Gość: Romoslav
IP: 213.134.188.*
28.11.08, 21:42
Jeśli nie będzie zdecydowanej i skłaniającej do myślenia sankcji dla obu
klubów, a sprawa "rozejdzie się po kościach", uznać będzie można, że
akceptujemy hodowanie na własnym podwórku hydry antysemityzmu, rasizmu,
ksenofobii i bezmyślności. Mało tego - uważam, że okoliczność, iż zdarzenie
miało miejsce podczas meczu derbowego, gdzie emocje [przyznajmy szczerze,
raczej nie sportowe] sięgają zenitu, nie jest żadnym usprawiedliwieniem.
Przymykając oko na jawne łamanie prawa, na anty - sportową postawę, sami
wyznaczamy standardy. To nie jest normalne. Nie sprawiajmy wrażenia, że na
stadionie w przeciwieństwie do "normalnego życia" takie zachowania są
akceptowalne. Nie są. Jeśli ludzie nastawieni jawnie na nienawiść znajdują
pomoc i wsparcie w strukturach klubów ekstraklasy, a takim należałoby uznać
milczenie w tej sprawie, to nie dziwmy się, że polskie mecze piłkarskie i
trybuny stadionowe są kojarzone z patologią i działają jako antyreklama piłki
nożnej.