Dodaj do ulubionych

Kulinarny zakątek

05.01.26, 20:09
Upiekłam smaczny chleb na zakwasie i drożdżach z dodatkami. Dodałam kwaśnego mleka,
Obserwuj wątek
    • dynamic_pulse Re: Kulinarny zakątek 16.01.26, 10:00
      Co dzisiaj pichcicie? Niech stefcia przygotuje coś na słodko, dam się skusić.
      • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 16.01.26, 10:13
        Dzisiaj jadę na imprezę, ale jutro coś wam upichcę:-)
        • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 16.01.26, 10:14
          Z rana ugotowałam mężowi zupę.
          • negativum Re: Kulinarny zakątek 16.01.26, 11:56
            xstefciax napisała:

            > Z rana ugotowałam mężowi zupę.

            Czarną polewkę? :)
      • boggi_dan Re: Kulinarny zakątek 16.01.26, 12:05
        dynamic_pulse napisał(a):

        > Co dzisiaj pichcicie? Niech stefcia przygotuje coś na słodko, dam się skusić.
        Sam nie umiesz nic ugotować. Żona ci koryto pod nos podstawia?
        • dynamic_pulse Re: Kulinarny zakątek 16.01.26, 15:26
          Nie zrozumiałeś mojego wpisu i od razu agresja. Nie pytałem o gotowanie, tylko o pieczenie. W gotowaniu to czapeczką bym cię nakrył i lwom rzucił na pożarcie.
    • negativum Re: Kulinarny zakątek 16.01.26, 11:55
      Nie lubię drożdży w kruchu…
      • negativum Cd. 16.01.26, 12:24
        negativum napisał:

        > Nie lubię drożdży w kruchu…

        Pojedź sobie do Jugoli i powiedz, że chcesz chleb, to wyłupią na ciebie oczy.
        Tam się zachowało kruch.
        W polskim zachowało się "okruszek", "okruch".
        Słowo chleb jest pochodzenia germańskiego.
        starogermańskie "hlaiba".

        Hlaiba oznacza produkt zbożowy zrobiony na zakwasie. Tym się różni od podpłomyka.
        Pajda :) Hlaiba :)

        To coś takiego jak ze Wrocławiem, Niemcom trudno było to wymówić więc zmienili to na Breslau, czy Bawarszycy na Preslau.
    • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 17.01.26, 20:03
      Gotuję sobie grysik na kolację, bo lubię smaki dzieciństwa:-)
      • negativum Re: Kulinarny zakątek 17.01.26, 20:20
        xstefciax napisała:

        > Gotuję sobie grysik na kolację, bo lubię smaki dzieciństwa:-)

        Dawno nie tego jadłem :)
        • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 17.01.26, 20:32
          Tak myślałam:-)
          • boggi_dan Re: Kulinarny zakątek 17.01.26, 21:36
            Ja dzisiaj żurek. Jutro rosół. Czytałem, że obniża ciśnienie. Z małą dawką soli. Mam teraz dodatkową osobę do wyżywienia.
            • negativum Re: Kulinarny zakątek 17.01.26, 21:53
              boggi_dan napisał:

              > Ja dzisiaj żurek. Jutro rosół. Czytałem, że obniża ciśnienie. Z małą dawką so
              > li. Mam teraz dodatkową osobę do wyżywienia.

              Jutro do przyjdą po ciebie za Żurka :)
            • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 17.01.26, 21:54
              Mąż zrobił dziś dobre kotlety mielone i upiekł je bez tłuszczu w piekarniku.
              • negativum Re: Kulinarny zakątek 17.01.26, 22:05
                xstefciax napisała:

                > Mąż zrobił dziś dobre kotlety mielone i upiekł je bez tłuszczu w piekarniku.
                >

                Za kilkaset zł, masz frytkownicę beztłuszczową. Kupiłem taką za 100wkę. Ale wiadomo jestem Żyd :)
                • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 24.01.26, 22:25
                  Kupiłam miesiąc temu.
    • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 24.01.26, 14:20
      Dzisiaj mąż smaczny kapuśniak ugotował i zapiekl schab. Dobrze czasami zostawić drugą połówkę w domu:-)
      • irsila Re: Kulinarny zakątek 24.01.26, 15:39

        Żadnych bajerów beztłuszczowych nie chcę!
        One tylko miejsce w kuchni zajmują!
        Przez lata frytki, we frytkownicy smażyłam,
        kiedy dzieci, na utrzymaniu miałam.
        Niedawno, odstawiłam,
        gdyż nie mam komu ich robić.
        Syn zmarł
        a mąż frytek nie spożywa.
        Czasem dla siebie z jednego ziemniaczka,
        je sobie usmażę, na patelni,
        po usmażeniu na jednej stronie, przewracając, na łyżce oleju,
        co jeszcze, jakoś nie szkodzi.
      • dynamic_pulse Re: Kulinarny zakątek 24.01.26, 16:16
        Domator z niego, widać ma talent kulinarny. Czyżbyś jego podniebieniu nie dogadzała, nie ma zaufania?
        • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 24.01.26, 16:33
          Ma, ale miałam dzisiaj ważny wyjazd i poradził sobie beze mnie. Dobrze gotuje i piecze.
          • boggi_dan Re: Kulinarny zakątek 24.01.26, 21:00
            xstefciax napisała:

            > Ma, ale miałam dzisiaj ważny wyjazd i poradził sobie beze mnie. Dobrze gotuje i
            > piecze.
            >
            Taki mąż to skarb. Szanuj go i bądź na dobre i złe.
            • negativum Re: Kulinarny zakątek 24.01.26, 21:20
              boggi_dan napisał:

              > xstefciax napisała:
              >
              > > Ma, ale miałam dzisiaj ważny wyjazd i poradził sobie beze mnie. Dobrze go
              > tuje i
              > > piecze.
              > >
              > Taki mąż to skarb. Szanuj go i bądź na dobre i złe.

              Morda mi się śmieje. Moja, też mówiła, że była by głupia jakby mnie zostawiła. Zrobić obiad (zwyczajowo na 5 osób) czy 16 to nie był dla mnie problem.
              • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 15:28
                Dzisiaj barszcz biały ugotowałam. Smaczny, dodałam dużo majeranku. Oczywiście na domowym zakwasie i swojskiej kiełbasie.
                • dynamic_pulse Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 16:25
                  Obiadokolacja jak się patrzy, do tego jeszcze grzanki, lub coś innego. Życie na bogato.
                  • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 17:33
                    Czasami trzeba zrobić szybki obiad. Lubimy barszcz.
                • negativum Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 18:13
                  xstefciax napisała:

                  > Dzisiaj barszcz biały ugotowałam. Smaczny, dodałam dużo majeranku. Oczywiście n
                  > a domowym zakwasie i swojskiej kiełbasie.

                  Wolę zakwas na życie:)
                  • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 18:30
                    Robię zakwas z mąki żytniej.
                    • negativum Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 18:42
                      xstefciax napisała:

                      > Robię zakwas z mąki żytniej.

                      No to robisz żurek, a nie barszcz biały.
                      • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 18:49
                        Możliwe, ale my tak go nazywamy od zawsze.
                        • negativum Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 18:54
                          xstefciax napisała:

                          > Możliwe, ale my tak go nazywamy od zawsze.

                          Przegląd od AI
                          Żurek a barszcz biały – czym się tak naprawdę różnią?
                          Główna różnica między żurkiem a barszczem białym to rodzaj zakwasu: żurek robi się na zakwasie żytnim, co nadaje mu intensywniejszy, kwaśny smak i szarawy kolor, a barszcz biały na zakwasie pszenicznym, co sprawia, że jest łagodniejszy, jaśniejszy i bardziej kremowy, często z dodatkiem śmietany, podczas gdy żurek jest gęstszy i może zawierać więcej wędzonki i chrzanu
                          • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 18:58
                            Dziękuję za wyjaśnienie.
                            • negativum Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 19:14
                              xstefciax napisała:

                              > Dziękuję za wyjaśnienie.

                              Rodzajem barszczu jest zalewajka. Syta zupa.
                              aniagotuje.pl/przepis/zalewajka
                              • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 19:36
                                Zalewajka jest pyszna, ale nie umiem jej zrobić. Muszę kiedyś zmierzyć się z tym przepisem. Często korzystam z przepisów Ani. Wszystko mi zawsze wychodzi.
                                • negativum Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 20:14
                                  xstefciax napisała:

                                  > Zalewajka jest pyszna, ale nie umiem jej zrobić. Muszę kiedyś zmierzyć się z ty
                                  > m przepisem. Często korzystam z przepisów Ani. Wszystko mi zawsze wychodzi.

                                  To stare wiejskie zupy. Chłop pracował na polu cały dzień, przychodził i chciał coś zjeść sytego.
                                  Żurek może stać w temperaturze pokojowej przez kilka dni. Jak nie zjedli wszystkiego na raz, to na drugi dzień. Podobnie jak zalewajka. Dawniej nie było lodówek. U moich od babci było oddzielne pomieszczenie do gotowania. Tak robiono. W lecie było tam gorąco gdyż cały czas palił się piec. Gar już gotowej zupy stawiało się z dala od od paleniska. Kto przychodził nalewał sobie ile chciał. Młodzi nie wiedzą jak się teraz żyje. W piecu chlebowym rozpalano ogień na dobrym drzewie. Nagrzewało się go. Potem wyciągało się popiół. Ale był za gorący do pieczenia chleba. Więc co jakiś czas wrzucano szczyptę mąki. Jak się paliła, było za gorąco. Jak się nie paliła, można było wsadzać ciasto.
                                  A potem śmietana i odrobinę cukru na pajdę.
                                  • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 20:19
                                    Mieliśmy podobne dzieciństwo:-)
                                    • negativum Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 20:54
                                      xstefciax napisała:

                                      > Mieliśmy podobne dzieciństwo:-)

                                      Ale nie chodziłaś koniem orząc czy bronując :)

                                      Sprawdź pocztę, proszę.
                                      • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 21:14
                                        Chodziłam, ale pewnie ty więcej.
                                        • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 21:17
                                          Znam życie na wsi, mieliśmy 6 hektarów, konia, 2-3 krowy, świnie, kury , kaczki a nawet gęsi. Od dziecka pracowałam ciężko i nawet mi to sprawiało frajdę:-)
                                          • negativum Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 21:42
                                            xstefciax napisała:

                                            > Znam życie na wsi, mieliśmy 6 hektarów, konia, 2-3 krowy, świnie, kury , kaczki
                                            > a nawet gęsi. Od dziecka pracowałam ciężko i nawet mi to sprawiało frajdę:-)


                                            Moi trochę więcej. Jeździłem tam długo w wakacje. Krów nie doiłem, ale wyprowadzałem ja na łączkę. Najbardziej nie lubiłem nabijać tytoniu do suszenia. Ale w polu lubiłem robić. A wieczorem ogniska. Pieczone ziemniaczki… Same chłopy przy ognisku nie siedzieli :) Wieś to specyficzna kultura. Okażesz się świnią, to cię zjedzą :) A z belki dachowej skakałaś w stodole na siano?

                                            Nie wiem tylko dlaczego obecnie tak nie lubią liberały wsi? To cudowni ludzie, żyjący tam od dziada, pradziada.
                                            • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 22:00
                                              Pewnie, że skakałam z przewrotem w przód i za belkę z wozu podawałam na zapole ciężkie snopy żytnie. Byłam silna i wysportowana.
                                              • negativum Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 22:09
                                                xstefciax napisała:

                                                > Pewnie, że skakałam z przewrotem w przód i za belkę z wozu podawałam na zapole
                                                > ciężkie snopy żytnie. Byłam silna i wysportowana.

                                                Drzewiej nie było smartfonów. Posiadam telefon, bo trzeba wysłać SMS, by potwierdzić przelew, zadzwonić, ale śmieszą mnie ludzie, którzy chodzą, czy siedzą w komunikacji miejskiej z telefonem w rękach.
                          • negativum Re: Kulinarny zakątek 26.01.26, 19:10
                            negativum napisał:

                            > xstefciax napisała:
                            >
                            > > Możliwe, ale my tak go nazywamy od zawsze.
                            >
                            > Przegląd od AI
                            > Żurek a barszcz biały – czym się tak naprawdę różnią?
                            > Główna różnica między żurkiem a barszczem białym to rodzaj zakwasu: żurek robi
                            > się na zakwasie żytnim, co nadaje mu intensywniejszy, kwaśny smak i szarawy kol
                            > or, a barszcz biały na zakwasie pszenicznym, co sprawia, że jest łagodniejszy,
                            > jaśniejszy i bardziej kremowy, często z dodatkiem śmietany, podczas gdy żurek j
                            > est gęstszy i może zawierać więcej wędzonki i chrzanu

                            Barszcz biały zrobiony na pszenicy zawiera więcej glutenu. Jest przez to bardziej kremowy.

                            Robię taki mieszany. Zakwas żytni i łyżka mąki pszennej dla zagęszczenia, nie fermentowanej, bo zakwas żytni wystarczająco go zakwasił.
                            A co do niego włożysz, to już to już od Ciebie zależy. Na Śląsku dokładają też ziemniaki. Można dodać też i drobno siekaną marchewkę, cebulę (ale nie dużo). Trochę selera, pietruszki. Dla aromatu, kilka leśnych grzybków.

                            Potem wkładki, wędzona i biała kiełbasa, jajo na twardo. Co chcesz dodajesz.
                            pl.wikipedia.org/wiki/Barszcz_(potrawa)
                            • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 31.01.26, 15:43
                              U mnie się piecze szarlotka. Wpadłam na chwilę do domu i jadę z powrotem do mamusi. Miłego popołudnia:-)
                              • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 31.01.26, 21:23
                                Mamusia mi dzisiaj mówiła, ze zmiocosz jest dobry. Nigdy go nie jadłam. Znacie taką potrawę? Gotowałam dzisiaj obiad na piecu kuchennym:-) Powrót do dzieciństwa:-)
                                • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 31.01.26, 21:24
                                  Na blasze:-)
                                  • negativum Re: Kulinarny zakątek 31.01.26, 21:39
                                    xstefciax napisała:

                                    > Na blasze:-)

                                    Wiem. Ale tej potrawy nie znam. Nawet jej nazwa nie obiła mi się uszy.
                                • dynamic_pulse Re: Kulinarny zakątek 01.02.26, 11:51
                                  xstefciax napisała:

                                  > Mamusia mi dzisiaj mówiła, ze zmiocosz jest dobry. Nigdy go nie jadłam. Znacie
                                  > taką potrawę?
                                  >

                                  Spotkałem się z nazwą potrawy zmiocorz, inaczej pasztet ziemniaczany.
                                  Dobrze przyrządzony podobno smakuje, jest to prosta potrawa...nie jadłem.
                                  • xstefciax Re: Kulinarny zakątek 01.02.26, 14:06
                                    To ponoć najbardziej regionalna potrawa z kieleckiego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka