Gość: Wielki Docent
IP: 81.26.30.*
16.05.08, 11:26
Co ciekawe, w hokeju nie ma goli samobójczych, tzn. się ich nie rejestruje jako samobójcze, a gola przypisuje się ostatniemu zawodnikowi drużyny przeciwnej, który dotknął krażka. I tu jest ciekawy numer, bo ta bramka padła po wznowieniu i krążek wygrali Szwajcarzy, zatem w tej akcji żaden Rosjanin nie dotknął krążka (tak mi się przynajmniej wydaje) - czyli bramka powinna być zapisana na kontro Rosjanina, który walczył przy buliku. To jest dopiero numer - nawet nie dotkniesz krażka, a bramkę ci zapisują na konto. Słyszałem już zresztą parę razy o takim wypadku. Takie rzeczy tylko w hokeju na lodzie :)