haen1950
18.11.08, 15:53
"Na pierwszym posiedzeniu nowego zarządu prezes Lato powiedział
członkom w zaufaniu, prosząc ich o czasowe zachowanie dyskrecji, iż
dokopał się do pisma potwierdzającego przekazanie selekcjonerowi Leo
Beenhakkerowi przed finałami Euro 2008 premii w szokującej wysokości
miliona dolarów! - czytamy w dzienniku "POLSKA The Times".
Dokument podpisany został jedynie przez byłego prezesa PZPN, a więc
decyzja o przyznaniu Holendrowi tej niebotycznej i zupełnie
niezrozumiałej nagrody została podjęta jednoosobowo, bez zgody
poprzedniego zarządu PZPN."
Fiuu, fiuu! Listek może nie wrócić z antypodów.