lastboyscout
20.03.25, 12:01
I ktoremu pismakowi uwierzyc?
Temu, ktory pisze, ze koszty pracy bija rekordy:
forsal.pl/praca/wynagrodzenia/artykuly/9760840,koszty-pracy-wystrzelily-polska-z-kilkukrotnie-wiekszym-wskaznikiem-n.html
Czy temu, ktory twierdzi ... dokladnie odwrotnie:
www.bankier.pl/wiadomosc/Polski-rynek-pracy-zaskoczyl-ekonomistow-Wzrost-plac-ostro-wyhamowal-8910865.html
Jezeli uwierzyc pierwszemu "redaktorowi" to trudno uznac, ze wsrod skladnikow kosztow pracy wzroslo cokolwiek innego niz place.
Trudno sadzic, ze adekwatnie lub wiecej do plac wzrosla wydajnosc pracy.
A to MUSI spotegowac inflacje.
Pozostaje pytaniem jak te wskazniki sie rozjezdzaja i jak dlugo zdolaja sie rozjezdzac
bo RPP (wbrew temu co ostatnio bredzi) pojdzie grubo w gore a to dobije rekorodowo zawalony/zakorkowany rynek kredytowy, zarowno inwestycyjny, komercyjny jak i konsumpcyjny.
Jezeli jednak racje mialby drugi z "redaktorow" tymbardziej to zaszkodzi splacie kredytow tymbardziej, ze rynek powinien rownolegle wlaczyc uruchomic bufory bezpieczenstwa czyli wyzsze bezrobocie
(wzrost bankructw juz nastapil)
Jest ekonomiczny medrzec, ktory mowi, ze zloty wkrotce bedzie po 3.31 za dolara ... He, he !
Bezapelacyjnie !
Do samego konca jego, jego forum i polskiego liberalizmu.