07, 01:55
        Tak jest!

        Dodam jeszcze, że rzygać mi się chce na dzisiejszy Puchar UEFA. Kiedyś emocje
        były w każdym meczu, bo w każdym grało się o życie. A od kilku sezonów jest faza
        grupowa i gra się na remis, ciuła punkty, lepsze drużyny odpuszczają ostatnie
        mecze...

        To, co stało się z Pucharem Europy, Pucharem UEFA i Pucharem Zdobywców Pucharów
        (a tak, powinien nadal istnieć!) to hańba i triumf grubej kasy nad duchem
        sportu. Trzeba popierać każdy sposób rozbicia skostniałego bagienka
        najbogatszych klubów. I piszę to jako wieloletni kibic Milanu, ale taki, który
        pamięta, że w 1989 roku grał on o Puchar Mistrzów ze Steauą Bukareszt, a dwa
        lata później trofeum zdobyła Crvena Zvezda.
      • Gość: west ham Re: A ja rzygam na samą myśl o Lidze Mistrzów.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 11:32
        podpisuje się także pod tym samym panie Turtl.

        obecna liga mistrzów jest koszmarnie nudna. to taki cyrk w którym clowni przy
        każdym przedstawieniu robią te same wygłupy.

        Piłkę nożną kocham ale monotonia LM mnie przeraża. Ile razy można oglądać Real,
        Man Utd, Milan, Bayern i innych non stop grających ze sobą? W początkach ligi
        mistrzów oglądałem mecze od sierpnia, w obecnej formule zaczynam na półfinałach.
        Owszem śledzę wyniki przez cały rok ale większe zainteresowanie mam w grze
        Bazylei czy Petrżalki niż obrzydliwie powtarzalnych i bogatych.
      • a_toga Re: A ja rzygam na samą myśl o Lidze Mistrzów.. 19.02.07, 15:57
        Akurat przykład z Rumunia jest żle dobrany - dzięki dobrym występom klubów w
        ostatnich dwóch latach kraj ten zapewnił sobie miejsce w LM bez eliminacji
        (plus dla wicemistrza w eliminacjach) i obecnie "walczy" w rankingu z
        Portugalią o kolejne miejce. W całej dyskusji nalezy jednak pamiętac, że o
        miejscach w LM decydują kryteria sportowe (ranking) - nie mylmy skutków i
        przyczyn.
        To nie taka czy inna formuła rozgrywek europejskich jest przyczyną narastająch
        róznic między poziomem piłki w róznych krajach. Przede wszystkim to efekt
        zniesienia barier w przepływie piłkarzy (prawo Bosmana)
        • turtlezzz Re: A ja rzygam na samą myśl o Lidze Mistrzów.. 19.02.07, 19:13
          "To nie taka czy inna formuła rozgrywek europejskich jest przyczyną narastająch
          róznic między poziomem piłki w róznych krajach. Przede wszystkim to efekt zniesienia barier w przepływie piłkarzy (prawo Bosmana)"

          No tak, prawo Bosmana... (załamałem ręce) Może ma Pan rację. Dziękuję.
    • Gość: Zygmunt Śliwa Stec: Nie zabijać Ligi Mistrzów! IP: 80.51.240.* 19.02.07, 09:36
      Gra w Lidze Mistrzów drużyn, które zajęły III i IV miejsce w lidze w poprzednim
      sezonie to kompromitacja. Biletem wstępu powinno być mistrzostwo, ewentualnie
      wicemistrzostwo. Taki Liverpool od kilkunastu lat nie wygrał ligi, zazwyczaj
      jest dostarczycielem punktów Chelsea, Manchesterowi i Arsenalowi, a gra w Lidze
      Mistrzow, i nawet fuksiarsko wygrał.
    • Gość: cuthbert Stec: Nie zabijać Ligi Mistrzów! IP: *.pai.net.pl 19.02.07, 10:23
      Święta racja! Nie chcę oglądać polskich klubów (ani rumuńskich, ani
      bułgarskich) w Lidze Mistrzów, gdyż ich poziom jest zbyt niski - przecież oni
      nie radzą sobie nawet w pucharze UEFA! Już wolę popatrzeć na czwartą, a nawet
      piątą drużynę z ligi hiszpańskiej. Niesprawiedliwe? Mam to gdzieś. Dla mnie
      liczy się poziom spotkania. Wisła Kraków i Legia warszawa mi go nie
      zagwarantują.
    • Gość: lolek Stec: Nie zabijać Ligi Mistrzów! IP: *.stk.vectranet.pl 19.02.07, 10:26
      Oczywiście wolałbym Ligę Mistrzów w której grają tylko mistrzowie krajów zrzeszonych w UEFA.
      Ale jeśli nie można tak to niech zmienią nazwę na np. Superliga bo nazwa Liga Mistrzów w obecnym formacie tych rozgrywek to bzdura...

      Od sezonu 92/93 do 02/03 zagadka kto zarobił najwięcej? (podane w frankach szwajcarskich:) )
      1. Niemcy 498 mln
      2. Hiszpania 485 mln
      3. Włochy 418 mln
      4. Anglia 380 mln
      5. Francja 337 mln
      __________________________

      20. Polska 11 mln

      Taki jeden Bayern dostał 20 razy więcej kasy niż...cała Polska
      Z drugiej strony niedawno do Ligi Mistrzów (fazy grupowej) dostała się Artmedia ze Słowacji mimo mniejszego budżetu niż np. Wisła.

      A właśnie! Był kiedyś taki puchar którego nazwa była zgodna z formatem...Puchar Zdobywców Pucharów.
      Dla mnie nawet mogła by zostać ta dziwaczna LM...ale niech przynajmniej PZP wróci do łask (chociaż ta ostatnia edycja nie była zbyt udana dla Amici;) O ile w kwalifikacjach poszło gładko o tyle jak nasz przedstawiciel spotkał się z Heerenveen to dostali 3-1 i 1-0).
      • ron_obvious Re: Stec: Nie zabijać Ligi Mistrzów! 19.02.07, 11:17
        > A właśnie! Był kiedyś taki puchar którego nazwa była zgodna z
        formatem...Puchar
        > Zdobywców Pucharów.

        oj nie zawsze. Często puchar krajowy zdobywał mistrz kraju. Wtedy w PZP grał
        finalista pucharu krajowego. Raz nawet pólfnalisci Pucharu HOlandii grali "mały
        finał" o miejsce w PZP bo w finale grały PSV i Fayernoord a oba zakwalifikowały
        sie do Champions League.

        --
        "Wenn ist das Nunstück git und Slotermeyer? Ja! ... Beiherhund das Oder die
        Flipperwaldt gersput"
    • Gość: kamien Re: Stec: Nie zabijać Ligi Mistrzów! IP: 193.28.230.* 19.02.07, 11:37
      Współczuje tym wszystkim którzy wola kibicować Barcelonie czy innym klubom z
      zagranicy.
      Śmieszni jesteście i tyle. (ciekawe czy znacie chociaż daty założenia tych klubów ?)
      LM w tej formie to nuda jakich mało. Jeśli tak rzeczywiście kibicujecie tym
      wszystkim zespołom to pewnie oglądaliście mecze w ich rodzimych ligach. No i co
      które sa ciekawsze ?
      Jutro będzie mecz Real – Bayern ale emocje się szykują co ?
      Jeszcze jakieś 6 lat temu cala Europa by czekała na takie widowisko a dzisiaj to
      jest kolejny mecz pomiędzy tymi zespołami . Niech mi pan Stec tu nie pisze
      kolejnych glupot bo ostatnio chyba tylko w tym się specjalizuje. Przypomnę tylko
      ze temu panu bardzo przeszkadzają efekty pirotechniczne na stadionie i chyba
      kibice jako tacy. No ale jak się ogłada mecze LM przed telewizorem no to wtedy
      na stadionie czyje się jakoś nieswojo.
      System rozgrywek trzeba zmienić i to jak najszybciej. Obecny robi wszystko aby
      czasem jakas z „wielkich drużyn” czasami nie odpadła za szybko. Tylko ze nawet
      już Uefa zdaje sobie sprawę ze ta forma już się przejadła. I niech mi tu jakieś
      małolaty nie piszą ze mecze mistrza Rumuni z mistrzem Bułgarii sa gorsze od tego
      serialu który mamy teraz ,bo chyba nigdy takiego meczu nie oglądaliście.
      Pamiętacie może mecze Legi i Widzewa z LM ?albo Wisły z pucharu Uefa. I co ?
      nuda jak cholera i nie ten poziom. Zawsze takie drużyny grają z większa
      motywacja, zawodnicy chcą się pokazać, wypromować. W obecnej LM niektórym to się
      grac nawet chyba nie chce. Poza tym jeszcze jedno jeśli jakieś drużyny maja
      monopol na gre w LM to ta liga nie rozwija się tak jak by mogła. Zresztą wielkie
      zespoły to już nie kluby ale firmy nastawione na zysk jeżdżące po całym świecie
      i szukające dodatkowej kasy. Zobaczcie sobie przykład ManUtd nawet miejscowi
      kibice odwracają się od tego klubu, bo nie maja za bardzo z czym się już
      identyfikować, no ale za to w Polsce śmiesznych telewizyjnych kibiców przybywa.
      Żałosne!!!
    • Gość: jano Stec: Nie zabijać Ligi Mistrzów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 11:47
      Panie Stec, niech pan przeanalizuje te słowa: LIGA MISTRZÓW. Nie wicemistrzów
      czy też drugich wicemistrzów. Mistrzem nie jest sie z nadania, a pan Stec
      widocznie tak sadzi. Od xx lat oglądamy wciąż i tylko te same drużyny i te same
      mecze (klasykami sa już mecze Chelsea-Barcoleno, czy tez Real-Bayern. A to że
      Chelsea z barceloną grają w grupie? Gdzie tu wielkość tego meczu? Kiedyś mecze
      największych zaczynały się od półfinałów. pamiętam jak w latach 1992-1998
      człowiek ogladał mecze z zapartym tchem. A teraz jest to codzienność po prostu.
      Ot liga miedzypaństwowa z podziałem na grupy.
      • Gość: kristoffer Re: Stec zastanów się IP: *.telia.com 19.02.07, 12:18
        moze p. Stec najpierw poznalby zasady footbalu amerykanskiego a pozniej pisal
        bzdury typu: mecz ciagnie sie 8 godzin, ludzie gapia sie na reklamy itp.
        w moim skromnym przekonaniu w jednym meczu NFL dzieje sie wiecej niz w 10
        meczach LM. wystarczy tylko zapoznac sie z zasadami i obejrzec kilka meczy.
        pozdro
      • Gość: kamien Re: Stec: Nie zabijać Ligi Mistrzów! IP: 193.28.230.* 19.02.07, 13:03
        To po co oglądać mecz Belgia – Polska, lepiej Brazylia – Argentyna i niech grają
        do 10-ciu wygranych będzie fajnie. I niech jeszcze Bra i Arg naturalizują
        wszystkich najlepszych zawodników z innych krajów bo przecież sa najlepsi i
        tylko ich będziemy oglądać. Jak będzie mecz z Polska to się wystawi rezerwy
        (przecież mamy 30-stu paru w kadrze) i tak na luzie z nimi wygrają.
    • Gość: ZMIANY Stec: Nie zabijać Ligi Mistrzów! IP: *.toya.net.pl 19.02.07, 13:05
      Mnie obecna LM się znudziła. Jedynym meczem, który bardziej przykuwa moją uwagę
      od innych jest Barca-Chelsea. Natomiast mecze typu Real-ManU, Arsenal-Milan są
      pokazem zmanierowanych piłkarzy u których jednak nie widać by mecze LM były
      czymś wyjątkowym, grą o honor i sławę. Zbyt długo grają te same zespoły i
      dlatego stało się to nudne. Przyszedł czas na zmiany. I cieszę się z tego
      powodu. Może kiedyś znów zagra mój Widzewek i znów przyjadą piłkarze typu
      Molina, Kiko, Ricken, Diego Simeone, Chapuisat. To były piękne czasy, gdy Citko
      strzelił gola z 40 metrów, a mój blok cały się trząsł z wybuchu radości
      sąsiadów. Mecze Legii też miło wspominam. I te mecze były dla mnie fascynujące.
      Myślę, że Platini wybrał słuszną drogę. Dzięki temu zanikną bariery i różnice w
      piłkarskiej Europie. A ta "gorsza i nieatrakcyjna" wreszcie zacznie doganiać
      bogatą.
      Powinno wprowadzić się również limity dotyczące liczby obcokrajowców w składzie.
      Tak by przynajmniej z 6-7 piłkarzy było z tego samego kraju co klub.To nie ten
      sam poziom, ale współczuję kibicom Pogoni Szczecin, że mają prezesa idiotę.
      I na koniec, wydaję mi się, że dobrym sposobem na uatrakcyjnienie Pucharu Uefa
      jest to by jego finaliści w kolejnym sezonie grali w LM.
      Pozdrawiam.
    • Gość: ... Re: Stec: Nie zabijać Ligi Mistrzów! IP: 87.205.12.* 19.02.07, 13:12
      proponuje skończyć z tym bezsensownym gadaniem o hipokryzji ... Dla mnie jako
      kibica i widza bardziej łakomych kąskiem jest i zawsze będzie pojedynek
      wicemistrza Primera Division z trzecią drużyną Premier League niz np. spotkanie
      mistrzów Polski i Cypru... A przeciwnicy Ligi Mistrzów w jej aktualnej formie
      zawsze moga jej nie oglądać ;)
      • Gość: domin Wrocmy do dwukrotnych rozgrywek w grupach w LM:D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 13:39
        To dopiero byla MORDEGA :D Najpierw osiem grup, potem cztery i niekonczaca sie seria meczy z udzialem tych samych zespolow.

        To sie nudzi zwyczajnie.
        Ja tez chce widziec inne zespoly. Niech sobie beda slabsze, jednak wtedy 1/8 bedzie WYDARZENIEM, i tam beda spotykac sie najlepsi. A nie tak jak teraz, ze tych najlepszych co po chwila sie widzi walczacych miedzy soba. Kawior wpierd.. z wiadra chochla niezbyt dobrze smakuje.

        I zdecydowanie bez sensu sa grupy w Pucharze UEFA. Przynajmniej nie w tej fazie rozgrywek, mogly by byc np. 2 grupy po 4 zamiast cwiercfinalow...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka