Gość: kris
IP: 82.177.9.*
10.01.08, 09:14
zczuba: a co Pana tak dziwi? Na Wyspach grało się ostro ale bez
celowej brutalności. Takiej brutalności jest o wiele więcej w ligach
na kontynencie (ostatnio np. VanPersie) i wśród graczy z Afryki (np.
Essien), a także w Ameryce Płd. Kolejną niemiłym zwyczajem, który
przywędrował na Wyspy z zagranicy jest symulowanie kontuzji i bólu,
czyli oszukiwanie sędziego. Tego przed laty na Wyspach nie było,
teraz jest. Najnowszy przykład to szczeniackie udawanie przez
Fabregasa strasznego urazu twarzy w meczu ligowym z Evertonem.