Dodaj do ulubionych

Dariusz Wołowski: Srebro wygrane, srebro przegr...

08.08.07, 08:07
Byc moze nie osiągnęli tego co mogli, ale ze swoim talentem trafili na
beznadzieje organizacyjna polskiego futbolu. Nie zgodze sie, ze taki Lapinski
nie zrobil kariery. Swego czasu mial propozycje z Premiership, ale nie
skorzystal z ofert Liverpoolu, byl kapitanem i najlepszym zawodnikiem
wielkiego Widzewa. Kozminski? Czy ktos w najblizszym czasie pobije ilosc
rozegranych przez niego meczow w Serie A? Poza tym wyroznial sie w
reprezentacji...Dla mnie najwieksze rzczarowanie to rzeczywiscie Staniek.
Mial wszysto, aby zostac czolowym ofensywnym pomocnikiem Europy, a jak
skonczyl wszyscy wiemy.
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Dariusz Wołowski: Srebro wygrane, srebro przegr.. IP: *.pioneer.com.pl 08.08.07, 08:31
      A ja ten mecz bede jeszcze dlugo wspominal, choc mialem wtedy tylko
      10 lat. Tak wielkie emocje przezywalem chyba tylko jak gralismy z
      Francją na Parc des Princes i Woźniak bronił karnego Lizarazu.
    • Gość: tomcioo Re: Dariusz Wołowski: Srebro wygrane, srebro prze IP: 62.87.185.* 08.08.07, 08:59
      zgadza sie, mieli pecha, ze trafili na takich dzialaczy, pzpn i
      innych pseudodoradzcow, oraz swoj polski styl zycia, imprezy,
      alkohol, poco sie przemeczac na treningu, przeciez gralem na
      igrzyskach.
    • Gość: kibic talenty IP: *.chello.pl 08.08.07, 09:22
      sprawa jest prosta. przed io w barcelonie polacy mieli bardzo dobre
      przygotowanie motoryczne i farmakologiczne czego z wiadomych wzgledow od tamtej
      pory zadnj druzynie polskiej nie bylo dane miec takiej organizacji gry poza
      boiskowej. przeciez oni zajezdzali rywali na amen. wtedy nikt motorycznie nie
      mogl sie z nimi rownac. a hiszpanie byli lepsi. dokladniej to zjawisko jest
      opisane w historii sportu...
      • Gość: yhwh Olek Kłak IP: 212.160.172.* 08.08.07, 09:29
        Miał potencjał na najlepszego bramkarza na świecie - tak wtedy
        uważałem
        i tak uważam teraz
        a nie ma zielonego pojęcia co się z nim stało
        • Gość: seba Re: Olek Kłak IP: *.cable.ubr05.wals.blueyonder.co.uk 08.08.07, 10:09
          jest kierowca autobusu w Antwerpii albo Brukseli
          • pawel78 Re: Olek Kłak 08.08.07, 10:43
            Zgadza się. Wiadomość sprzed roku:
            sport.wp.pl/kat,42452,wid,8471456,wiadomosc.html?ticaid=143ea
    • artur74 Mielcarski? Juskowiak? 08.08.07, 09:54
      Grzegorz Mielcarski:
      Został czterokrotnym mistrzem Portugalii (1996, 1997, 1998 i 1999) i zdobywcą Pucharu Portugalii (1998) z FC Porto.

      Andrzej Juskowiak:
      W barwach Sportingu Lizbona wywalczył Puchar Portugalii w sezonie 1994/1995.
      Rozegrał 184 spotkania w Bundeslidze, strzelając 56 bramek.
      W reprezentacji Polski rozegrał 39 meczów i strzelił 13 bramek.
      • Gość: Viornisko Re: Mielcarski? Juskowiak? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 10:29
        Pamiętam te igrzyska jakby te mecze odbyły się wczoraj.
        Mielcarskiego- krajana, wbijającego gola Włochom, oglądałem te mecze
        razem ze śp. babcią, miałem wtedy 14 lat. Wszystko było jakieś inne
        prostsze.... :)
    • artur74 Dla przypomnienia: wyniki i składy z Barcelony 08.08.07, 10:07
      Turniej finałowy, Hiszpania, 24.7. - 8.8.1992:

      Grupa A
      24.7.92.Saragossa: Polska - Kuwejt 2:0 (1:0)
      Bramki: Juskowiak 2 (7, 80)
      Polska: Kłak - Wałdoch, Łapiński, Koźmiński - Adamczuk, Staniek,
      Gęsior (46-Jałocha), Brzęczek, Świerczewski - Juskowiak (84-
      Waligóra), Kowalczyk

