Dodaj do ulubionych

Dlaczego Roberto Carlos nie zagra w polskiej li...

IP: *.ols.vectranet.pl 24.06.07, 23:28
Rafale, zapomniałeś o jednym - POGODA!
Obserwuj wątek
    • Gość: olek Klimat... IP: *.hsd1.il.comcast.net 24.06.07, 23:31
      Turcy maja lepszy klimat niz Polska do grania w pilke prawie caly rok. Tak
      samo inne kraje jak Serbia, Chorwacja, Rumunia, Bulgaria, czy nawet Czechy.
      Kluby skandynawskie tez nie podbijaja Europy.
      • Gość: tr Re: Klimat... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.07, 23:44
        W Niemczech, które mają tylko trochę lepszy klimat jest bardzo silna liga. W
        Rosji, gdzie klimat jest dużo gorszy niż u nas wydają po kilkanaście mln euro za
        jednego piłkarza. W deszczowej Anglii powstała najsilniejsza liga na świecie...
        • Gość: gr Re: Klimat... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.07, 23:53
          Brak infrastruktury, niekorzystny obraz piłki w mediach (bijatyki na stadionach
          itp.), korupcja. Sądzę, że Euro 2012 na tyle poprawi sytuację, że w ciągu 10 lat
          dogonimy przynajmniej ligę grecką (i ściągniemy swojego Rivaldo). Ligi
          siatkarską i koszykarską mamy mocne (są hale i korzystna atmosfera wokół tych
          dyscyplin), dlaczego nie mięlibyśmy mieć co najmniej przyzwoitej ligi kiedy,
          wspomniane na wstępie, manakmenty zostaną wyeliminowane?
          • Gość: Ania A ja nie o Stecu tylko o Roberto Carlosie... IP: *.chello.pl 25.06.07, 02:23
            ...i Jego bramkach. Jako oddana fanka Barcy nie powinnam mowic chyba nic
            dobrego ;-) ale po tej krotkiej kompilacji z Youtube powiem jedno - WOW!
            Strzelil kilka NIESAMOWITYCH bramek.....WOW....I nie mam zamiaru komentowac
            Jego wyczynow w obronie..i licytowac sie Barca Najukochansza...Szacuneczek i
            jeszcze raz....WOW......
            • tetlian Re: A ja nie o Stecu tylko o Roberto Carlosie... 25.06.07, 06:54
              Bo jest za słaby. I tyle.
        • Gość: polski kibol Re: Klimat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 00:03
          W Anglii nie chodzi o deszcz - najwazniejszy jest brak mrozu sprawiajacy ze do
          grania nie trzeba zakladac lyzew oraz ze przebiegniecie kilkunastu metrow nie
          grozi kontuzja z powodu twardej murawy.
          Choc zgadzam sie ze klimat to nie wszystko.
          • Gość: tr Re: Klimat... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 00:06
            Bez przesady z tym klimatem. Od czego są podgrzewane murawy chociażby?
            • Gość: Gdzie Dudek Dudek chcemy dudka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 00:09
              Stec a gdzie Dudek ?
              nie bylo dzis chyba zadnego news'a gdzie wybiera sie Dudek, przeciez to nei do pomyslenia, powinienes napisac conajmniej 2 stronnicowy artykul o tym smiesznym czlowieku.

              Ja rozumziem go calkowicie fajnie placa wiec sobie siedzi an lawce, ale zeby dzinnie o tym pisac ...
        • Gość: sss Re: Klimat... IP: *.kuzniki.net 25.06.07, 00:27
          klimat deszczowy to nie mrozy hehe !!!
        • Gość: Big Gość W Niemczech lepszy klimat? IP: *.ists.pl 25.06.07, 01:12
          Niemcy mają fatalny klimat. Właściwie ciagle pada, jest dżdżysto i wilgotno a w
          lecie albo pada, albo jest duszno i nie ma czym oddychać. Poza tym, te ranne
          mgły.. Dlatego Niemcy uciekają na urlop gdzie się da, aby tylko zwiać na chwilę
          od tego klimatu. Szczerze mówiąc, spędziłem kilka lat w Niemczech i też mi ten
          niemiecki klimat obrzydł. Akurat jak idzie o klimat, to w Polsce mamy
          stabilniejszy i lepszy. Gorszy chyba tylko klimat od Niemców mają Holendrzy.
          Tam deszcz pada na przemian ze słońcem kilka razy na godzinę... We Francji z
          kolei jest w miesiącach ciepłych po prostu gorąco nie do wytrzymania, podobnie
          w Hiszpanii. W Rosji grają w 40-kilka stopniowe mrozy i to na lodzie..
          Trochę może przesadzam, ale przecież wszyscy wiedzą o czym piszę, co odwiedzili
          te kraje na dłużej.

          Oczywiście w piłce liczy się kasa i dlatego Turcja staje się potęgą. Chodzi o
          to, że liczy się kasa hm.. hm.. nieoficjalna. A tej nieoficjalnej kasy w tym
          muzułmańskim kraju (w islamie kradzież jest cnotą) jest więcej niż oficjalnej.

          W Polsce lewa kasa się kurczy, bo coraz mocniej wchodzimy w restrykcyjny
          socjalizm, który walczy z każdym przejawem wolnego rynku - również z szarą
          strefą. Dlatego im więcej lewych interesów wyłapie obecny rząd, tym gorsza
          będzie sytuacja polskiej piłki.

          Trochę podobna sytuacja jak w Turcji jest we Włoszech, tam rzadzi kasa od
          mafii. Mafia finansuje na lewo swoich pupilków - największe kluby.

          Jedynym krajem w Europie, gdzie w piłce jest duża i oficjalna kasa, jest
          Anglia, ale tam są po prostu lepsze zarobki i mniejsze podatki (tzn. więcej
          wolnego rynku).

          I to wszystko.
          • Gość: dziwak a w Finlandii czy Armenii? IP: *.hsd1.nj.comcast.net 25.06.07, 03:36
            w 1983 zremisowalismy z Finlandia w el.ME i to uznano za kleske, teraz
            przegrywamy z ta sama druzyna i jeszcze slabsza od niej i trenera uznaje sie za
            cudotworce, moze to jest wytlumaczenie dlaczego jest z nami tak cienko
            • Gość: zzz Re: a w Finlandii czy Armenii? IP: *.as.kn.pl 30.06.07, 16:19
              Tak, ale nie zapominaj że w pięknym stylu wygrywamy z jedną najlepszych obecnie
              drużyn na świecie - Portugalią. Wygrywamy też na wyjeździe z Belgią.
      • Gość: tomtom Re: Klimat... IP: *.cable.ubr05.newt.blueyonder.co.uk 25.06.07, 02:10
        A Ukraina jaki ma klimat?
    • Gość: polena Re: Dlaczego Roberto Carlos nie zagra w polskiej IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 24.06.07, 23:34
      a dlaczego pan panie Rafale nie pisze dla france footbal,tak samo jest z
      pilkarzami.
    • adam81w Dlaczego Roberto Carlos nie zagra w polskiej li... 24.06.07, 23:40
      wreszcie wlasciwe pytania Pan zadaje.
    • Gość: janusz Mentalność komunistyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 23:44
      To w nas siedzi i nie pozwala na lepsze władze niż Listkiewicz i Kaczor.
      • Gość: dziwak Re: Mentalność komunistyczna IP: *.hsd1.nj.comcast.net 25.06.07, 03:30
        za rzadow SLD i Kwasa bylismy potega:) pilka rosla w sile a ludziom sie zylo
        dostatniej
    • Gość: Ritz Bo Polacy to zacofany naród IP: *.nycmny.east.verizon.net 24.06.07, 23:47
      Ot co.
      • Gość: M Glupis jak but IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 00:05
        Panie Stec mitem powtarzanym przez pseudo dzinnikarzy jest fakt ze pilka jest taka popularna. Prosty przyklad wystarczy popatrzec przez okno co robia dzisiejsze dzieci i co widze ? graja w koszykowke, znacznie czesciej w siatkowke.. a boisko do pilki na ktorym ja kiedys ganialem ? puste .. ciagle puste doszlo do tego ze trawa ktora w moich czasach nie miala szansy urosnac teraz zarosla cale bosiko i wkoncu bylo by na czym grac ;-)
        Sam zreszta wole pograc w siatkowke niz biegac za pilka.

        Druga sprawa to ten wspanialy Canal+ mimo ze interesuje sie pilka, ogladam tylko to co jest mi dostepne czyli ligi zagraniczne plus CL i szczerze nie zaluje, niech sobie trzymaja ta pilke i niehc to oglada 100 ? 200 tysiecy "koneserow", nawet magazyn ligowy jest o tak nieprzyzwoitej porze ze normalny czlowiek spasuje gdyz w ponidzialek trzeba rano wstac ... malo kto pozwoli sobie na nieprzytomny dzien dla zobaczenia skrotow w dodatku z kiepskim komentarzem.
        Niech pan spojrz na ogladalnosc orenżż ekstraklasy to pokazuje ze nikt tego nie oglada ... i powiem szczerze jak ostnio widizlem jakis tam mecz pucharu.. ekstraklasy? polski ? sam nie wiem co to bylo ... tragedia .. z trudem udalo mi sie wytrzymac 15 min przyzwyczajony do innego poziomu.

        Na mecz to ja moge pusc gdy bede mial porzadne miejsce na stadionie i kulturalne towarzystwo bo sluchac obelg i wulgaryzmow w towarzystkie wyrostkow w dresach to jakos mi sie niechce, czyli na dobra sprawe moge isc conajwyzej na mecz reprezentacji na slaskim.
        • Gość: jacek Re: Glupis jak but IP: *.sie.vectranet.pl 25.06.07, 00:20
          Zgadzam się w 100%. Piłka nożna to sport dla ludu. Elitarne przekazy w telewizji polskiej ekstraklasy zabiły zainteresowanie rozgrywkami. Pozdrawiam.
        • Gość: sss Re: Glupis jak but IP: *.kuzniki.net 25.06.07, 00:30
          true, true...
          • Gość: truuuu Re: Glupis jak but IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 00:53
            dokładnie, jak tam patrze za okno, to albo dzieciaki skaczą na nartach, albo
            rozbijaja się bolidami F1, albo grają w piłkę ręczną.

            Co fak to fakt ;) :D

            A tak powaznie, u moich rodziców w małym mieście (10 tys. os.) jest liga
            halowa, sorry 2 ligi. Łącznie 18 drużyn ... i tak graja sobie cały rok prawie.

            Choć fakt, że wśród dzieciaków piłka nie jest tym czym kiedyś. Kiedyś grało się
            tylko i wyłącznie w piłe, a teraz mało co się gra lub w co innego.

            pzdr
            zobacz.xx.pl
        • Gość: mr_wtyczka Prawda z tym kodowanie ligi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 08:08
          Podobna sytuacja była kilka lat temu z koszykówką, szczególnie NBA. Od kiedy
          znalazła się w kodowanym przekazie ( fakt, że zdecydowanie lepszym ) to
          momentalnie spadło zainteresowanie koszykówką w Polsce. Kilka kilkanaście lat
          temu ciężko było gdziekolwiek pograc w basket, a teraz liczne boiska i hale
          świecą pustkami. Fakt - na kryzys NBA złożyło się wiele innych powodów, ale na
          samą ogloądalnośc i popularnosc koszykówki w Polsce w dużej mierze kodowanie
          transmisji.

          Dlatego mam nadzieję, że prawa na kolejne lata do polskiej skopanej wygra np
          POLSAT, który zapewni transmisje na dobrym poziomie ( komentatorów już ma ) a
          dodatkowo zapewni 1-2 mecze tygodniowo w niekodowanym przekazie.
    • Gość: stpierre Dlaczego Roberto Carlos nie zagra w polskiej li... IP: *.chello.pl 24.06.07, 23:48
      Moim zdaniem miłość Polaków do futbolu to mit. Wielu ludzi w średnim wieku z
      nostalgią wspomina lata 70te, ale obecna piłka ligowa ma w kraju jak najgorszą
      opinię. Większość ludzi nawet nie wie, w której lidze gra zespół z ich miasta.
      Może nowoczesne stadiony zmienią trochę image krajowej piłki w Polsce. W
      każdym bądź razie poważnych sponsorów/właścicieli przybywa, tylko póki co nie
      kwapią się z wyłożeniem poważnych pieniędzy.
    • Gość: polski kibol Re: Dlaczego Roberto Carlos nie zagra w polskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 00:07
      1. Turcja nie ma takiego samego PKB na lebka jak Polska - ma sporo nizszy.

      2. W Polsce wbrew pozorom pilka nozna jest bardzo malo popularna. Widze to po
      wlasnym przykladzie - czasem bardzo trudno jest zebrac ekipe do pokopania
      pileczki w sobotnie popoludnie.

      3. Styl zycia - tluste zarcie, duzo wódy, brak ruchu, ogolne niskie
      usportowienie spoleczenstwa.

      4. Zla atmosfera wokol pilki - brak meczow w TV, media szukajace sensacji i
      donoszace tylko o chuliganach, brak stadionow itp

      I dalej moglbym wymieniac ale mi sie nie chce. Powiem tylko ze to ze poziom
      pilki w 40mln kraju jest tak dziadowy to jest dla mnie niepojete.
    • Gość: essex odpowiedz jest prosta IP: *.chello.pl 25.06.07, 00:14
      w polsce nie ma mody, która wystąpiła w innych krajach na wschód od odry ( i na
      południe od dunajca tez) - klubów nie sponsorują najbogatsi ludzie w kraju, ale
      tylko przeciętnie bogaci czy wręcz biedni (rozpatrując to oczywiscie w
      kategoriach ludzi majętnych, ktore są różne od naszych realiów). pozatym nie
      inwestują w piłkę tyle ile by mogli, a niektorzy są wręcz nastawieni na zysk
      (Drzymala) albo przynajmniej rentowność (Socha i prezes cracovii). a to jest w
      footballu niemozliwe.

      pomijając już fakt, ze jest to wina takze dwoch kategorycznych spraw: glupoty,
      nieprzystosowania do realiów wspolczesnej pilki, kompletnego braku kompetencji
      polskich dzialaczy (co się na szczęście zmienia, czego przykladem moze byc
      wyciągnięty z grobu siłami kreatywnych i młodych kibiców-działaczy GKS
      Katowice) oraz tego ze
      NIGDY, przeto nigdy, żadna polska druzyna ligowa nie miała naprawdę dobrego
      trenera zagranicznego.

      nigdy polskiej druzyny piłkarskiej w przeciągu ostatnich 20 lat nie trenował
      odpowiednik Urlepa.
      dlaczego? moze wynika to z glupoty zatwardzialo-glowych dzialaczy, moze. ale na
      pewno wynika tez z winy wlascicieli klubów, ktorzy z determinacją godną podziwu
      obracają się ciągle posrod tych samych nazwisk, zamiast wypróbować czegoś
      nowego.

      czy nie lepiej jest zaplacic dobremu trenerowi zagranicznemu tyle co bardzo
      dobremu piłkarzowi?
      w koncu dobry pilkarz ze zlym trenerem osiągnie niewiele, a dobry trener z
      marnymi pilkarzami moze osiągnąć calkiem sporo (vide nasz trener reprezentacji).

      a młodzi trenerzy polscy (wleciałowski, michniewicz, probierz, stawowy) dopiero
      rozwijają swoje umiejętności i ich szczyt mają daleko przed sobą (i cale
      szczescie, nie skonczą jak strejlau).
      • akkj Re: odpowiedz jest prosta 25.06.07, 01:00
        Panie Stec, a ja sie dziwię, że Pan sie dziwisz.
        Ronaldo ani Carlos nigdy nie będą grać w Polsce.
        Nie wiem, czy pan naprawde nie widzi jednej z głównych przyczyn słabości
        polskich klubów? To proponuje się przejść na jakiś mecz piłkarski i usiaść
        z "kibicami", a nie w loży prasowej.

        Ja mogę cos powiedzieć na temat Legii, bo jestem z Warszawy, ale sytuacja
        wygląda tak pewnie w większości klubów, nie tylko pierwszoligowych.
        Dziwi sie pan, ze w Stambule jest wykupionych 50 tysiecy karnetów? Na Barcelonę
        i Real ich liczba siega prawie pojemności stadionu.
        A dlaczego na polskie kluby przychodzi najwyżej 10-15 tysiecy widzów? Otóż,
        panie Rafale, stadiony opanowali zwykli bandyci w dresach. Jest ich
        kilkudziesieciu, ale dowodzą reszta hołoty, tymi kilku tysiacami gnojów. I
        dlatego nikt normalny nie pójdzie na stadion. Jeden z moich dalszych znajomych
        poszedł kiedyś na Legię. Siedział sobie i nagle dostał potężne uderzenie w
        głowę. Spadł z ławki, starcił prawie przytomność. Gdy doszedł do siebie
        zobaczył obok jakiegoś umięśnionego bydlaka w dresie o fizjonomi degenerata
        który obrzucił go stekiem najgorszych wyzwisk a pobił za to, bo mu sie nie
        podobało, ze słabo Legie dopinguje. Nie widział pan, nie słyszał o bandyckich
        bojówkach, które biły na Łzazienkowskiej własnych kibiców, którzy usiłowali isć
        na mecz, podczas gdy bandyckie dresy ogłosiły bojkot?
        Czy sądzi pan, ze w tych warunkach szerzącego sie bandytyzmu frekwencja
        wzrosnie? Ona maleje z każdym rokiem. Wiem, ze nie jest to jedyna przyczyna,
        ludzie są oraz wygodniejsi i wolą ogladac dobrą piłkę w TV, niz iśc na mecz i
        np. zmoknąć, bo w dalszym ciagu gros stadionów nie ma zadaszenia. I dziwi sie
        pan, ze żaden sponsor nie chcę w to bagno wchodzić?
        A wpływy z biletów to tez niezła część dochodów klubu. Czy jakikolwiek klub na
        zachodzie dopusciłby do tego, żeby garstka bandytów odstraszała normalnych
        kibiców? Od razu by ich pogonili. Niestety, nasi działacze kumplują sie z
        bandytami i maja normalnych kibiców w dupie.
        W 1972 roku byłem na meczu Legia-Ac Milan. Ze wzgledu na niesamowite
        zainteresowanie rozegrano go na stadionie X-lecia. Przyszło około 70 tysięcy
        widzów. Ilu przyszłoby dzisiaj (zakładając, nawet, ze na jego miejscu stoi
        stadion Narodowy zbudowany na ME 2012)? 15-20 tysiecy? Na meczu Legia-Walencja
        kilka lat temu nawet nie było kopmpletu na Łazienkowskiej.
        Ogladał pan na pewno, panie Stec nieraz transmisje TV z ligi mistrzów, był pan
        na tych meczach osobiście. Gdy kamera pokazuje trybuny widać na nich w miare
        normalny przekrój społeczeństwa - mężczyzn w najróżniejszym wieku, sporo
        kobiet, dzieci. Widział pan polskich kiboli? Bandyckie, ziejace nienawisćia
        gęby małolatów, któzy zabili by natychmiast kibica innej drużyny. Nie ma na
        trybunach normalnych ludzi - takich degeneratów wypełniajacych satdiony z kolei
        sie prawie na co dzień nie widzi. Znam wielu kibiców Legii starszego pokolenia,
        którzy już od lat w trosce o własne bezpieczeństwo nie chodzą na Łazienkowską.
        Zajmij sie pan tym, panie Stec, a nie pierdołami o Carlosie.
        A jak nie ma kibiców, nie ma i reklam i sponsorów. Przecież to proste jak
        drut... nie wydziwiaj pan, zejdź na ziemie
    • Gość: Pajaczek Dlaczego Roberto Carlos nie zagra w polskiej li.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 00:19
      Mam takie pytanie po co inwestować jak i tak z tego sie nic nie ma? Trzeba
      zrobić porządek od podstaw czyli zarząd PZPN. I nie rozumiem czemu polskie kluby
      zmieniają trenerów jak rękawiczki?
    • Gość: gomes(Widzew) Dlaczego Roberto Carlos nie zagra w polskiej li.. IP: *.chello.pl 25.06.07, 00:20
      Fajny artykuł, choć nieco sporo obraźliwych epitetów w stronę Widzewa(jak i w
      stronę wszystkich klubów OE). Mam nadzieję, że Widzew(jak i Lech, czy Legia,
      Zabrze - w zależności od kibica - choć w Europie jesteśmy skłonni kibicować
      nawet wrogowi z polskiego podwórka - tacyż my głodni biało-czerwonej flagi w
      Lidze Mistrzów) już niebawem, za te kilka lat będzie mógł sprawić, iż owy
      artykuł znajdzie swoje miejsce w muzeum "dóbr" kulturalnych III RP(tuż po PRLu)
      i będzie wzbudzał zdziwienie wśród naszych potomków jaka to 5-8 lat temu była
      wstydliwa banicja piłkarska na tle Europy i będą nam współczuć, że musieliśmy to
      przeżyć...
    • Gość: stół bilardowy Tekst całkowicie absurdalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 00:34
      Chyba czas wysłać autora na dłuzszy urlop.
    • Gość: jasiek Re: Dlaczego Roberto Carlos nie zagra w polskiej IP: *.ipt.aol.com 25.06.07, 01:41
      Klimat no i przede wszystkim Riviera. Czyli alternatywa jaką Turcja może
      zaproponować gwiazdą które najlepsze lata na boisku mają już za sobą. Poziom
      ligi nie jest dla nich już priorytetem, ograniczają się do szukania ciepłych i
      wygodnych posadek (chociaż bardziej pasował tu by zwrot piłkarska emerytura). Po
      prostu wieczne wakacje a przy tym całkiem niezła kasa, ale niestety taka jest
      kolej rzeczy...
    • akkj Re: Dlaczego Roberto Carlos nie zagra w polskiej 25.06.07, 01:53
      I jeszcze jedno, Panie redaktorze. Pomylił pan w sposób wprost żenujący dochód
      na jednego mieszkańca z PKB, czyli produktem krajowym brutto. Wstyd...
    • fiut-filut a dlaczego w Czechach tylu tenistow i alpejczykow 25.06.07, 02:05
      ten artykul moznaby przystosowac zmieniajac tylko nazwiska i kraje do dowolnej
      dyscypliny sportu w Polsce... Dlaczego mamy tylko Radwanska(-skie) w tenisie a
      tacy Czesi takich na kopy? Dlaczego czescy narciarze alpejscy sa nie do
      doscigniecia dla naszych? Moze maja inne gory? Moze maja tylko polnocne stoki
      gdzie snieg zalega od listopada do kwietnia? Dlaczego PZTenisa/PZNarciarski nie
      dochowaly sie zawodnikow swiatowej klasy? Dlaczego to musza robic Rodzice
      Kubicy, Radwanskich, Karasinskiej? A dlaczegoz to posel Czarnecki (ktory jak
      dobra kurtyzana zaliczyl byl juz chyba wszystkie salony polityczne Polski)nagle
      zapragnal zostac szefem PZN? Bo to sa tak lukratywne synekurki nie do ruszenia
      przez nikogo w kraju jesli tylko wladze swiatowego zwiazku uznaja ciebie za
      swojego (vide Listkiewicz).....
    • fiut-filut Dlaczego ... 25.06.07, 02:22
      jeszcze jedno. Dlaczego w USA w pilke nozna graja OBOWIAZKOWO na WFie? Chopaki i
      dziewczyny? Dlaczego od poczatku nacisk polozony jest na technike (dziewczyny
      musza byc sila rzeczy bardziej techniczne)? Dlaczego moga tam istniec rozgrywki
      miedzyszkolne az do udzialu w finale stanowym, udzial w ktorych kazda szkola
      traktuje sobie za honor? Dlaczego elementem wychowaczym jest odsuwanie od
      druzyny nawet najlepszego zawodnika jesli opuszcza sie w nauce? Dlaczego gminne
      szkoly srednie (a wlasciwie kompleksy szkol podstawowka+gimnazjum+liceum aby
      wszyscy mogli brac udzial) maja boiska i sale spostowe, ktorych pozazdroscily by
      kluby z dyzych polskich miast? Boiska wybudowane nie z centralnych pieniedzy,
      tylko lokalnych, utrzymywanych na wysokim poziomie technicznym przez i dostepne
      dla wszystkich mieszkancow! Przypominam co mowil p. Leo B. o stanie naszych
      boisk LIGOWYCH...
    • Gość: dziwak ten znowu swoje... IP: *.hsd1.nj.comcast.net 25.06.07, 03:24
      "W 1989 roku startowaliśmy nawet nie z tego samego pułapu, co z wyraźną
      przewagą"
      czy na poczatku 89 r. w Polsce srednia placa miesieczna nie wynosila wiecej niz
      20 dolarow? jesli teraz dogonilismy Turcje pod wzgledem poziomu zycia to chyba
      jest to ogromny sukces porownujac do roku 89'
      mysle ze red Stec zawsze podpiera swoje absurdalne tezy wyjetymi spod sufitu
      argumentami
    • Gość: p.l. Dlaczego Roberto Carlos nie zagra w polskiej li.. IP: *.ds1.tuniv.szczecin.pl 25.06.07, 03:40
      panie stec, by sie pan wstydzil. po pierwsze z carlosa obronca jak z pi...
      wyrzutnia, a juz lepszych lewych pewnie z tysiac. ma facet kopytko i korzysta
      ale zeby sie od razu podniecac? jakbym krzysia z IIIb slyszal. kazdy kto troche
      za pila biegal i widzial troche meczow w jego wykonaniu wie ze ten kolo 10 razy
      w meczu lupie po golebiach a raz na 10 meczow cos wejdzie. a ze ladnie wejdzie,
      kiepskiej statystyki to nie zmieni. taki edson po amfie. moze spodenki ma
      przyciasne. po co nam brazylijskie podstazale spadajace gwiazdy za miliony
      wloczace sie po barach i odrabiajace panszcyzne na boisku? to juz lepiej kupic
      mlodego alka bo moze zmadrzeje i zacznie grac na poziomie. tak jak chocby
      mijajlovic, ktory robi na boisku cuda kiedy akurat wódy w zabce zabraknie.
      przypomni pan sobie laskawie puchar uefa w minionym juz sezonie, kidy wiazal
      wszystkich rowno. nie widzialem zeby carlos kiedys tak krecil (moze, o zgrozo,
      nie umie?) jezeli chodzi natomiast o pziom ligi prosze zauwazyc, iz w polskiej
      pilce tak naprawde dopiero zaczyna sie kapitalizm, wolny rynek i uczciw
      konkurencja(tyle o ile), ktora zreszta wszystko determinuje. po co kluby mialy
      kupowac pilkarzy skoro kupowaly mecze? zeby przeszkadzali i strzelali bramki
      wtedy kiedy chca a nie kiedy sedzia na wniosek prezesa im pozwoli? nastepna
      kwestia sa sumy jakie przecietny obywatel w danym kraju wydaje rocznie na pilke
      nozna w odniesieniu do dochodu. danych nie mam ale cos mi mowi ze w europie to
      my raczej nie przodujemy. zatem milosc do pilki owszem ale koniunktury brak.
      bodzcem na pewno bedzie reprezentacja. troche czasu i madrego zarzadzania
      powinno ten obraz zmienic, od jakiegos czasu mozna zaobserwowac zreszta ciekawe
      i przede wszystkim pozytywne tendencje na rynku. nie mamy moze filantropow
      miliarderow wyrzucajacych pieniadze w bloto ale mamy , werze, w miare
      inteligentnych biznesmenow(poza cupialem moze). dajmy najpierw bunkrowi upasc a
      zbudujmy maly schludny palacyk na gorze wzorujac sie na europie i unikajac
      bledow innych. wtedy w ciagu kilku lat mozemy byc na szczycie. czy naprawde
      chce pan abysmy byli rajem dla popemerytow (takim miami pilkarsakiej europy),
      wykreowanych przez media bohaterow z niegasnacym idiotycznym usmiechem bez
      krzty talentu? troche tandetna perspektywa wylania sie z panskich marzen. toast
      z pepsi za panskie zdrowie. z pozdrowieniami wyzej podpisany.
      • Gość: sirchh Re: Dlaczego Roberto Carlos nie zagra w polskiej IP: *.adsl.hansenet.de 25.06.07, 05:57
        Pan mowi, ze Mistrzostwa Europy beda - no nie bylbym tak pewnym. Po tym co
        Kaczory zrobily w Brukseli, to Europa nam na pewno nie pomoze. A na stadionach w
        Niemczech to farba po MS sie jeszcze nawet nie zaszuszyla...
    • Gość: lewy rezerwowy Dlaczego Roberto Carlos nie zagra w polskiej li.. IP: *.bsk.vectranet.pl 25.06.07, 06:24
      Panie Stec
      Zapomniałeś Pan o jednej rzeczy a może tak jak wszystkie inne media tego nie
      opłaca się wam dojrzeć (bo oczym było by pisać w poniedziałek): nad Wisłą jest
      piłkarski analfabetyzm. My nie umiemy grać w piłkę. Przecież sportowo jesteśmy
      na poziomie jakim 130 lat temu były angielskie kluby (organizacyjnie zresztą
      też). I nieraz myślę, że jest jeszcze gorzej. I żałuję, że to pokolenie
      Brychczego, Pola, Oślizły, Lubańskiego nie grało w czasach wolnego rynku.
      Bo naszym współczesnym futbolistom nie opłaca się grać dobrze w piłkę.Im
      wystarczy dobrze się sprzedać. A cezurą czasową był tu transfer Dziekanowskiego
      do Widzenia. I proszę mi tu nie wyjeżdżać, że to było w innym systemie. Od
      tamtego czasu jakby z naszej piłki uszło powietrze.
      Pamiętacie eliminacje do Mistrzostw świata w meksyku. Ograliśmy ledwo Belgię,
      która w barażach ograła Holandię, ale to Belgowie na Mundialu błyszczeli.
      Mniejsza o to. Z tamtych eliminacji najbardziej utwił mi w pamięci obrazek gdy
      Leo Bennhakker trenujący wówczas Holendrów w samotności zmierzał do szatni
      poprzegranych barażach. Za dwa lata zaczał się drugi złoty okres pomarańczowego
      futbolu, a my wpadliśmy sportowo w czarną dziurę, w której tkwimy do dziś.
      Najśmieszniejsze jest to, że gwiazdki lat dziewiędziesiątych uchodzą dziś za
      wyrocznie futbolu,komentujac od stacji do stacji czy gazety ligowe rozgrywki. W
      ten sposób media kreuja rzezcywistość każąc wierzyć w coś, co nie istnieje. I
      to nie pozwala obiektywnie spojrzeć na poziom naszej piłki. Stąd później
      stwierdzenia nie ważne w jakim stylu, ważne są trzy punkty. Owszem ważne są
      trzy punkty, ale styl też.



      • Gość: Jagiello Nawek Rumunia ma duzo lepsza lige, bardzo bogata w IP: 85.186.2.* 25.06.07, 06:33
        poruwnaniu do Polskiej. Kazdy w Polsce sie smieje z 'biednych' Rumunow, a w
        sporcie jakos sraja na nas. Kluby to mocne, pieniadze masa. A to niby kraj duzo
        biedniejszy od naszego. Co cholera robi PZPN?
    • Gość: kordian Dlaczego Roberto Carlos nie zagra w polskiej li.. IP: *.90.174.89.cable.satra.pl 25.06.07, 08:30
      Moim zdaniem główną przyczyną są kibice. W Polsce zainteresowanie naszą ligą
      jest tak naprawdę znikome. To że na pojedyncze mecze przyjdzie 15 tys., a nawet
      27 tys. jak na Lech-Legia, nie zmienia faktu że na większośc spotkań przychodzi
      garstka ludzi w porównaniu z Turcją czy klubami zachodnimi. Główne przyczyny to
      moim zdaniem fatalna opinia o meczach kreowana przez media i brak stadionów
      (chociaż przykład Kielc pokazuje że nowoczesny stadion i dobra drużyna nie
      gwarantują kompletu na stadionie, który nie poraża swoją wielkością). Skoro nie
      ma kibiców to nie ma sponsorów. I niestety nie wiem czy jest szansa na szybką
      poprawę bo wiekszośc ludzi woli obejżec mecz siedząc prze TV a nie na stadionie.
    • evident bo jesteśmy dziadami 25.06.07, 08:37
      i nie stać nas nawet na zawodników średniej klasy !
    • Gość: Maldi polityka finansowa państwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 08:39
      Panie Stec, kłania się i to bardzo.
    • Gość: x Bo to w Turcji jest Konstantynopol(Stambul) IP: *.crowley.pl 25.06.07, 08:42
      Bo to w Turcji jest Konstantynopol(Stambul). Miasto ktore do czasu zdobycia go
      przez Turkow bylo osrdokiem kultury europejskiej przez 2000lat-najpeirw jako
      greckie Bizancjum potem jako Konstantynopol.

      Juz jasne p. Stec?
    • Gość: kotlet Dlaczego Roberto Carlos nie zagra w polskiej li.. IP: *.elb.vectranet.pl 25.06.07, 08:48
      Hmmm... W Turcji, w jednej kamienicy funkcjonuje kilka firm. Jest zakład
      krawiecki (szyjący lepsze z roku na rok podróbki markowych ciuchów), jubiler,
      obowiązkowo kafeteria zaopatrująca w kawę cały budynek... W tejże samej
      kamienicy, oficjalnie nikt nie prowadzi działalności gospodarczej. I analogia
      footballowa - kluby piłkarskie w Turcji (ale nie tylko) posiłkują się lewą kasą,
      korumpują sędziów, kupują miejsca w lidze... Na względne wyczyszczenie sytuacji
      przyjdzie pewnie czas, ale dopiero wówczas, gdy owe kluby (podobnie jak i firmy
      z opisanej kamienicy) będą już znaczyły wiele. My natomiast czy to w piłce, czy
      biznesie, zaczynamy od lustrowania i opodatkowywania. Piłka nożna wcale tak
      bardzo nie potrzebuje transparentywności. Przynajmniej na pewnym etapie rozwoju...
    • jakas1 Dlaczego Roberto Carlos nie zagra w polskiej li.. 25.06.07, 09:27
      Jak się przeanalizuje zasadnicze różnice między futbolem tureckim, a polskim od
      1989 roku, to ja widzę dwie:

      1. Po pierwsze, stałe i ciągłe utrzymywanie dużej liczebności zespołów w
      pierwszej lidze (prawie cały czas 18 drużyn). Dzięki temu mnóstwo zespołów z
      najodleglejszych wschodnich regionów miało kontakt ze stambulskimi gigantami. W
      miastach takich, jak Gaziantep, Adana, Kayseri, Sivas, Erzurum, Malatya, Rize,
      Siirt, Van (zobaczcie sobie na mapie, że to jest prawie Irak) docierały
      regularnie największe kluby tureckie, co nie tylko wpłynęło na wielką
      popularyzację piłki nożnej, ale przede wszystkim znacznie zwiększyło siłę
      marketingową ewentualnych sponsorów zarówno czołowych klubów, jaki i tych z dołu
      tabeli.

      KAŻDY sponsor woli, gdy jego logo pojawia się w 17 miastach co roku, niż gdy
      pojawia sie w 9 miastach 3 razy do roku, jak to bywa w 10-zespołowych ligach.

      2. Po drugie WSPIERANIE, a nie zwalczanie fanatycznych kibiców przez kluby i
      związek. Stambulskie kluby miały w 1989 lekko licząc po ok. milionie "cichych
      wielbicieli", czyli osób identyfikujących się z klubem. W 1989 w Polsce, Legia,
      Górnik Zabrze czy Ruch Chorzów miały podobną liczbę "cichych wielbicieli".
      Tylko, że w Polsce od tego czasu zaczęło się traktowanie osób deklarujących
      przywiązanie do jakiegoś klubu jako nienormalnych. W Turcji natomiast zrobiła
      się wielka moda na kibicowanie, każdy w dzień ważnego meczu przychodzi do pracy
      w barwach itd. To się w gigantyczny sposób przekłada na właśnie sprzedaż
      pamiątek i setki innych rzeczy, wliczając przede wszystkim widownię na
      stadionach, w której nas odstawili w tym czasie pod względem liczebności o lata
      świetlne.

      PS:
      "Do 1996 roku Fenerbahce nigdy nie przeszło więcej niż jedną rundę w Pucharze
      Europy."
      Chyba powinno być "więcej niż jednej rundy"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka