fornitta
10.01.25, 10:46
Czyli Małgorzaty Musierowicz. Na starość jej odklepało i literacko się popsuła, ALE- było nie było, kultowa pisarka dziecięco-młodzieżowa. Ja się na jej książkach wychowałam. Życzę zdrowia, pogody ducha i jak chce, niech pisze dalej- mam masochistyczną przyjemność z czytania koszmarków postjeżycjadowych ;)