      27.7.92.Barcelona: Polska - Włochy 3:0 (1:0)
      Bramki: Juskowiak (5), Staniek (48), Mielcarski (90)
      Polska: Kłak - Wałdoch, Łapiński, Koźmiński (82-Bajor) - Adamczuk,
      Staniek, Jałocha, Brzęczek, Świerczewski - Juskowiak (76-
      Mielcarski), Kowalczyk

      29.7.92.Saragossa: Polska - USA 2:2 (2:1)
      Bramki: Polska - Koźmiński (30), Juskowiak (42); USA - Imler (20),
      Snow (52)
      Polska: Kłak - Wałdoch, Łapiński, Koźmiński - Adamczuk (85-
      Kobylański), Staniek, Brzęczek, Bajor (46-Gęsior), Jałocha -
      Juskowiak, Kowalczyk

      Ćwierćfinał:
      1.8.92.Barcelona: Polska - Katar 2:0 (1:0)
      Bramki: Kowalczyk (43), Jałocha (74)
      Polska: Kłak - Wałdoch, Łapiński, Koźmiński - Adamczuk (80-
      Gęsior), Staniek, Jałocha, Brzęczek, Świerczewski - Juskowiak (87-
      Kobylański), Kowalczyk

      Półfinał:
      5.8.92.Barcelona: Polska - Australia 6:1 (2:1)
      Bramki: Polska - Juskowiak 3 (43, 53, 78), Kowalczyk 2 (27, 89),
      Murphy (69-samobójcza); Australia - Veart (33)
      Polska: Kłak - Wałdoch, Łapiński, Koźmiński - Adamczuk, Staniek,
      Brzęczek (83-Gęsior), Jałocha (82-Bajor), Świerczewski -
      Juskowiak, Kowalczyk

      Finał:
      8.8.92.Barcelona: Polska - Hiszpania 2:3 (1:0)
      Bramki: Polska - Kowalczyk (45), Staniek (77); Hiszpania - Quico 2
      (71, 90), Abelardo (65)
      Polska: Kłak - Wałdoch, Łapiński, Koźmiński - Staniek, Brzęczek,
      Gęsior, Kobylański, Jałocha (57-Świerczewski), Juskowiak, Kowalczyk
      • pawel78 Dzięki :-) 08.08.07, 10:17
        Wielkie dzięki - wyniki pewnie bym sobie przypomniał sam, ale
        strzelców i składów na pewno nie :-)
        Miałem 14 lat, lato było potwornie upalne; finał oglądaliśmy na
        biwaku nad Rabą na maleńkim czarno-białym telewizorku (wujo
        przywiózł specjalnie w tym celu), zasilanym chyba z akumulatora
        samochodowego. Ciotka wykrakała, że nie dociągną remisu do końca, a
        było tak blisko dogrywki...
        • pawel78 Kłak 08.08.07, 10:24
          A jeszcze jedno mi się przypomniało, niech mnie ktoś poprawi, jeśli
          się mylę... Na całym turnieju olimpijskim Kłak puścił 6 bramek. Rok
          później w Olimpii Poznań udało mu się w jednym meczu puścić więcej -
          w pamiętnej końcówce ligi, z ŁKSem... :-)
    • Gość: kilo Dariusz Wołowski: Srebro wygrane, srebro przegr.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 10:49
      ja w tym czasie byłem na festiwalu w jarocinie, prowadzacy informował o wyniku, euforia po 1 połowie i smutek po przegranej :( do dzisiaj sie ogląda powtórki w tv z rozrzewnieniem :) faktycznie szkoda kariery Rycha Stańka, ale swego czasu na chwile sie odrodził w Legii w LM, ale wtedy miał juz ksywkę "gruby Rychu" :)
      • Gość: łysy pingwin Ksywka Ryśka S.- Budyń IP: 195.187.133.* 08.08.07, 11:32
    • Gość: STA Dariusz Wołowski: Srebro wygrane, srebro przegr.. IP: *.rupa.it 08.08.07, 10:49
      Mialem przyjemnosc ogladac igrzyska we Wloszech. Tego 3:0 z Italiano nigdy nie
      zapomne. W barze przed telewizorem bylem jedynym polakiem. Niewesole miny mieli,
      pewnie chceli mi "przywalic" albo conajmniej uciszyc ale w koncu oszczedzili
      malolata (13 lat mialem).

      pozdro
    • Gość: djsw Marek Bajor! IP: *.chello.pl 08.08.07, 11:09
      Chyba jeden z niewielu, którzy tak naprawdę nie zmarnowali talentu.
      Zawsze na drugim planie, bez pseudogwiazdorskich manier. Ale za to
      solidny ligowiec, który przez kilka ładnych sezonów potrafił
      zachować dobrą formę. Zdobył Mistrza z Widzewem, a potem grał w LM,
      dobry w Amice, szkoda że żaden selekcjoner nie chciał go sprawdzić.
      Ostatnio pracuje jako trener i chyba dobrze, bo takim piłkarzom jak
      on często udawało się zostać świetnymi szkoleniowcami.
    • Gość: braat1 Re: Dariusz Wołowski: Srebro wygrane, srebro prze IP: *.centertel.pl 08.08.07, 13:06
      Widzialem ta tablice na Camp Nou, jakie oni tam bledy porobili w
      skladzie polski... Kozminski (chyba, pamiec juz nie ta) jest tam
      wymieniony trzy razy w tym raz jako rezerwowy :)
    • dfgfdg Re: Dariusz Wołowski: Srebro wygrane, srebro prze 08.08.07, 13:56
      Tak dla przypomnienia :)
      Polska - Kuwejt
      youtube.com/watch?v=6tg-cNU5wj0&mode=user&search=
      Polska - Włochy
      youtube.com/watch?v=Y9EY4jzmoxI&mode=user&search=
      Polska - USA
      youtube.com/watch?v=LxQb94VHWD0&mode=related&search=
      Polska - Katar
      youtube.com/watch?v=ZSlQLhNg35s&mode=related&search=
      Polska - Australia
      youtube.com/watch?v=ArvqZ0gm0kw
      Polska - Hiszpania (niestety nie ma skrotu)
      youtube.com/watch?v=t67_yXYVnzA
      youtube.com/watch?v=gD5fBtueC3E
      youtube.com/watch?v=l_YBLoM8TQE
      Jak to ktos wyzej napisal wtedy zycie bylo jakies takie prostsze :) (mialem 11 lat)
    • Gość: czosnek Wk...wia mnie to określenie "na tarczy" IP: 217.96.15.* 08.08.07, 14:02
      Autor pisze "Apogeum dla srebrnego pokolenia - już mocno
      przerzedzonego - był dopiero awans z kadrą Jerzego Engela na mundial
      w Korei zakończony powrotem do kraju na tarczy".

      Spartanie powiadali: życzę ci abyś wrócił z tarczą, bądź na tarczy.
      W pierwszym wypadku oznacza to honorową walkę i wygraną. Opcja "na
      tarczy" oznaczała śmierć w bohaterskiej walce. Hańbę wojownikowi
      przynosił powrót z pola walki bez tarczy, co oznaczało porzucenie
      oręża i tchórzostwo. Czyli totalną kompromitację. Patrząc wstecz na
      mundial w Korei śmiało można stwierdzić, że polacy powrócili bez
      tarczy. Ani nie zwyciężyli, ani nie polegli w bohaterskiej walce. Z
      podkulonymi ogonami, wystraszeni jak młode leszcze dali się ograć.

      Nie rozumiem, dlaczego wyrażenie "powrót na tarczy" jest używane
      powszechnie jako opis kompromitacji. Zgodnie z kulturą spartańską,
      porównanie to powinno być używane tylko w wypadku porażki
      poprzedzonej honorową i bohaterską walką. Na przykład na olimpiadzie
      w Barcelonie. Z niej nasi wracali na tarczy.
    • Gość: Wujek Lu Dariusz Wołowski: Srebro wygrane, srebro przegr.. IP: *.centertel.pl 08.08.07, 14:29
      Miałem wtedy niecałe 12 lat... To była moja druga, zaraz po MŚ 90 we
      Włoszech, sportowa impreza oglądana z moim śp. dziadkiem, który
      zaszczepił we mnie miłośc do piłki nożnej.

      Pan Wołowski pominął trochę Juskowiaka. Swego czasu był on cenionym
      zawodnikiem w Bundeslidze, który zdobywał nawet po kilkanaście goli
      w sezonie...
    • Gość: romano Karier w reprezentacji może nie porobili, ale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 17:05
      trenerami wtedy byli panowie Strejlau i Apostel - perły polskiej myśli
      szkoleniowej, którzy zamiast na młodych i głodnych sukcesów olimpijczyków,
      stawiali na takich macherów piłki jak Gucio i Rob (pamiętacie jeszcze tego
      ostatniego?)Warzycha, bramkarze Bako i Wandzik, czy w obronie Jaskulski
      Waldemar albo w ataku niezawodny Marek - aj Jezus Maria - Leśniak. Zmieniamy
      szyld i gramy dalej to było - jak pokazał czas - dobre hasło. A olimpijczycy
      grali cudownie: to było piękne lato i piękne mecze.
    • Gość: PASIAK Dariusz Wołowski: Srebro wygrane, srebro przegr.. IP: *.fema.krakow.pl 09.08.07, 23:01
      krotko acz tresciwie,szkoda,ze pominieto afere dopingowa-szybko zatuszowana po
      olimpiadzie,no bo niewazne jak wazne,ze byl sukces.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka